pixi22
20.09.08, 23:27
Ubolewam nad często widzianą sytuacją-bisem jezdzi kobieta z
dzieckiem,codziennie do Warszawy i z powrotem.Niestety pasażerowie
tępo gapią sie na to dziecko (dziewczynka cierpi na chorobe
przewlekla-tyle zdążylam się dowiedzieć) zamiast pomoc tej
matce.Mają to nieszczęście,że wsiadają w okolicach Świdrow,gdzie
autobus nie ma już miejsc siedzących.Czy już nie ma litości w
sercach młodych ludzi? Ostatnio siedzialy na schodach,bo dziecko
usypia.Brak słow na taką znieczulicę.Rozmawialam z mamą
dziecka,podobno pisala do firmy prośby o pomoc ale zostala
ewidentnie olana.Brawo!