Dodaj do ulubionych

Sprawy rowerowe III

26.04.07, 11:57
Ponieważ poprzedni wątek przekroczył 100 postów pozwalam sobie założyć kolejny.

Sklep rowerowy na Dworcowej, ale ten bliżej dworca w nowym budynku. Ktoś wie, czy jest już otwarty,
jak z atmosferą, obsługą itd.?
Obserwuj wątek
    • jacekglm Re: Sprawy rowerowe III 26.04.07, 19:56
      richo napisał:

      > Ponieważ poprzedni wątek przekroczył 100 postów pozwalam sobie założyć kolejny.

      i to jest słuszna koncepcja Richo :)

      >
      > Sklep rowerowy na Dworcowej, ale ten bliżej dworca w nowym budynku. Ktoś wie, c
      > zy jest już otwarty,
      > jak z atmosferą, obsługą itd.?
      >

      widziałem ale przyznam się że nie byłem jeszcze...
      póki co jestem wierny bazarkowi i w sytuacjach awaryjnych(jak bazarek zamknięty)
      Jerzo na Dworcowej na przeciwko mleczarni...
      • richo Re: Sprawy rowerowe III 26.04.07, 21:01
        jacekglm napisał:

        > widziałem ale przyznam się że nie byłem jeszcze...
        > póki co jestem wierny bazarkowi i w sytuacjach awaryjnych (jak bazarek zamknięty)

        Czekaj, czekaj chodzi o Ando, czy jakoś tak? Wydawało mi się, że właśnie widziałem tego gościa
        (wysoki, siwy, z wąsami) wieczorem przez szybę, jak przygotowywał sprzęt w rzeczonym sklepie.
        Ciekawe, czy zamknie bazarek...

        > Jerzo na Dworcowej na przeciwko mleczarni...

        A byłem tam raz, ale chyba zbyt upierdliwie się dopytywałem a gość był zbyt zajęty, tak że
        pozostaliśmy w niełasce :-)
        • tehen Re: Sprawy rowerowe III 26.04.07, 21:51
          richo napisał:
          > Czekaj, czekaj chodzi o Ando, czy jakoś tak? Wydawało mi się, że właśnie widzia
          > łem tego gościa
          > (wysoki, siwy, z wąsami) wieczorem przez szybę, jak przygotowywał sprzęt w rzec
          > zonym sklepie.
          > Ciekawe, czy zamknie bazarek...

          byłem dziś u nich po dętki i trzeba przyznać że trochę roboty mają
          więc pewnie po godzinach siedział...

          > A byłem tam raz, ale chyba zbyt upierdliwie się dopytywałem a gość był zbyt zaj
          > ęty, tak że
          > pozostaliśmy w niełasce :-)

          no pierwszy kontakt jest trochę trudny ale jak sie dowiedział że "jestem masowy"
          to już się milutko gadało...
        • jacekglm Re: Sprawy rowerowe III 26.04.07, 21:59
          richo napisał:
          > Czekaj, czekaj chodzi o Ando, czy jakoś tak? Wydawało mi się, że właśnie widzia
          > łem tego gościa
          > (wysoki, siwy, z wąsami) wieczorem przez szybę, jak przygotowywał sprzęt w rzec
          > zonym sklepie.
          > Ciekawe, czy zamknie bazarek...

          byłem dziś u nich po dętki i trzeba przyznać że trochę roboty mają
          więc pewnie po godzinach siedział...

          > A byłem tam raz, ale chyba zbyt upierdliwie się dopytywałem a gość był zbyt zaj
          > ęty, tak że
          > pozostaliśmy w niełasce :-)

          no pierwszy kontakt jest trochę trudny ale jak sie dowiedział że "jestem masowy"
          to już się milutko gadało...
      • richo Re: Sprawy rowerowe III 27.04.07, 20:50
        andrzej19606 napisał:

        > Witam,podpowiedzcie mi gdzie u nas najlepiej naprawić przedni amorek który
        > dostał luzów?

        Amory to najlepiej w autoryzowanych serwisach ;-)
        Co to za model?
          • richo Re: Sprawy rowerowe III 27.04.07, 22:39
            rock shox ;)

            Najbliżej to chyba ten:
            Legion Serwis
            ul. Modzelewskiego 35 p. 7, Warszawa
            tel.: 022-843 08 19
            e-mail: legion@com6.pl
            www.legion-serwis.com.pl
            godziny otwarcia: Pn.-Pt.: 11-19, Sob.: 10-14
            • andrzej19606 Re: Sprawy rowerowe III 28.04.07, 17:13
              richo napisał:

              > rock shox ;)
              >
              > Najbliżej to chyba ten:
              > Legion Serwis
              > ul. Modzelewskiego 35 p. 7, Warszawa
              > tel.: 022-843 08 19
              > e-mail: legion@com6.pl
              > www.legion-serwis.com.pl
              > godziny otwarcia: Pn.-Pt.: 11-19, Sob.: 10-14
              >
              >
              piękne dzięki za info, pojade tam a tak naprawdę zazdroszczę Jackowi
              mazuryyyyyyyy......
    • andrzej19606 Re: Sprawy rowerowe III 27.04.07, 19:38
      A tak przy okazji, maleńki fragment Pędziwiatra , co prawda bardzo świeży,czyli
      slawekros i ja jedziemy w niedzielę do czerska, start o 9.00 spod Urzędu Gminy,
      jesli ktoś chce się dołączyć zapraszamy, planujemy obiad w Szpruchu.
      • richo Re: Sprawy rowerowe III 27.04.07, 22:47
        andrzej19606 napisał:

        > ...jedziemy w niedzielę do czerska, start o 9.00 spod Urzędu Gminy,

        Ale czemu znowu do Czerska? Widzieliście Dolinę Jeziorki na zachód od trasy Grójec - W-wa?
        • jacekglm Re: Sprawy rowerowe III 27.04.07, 23:00
          e tam
          Czersk
          dolina Jeziorki

          tu już słyszę szum mazurskich lasów ;)
          jak ktoś chętny nas pożegnać lub ewentualnie dołączyć(mamy jedno miejsce wolne0
          to zapraszam jutro ok.6 na stację PKP w Piasecznie :)

          trzymajcie się cieplutko i do przeczytania w poniedziałkowy wieczór a może
          wcześniej jak dorwę kawałek internetu)

          pozdrower
    • schwinn1 Re: Sprawy rowerowe III 11.05.07, 00:15
      richo, jakby co to nie opuściłam was ;-) postaram się przybyć we wtorek na
      koszykówkę, a tymczasem zapraszam wszystskich do galerii z mojej rowerowej
      majówki w bułgarii-
      picasaweb.google.com/yoanna91/BuGariaMajWka
    • jacekglm mój pierwszy raz... 11.05.07, 13:37
      pragnę donieść że w dniu dzisiejszym,we wczesnych godzinach rannych zostałem
      zaatakowany przez samochód nieznanej marki(nie zdążyłem zapamiętać)
      efektem tego jest scentrowane tylne koło w moim bajku i pogięta kiera
      mojej osobie poza paroma obtarciami tu i ówdzie nic się nie stanęło...

      aha
      ucierpiał samochód nadjeżdżający z przeciwka który to ja zaatakowałem dla odmiany

      a tak bardziej serio:jakiś baran na końcu Wilanowskiej mi wyjechał z
      prawej,odbiłem się od niego i uszkodziłem pojazd nadjeżdżający z przeciwka

      chyba nie będę naprawiał tylko rozejrzę się za następnym Tunbergiem

      ROWERY GÓRĄ!!!
      AVE!
          • richo Re: mój pierwszy raz... 11.05.07, 16:09
            jacekglm napisał:

            > nastąpiła "próba sił":D
            > oczywiście nie zauważył:/

            Byłeś w swojej oczoj...ej kamizelce?

            > > Trzeba jakoś uczcić cudowne ocalenie! ;-)
            >
            > uczcić kupnem nowego roweru lub wymianą koła :D

            Eeeeeeee tam! Zimnym pi...ccolo! A nowy rower też... trzeba ochrzcić :-))))))
            • jacekglm Re: mój pierwszy raz... 11.05.07, 18:42
              richo napisał:
              > Byłeś w swojej oczoj...ej kamizelce?
              byłem
              bardziej pomógł mi Airzound bo jak już wiedziałem że będzie lot wcisnąłem
              klaksona i facet się chyba zorientował...
              najgorsze że pani z naprzeciwka nie miała wyjścia
              choć jak by się uparła dała by w prawo:/

              do tej pory słyszę ten dźwięk uderzenia o blachy :/

              lepiej żeby mi teraz nikt nie wyjechał bo normalnie zejdę z roweru i...
              więc uważać blachosmrodziarze!!!

              > Eeeeeeee tam! Zimnym pi...ccolo! A nowy rower też... trzeba ochrzcić :-))))))
              >
              oczywiście że trzeba
              rower będę kołował jak najszybciej bo to dla mnie "jak bez ręki" :(
              musiałem się prosić koleżanki żeby mnie do Piaseczna z fabryki podrzuciła
              • richo Re: mój pierwszy raz... 11.05.07, 19:07
                jacekglm napisał:

                > rower będę kołował jak najszybciej bo to dla mnie "jak bez ręki" :(

                Mistrzu! Mogę Ci pożyczyć piękną ferrariczerwoną damkę wheelra 26". W niedzielę mogę ją przywieźć.
                Mój telefon jest w wizytówce gazetowej.
                • jacekglm Re: mój pierwszy raz... 11.05.07, 19:40
                  dzięki serdeczne Richo za ofertę :)

                  no ja to raczej potrzebuję coś na niedzielę bo prowadzę wycieczkę z Radomia
                  mam rower mamowy(niektórzy mnie na nim widzieli) więc nim się będę posiłkował
                  póki coś nie wymyślę :(

                  kolega wspominał o targu na Olimpii jutro
                  może podjadę jak będzie mi się chciało

                  to chyba na Skrze jest<myśli>
            • schwinn1 Re: mój pierwszy raz... 11.05.07, 22:25
              > Eeeeeeee tam! Zimnym pi...ccolo! A nowy rower też... trzeba ochrzcić :-))))))

              może byśmy zrobili ognisko w tygodniu?.. mam ochotę posiedziec przy ognisku na
              spalonej i napic sie zimnego piccolo ;-) no i trzeba przytulić jacka że jest
              cały i zdrów.. no i z rabeną sie spotkac (miałysmy razem biegać ale jakos nie
              wychodzi ;-D)
              albo ewentualnie piwo po koszykówce (o ile ona sie odbywa-tamten wątek za długi
              i nie chce mi sie czytać ;-D)

              p.s.co do bułgarii to na zachodzie i w centrum (czyli góry, niziny i wyzyny)
              całkiem taniutko.. czasem na wet polowe niz u nas.. np. piwo w knajpie ok 3.50 a
              w sklepie ok <2 zł za to na wybrzeżu już drożej, ale też da sie zjeśc tanio np.
              w budce z jakimś hamburgerem czy czyms takim..
      • richo Re: mój pierwszy raz... 28.05.07, 19:46
        jacekglm napisał:

        > ROWERY GÓRĄ!!!
        > AVE!

        Dziś miałem podobne zdarzenie, ale bez strat. No może psycha mi nieco siadła. A taaaaaak się fajnie
        jechało. Dworcowa od dworca w dół. Kierowca/sprawca powiedział za to coś ciekawego "ja ciebie w
        ogóle nie zobaczyłem!".

        AVE!
          • gabryella Re: mój pierwszy raz... 29.05.07, 10:55
            Jeszcze tu napiszę, piątek, spalona, rowery, meszki tzn. coś na meszki i komary,
            szampan (przyniosę), bo opić też trzeba te danonki w końcu, godz. zależnie od
            pogody i dotarcia co poniektórych z pracy, może być 18.30 ?
              • jacekglm Re: mój pierwszy raz... 29.05.07, 15:51
                jeżeli to było na Dworcowej to powiem Ci że to nie lada wyczyn bo ...tam nie ma
                chodnika...
                a raczej to co jest to bym nie nazwał chodnikiem...

                chyba że chodzi Ci o ten kawałek koło Mleczarni
            • schwinn1 Re: mój pierwszy raz... 29.05.07, 21:02
              kurde, a juz sie umowilam na trening ;-( zawsze za pozno albo za wczesnie.. jak
              mi wypadnie plan to wpadnę.. a widzieliście to ;-D :

              www.mazovia.vel.pl/galeria2.php?katalog=piaseczno07reszta&foto=DSC_7295.jpg&id=250
              www.mazovia.vel.pl/galeria2.php?katalog=piaseczno07reszta&foto=DSC_7297.jpg&id=250
              zeby nie było to pierwsza w kategorii ale trzecei w openie wiec całkiem
              niezle-krótki dystans..
              tym razem pucharków nie było wiec nie będzie z czego pić ;-)
              • gabryella Re: mój pierwszy raz... 30.05.07, 09:41
                Jacenty, jechałam od strony kolei więc z było z górki tym niby-chodnikiem
                właśnie i jakoś udało mi się fikoła nie wywinąć :P

                Yo gratuluję pobytu na szacownej ymprezie, mi zabrakło hartu ducha a poza tym
                wykorzystywano mnie w tym dniu w innym celu ;)
                  • woy Re: mój pierwszy raz... 30.05.07, 10:49
                    > ja tam bym pojechał Towarową przy torach-a nóż coś by fajnego jechało...
                    np. taka ciężarówka do zbioru złomu, niezły sprzęt! połatany, posklejany, piękny.
                    w.
                    • jacekglm Re: mój pierwszy raz... 30.05.07, 11:03
                      chodziło mi raczej o coś na torach...
                      chociaż oprócz kibli i pośpiechów nic ciekawego u nas nie jeździ...
                      kiedyś raz udało mi się zobaczyć jak prowadzili nowy skład do warszawskiego
                      metra ale jak na złość nie miałem aparatu:/
    • richo Porannie 12.06.07, 22:09
      Jakby ktoś miał ochotę tak ~5 się ruszyć?
      To tak do północy o jakiś znak proszę...
      Tam i z powrotem <60 km.
        • jacekglm Re: Z poniedziałku 16.07.07, 15:48
          > Odpadam. No chyba, że na rurach pod GOSiRem albo Gyros. Wszędzie byle pieszo ;-)

          trzeba być twardym nie mientkim :P

          ostatecznie zdecydowałem się na kajaki na ośrodku w Zalesiu więc jak ktoś by się
          zdecydował to zapraszam o 17.15 pod Urząd miasta
          • richo Z wtorku ;) 17.07.07, 02:22
            A tak się tylko witam ;-)
            Wprawdzie moczę jeszcze w kwaśnym mleku... ten... no... siodełko, ale niebawem - mam nadzieję -
            chętnie bryknę. Tylko jak te rowery zmieścisz na kajaku? ;)
            • jacekglm Re: Z wtorku ;) 17.07.07, 08:59
              powitać w tak piękny,słoneczny wtorek....

              a to kwaśne mleko pomaga czy to tylko taki mit?

              co do rowerów:bierzesz dwa kajaki:w jednym Ty płyniesz a w drugim rower...

              ja wczoraj próbowałem pływać łodzią ale już wiem że nei jestem do tego
              stworzony:najlepiej się czuję na rowerze wodnym a w ostateczności na kajaku...

              pozdrower
              • richo Re: Z wtorku ;) 17.07.07, 10:09
                jacekglm napisał:

                > powitać w tak piękny,słoneczny wtorek....
                > a to kwaśne mleko pomaga czy to tylko taki mit?

                Hehehe! Nie wiem, ale kojarzy się z przyjemnym chłodem ;-)
                  • richo Re: Z wtorku ;) 17.07.07, 14:54
                    jacekglm napisał:

                    > a co potem przyrządzasz z tego mleka?

                    Czarną polewkę ;)

                    Przy okazji. Jakaś jazda dzisiaj? Muszę sprawdzić, czy to mleko działa :-)
                    Może dokończymy ostatni trip, ten z Emilią bez hamulca? Czyli Spalona. Jest już zakaz palenia ognisk?
                    • jacekglm Re: Z wtorku ;) 17.07.07, 15:16
                      żadnego ognia w lesie!!
                      a pieczonej kiełby tym bardziej...

                      bierz to zimne,kwaśne mleko i dawaj do Zalesia na kajaki...

                      jak zacząłem tydzień,tak trzeba tradycję kultywować
                      tak po 17 mógłbym być w mieście...
                      • richo Re: Z wtorku ;) 17.07.07, 15:32
                        jacekglm napisał:

                        > tak po 17 mógłbym być w mieście...

                        Noidobsze. Zrób dryń tak ze 20 minut wcześniej.
                        A jak reszta? Pojawiły się nowe nicki i zniknęły, zresztą stare też się ociągają.

                        Zresztą czekaj, bo znów gdzieś posiałem komórkę...
                            • jacekglm Re: Z wtorku ;) 17.07.07, 16:04
                              to jeszcze informacyjnie dla reszty...jeżeli takowa istnieje...

                              17.15 pod Gosirem na Sikorskiego
                              kierunek Górne Zalesie
                              jak by co łapać na
                              koma:pincetjedenaście-czystapińdziesiątjeden-dziewińcetsześćdzisiątpińć
                              (511-351-965)
      • richo ...ale żyję ;) 23.07.07, 14:57
        Uruchomiłem kolarkę z kółkiem od Jerzo i stąd te nerwy. Idę reklamować, być może Jerzo zamknie
        warsztat na jakiś czas więc radzę się upewnić ;-)
        Choć też podziękuję mu za przeżycia ;)
          • richo Re: ...ale żyję ;) 23.07.07, 17:27
            jacekglm napisał:

            > jak długo leciałeś?

            Nie leciałem, bo nie wziąłem kasku, ale przy dużej prędkości - z górki i z wiatrem ;) - tak zaczęło
            rzucać tyłem, że bałem się czy się zmieszczę w tunel pod przejazdem kolejowym. Na szczęście przy
            jezdni były chaszcze, a do pokrzyw się przyzwyczaiłem ;)

            A jeśli chodzi o Jerzo to mnie rozbroił. "A bo tak powinno być. Kółko się rozprężyło to teraz można
            porządnie naciągnąć". No i jak takiemu rzucić mięskiem?
            • jacekglm Re: ...ale żyję ;) 23.07.07, 17:42
              richo napisał:

              > A jeśli chodzi o Jerzo to mnie rozbroił. "A bo tak powinno być. Kółko się rozpr
              > ężyło to teraz można
              > porządnie naciągnąć". No i jak takiemu rzucić mięskiem?

              o kurde
              no to facet próbuje dogonić Pernaka w mądrosciach i jak widać jest na dobrej drodze :/

              to poleciałeś czy nie?

              widziałeś nową "koleżankę rowerową" na forum?nika ma niczego sobie ;)
              i jaka ambitna traska...
              • richo Re: ...ale żyję ;) 23.07.07, 17:46
                jacekglm napisał:

                > to poleciałeś czy nie?

                Na bok, w krzaki, mała prędkość. W tunel trafiłem ;)

                > i jaka ambitna traska...

                Trasa niezgorsza, a i wzniesienia się tam pojawiają ;)
                • jacekglm Re: ...ale żyję ;) 23.07.07, 17:52
                  richo napisał:

                  > jacekglm napisał:
                  >
                  > > to poleciałeś czy nie?
                  >
                  > Na bok, w krzaki, mała prędkość. W tunel trafiłem ;)

                  no jeszcze by tego brakowało żebyś uszkodził tunel;)
                  ale za narażenie na uszczerbek na zdrowiu bym go oskarżył :/
                  >
                  > > i jaka ambitna traska...
                  >
                  > Trasa niezgorsza, a i wzniesienia się tam pojawiają ;)

                  no przecie mówie...a jak się pojedzie bliżej rzeki,neibieskim szlakiem to już wogóle prima sort traska się robi :)
    • schwinn1 Re: Sprawy rowerowe III 26.07.07, 23:33
      richo napisał:

      > Ponieważ poprzedni wątek przekroczył 100 postów pozwalam sobie założyć kolejny.

      mam nadzieję że ten zaraz przekorczy 100 bo już mam dośc przwijania go na sam doł..
      richo co z tobą i z tym kołem?.. napisz jak to było dokladnie albo opowiedz na
      żywo.. musisz przecież zobaczyć moje kołka.. może porannie we środę?..
      btw.dziś miałam też glebę ale malutką przy mostku w zalesiu.. jakoś dziwnie
      przyhamowałam ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka