Dodaj do ulubionych

KM przewoźnikiem dobrym jest :/

09.02.06, 09:21
No, kto miał wątpliwą przyjemność jechać dziś rano pociągiem z Dęblina do
Wawy z Otwocka o 6.49?? Heh, przyjechała jedna jednostka.. Ledwo można się
było wcisnąć do pociagu; na każdym przystanku tasowanie - wysiadających ze
wsiadajacymi plus już jadących, miłe komentarze.. ciasno, jak za starych
dobrych czasów PKP..
W Olszynce jednak pociąg się zatrzymał na amen, bo przed nim stała SKM (CKM,
jak ją nazywają kolejarze z Olszynki)..
Heh, autobus 102 miał dziś dodatkowych pasażerów..

Co jest grane??
Czy KM może zejść jeszcze niżej niż na psy??
Obserwuj wątek
    • chiste Re: KM przewoźnikiem dobrym jest :/ 09.02.06, 09:24
      O jej!
      Ja też miałem dziś identyczną przygodę...

      _______
      Ospo czorna!
      Idź do Dorna!
      • grzeg_sz1 Trzeba było jechać Wałem, bez problemów 09.02.06, 09:38
        jak się chce rozbijać pociągami to czasami są takie atrakcje;-)
        • chiste Ci z Kresów maja prze...ne 09.02.06, 09:45
          Nie dość, ze tylko 702 albo MiniakoWilgi (tylko w dni powszednie), to jeszcze
          super woda z kranu.

          Trzeba było jechać pociągiem. Jest fajnie. Można się przytulić, a jak się
          popsuje pociąg, to jest jeszcze pierdyliard możliwosci dojechania bez czekania
          dłużej niz 5 minut. A jak Miniak wałowy np. w Błotach złapie snejka, to pupa
          blada.
          _______
          Ospo czorna!
          Idź do Dorna!
          • sobiepanna Ja też miałam przygodę 09.02.06, 09:54
            ale tuż za Radością. Po informacji od konduktora większość ludzi wyskoczyła z
            pociągu w kilometrowe zaspy i zaczęła iść w kierunku przystanku autobusowego.
            Jak byłam tuż przed peronem rzeczony pociąg odjechał sobie w stronę Wawki :)
            Ale zaraz podjechał jakiś otwocki, więc tylko 20 minut spóźnienia.
            Kurcze bez takich atrakcji to byśmy z nudów pomarli w składach KM.

            P.S. Znaczna część pociągów jeździ teraz tylko jednym składem. Z jednej strony
            źle, bo ciasno szczególnie tym, którzy wsiadają dalej. Z drugiej strony w końcu
            te pociągi nie wożą powietrza, co ekonomicznie jest uzasadnione i właściwie mi
            się podoba. Szczególnie dlatego, że jakoś nie zdarza mi się nie złapać miejscówki ;)
            • chiste To nie jest ekonomiczne uzasadnienie 09.02.06, 10:22
              Przewoźnik ma obowiazek zapewnic ci godne warunki podróży. Zawierasz z nim
              umowę, kiedy kupujesz bilet, i ta umowa zobowiązuje przewoźnika do zapewnienia
              tobie m.in. komfortu podróży i dojazdu do celu na czas. Problemem może być
              udowodnienie, że z winy przewoźnika poniosłaś szkodę, co w przypadku jakości
              usług oferowanych przez KM może się zdarzyć. Jeżeli np. jakaś pani zemdleje w
              pociągu nabitym jak dzisiejsze EN57-1908 o 6:49 z Otwocka i zdepczą ją ludzie,
              to ma duże szanse na odszkodowanie. Podobnie jak ludzie stale spóźniający się
              do pracy z winy KM; notoryczne opóźnienia pociagow powoduja straty u ludzi
              dojezdżajacych nimi do pracy - nagany u pracodawcy, niższe pobory. Ma to
              związek z funkcjonowaniem kolei.
              A to, że jedzie w porannym szczycie jedna jednostka nie ma żadnego
              ekonomicznego uzasadnienia. Rano i popołudniu pociąg miałby pasażerów nawet na
              3 jednostki. Powód jest zupełnie inny - KM mają za mało jednostek do obsługi
              wszyskich połaczeń, więc skracają składy. Stare EN57 często się psuja i stąd
              może zdarzyć się taka sytuacja jak dziś, że zamiast 2 jednostek (które gdzies
              się zepsuły) w szczycie pojedzie zapas, a to z reguły jest tylko 1 skład.
              KM z jednostkami słabo przedzie. To było bardzo widoczne po zmianie rozkładu
              jazdy na liniach wołominskiej, grodziskiej i radomskiej. Np. na linie radomską
              KM wypozyczyły 2 składy pietrusów (wagony BiP z lokomotywą), żeby zwolnione w
              ten sposów 2 składy EN57 wydłużyły pojedyńcze, zapchane po sufit pociagi
              jeżdżące z Tłuszcza i Grodziska.

              _______
              Ospo czorna!
              Idź do Dorna!
              • sobiepanna Re: To nie jest ekonomiczne uzasadnienie 09.02.06, 10:36
                Ja jeżdżę 7.24 z Celesi i wg mnie w nim 1 jednostka wystarcza.
                Pociąg nie jest nabity po dach. Jak jeździły dwie, to były luzy. Zupełnie bez
                sensu. I do tego kursu się odnoszę. Ten 17.15 z W-wy i 19.20 też postatnio mają
                po 1 składzie. Współczuję serdecznie, jak ktoś stoi godzinę, ale takie przypadki
                są ekstremalne. Przewoźnik zapewnia ci godne warunki, ale nie gwarantuje miejsc
                siedzących. Jeśli komuś sie zdarzy postać 15 minut zanim zwolni się miejsce, to
                to jeszcze nie jest koniec świata.

                Natomiast jeśli ten wcześniejszy poranny jest nabity, to złóżcie skargę zamiast
                tu ujadać:

                "Skargi odnośnie nowego rozkładu jazdy KM można kierować pod następujący numer
                telefonu lub pod adres e-mail:
                (022) 473 82 56 c.bartosinski@mazowieckie.com.pl "
                • chiste Misia, skarga już złożona! 09.02.06, 10:42
                  A ja sobie poujadam. Bo kurde bele - lubię to!
                  A KM naprawdę są jak rząd Marcinkiewicza - dobre PR, złe rządzenie, brak kasy.
                  Powaga!
                  _______
                  Ospo czorna!
                  Idź do Dorna!
                  • sobiepanna Re: Misia, skarga już złożona! 09.02.06, 11:02
                    1. Nie mów do mnie 'Misia'!
                    2. Ja nie przeczę, że KM takie są, ale w moim porannnym pociągu akurat objawił
                    się ich rozsądek.
                    3. Rozumiem, że w tym kontekście poranna jazda z przystankami to 'markowanie
                    kroku'... No to czekam na konduktorów wołających 'Yes, yes, yes' zamiast 'gotów'
                    ;)
                • francesca12 To jest żadne uzasadnienie 09.02.06, 11:42
                  > Ten 17.15 z W-wy i 19.20 też postatnio mają po 1 składzie. Współczuję
                  > serdecznie, jak ktoś stoi godzinę, ale takie przypadki są ekstremalne.

                  Widocznie ekstrema stała się normalnością..


                  > Przewoźnik zapewnia ci godne warunki, ale nie gwarantuje miejsc siedzących.
                  > Jeśli komuś sie zdarzy postać 15 minut zanim zwolni się miejsce, to to
                  > jeszcze nie jest koniec świata.


                  Dla mnie godne warunki, to właśnie miejsce siedzące. Właśnie tego wymagam od
                  przwoźnika, nawet jeśli on tego od siebie nie wymaga :D
                  Aha, i nie 15 minut, tylko jak się wdepnie na Powiślu, to stoi się do Otwocka,
                  przy większym szczęściu do Józefowa, czyli znacznie więcej..
                  Ja wytrzymuję na stojąco góra do Wawra, potem sobie kucam i coś czytam. Patrzą
                  się na mnie jak na wariatkę..


                  Ja też się mazowieckim poskarżę!
                  • przewoz_pw Re: To jest żadne uzasadnienie 10.02.06, 17:07
                    > Dla mnie godne warunki, to właśnie miejsce siedzące.
                    No tak, to tylko w Erze... Tabor podmiejski i miejski wszędzie konstruowany jest
                    na dużą liczbę miejsc stojących, a małą siedzących... Akurat w naszych kochanych
                    EN57 jest inaczej, ale już SKM ma inaczej to zrobione i jest nastawione głównie
                    na miejsca stojące...
            • francesca12 Re: Ja też miałam przygodę 09.02.06, 10:27
              A kto skakał z pociągu w śnieg po kolana przed stacją w Falenicy we wtorek ok
              18?? i jechał miniakiem do Otwocka??
              Też jeden skład.., jak się wsiada na Powiślu, to nie ma szans na miejscówkę :D
              światło najpierw było, potem go zabrakło :D
              zatrzymani w czasie i przestrzeni, z przyprawionymi gębami :D


              > Z drugiej strony w końcu te pociągi nie wożą powietrza, co ekonomicznie jest
              > uzasadnione i właściwie mi się podoba.

              Jasne, nie wożą powietrza, bo go w tych 1-składowych pociagach nie ma !!
              Żeby każdy tak zadbał o higienę osobistą przed wyjściem z domu albo kupił gumę
              Orbit, ile by było przyjemniej..
          • grzeg_sz1 Re: Ci z Kresów maja fantastycznie 09.02.06, 10:03
            blisko kościół, monopol, świeże powietrze, cisza i spokój.
            Świder bliziutko.
            Zwykła zazdrość przez Ciebie przemawia;-)
            • chiste Re: Blisko kosciół i monopol... 09.02.06, 10:23
              Kolego! Do tego to akurat wszędzie w Otwocku jest blisko.
              _______
              Ospo czorna!
              Idź do Dorna!
      • francesca12 Re: KM przewoźnikiem dobrym jest :/ 09.02.06, 10:18
        6.49 to chyba najbardziej "chodliwy" pociąg..
        Średnio lubię takie przygodowe scenariusze.. To, co się dzieje na kolei, to
        czeski film :D nigdy nie wiadomo, czy przyjedzie pociąg, no i ile go
        przyjedzie: ostatnio przeważają pociągi 1-składowe..
        1 skład plus gasnące światło, to jest to !!


        Ale jak można nie lubić tego polskiego bajzlu, tego widocznego na każdym kroku
        PRL-u pożenionego z mglistymi zarysami pretensji do europejskości..
        • chiste Re: Gasnące swiatło 09.02.06, 10:33
          Pociag 6:49, czyli Dęblin-Warszawa Express (w latach 1960-1989 zwany Dymiącą
          Pilawą), zawsze ma te same zalety:

          - obowiązkowo miejsca stojące;
          - pasażerowie śpiący w otwartą buzią;
          - zapach czosnku;
          - zaparowane szyby;
          - termostat ustawiony na "maksimum grzania"
          - przekręcone jarzeniówki, żeby lepiej się spało;
          - rączki wszystkich wywietrzników przekręcone w pozycji "Z", czyli zamknięte.

          Kiedy wsiadam do tego pociągu, to najpierw gul mi skacze, a potem wykonuję
          kilka idiotycznych czynności:
          - przekręcam termostat na "minimum grzania";
          - otwieram wszystkie wywietrzniki w przedziale, szturchajac przy tym spiących
          na siedzeniach z rozdziawionymi buziami;
          - przekręcam przynajmniej jedną jarzeniówkę, powodując jasnośc i powszechny
          pomruk niedźwiedziowy.

          Ruszam się przy tym jak w narkotycznym transie i mam strasznie zacietrzewioną
          minę. Moja żona wstydzi się za mnie.

          _______
          Ospo czorna!
          Idź do Dorna!
          • francesca12 Re: Gasnące swiatło 09.02.06, 11:53
            > - obowiązkowo miejsca stojące;
            > - pasażerowie śpiący w otwartą buzią;
            > - zapach czosnku;
            > - zaparowane szyby;
            > - termostat ustawiony na "maksimum grzania"
            > - przekręcone jarzeniówki, żeby lepiej się spało;
            > - rączki wszystkich wywietrzników przekręcone w pozycji "Z", czyli zamknięte.

            No tak, takie są fakty.. Nic dodać, nic ująć.. W Starej Wsi jest taki sam stan,
            tylko może głębszy sen pasażerów..
            Do przedziału wchodzi się na własną odpowiedzialność..


            I nic się nie zmienia od lat 70-tych, 80-tych, kiedy moi rodzice dojeżdżali do
            Wawy.. wtedy podobno połowa pociągu była pijana.. jak wracała z roboty..

            > Kiedy wsiadam do tego pociągu, to najpierw gul mi skacze, a potem wykonuję
            > kilka idiotycznych czynności:
            > - przekręcam termostat na "minimum grzania";
            > - otwieram wszystkie wywietrzniki w przedziale, szturchajac przy tym spiących
            > na siedzeniach z rozdziawionymi buziami;
            > - przekręcam przynajmniej jedną jarzeniówkę, powodując jasnośc i powszechny
            > pomruk niedźwiedziowy.

            Ach, jak te śpiochy nie lubią takich zuchwalców :D
            • chiste Chciałem jeszcze dodać... 09.02.06, 12:14
              ... wybaczcie te naturalistyczne szczegóły :-)
              Chciałem jeszcze dodać, że przez całą drogę... No może do Anina, bo w Aninie
              wysiada duzo pasażerów z tego pociągu i trochę zdąży sie wywietrzyć, po
              otwarciu wywietrzników w Otwocku...
              No więc... Do Anina truchleję, zeby ktoś nie puścił wiatrów. Jak ktoś nie
              wytrzyma, to robi się naprawde słodko. A dzisiaj wyjatkowo nabity pociąg M-2122
              minął Anin i ktoś sobie piardnął :(

              Fajne są też inne stereotypy dotyczące tego pociagu. Generalnie wszyscy uważają
              go za syfiasty, ale ponieważ przyjeżdża on do Warszawy za 15-20 ósma, to dużo
              osób nim jeździ. I tak:
              Ci, którzy wsiadają do niego w Józefowie i Falenicy myślą sobie: "Ale te buraki
              otwockie cuchną"!
              Ci, którzy wsiadają w Otwocku mówią sobie w myślach: "Ale te babcie z Pilawy i
              Kołbieli capią"!
              Ci, którzy wsiadają w Pilawie dumają sobie: "Ale te wieśniaki z Leokadii i
              Łaskarzewa są niemyte"!
              Ci, ktorzy wsiadają w Sobolewie i Łaskarzewie przeklinają bezgłośnie tych z
              Dęblina: "Q...wa, kiedy te pijaki i baby wiejskie przestaną zasypiać z otwartą
              gębą"!

              Jest tylko jedna taka nafąfolona panna z kokardą; wsiada w Celestynowie,
              wyjmuje najnowsze wydanie "Kopciuszka", siada na rozżarzonym plastiku i myśli
              sobie: "Jadę i chuj"!
              :D
              _______
              Ospo czorna!
              Idź do Dorna!
              • sobiepanna Re: Chciałem jeszcze dodać... 09.02.06, 12:50
                chiste napisał:

                > Jest tylko jedna taka nafąfolona panna z kokardą; wsiada w Celestynowie,
                > wyjmuje najnowsze wydanie "Kopciuszka", siada na rozżarzonym plastiku i myśli
                > sobie: "Jadę i chuj"!
                > :D

                Chciałam sprostować. Aktualnie są to 'Przygody Sindbada Żeglarza' :D
                • francesca12 A ja to już się chyba uodporniłam 09.02.06, 13:18
                  na niedogodności, i mogę się nawet uczyć na stojaka :D

                  I nie wiem, jak się nauczyć spać w pociągu.. Przecież, nawet, jak usiądę i
                  przyłożę głowę do "ściany" pociągu, to dzwonię głową o tą "ścianę", a jak
                  miejsce jest od przejścia, to jak usnąć, jeśli nie ma co zrobić z głową??

                  > Chciałam sprostować. Aktualnie są to 'Przygody Sindbada Żeglarza' :D

                  A "O psie, który jeździł koleją"? Warto, chociażby po raz dziesiąty..
          • przewoz_pw Re: Gasnące swiatło 10.02.06, 17:18
            Normalnie, jakbym widział pociągi Siedleckie, Łukowskie (i kiedyś Terespolskie)
            na swojej trasie...
    • abstrakt2003 Dlatego olewam wszystko co w ten czy inny sposób 09.02.06, 14:20
      przypomina PKP.
      Jedyna rozsądna rzecz to sprywatyzować wszystko poza ifrastrukturą. Wtedy może
      zaczęli by liczyć się z kientem.
      PS
      A ja jeżdżę arkami, minibusami i wilgami i nie narzekam. Jest wmiarę czysto i
      bezpiecznia a o spóźnieniach i tłoku to już dawno zapomniałem.
      Pozdr! ;)
      • kubek A ja ze swoją małżowiną też wsiadłem, 09.02.06, 17:40
        ale w ciupkę późniejszy skład.
        Po czym jakaś jedna koleżanka co prześladuje mnie już od jakiegoś czasu,
        wysłała ss-mana, że stoi i żeby uciekać, bo przed i za też stoją.
        I w ogóle istna jakaś katastrofa i ta, jak to się mówi Gomora!
        Ludzie wyskakują pod ekspresy. A jak jaki pociąg szybkobieżny stanie to go
        oblepiają jak w Bangladeszu. Tak ponoć było?
        Prawie mi się udało przekonać moją połowę żeby zostać ,
        bo i tak jak wyskoczymy przy Fali na „C” to będziemy spóźnieni.
        A spóźnienie jest spóźnienie bez znaczenia jak obfite w swoich rozmiarach.
        Tak więc przedłożyłem swoją teorię babie a ta,
        że ze mną się nie da jak z człowiekiem.
        O i wszystko proste! I musiałem w te pięćsetkę się pchać!
        I spóźniłem, się tylko 10 minut, beznadzieja ;)
        A tak pewnie książkę bym w spokoju skończył!
        Nie mogę powiedzieć jaką, bo Chiste, który czasem wlecze się za swoją połową,
        często siedzi naprzeciwko i głupio by mi było :I

        PS. a opowieści o przyjemnościach w podróży to trzeba chyba od świeżyć,
        bo coś wątek upadły się zrobił.
        • kolenka4 Re: A ja ze swoją małżowiną też wsiadłem, 09.02.06, 20:22
          a koleżanka to chciała cię i twoją małżowinę ustrzeć przed tym czego właśnie
          sama doswiadczała. więc to doceń:)a z tym bangladeszem to prawda. stałam za
          olszynką, a desperaci oblepili pośpiecha i albo sami odpadali, albo ktoś ich
          wciągał do środka:) potem pośpiech się ulitował i zabrał wszystkich
          zdesperowanych. ja wolałam popatrzeć
        • kolenka4 Re: A ja ze swoją małżowiną też wsiadłem, 09.02.06, 20:28
          a i spóźniałam się 1 godz 10 min i ten wynik mi się podoba;)) nie to co ty
          kubku tylko 10 min!:)
          • kubek Witam „świeżonkę” :-) 10.02.06, 10:01
            10’versus 1h 10’ : to ja nie widzę różnicy!
            Czy jak w sobotę wstajesz o 8:00 czy 9:00 to jest różnica?
            A jest lepiej zaspać i wstać o 9:00 godzina spóźnienia jest zawsze lepsza!

            Utwierdziłaś mnie, że zachowanie mojej małżowiny było naganne.
            Musiałem brnąć przez mokry śnieg itp. A tak oglądał bym przedstawienie w
            pociągu.
            Pal licho książka, ale biegający ludzie po wagonach, trzaskanie drzwiami,
            wiązanki słów spotykane tylko w stanie podirytowania i nie wiedzy.
            No i potwierdzasz ten obraz:
            bi.gazeta.pl/im/6/2577/z2577286G.jpg
            • kolenka4 Re: Witam „świeżonkę” :-) 10.02.06, 18:14
              świeżonka czuje się powitana:)
              • kugliczka Re: Witam „świeżonkę” :-) 11.02.06, 18:04
                bagaże w pociągu to bardzo interesujący temat:)
                już widzę te plecaki,
                albo nie daj boże "utwardzane torby"-jeszcze bardziej dotkliwe
                wiadra,
                torby z jajami itd.-ale to tylko w dębliniakach i pilawiakach

                ja widziałam też faceta z drabiną
                i faceta z łopatą i drzewkiem :)
                • kugliczka Re: Witam „świeżonkę” :-) 11.02.06, 18:25
                  :)
                  • kugliczka Re: Witam „świeżonkę” :-) 12.02.06, 12:10
                    świeżonka- hm to jakoś tak z jedzeniem się kojarzy
                    przy katowickiej stoi taki autobus-ogórek
                    z wielkim napisem świeżonka
                    zawszę kiedy tamtędy przejeżdżam
                    to się zastanawiam
                    co to takiego jest ta cała świeżonka
                    • cat_s Re: Witam „świeżonkę” :-) 12.02.06, 12:58
                      Witam,
                      'Świeżonka' (niesłusznie nazywana czasami 'świeżynką") to po prostu smażona
                      świnka.

                      Oto przepis (wariant najczęstszy):

                      Wybrane kawalki miesa wrzucamy na rozgrzany tluszcz i smazymy razem z posiekana
                      cebula, a nastepnie doprawiamy sola i pieprzem, ewentualnie odrobina majeranku.

                      Mięso musi pochodzić z jak njawiększej ilości rodzajów wieprzowiny tzn. boczek,
                      schab, schab karkowy, kawałki szynki, łopatki obowiązkowe wątróbka. Cebulkę
                      szkli się najpierw. Potem wrzuca sie pokrojone na nierówną kostkę mieso, na
                      dosyć mocno rozgrzany tłuszcz tak aby się zamknęło (nie wytapia się boczku).
                      Potem delikatnie przyprawia się tylko solą i pieprzem. Wszystko powyższe ma
                      sens tylko wtedy jeżeli mięso NAPRWADĘ pochodzi z uboju sprzed max. paru godzin.

                      Ot, i cała prawda o 'świeżonce'... ;-)

                      Pozdrawiam
                      cat_s
                      • kugliczka „świeżonka” :-) 12.02.06, 13:01
                        a ja myślałam że to jakaś zupa:-)
                        dzięki za przepis
    • francesca12 Re: KM przewoźnikiem dobrym jest :/ 10.02.06, 08:33
      Tylko nie mówcie, że oczekiwaliście dzisiaj dwóch jednostek przedmiotowego
      pociągu :DDD

      Cholerne koleje.
      Piszę druga skargę.
      • chiste Re: A ja mam inny pomysł.... 10.02.06, 08:36

        • chiste Jak w przyszłym tygodniu pojedzie znów jedna... 10.02.06, 08:38
          ... jednostka w pociagu M-2122, to bedzie mały sabotaż.
          Jak do konca miesiąca nie pojawi sie druga jednostka w pociagu M-2122, to
          bedzie duży sabotaż.
          • francesca12 "Motyla noga" 10.02.06, 08:45
            "To się wszystko musi kiedyś zawalić"

            > ... jednostka w pociagu M-2122, to bedzie mały sabotaż.
            > Jak do konca miesiąca nie pojawi sie druga jednostka w pociagu M-2122, to
            > bedzie duży sabotaż.

            Rozkradniemy tory, siedzenia czerwone weźniemy do altanek ogrodowych, jak jedna
            rodzina w Dąbrówce.. :D
            • sobiepanna Re: "Motyla noga" 10.02.06, 08:49
              Eeeee... a mój przyjechał dziś dwujednostkowy.
              Protestuję!

              ;)
          • kubek Wywrotowiec z Ciebie a co NATO druga połowa? 10.02.06, 10:05
            Czy można się włączyć do sabotowania,
            tylko nie wymyślaj jazdy autobusem?
            • kubek Jeszcze jaka jest róznica między małym a dużym? 10.02.06, 10:07
              Słyszałem, że jakość jest najważniejsza!
              • chiste Re: Jeszcze jaka jest róznica między małym a duży 10.02.06, 10:42
                Mały sabotaż polega na zaproszeniu jak największej liczby dojezdżajacych
                znajomych do tego super przytulnego Dęblin-Warszawa Expressu o 6:49, kilku
                pismaków z gazet lokalnych i ponadlokalnych oraz przeprowadzeniu akcji
                ulotkowej w tym pociagu. Na ulotce znalazłaby się prosba o wysyłanie skarg na
                Koleje Mazowieckie, z podaniem przyczyny skargi: łamanie art. 14 ust. 1 i art.
                18 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - prawo przewozowe (tekst
                jednolity: Dz. U. 2000 r. Nr 50 poz. 601 ze zm.).
                Skargę wysyłać można do:
                1) "Koleje Mazowieckie - KM" sp. z o.o. ul. Lubelska 1 03-802 Warszawa, tel.:
                022-473-82-56, mail: c.bartosinski@mazowieckie.com.pl ;
                2) Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, DEPARTAMENT NIERUCHOMOŚCI I
                INFRASTRUKTURY, ul. Ciołka 10A, 03-707 Warszawa, tel.: 022-533-10-00, mail:
                j.ulatowski@mazovia.pl ;
                3) Urząd Transportu Kolejowego, oddział terenowy w Warszawie, ul. Okrzei 1A
                03-715 Warszawa, tel.: 0-22-333-82-50, mail: utko1@utk.gov.pl .

                Sabotaż duży: po zakonczeniu okresu ważnosci biletu miesięcznego/kwartalnego
                kupujemy sobie miesięczne na Miniaka albo jakiegoś innego konkurenta. Jak nie
                kupie ja i moja żona, to KM bądą miały rocznie 2500 PLN w plecy.
                _______
                Ospo czorna!
                Idź do Dorna!
                • kubek mam nadzieje że nigdy Tobie nie podpadłem 10.02.06, 12:38
                  bo jak widzę konsekwencje mogą być okrutne ;)
                  Ale Ty masz znajomych żeby cały pociąg nimi wypełnić,
                  ja bym niestety tylu nie znalazł.
                  • chiste Re: mam nadzieje że nigdy Tobie nie podpadłem 10.02.06, 12:48

                    Własnie ja raczej mam niewielu znajomych, bo wredny jestem. A wystarczy nawet
                    dwóch, zeby próbowac przeprowadzić atak na ten pociąg. Po prostu ledwo mozna
                    wejść do niego do środka, kiedy stanie na stacji w Otwocku.
                    W jednej jednostce EZT są 3 wagony. 3 osoby - po jednej na wagon - i mozna się
                    przepychac z ulotkami.
                    • sobiepanna refleksja w kwestii ogranizacyjnej 10.02.06, 13:59
                      Po co się przepychać? Może dobrzy ludzie na hasło 'Proszę Państwa chcemy coś
                      zrobiż z tym ściskiem, proszę przekazać dalej ulotki' sami je rozkolportują??
                      • chiste Ale tam trzeba WEJŚĆ... 10.02.06, 14:02
                        WEJŚĆ do środka, zeby móc je rozdać!

                        Jak wejdziesz na stopień pomostu, to moze fala dalej cię do srodka poniesie.
                        Tylko musza być 3 osoby, zeby WEJSC do 3 wagonów :)
                        _______
                        Ospo czorna!
                        Idź do Dorna!
                        • francesca12 Re: Ale tam trzeba WEJŚĆ... 10.02.06, 14:13
                          Żeby wejść, trzeba pokonać nienawiste spojrzenia jadących już, dopasowanych do
                          siebie pasażerów..

                          Moim zdaniem nie powinni tym pociagiem jeździć pasibrzuchy, bo dużo miejsca
                          zajmują i plecakowcy.
                          Dziś byłam przygnieciona plecakiem dużego studenta/ucznia, wczoraj brzuchem
                          faceta, który wysiadając, uderzył mnie w czoło szczotką.
                          • sobiepanna Re: Ale tam trzeba WEJŚĆ... 10.02.06, 14:25
                            chiste napisał:
                            > WEJŚĆ do środka, zeby móc je rozdać!

                            A tam zaraz byś wejść chciał! Zapukaj w okno i jak ktoś otworzy, to wrzuć ulotki
                            do środka.

                            francesca12 napisała:
                            > Moim zdaniem nie powinni tym pociagiem jeździć pasibrzuchy, bo dużo miejsca
                            > zajmują i plecakowcy.
                            > Dziś byłam przygnieciona plecakiem dużego studenta/ucznia, wczoraj brzuchem
                            > faceta, który wysiadając, uderzył mnie w czoło szczotką.

                            Pewnie umiał w myślach czytać i dostałaś w łeb za 'pasibrzucha'. Masz za swoje :P
                            • chiste Ten kolo ze szczotką... 10.02.06, 14:29

                              Miał jeszcze w wyposażeniu wiadro z brudną wodą, ukryte pod spódnicami kobiet
                              na pomoscie.

                              Był, qrde, niezły!
                              Wysiadł w Świdrze, chyba żeby wylać zawartość wiadra do rzeki.

                              _______
                              Ospo czorna!
                              Idź do Dorna!
                              • francesca12 Re: Ten kolo ze szczotką... 10.02.06, 14:37
                                Bezczelny dziad :P

                                No nie mam cholercia, pleców..
                                Ten dziad miał jeszcze, o ile dobrze pamiętam, w siatce butelki, gałganiarz
                                jeden!

                                W sytuacjach trudnych (jazda pociagiem w pociagu 1-składowym) ludzie chowają
                                kulturę do kieszeni, a wyciagają instynkt samozachowawczy :D
                                • sobiepanna Re: Ten kolo ze szczotką... 10.02.06, 14:43
                                  O rany, to ten koleś, który stacje sprząta!
                                  Dajcie człowiekowi pracować, marudy!
                                  • chiste Jak kolejarz i ze szczotką... 10.02.06, 14:48

                                    ... to, proszę ja ciebie, do "przedziału dla podróżnych z większym bagażem
                                    ręcznym"* won, a nie na pomoscie się rozpychać. I po co mu brudna woda w
                                    wiadrze?

                                    * - o służbówkie siem rozchodzi.
                                    _______
                                    Ospo czorna!
                                    Idź do Dorna!
                                • sobiepanna Re: Ten kolo ze szczotką... 10.02.06, 14:45
                                  francesca12 napisała:
                                  > W sytuacjach trudnych (jazda pociagiem w pociagu 1-składowym) ludzie chowają
                                  > kulturę do kieszeni, a wyciagają instynkt samozachowawczy :D

                                  Hi hi kultura do butonierki, instynkt wyjmujemy z plecaka.
                                  Następnym razem zabierz im plecaki i będziesz górą!

                                  ;)
      • michalin.pl Re: KM przewoźnikiem dobrym jest :/ 10.02.06, 14:36
        > Tylko nie mówcie, że oczekiwaliście dzisiaj dwóch jednostek przedmiotowego
        > pociągu :DDD
        A ja dzis po raz pierwszy od 3 m-cy nie dopchalem sie
        do przedzialu nawet. (6:58 z Michalina) Jeden sklad mnie zaskoczyl.
        Co mialo swoje dobre strony tez, bo podsluchalem wielece
        interesujaca rozmowe za swoimi plecami.

        Zwykle bylo tak, ze jadac tym pociagiem to juz w Faleciny
        (max. w Radosci) zajmowalem takie miejsce, za jakie zaplacilem
        (czyli siedzace). Tym rzem usiadlem dopiero w takim miejscu,
        w ktorym to mi placa. Czyli w robocie.

        Jezeli jutro tez bede stal na pomoscie i nie bedzie nic
        interesujacego do podsluchania, to tez skarge pisze.
        Porosze ja was.

        A i jeszce cos. Wczoraj wieczorem czekajac
        na stacji w Falenicy na przedluzenie SMS' ki do Michalina
        widzialem pierwszy wagon tejze upiekszony sprejem.
        No szacunku zadnego nie maja. Za moich czasow...

        --
        michalin.pl
        • kubek Kolorowy wagon też widziałem 10.02.06, 14:51
          Ale ostatnio artyści szacunku ,
          nie mają dla symboli religijnych,
          awantury o uczuciach i ich braku wywołują.
          Wymagasz od nich szacuneczek dla
          jakiegoś niedomytego bo już rudego wagoniku SKM-ki?

          PS. Wandale, dranie !

          PS2.Ciekawe czy malarz ów, ma już szacuneczek wśród swoich,
          bo przypuszczam że nowe wagoniki mają specjalną ochronę?

          PS3. W średniowieczu w Europie powszechnie uważano Polaków za Wandali
          historiakurgany.republika.pl/apo_plik/Wandale.htm
          • chiste Graffiti z pociagów SKM i KM szybko schodzi.... 10.02.06, 15:09
            ... pod warunkiem, że jednostka w miare szybko trafi do myjni. Powierzchnia
            pudeł pociagów obydwu przewoźnikow jest pokryta farbą antygraffiti. Jutro nie
            powinno być sladu po tym mazaku na SKM-ie.
            _______
            Ospo czorna!
            Idź do Dorna!
    • francesca12 Re: KM przewoźnikiem dobrym jest :/ 12.02.06, 19:53
      Otwocczanie!
      Czy pociąg o 7:10 z Otwocka do Wawy w ogóle kursuje? Bo ja rezygnuję z ciasnoty
      w osławionym 1-składowym 6:49..
    • sobiepanna Co Wy na to? 22.02.06, 09:11
      Po pladze awarii tanieją bilety Kolei Mazowieckich
      osa 21-02-2006 , ostatnia aktualizacja 21-02-2006 23:06

      We wtorek Koleje Mazowieckie zapowiedziały na marzec 10-procentową obniżkę cen
      imiennych biletów tygodniowych, dwutygodniowych i miesięcznych. Ma to
      zrekompensować pasażerom ogromne utrudnienia, do których doszło podczas
      ostatnich mrozów: z powodu awarii kół z tras trzeba było wycofać po kilkanaście
      wagonów dziennie

      Obniżkę cen marcowych biletów zapowiedziały wczoraj Koleje Mazowieckie. W ten
      sposób chcą zrekompensować pasażerom ogromne utrudnienia, do których doszło
      podczas mrozów. Jak pisaliśmy przed tygodniem, z tras trzeba było wycofywać
      nawet po kilkanaście wagonów dziennie. Wszystko przez to, że czujniki
      zamontowane w torach aż 108 razy sygnalizowały usterki kół. W takich przypadkach
      pociągi muszą zwolnić do 20 km na godz., a potem przejść kilkudniowy przegląd i
      naprawę. To z kolei powodowało skracanie wielu składów i tłok.

      - Z taką skalą awarii spotkaliśmy się po raz pierwszy - przyznała wczoraj Halina
      Sekita, prezes Kolei Mazowieckich. Poleciła naprawę 80 zestawów kół w pociągach,
      kupno nowej tokarni i montaż innego typu klocków hamulcowych (z żeliwa). Liczba
      awarii już zresztą spadła - wczoraj krótsze niż zwykle były już tylko dwa pociągi.

      Dla pasażerów, którzy skarżyli się na ostatnie utrudnienia, spółka ma kilka
      dobrych wiadomości: • w marcu ceny imiennych biletów tygodniowych,
      dwutygodniowych i miesięcznych będą o 10 proc. niższe, a kwartalne stanieją o 3
      proc. (obniżki nie dotyczą jednak linii otwockiej); • na linii do Sochaczewa
      pojawią się ochroniarze, których obecność w pociągach do Wołomina w ostatnich
      tygodniach znacznie ograniczyła plagę gapowiczów i zniszczeń w pociągach; • na
      trasę z Nasielska do Sierpca jak najszybciej mają wyjechać pierwsze z ośmiu
      szynobusów sprowadzonych w lutym z Niemiec.

      tinyurl.com/ngehq
      • chiste A ja na to... 22.02.06, 09:24
        Mam to w głębokim poważaniu, podobnie jak zapewnienia o "nowym"
        taborze, "pociągu monitorowanym" i "bezpiecznym pociągu".

        Szkoda, że KM jest tak milusi tylko dla mediów i tam wyłącznie forsuje swój
        biały PR. Ciekaw jestem, ilu osobom, które wysłały do nich skargę, raczyli
        odpowiedzieć?
        Rzeczywistość (jazda pociągiem, obsługa w kasie, kontrola Renomy) mówi coś
        zupełnie odmiennego niż peany spółki z ul. Lubelskiej.

        Propaganda sukcesu.
        _______
        Ospo czorna!
        Idź do Dorna!
        • sobiepanna Re: A ja na to... 22.02.06, 09:29
          A ja chciałam powiedzieć, że tym razem skutecznie mnie wkurwili!!!
          '(obniżki nie dotyczą jednak linii otwockiej)' czyżby u nas było najwięcej
          pasażerów kupujących kwartalne i mieliby na tym najwięcej stracić?
          Bo jakoś w to, że nie ma czego rekompensować, nie chce mi się wierzyć...
          • chiste re: a mnie dzis wk...wili 24.02.06, 09:16
            A mnie się wydaję, że piszącycm "linia otwocka" rozchodziło się o odcinek
            między Warszawą Zachodnią i Otwockiem. Na tej trasie jest od 2 miechów
            promocyjna cena biletu miesięcznego (90 zł)i jednorazowych pozaszczytowych
            (2,50 zł). To znaczy, że do Otwocka nie musisz kupować miesięcznego strefowego
            (II strefa - miesięczny zdaje się kosztuje 121,70), co po obniżce 10% da cenę
            ok. 110 zł na marzec. W sumie więc nie jest to żadna obniżka, tylko powrót do
            normalności na miesiąc.
            To, jak zachowuja się KM w tym przypadku, jest ewidentnym dowodem na to, że
            można go traktować jako monopolistę albo prznajmniej podmiot dominujący. Na
            jedynej trasie, gdzie ma konkurenta na torach (SKM), proponują urynkowioną cenę
            biletu. Na tym odcinku ich klient skorzysta. Dodatkowo jest tu silna
            konkurencja autobusowa, więc motywacja dla KM jest 100 razy silniejsza niż na
            innych liniach lub poza Otwockiem (Mińsk, Sochaczew, Grodzisk, Pilawa, Dęblin),
            gdzie podróżujacy do Warszawy są własciwie skazani na KM.
            Także spoko, sobiepanno. Na pewno twój miesięczny w marcu będzie "tańszy".
            Tylko że to ułuda, bo jak ma wyglądać ta "rekompensata", skoro zapłacisz tyle,
            ile płaciłaś w styczniu, i w dodatku nie masz konkurencyjnego przewoźnika, a
            więc od kwietnia znów zabulisz około 150 zł za miesięczny. I dalej będziesz
            jeździć w syfie.
            Pozdrawiam!
            _______
            Ospo czorna!
            Idź do Dorna!
            • sobiepanna Re: re: a mnie dzis wk...wili 24.02.06, 09:48
              Też się nad znaczeniem 'linii otwockiej' zastanawiałam...
              Zajrzałam na stronę KM:
              "
              Tańsze bilety

              Upusty cenowe na wszystkie bilety okresowe zakupione w okresie od dnia 01.03 do
              dnia 31.03. 2006 r.

              Zarząd Spółki „Koleje Mazowieckie-KM”, chcąc zrekompensować powstałe
              niedogodności w podróżowaniu, podjął decyzję o zastosowaniu upustu cenowego na
              bilety okresowe imienne. W przypadku biletów tygodniowych, dwutygodniowych i
              miesięcznych upust wyniesie 10%, zaś na bilety kwartalne - 3%. Podróżni
              skorzystają z ww. upustów nabywając kolejny bilet okresowy 01.03.2006 do 31
              marca 2006, na przejazdy wszystkimi pociągami KM w dowolnych relacjach.

              Upustem nie będzie objęta oferta specjalna obowiązująca na odcinku Warszawa
              Zachodnia –Otwock.

              Przykład:
              Biorąc pod uwagę wzrost cen biletów miesięcznych o 6,63% od 1 lutego br., cena
              biletu wg taryfy normalnej w relacji Warszawa Śródmieście – Mińsk Mazowiecki.
              wynosi 176,30zł. Po zastosowaniu upustu 10% jego cena zmniejszy się o 17,63 zł i
              będzie wynosiła 158,67zł."
              www.mazowieckie.com.pl/site.php5/article/4/152.html
              I tak oznacza to, że mój kwartalny kosztuje o 11,37pln więcej.
              Dopytam jutro w kasie co i jak, i uprzejmie doniosę.
        • michaelandro Re: A ja na to... 22.02.06, 09:55
          Spodziewałeś się, że będą szerzyli sobie PR "czarny" ?
      • francesca12 Re: Co Wy na to? 22.02.06, 10:17
        Bilety dopiero co podrożały, kupiłam miesięczny do 18 marca.
        Dupa blada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka