Dodaj do ulubionych

I znów łuk!

IP: *.chello.pl 02.10.06, 20:39
Oblałam dziś na łuku.
Kompletna załamka, bo było to moje drugie podejście, poprzednim razem
zaliczylam plac, oblałam na mieście.
Przed egzaminem brałam dodatkowe godziny u innego instruktora i ten dał mi
nowy "sposób" na pokonanie łuku. Na lekcjach wszystko ok, na egzaminie
pierwszy raz w życiu najechałam na linie, a za drugim razem przewróciłam słupek.
Proszę raz jeszcze napiszcie sposoby na łuk, bo Ja zaczynam wątpić,czy to
kiedyś zalicze.
Pierwszy sposób jaki znam to taki, że jak w małej szybce widze drugi pachołek
to pół obrotu kieronicą, a później obserwuje kolejny słupek itd. itd.
I ten sposób instruktor mi odradził, ponieważ dalej słupki mogą być inaczej
ustawione i jest to sposób zawodny.
Drugi sposób to taki, ze jak pierwszy słupek na wys. lusterka to robie cały
obrót kierownicą, ale moze to chodzi o pierwszy słupek za kopertą??? Już sama
nie wiem!
Pomocy, jak to zrobić.
Czy jest możliwe, ze słupki na egzaminie są troche inaczej ustawione niz mamy
na placau w ośrodku nauki jazdy.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pontus_euxinus Re: I znów łuk! 02.10.06, 20:55
      Gość portalu: Klara napisał(a):

      > Czy jest możliwe, ze słupki na egzaminie są troche inaczej ustawione niz mamy
      > na placau w ośrodku nauki jazdy.

      bardzo mozliwe.
      sposob na luk: trening wg. jednego swojego sposobu, i staraj sie nie liczyc,
      pol w ta, pol w tamta. Wiadomo, ze w okolicy slupkow rozpocznajacych luk, masz
      skrecic tak, by trzymac sie nieco blizej prawej krawedzi. Obserwuj co sie
      dzieje i ew. koryguj.
      • malenstwo123 Re: I znów łuk! 02.10.06, 21:06
        hej Twoj pierwszy sposob jest logiczny tak zawsze robilam i juz zdalam prawko
        Luk mi wychodzil zawsze. Pół obrotu i pół. potem zerknięcie z wychyleniem do
        tyłu i wyrownanie energiczne kierownicy. Instruktor mowil ze ludzie maja
        problemy jak jezdza 5 drzwiowym autem a na egzaminie dostano 3 drzwiowe.
        jechalam takim raz nie widze roznicy. Luk najlepiej jak poczujesz. moj pierwszy
        instruktor niejaki Daro z Zielonego listka tego mnie wyuczyl bo zostawalam
        nawet na 45 min na placu jezdzac po luku. Tragedia wolalabym jezdzic po miescie
        bo tego nauczyl mnie dopiero nowy instruktor z Otwocka. Powodzenia. pocwicz
        luczek najlepiej jak tak wezmiesz sobie jazde tuz przed egzaminem, luczek i
        gorke trzeba przecwiczyc doslownie godz przed i bedzie ok. powodzenia
        • Gość: Robercik Re: I znów łuk! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.10.06, 16:51
          Dobry sposob ktory podalas to ten 2...mnie instruktor uczyl..ze jak cofasz i
          miniesz prawym lusterkiem w odleglosci mniej wiecej 3 cm slupek konczacy
          koperte...to wtedy 360 w prawo i heyah....i pozniej jak widzisz,ze tylny lewy
          zaglowke jest rowny ze slupkiem znajdujacym sie po srodku koperty (z tylu za
          toba) prostujesz kola i nie ma prawa,zebys tego spieprzyla...to jest najlepszy
          sposob...mi on zawsze wychodzil:) pozdrawiam:P
    • Gość: Klara Re: I znów łuk! IP: *.chello.pl 02.10.06, 21:28
      Ja uczyłam się na 5-cio drzwiowej corsie, a na egzaminie też miałam 3 drzwiową i
      patrzyłam poprostu w koniec szyby-tylnej-bocznej. Moja metoda jest chyba troszke
      inna od tej twojej hehe, bo jak zrobie pół obrotu kierownicą, to poźniej cały
      czas szukam pachołka" któregoś tam" i jak pachołki się poźniej pokrywają to
      skrecam na maxa w prawo i jak pacholek w kopercie -ten środkowy będzie między
      zagłówkiem kierowcy i tym środkowym to prostuje.Ale teraz nie jestem pewna tej
      metody, jeżeli słupki te dalsze mogą byc troche inaczej ustawione. Tak wogóle to
      słyszałam metody na 3 i 5-cio drzwiowe corsy, ale nie wiem ile w tym prawdy.
      Pozdrawiam i czekam na "Złoty środek"
      • Gość: kasiek Re: I znów łuk! IP: 83.168.96.* 02.10.06, 21:32
        Ja też poruszałam nie tak dawno temat łuku...poszukaj :)
        Osobiście jeżdże po łuku raczej na czuja-po prostu patrze na te pachołki i
        stopniowo skręcam a potem szybko prostuje gdy końcowy słupek jest na środku
        tylnej szyby... Maksimum skupienia i wyjdzie :)
        Powodzenia :) przede mną tez jeszcze egzamin i szczerze mówiąc boje sie tego
        łuczku mimo wszystko bardzo... :)
      • Gość: anchois szok! IP: *.novartis.com 04.10.06, 00:27
        jak moza sie uczyc jezdzic systemem "pół obrotu kierownicy, pachołek, pół
        obrotu"
        ciekawe co zrobisz w życiu jak przyjdzie Ci wycofac dłuzszy odcinek.. a do tego
        nie po prostej..

        strach sie bać!!
        • malenstwo123 Re: szok! 04.10.06, 00:58
          tak ucza, tak wymyslili nie dla kursantow sa rozwazania na ten temat...gdyby
          nie chcieli by ludzie jezdzili ta metoda na placu zabraliby slupki a jednak od
          lat one tu stoja ...
          a kto powiedzial ze plac w czyms pomaga, to jest taki element testowy. jak ktos
          tego nie opanowal to nie chce im sie go zabierac na miasto. jest to troche
          glupie ale niektorzy na studiach moze spotkaja sie z systeme pytan bazowych.
          jak popelnisz blad w "prostrych" pytaniach nie sprawdzaja reszty testu nawet
          jesli wszystkie trudne i podchwytliwe pytania sa dobrze i student mialby szanse
          nawet na 5 ale w indeksie stoi 2.
          mi luczek nie wychodzil tylko na poczatku (pierwsza godz na placu, stosowalam
          wtedy metode jak zwalic wszystkie slupki w jak najkrotszym czasie ) a potem
          zawsze mi wychodzil (fakt stosowalam sie do metody pol i pol po to jest aby z
          niej korzystac nikt nam tego nie broni)

          rada jest taka jak go poczujesz to nawet jak nie w tym momencie przekrecisz
          kierownice to nadrobisz i dobrze pojedziesz. powodzenia. wez sobie jazde i nie
          stresuj sie wypowiedziami niektorych osob. Tez tak jezdzily a teraz gadaja ze
          sa mistrzami kierownicy
    • Gość: Klara Re: I znów łuk! IP: *.chello.pl 04.10.06, 09:40
      Nie przejmuje się taki tekstami, co będzie jak normalnie w życiu nie będę miała
      słupków itd itd. Nie sądzę, aby łuk był tak istotny, ale cóż skoro już jest to
      trzeba to zaliczyć. W większości szkół uczą przejechać łuk "licząc słupki".
      Podobna sytułacja jest z jazdą 40 min. po mieście w czasie egzaminu. Człowiek
      jest już tak zdenerwowany, ze robi błędy których nie robił podczas ostatnich
      jazd w szkole, albo godzinach dodatkowych. Inaczej jest na egzaminie, a inaczej
      w życiu.
      Tak więc jest łuk do zaliczenia i trzeba to zrobić najprościej jak się da, a
      jeżeli liczenie słupków pomaga to czemu nie????

      Pozdrawiam
      • kali78 Re: I znów łuk! 04.10.06, 12:22
        Mam radę dla wszystkich którzy uczą się pokonywac łuk jakimś sposobem.
        Pamiętajcie że bardzo ważne jest, aby każdy sposób opanowac na tyle aby wogóle,
        nawet na chwilę nie zerknąc na kierownicę (np. aby się upewni czy rzeczywiscie
        skręciliśmy ją o tyle stopni co trzeba). Cały czas starajcie się patrzec w
        tylną szybe. A to dlatego że egzaminatorzy podobno nie cierpią jak robi się ich
        w konia i łuk przejeżdża się na pamięc, czyli wyuczonym sposobem. Oczywiście
        nawet jak się zoriętują, to poprawnie przejechany łuk muszą zaliczyc, ale w
        takich przypadkach często potem mszczą się podczas jazdy po mieście. A jak
        wszyscy wiemy, że jak egzaminator chce nas oblac, to zrobi to. Ja zdaję 15
        listopada na Odlewniczej i mimo ze łuk już dawno pokonuje (oczywiście sposobem)
        bez problemu, to wciąż go cwiczę podczas jazd doszkalających. Tak żeby na
        egzaminie przejechac sprawdzonym sposobem, ale tak aby wygladało ze jadę na
        wyczucie.
        pozdrowionka dla wszystkich :-)
        • buzia18 Re: I znów łuk! 12.10.06, 16:24
          Na początku nie zaszkodzi znać jakiś sposób...
          Mnie tak uczono - wychodziło 100%
          przód - lusterko na wysokości 2 słupka na łuku - 1 obrót kierownicą w prawo, i wyrównuję koła /staram się być troszkę bliżej prawej strony - łatwiej wyjechać/
          tył - cofam, drugi słupek po prawej stronie mam na wysokości przedniej klamki- trochę przed /w połowie drzwi - do sprawdzenia/- 1 obrót w prawo, patrzę ciągle w tylną szybę, kiedy środkowy pachołek na końcu łuku znajdzie się między zagłówkami tylnego siedzenia po prawej stronie /patrząc do tyłu/prostuję 1 w lewo. Teraz wystarczy tylko korygować prawo lewo mając słupek "na celowniku".
          To było jakoś tak, można dostać oczopląąąąąsuuuuuuuuu...
          Powodzenia
          Pozdrawiam
      • julie_bella2001 Re: I znów łuk! 02.11.06, 20:30
        a powinnas zaczac sie przejmowac...jak wycofasz na waskim parkingu?dziewczyno
        jazda samochodem to nie tylko jazda do przodu ale tez manewry...w prawdziwym
        zyciu zamiast slupkow bedziesz miec auta albo inne przeszkody.i co wtedy
        zrobisz?stukniesz i odjedziesz?
        ja osobiscie nigdy nie wierzylam w cudowne metody na luk.zawsze robilam go na
        wyczucie.pozdrawiam
    • jochaska Re: I znów łuk! 02.11.06, 17:53
      Ja też za pierwszym razem oblalam luk i znam ten ból potem wykupilam kilka
      godzin doszkalajacych u innego instruktora (zresztą poleconego)w sumie jazdy
      mialam z dwoma i kazdy mnie uczył jazdy na wyczucie- bo poznie za bardzo
      patrzylabym na szczegoly no i bylo to rafion za 2 razem mi sie powiodlo.
      • Gość: Marti Re: I znów łuk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 18:08
        Ja znam super sposób.
        Mój pierwszy instruktor mi tak zamieszał, że zamiast patrzeć się do tyłu, to
        patrzyłam się czy mi dobrze się kierownica wyprostowała ze skrętu na maxa...
        Za to drugi instruktor (pozdrawiam Pana G:)) dał mi taką metodę:
        gdy widze 2 słupek w połowie tylnej prawej szyby to łapę za lewe ramie, które
        jest tak jakby na godzinie 9 i obracam je na godzinę 6, czyli tak jakby robię
        3/4 obrotu. Jade tak i gdy wyjadę na równą i zobaczę tyylny ten daleko pachołek
        między prawym zagłówkiem a środkowym, prostuje kierownicę z tej godziny 6 na 9.
        Nie było razu, kiedy by mi sie ta technika nie udała, nie patrzyłam ani razu na
        kierownice bo miałam zakodowane ruchy kierownicą. Egzamin zdałam za 1 razem.
    • Gość: . Re: I znów łuk! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 18:57
      oducz się wszystkich sposobów i po prostu jadąc do przodu trzymaj się blisko
      zewnętrznej linii łuku - wtedy łatwiej jechać tyłem bo jest więcej miejsca
    • Gość: kamil dupamil Re: I znów łuk! [i bardzo dobrze] IP: *.olesno.info.pl 03.11.06, 16:14
      Jak nie bedziesz umiala robic luku na wyczucie to na szczescie raczej nie zdasz!
    • cyraneczka1 Re: I znów łuk! 03.11.06, 21:07
      HEJ! JA JESTEM WŁAŚNIE W TRAKCIE KURSU I MOJ SPOSÓB JEST TAKI. COFANIE: NA
      KOPERCIE KIEROWNICĘ SKRĘCAM DO POŁOWY W PRAWO I TAK JADA,ĄZ ZOBACZE 3 SŁUPEK,
      CAŁY CZAS JESTEM OBRÓCONA, NIE PATRZĘ NA LUSTERKA. PO ZOBACZENIU 3 SŁUPKA
      KIEROWNICĘ SKRĘCAMMAKSYMALNIE W PRAWO. A NASTĘPNIE PATRZEW WLUSTERKO PRAWE NA
      LINIE I BOK PRAWY SAMOCHODU. KIEDY SAMOCHÓD JEST RÓWNOLEGLE USTAWIONY DO LINIE
      TO ODBIJAM W LEWO ALE SZYBKO A NIE GWALTOWNIE, SPRWADZAM USTAWIENI W LUSTERKACH
      LEWYM I PRAWYM I ROBIE KOREKTE JAK TRZEBA . PATRZE DO TYLU PRZEZ RAMIE I
      KONIEC. ECZNY IWYŁĄCZAM!

      MOŻE TO COS POMOŻE! 3MAM KCIUKI!
    • magda0777 Re: I znów łuk! 03.11.06, 22:52
      Ja też zdałam łuk metodą " na małpkę" 3/4 obrotu kierownicą przy drugim
      pachołku + ewentualna korekta i środkowy pachołek przy lewym zagłówku na
      prostej. Zdać możesz jak umiesz, ale prawdziwa jazda koryguje wszystko. Teraz z
      parkingu wyjeżdżam tyłem i nic z nauki jazdy po łuku mi się nie przydaje.
      W Warszawie na Bemowie sposób się sprawdził. Powodzenia
    • Gość: fredziuo Po prostu zrezygnuj z prawa jazdy! IP: *.chello.pl 07.11.06, 01:45
      Jeśli ktoś po x godzin jazdy nie umie wykonać najprostszego manewru jakim jest
      jazda po łuku, to powinien zrezygnować z prób zdobycia prawa jazdy. Ludzie,
      pogódźcie się z tym, że nie każdy nadaje się do kierowania. Pomyślcie o innych
      użytkownikach dróg! Jeśli nie radzisz sobie na łuku to co dopiero z innymi
      sytuacjami na drodze, nie mówiąc już o jakiś ekstremalnych zdarzeniach. Żyj i
      DAJ żYć (DOSłOWNIE!) INNYM!
      • Gość: Victoria Re: Po prostu zrezygnuj z prawa jazdy! IP: *.smrw.lodz.pl 07.11.06, 09:57
        Wszystko jeszcze zależy od samochodu, którym jesz. Ja na kursie miałam Corse i
        robiłam całty obrót jak drugi słupek kończący koperte miałam na wysokości
        prawego lusterka - ZWYKLE wychodziło, ale jak w Sieradzu wsiadłam do Micry to
        juz było gorzej - musiałam robić ten obrót chwile wcześniej, raczej na
        wyczucie. Nie można robić automatycznie, bo to czasami zawodne.
      • Gość: aaa Re: Po prostu zrezygnuj z prawa jazdy! IP: *.wist.com.pl 08.11.06, 18:29
        cwaniak sie znalazł. nie wszyscy sa tacy perfekcyjni jak ty h..u
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka