cześć kobietki

dziś skończyłam clapotis(prezent urodzinowy dla przyjaciólki- że tez nie miała
sie kiedys urodzić tylko pod koniec lipca). za tydzień jadę na rekolekcje
oazowe ,na których nie można pojkazywac ramion.w związku z powyższym chciałam
sobie zrobić najbanalniejszego shruga...wiem,że raglanem tył i rekawki,a jakis
przodzik w tym jest? temperatura nasuwa mi najrózniejsze pomysly,ale chyba
zaden z nich nie jest właściwy

pozdrawiam z "tropiku"
kasia