baba-jaga
17.12.03, 15:34
czy konsekwencja przyjecia postawy ateistycznej jest nieuchronne popadniecie
w oddawanie boskiej czci sobie, naturze, instynktom, rozumowi? Powolne
utozsamienie sie z Bogiem? A moze sa ateisci ktorzy maja, jak mowi
sw.Pawel, 'zakon w sercu' nie wiedzac o tym, tak jak sa wierzacy, ktorzy choc
ustami wierza, klepia modlitwy, spelniaja zewnetrznie wszystkie wymogi
koscielne, chodza do Kosciola, spowiadaja sie, przyjmuja 'cialo Jezusa' to w
zyciu codziennym i w czynach uznaja swiat materialny, zmyslowy jako jedynie
realny. I kto tu jest ateista, kto wierzacym? i w co?