koba14
07.05.14, 15:28
Trafiłam na to forum w chwili ogromnego doła, rozżalona, poniżona wręcz upokorzona. Z opisu sądziłam, że trafiłam w miejsce gdzie mogę się wyżalić, ale jednocześnie ostrzec inne kobiety przed konkretną osobą. Opisałam swój przypadek wierząc, że niejedna zastanowi się choć przez moment czy warto jest ufać słowom, przysięgom, wyznaniom kogoś lekko podchodzącego do życia poznanego na portalu, kto zostawi ją w największej potrzebie jak zużyty i znudzony łach. Bo Pan się rozmyślił, bo Pan kochał najbardziej 2 cm przed. Nikt nie wie co może go za chwilę w życiu spotkać, ale z pychą i wyższością sądzi, że jego to nie będzie dotyczyło. Może się przeliczyć.
Tak jak napisałam, odezwałam się na tym forum, bo zostałam przez kogoś paskudnie potraktowana, bo spotkała mnie choroba, której dalszy ciąg jest kwestią czasu a ta osoba uciekła jak szczur dorabiając filozofię sobie właściwą. Na nim ciążyła szczególna odpowiedzialność, bo każdy wie, że chorego człowieka nie jest honorem zostawiać, bo chory potrzebuje sił do życia, do walki o to życie, do czasami oddychania. Zawsze można winę znaleźć w przesolonej zupie. Czemu ta zupa nie przeszkadzała przez ileś miesięcy czy lat? Nie chodzi mi o to aby się odegrać, bo chociaż jest to naturalne to jednak wiem na dziś, że dla mnie nie będzie to żadnym pocieszeniem. Bo i po co? Natomiast sztuką jest zabić w człowieku chęć do życia, zabić nadzieję i udawać, że nic się nie stało. On tą sztukę posiadł.
Kiedy się już tu na tym forum otworzyłam spotkałam się z zachowaniem, które jest no nie fajne. Nie prosiłam nikogo aby mnie wyręczał, aby robił coś za mnie. Tak się stało. Po czym kontakt został powiedzmy ograniczony. Kobieta kobiecie... Kobieta oszukana drugiej kobiecie na krawędzi. W ten sposób osoba, która mnie doprowadziła do takiego stanu w jakim jestem otrzymała prezent w postaci argumentu, kija do walenia we mnie. Jego wcale nie interesuje co się ze mną dzieje, jego interesuje aby nie powstał rys na jego pieczołowicie budowanym wizerunku. To co ze mną wyczyniał nadaje się do prokuratora, ale on tego nie jest w stanie zrozumieć. Będzie dokładał wszelkich sił aby siebie oczyścić, bo ja już zostałam przez niego wyautowana. Ja dla niego nie jestem człowiekiem. Jestem problemem. Dobrze żeby mnie już ten rak skończył, bo nie wiadomo co jeszcze mogę wymyślić a on chce używać.
Dlatego proszę nie róbmy sobie kłopotów większych niż mamy. Nie przysparzajmy sobie stresu. Możemy przecież inaczej się ostrzegać a panowie, którzy mają coś na sumieniu chętnie zaglądają na to forum w trosce o swoje seksualne perspektywy. Nie chciałabym nikogo podejrzewać, że jest na tym forum z innych powodów niż oszukanie przez portalowego playboya.
Oczywiście jestem na forum publicznym więc każdy może napisać co chce, ale jeśli nie musi to prosiłabym o nie komentowanie tego wątku.