Dodaj do ulubionych

Pytan nie mam... :-)

23.05.10, 01:46
Hej, wyglada na to, ze to forum dopelnia swojego zywota. Zastanawiam sie tylko
z jakich powodow. Przychodza mi do glowy trzy ewentualnosci;
1. Dystrybucje Linuksa staly sie tak doskonale, ze malo kto potrzebuje pomocy.
2. Linux jest tak niestrawny, ze nowi uzytkownicy rezygnuja z niego przed
okresleniem jakiegos problemu bo problemow jest tak wiele, ze nie wiedza od
czego zaczac i wracaja na blogie lono MS / Apple.
3. Linux mial swoje "piec minut" kilka lat temu, gdy powstalo to forum a teraz
ci co zaczeli wtedy go uzywac nauczyli sie rozwiazywac problemy, a nowych
uzytkownikow nie przybywa.

cheers
Obserwuj wątek
    • abcdefowicz Re: Pytan nie mam... :-) 24.05.10, 17:22
      Według mnie to fakt że tu się mało dzieje leży w tym, że w necie pokazało się
      tyle różnego rodzaju forów komputerowych (kilka które znam też upada, np forum
      Liteon w linku na dole), że tutaj mało kto zagląda. Osobiście nie uważam się za
      zaawansowanego użytkownika Linuksa, działałem na kilku dystrybucjach, obecnie
      używam dwóch (Mandriva 2010 x64 i Ubuntu 10.04 LL_x64) i mam problemy których
      nie rozwiązałem, ale tu prawdę mówiąc nie wspominałem o tych problemach, bo
      obserwując wcześniejsze tematy raczej mało się działo, fakt, że teraz jest
      jeszcze mniej. Ja jak mogłem to podpowiadałem w miarę swojej wiedzy (na innym
      nicku), na ile moje podpowiedzi były przydatne? tego nie wiem.
      • abcdefowicz zapomniałem wkleić link... 24.05.10, 17:24
        www.liteon5045.fora.pl/index.php
    • krzysztofsf Re: Pytan nie mam... :-) 24.05.10, 22:31
      Na GW widocznie zaglada malo korzystajacych z Linuxa.
      • smutas Re: Pytan nie mam... :-) 25.05.10, 02:36
        krzysztofsf napisał:

        > Na GW widocznie zaglada malo korzystajacych z Linuxa.

        Chyba jednak nie o to chodzi. Jak na forum "Internet i Technologie" padnie jakis
        temat, ze np. Windows jest super / paskudzwto, to odrazu zlatuje sie cale
        linuksiarstwo swiata (wliczajac mnie, oczywiscie :-) ).
        Jesli chodzi o "wysyp" forow w necie to tez sprawa jest ciekawa. Nie moge mowic
        za innych, ale ja zagladam raczej do tych ustabilizowanych: np
        linuxquestions.org i formum dystro, ktorej uzywam. Jednak w tym drugim
        przypadku, polskojezyczna wersja jest raczej cienka i tak jak nowopowstajace
        fora skierowane jest do newbees.
        To gazetowe forum lubilem o tyle, ze nie koncentrowalo sie tylko na jednej
        dystrybucji. Co jest b przydatne gdy pracujac na swojej ulubionej czasem trzeba
        podlubac cos w "nieznanej" :-)

        Wydaje mi sie tez, ze Ubuntu zrobilo troszke zamieszania. Niby latwe, mile i
        przyjemne ale ma pewne problemy z niektorymi kartami graficznymi. Tzn. potrafi
        je obslugiwac ale po poprawnej konfiguracji - inaczej po instalacji pozostawis
        uzytkownika z czarnym ekranem. Ktos, kto spodziewa sie latwej instalacji
        zaniecha wszelkich prob i nawet nie zada pytania na forum. Z drugiej strony jak
        takiemu mlodemu pingwinowi uda sie bezproblemowo instalacja to tez o wiele pytac
        nie bedzie :-) Bo i po co? Wirusow raczej nie ma, problemy z rejestrem nie
        istnieja, pliki nie ulegaja fragmentacji... Tyle ze programow czasem brak.

        cheers
        • abcdefowicz Re: Pytan nie mam... :-) 26.05.10, 10:28
          Zgadzam się z Tobą w ocenie Ubuntu. Dla mnie dziwne rzeczy robią chłopaki i niby
          chcą ułatwić sprawę, ale ją kompletnie komplikują, nie dając w zamian jakiegoś
          wsparcia. OCB? już mówię na swoim przykładzie oczywiście. Jakoś tak mi się
          ułożyło, że po próbach z kilkoma dystrybucjami najbardziej przypadły mi do gustu
          Mandriva i Ubuntu. Używam ich od wielu lat wstecz, Mandriva jeszcze od czasów
          kiedy był to Mandrake. Kiedyś używałem Aurox, ale te distro padło więc o tym nie
          wspominam więcej. Nie jestem fachowcem w Linuksach, bo nie czaję np. konsolowych
          tematów. Jak mam problem, to szukam w necie i próbuję go rozwiązać na zasadzie
          stąd. Gmerając w konsoli robię to na zasadzie
          takiej że wpisuję lub kopiuję zapodane polecenia i próbuję robić coś, jednakże
          ni groma nic mi (może już z racji wieku) do głowy nie wchodzi i pamięć mam
          słabą. Nie pomagają książki do Linuksa, poza tym zmiany idą szybko i trudno się
          uczyć, jak następne distro może być całkiem inne.
          Przykładowe moje problemy:
          W Ubuntu 9.04 Karmelkowy Koliberek próbowałem ogarnąć temat ustawienia 1
          monitora, a wersja 10.04 Lśniący Lamparcik już całkiem pokiełbasiła sprawę.
          Chodzi o priorytet wyjścia HDMI z grafiki GF 9600GT. Monitor mam z tunerem TV,
          podłączony pod DVI do komputera, HDMI z grafiki idzie na TV w drugim pokoju,
          HDMI z monitora podłączone pod xBox. Na 9.04 żeby uruchomić komputer musiałem
          wypiąć HDMI z grafiki, nie przeszkadzało to że TV z drugiego pokoju był
          wyłączony, sygnału DVI nie było jak cokolwiek jest podłączone pod wyjście HDMI
          (to samo jest w Wins7, na XP tego problemu nie ma) mogłem kombinować
          przełączanie ekranów, ale jak? latając z jednego pokoju do drugiego? 10.04
          skomplikowało sprawę, bo jak mam HDMI w grafice to sygnału na DVI przy
          instalacji systemu w ogóle nie miałem. Musiałem się tym poratować, że odłączyłem
          xBoxa i HDMI z grafiki puściłem na monitor. Po instalacji już na DVI monitor
          chodzi, ale po co takie skomplikowane procedury ktoś wymyślił? a co byłoby
          gdybym nie miał możliwości podłączenie HDMI do monitora? mam tak na drugim
          komputerze, na którym jest Mandriva. Monitor nie ma wejścia HDMI a jedynie DVI.
          Drugi problem z Ubuntu 9.04 i 10.04 to edycja i usuwanie pozycji z Gruba, który
          w tych wersjach jest w wersji grub2 i wszelkie softy do edycji gruba1 nie
          działają na grub2. usuwanie ręczne z konsoli wpisów w grubie udało się, ale po
          aktualizacji gruba znów się pojawiają wpisy ze starymi jajkami systemu.
          Instalacja ubuntu-tweak_0.5.4.1-1_all.deb nie wyszukuje starych "jajek" i nie
          można tego odinstalować, ręcznie wyszukiwałem starych (na liście gruba mam chyba
          8 wersji) kerneli, ale nie znajduje się nic. Porady stosowałem między innymi stąd:
          www.ubuntu-pomoc.org/grub-usuwanie-starych-wersji-jadra/
          www.ubuntu-pomoc.org/grub-usuwanie-zbednych-wpisow/
          Nie udało mi się na razie tego problemu rozwiązać. Osobiście trochę jestem
          uparty (zodiakalny Baran), ale kilku moich kumpli poległo już i odpuścili sobie
          przygody z Linuksami przez takie i inne problemy.
          PS: Trochę zaśmieciłem ten wątek, chyba lepiej byłoby moje problemy dać w
          odrębnych tematach, ale chodziło mi o problemy z którymi mało doświadczony
          linuksowiec może mieć moim zdaniem kłopoty prowokujące do przesiadki z tego
          systemu na inny :)
          • abcdefowicz Re: Pytan nie mam... :-) 26.05.10, 10:48
            Pisząc o brakującym wsparciu miałem na myśli program typu używany przeze mnie
            kgrubeditor, szukałem i do gruba2 nie znalazłem nic takiego.
    • truten.zenobi Re: Pytan nie mam... :-) 30.05.10, 21:03
      a może

      4. są lepsze fora poświęcone linuxowi a na tym brakuje ludzi z wiedza więc poza
      przepychankami który system lepszy niewiele możesz znaleźć (a już na pewno nie
      rozwiązania jakiś problemów)

      pewnie przez roztargnienie umknęła ci ta i inne możliwości...
      ciekawe tylko dlaczego udało ci się wymyślić tylko takie "tendencyjne"

      ;)
      • smutas Re: Pytan nie mam... :-) 31.05.10, 02:26
        ad. 4 - Nie watpie, ze sa lepsze fora. Sa tez i gorsze. Nie w tym rzecz. Podobne
        zjawisko rowniez obserwuje na tych lepszych. Zreszta napisalem to w pierwszym
        poscie. Roztargniony bywam :-) Ale nic nie przeoczylem, a w kazdym razie nie w
        tym temacie. To forum umiera w takim znaczeniu, ze zylo i ddychalo zupelnie
        sprawnie przez dlugi czas. Zagladali tu ludziska znajacy sie na rzeczy i
        rzeczowo, bez cynizmu, odpowiadali na zadawane pytania / problemy. Teraz jak to
        widze, czesto ktos zada "temat" i nigdy nie wraca, mimo odpowiedzi. Tak jak kura
        - gdzie stanie tam narobi... Dlatego uwazam, ze te tendencje nie sa wydumane.
        Raczej sa efektem "technologizowania", czyli unikania "nieznanego". Takie wojny
        systemow - opartych na stereotypach a nic nie majacych wspolnego ze znajomoscia
        tematu.
        • truten.zenobi Re: Pytan nie mam... :-) 31.05.10, 09:03
          To forum umiera w takim znaczeniu, ze zylo i ddychalo zupelnie
          > sprawnie przez dlugi czas. Zagladali tu ludziska znajacy sie na
          rzeczy i
          > rzeczowo, bez cynizmu, odpowiadali na zadawane pytania / problemy.

          jeśli byli to bardzo dawno temu... albo ja nie miałem jakoś okazji
          ich spotkać...
          tak czy inaczej na tym forum nigdy nie uzyskałem rzeczowej
          odpowiedzi...

          czasem zaglądam tu ale traktuję to jako klub dyskusyjny
          a ponieważ większość dyskusji sprowadza się do kręcenia się w kółko
          (tz udawadniasnia sobie na wzajem który system lepszy) nie zaghlądam
          tu czesto bo nic ciekawego się nie dzieje...

          pewnie podobnie myślących jest więcej i efekt widać...
          • smutas Re: Pytan nie mam... :-) 31.05.10, 19:45
            > tak czy inaczej na tym forum nigdy nie uzyskałem rzeczowej
            > odpowiedzi...

            Przeciez nie zadales tu zadnego pytania, oczywistym wiec jest, ze i odpowiedzi
            nie bylo :-)

            Jak patrze na "ostanie" watki to tylko pare jest rodzaju - co lepsze. Reszta to
            bardziej lub mniej sensowne pytania "how to". Chyba rozmawiamy nie o tym samym
            forum :-)
            • truten.zenobi Re: Pytan nie mam... :-) 01.06.10, 21:22
              > Przeciez nie zadales tu zadnego pytania, oczywistym wiec jest, ze i odpowiedzi
              > nie bylo :-)

              typowe...
              wiesz lepiej niż ja co ja robiłem...

              przepraszam Cię że rzeczywistość jest inna niż Ty chcesz, na przyszłość się
              poprawię...

              przepraszam Cię też za to że sam sobie przeczysz w jednej wypowiedzi
              > Przeciez nie zadales tu zadnego pytania [..]
              Reszta to
              > bardziej lub mniej sensowne pytania "how to".

              > Jak patrze na "ostanie" watki to tylko pare jest rodzaju - co lepsze.

              dokładnie! bo dosyć dawno stwierdziłem że nie ma po co tu zaglądać... no chyba
              żeby z nudów brać udział w tak durnych dyskusjach jak ta..
              • smutas Re: Pytan nie mam... :-) 02.06.10, 00:11
                Problemy z czytaniem czy prowokacja? W czym widzisz przeczenie? Mowie, ze wiecej
                jest watkow nt. "jak to dziala" niz "co lepsze".

                Nie, nie wiem co pisales na tym forum uzywajac innych nickow - ale te, ktore
                podpisales jako "truten.zenobi" to raptem 30+ postow. ie sprawdzalem co bylo
                wczesniej, ale od 2006 nie rozpoczales ZADNEGO watku tym nickiem. Nie wiem czy
                wiesz, ale forum Gazety ma funkcje "szukaj" :-)

                Czy dyskusja jest durna czy nie, zalezy od konwersarzy. Jesli uwazasz, ze akurat
                taj jest glupia, i w niej uczestniczysz, to automatycznie twierdzisz, ze sam
                jestes glupcem. O, i oczywiscie ja nim tez jestem. Ja tak jednak nie twierdze,
                twierdze za to, ze zdarza nam sie od czasu do czasu palnac glupote :-)
                • truten.zenobi Re: Pytan nie mam... :-) 02.06.10, 09:12
                  > W czym widzisz przeczenie?

                  "nie zadales tu zadnego pytania"
                  "Reszta to .. pytania "how to".

                  > Nie, nie wiem co pisales na tym forum uzywajac innych nickow

                  brawo! jak na to wpadłeś Sherlocku? czyli jak juz wiesz że ktoś może
                  uzywać innych nicków to może zrobisz krok dalej i wydedukujesz że
                  nie powinieneś wymądrzać się na temat kto czego nie napisał, i
                  udawać że wiesz lepiej kto co robi...

                  - ale te, ktore
                  > podpisales jako "truten.zenobi" to raptem 30+ postow.
                  nigdy nie twierdziłem że było tego dużo...

                  > ale od 2006 nie rozpoczales ZADNEGO watku tym nickiem
                  całkiem być może... widocznie moje uprzedzenia mają trochę dłuższą
                  historię...

                  podpowiem Ci: przyczyny są przed skutkami...

                  Nie wiem czy
                  > wiesz, ale forum Gazety ma funkcje "szukaj" :-)
                  ja wiem i widze że ty wiesz... ale tylko ja z niej potrafię
                  korzystać..
                  ;P
                  i własnie to też jest powód dla którego uznałem że nie ma tu czego
                  szukać...

                  jeśli stawiasz mi zarzut że nie ma tu wiele moich pytań to
                  odpowiadam Ci że zanim zadam pytanie najpierw szukam czy ktoś już o
                  tym nie pisał... i zwykle znajduję...
                  pytania zadaję gdy albo nie potrafię zdefinowac problemu, albo nie
                  znalazłem rozwiązania

                  jeśli szukając odpowiedzi na jakies pytanie wyszukiwarka nie
                  znajduje jakiegoś forum lub znajduje ale same dyskusje o niczym to
                  chyba tam nie warto zadawać pytania to oczywiste?

                  > Czy dyskusja jest durna czy nie, zalezy od konwersarzy.
                  w rzeczy samej!

                  Jesli uwazasz, ze akura
                  > t
                  > taj jest glupia, i w niej uczestniczysz, to automatycznie
                  twierdzisz, ze sam
                  > jestes glupcem. O, i oczywiscie ja nim tez jestem.
                  lepiej bym tego nie ujął ;)

                  Ja tak jednak nie twierdze,
                  > twierdze za to, ze zdarza nam sie od czasu do czasu palnac
                  glupote :-)

                  ja zaś uważam że jest na odwrót. wszyscy jesteśmu głupcami i tylko
                  przebłyski(!) geniuszu popychają tę cywilizację naprzód.
                  • smutas Re: Pytan nie mam... :-) 02.06.10, 23:51
                    "> W czym widzisz przeczenie?

                    "nie zadales tu zadnego pytania"
                    "Reszta to .. pytania "how to".

                    > Nie, nie wiem co pisales na tym forum uzywajac innych nickow

                    brawo! jak na to wpadłeś Sherlocku? "

                    Czyli Trutniu-bywajacy_geniuszem nie wiesz co to jest akapit. Jak sie dobrze
                    przyjrzysz to cytowane przez ciebie zdania sa rozdzielone cala wolna linia. A to
                    znaczy, ze nie odnosza sie wzajemnie do siebie. Jedno mowi o tym, ze nie
                    zadawales tu pytan (poza JEDNYM wyjatkiem, zreszta bardziej na temat Windy niz
                    Linuksa), a kolejny akapit mowi o tym formum jako takim, w ktorym mozna znalezc
                    calkiem spora liczbe technicznych watkow.

                    Rozne nicki - sam jestes Holmesem. To, ze ukrywasz sie pod roznymi nickami
                    swiadczy o jakims rozdwojeniu jazni. Do tego nie powiedziales tego mowiac o
                    "wlasnym wkladzie" w to forum. Sherlock czy nie, ale jasnowidzem nie jestem.
                    Wymadrzanie nie jest wiec dobrym okresleniem, bo to wlasnie ty zadajesz klam
                    wlasnej logice. Nie ma danych == nie ma wynikow. Pochwal sie innymi nickami,
                    pozwol przejrzec twoje posty to istnieje wielkie prawdopodobienstwo, ze zmienie
                    o tobie zdanie - jesli beda ku temu podstawy. W zastanej sytaucji takiej
                    mozliwosci nie ma.

                    Jestes glupcem? I sam sie do tego przyznajesz? Wow, jestem pod wrazeniem!
                    Prawdziwy Arystoteles z ciebie :-) Ja za glupca sie nie uwazam, choc przeblysku
                    geniuszu jeszcze nie zaliczylem :-) Jesli jednak nazwalbys mnie durniem to
                    prosto w twarz... well, I'll have no choice but to fix you for good. Your face
                    would be FUBAR.
                    So long Mr. Moron :-)
                    • truten.zenobi Re: Pytan nie mam... :-) 03.06.10, 08:35
                      a kolejny akapit mowi o tym formum jako takim, w ktorym mozna znalezc
                      > calkiem spora liczbe technicznych watkow.
                      a wiesz co to kontekst wypowiedzi? to cho chciałeś napisać a to co napisałeś to
                      dwie różne sprawy...

                      > Rozne nicki - sam jestes Holmesem. To, ze ukrywasz sie pod roznymi nickami
                      > swiadczy o jakims rozdwojeniu jazni.
                      i znowu Twoje chciejstwo - nie oceniaj wszystkich po sobie!
                      chyba tylko taki geniusz jak Ty może wywnioskować że jak ktoś zmienił nica 5 lat
                      temu to "swiadczy o jakims rozdwojeniu jazni"
                      :)

                      bo to wlasnie ty zadajesz klam
                      > wlasnej logice. Nie ma danych == nie ma wynikow.
                      nie! wyśmiewam po prostu Twoją - jak nie masz danych to nie powinieneś się tak
                      autorytatywnie wypowiadać...
                      ja zaś udowodniłem że tych danych nie miałeś i mieć nie mogłeś i że powinieneś
                      być tego świadomy. czyli palnąłeś głupotę mówiąc mi czego nie robiłem.

                      Pochwal sie innymi nickami,
                      > pozwol przejrzec twoje posty to istnieje wielkie prawdopodobienstwo, ze zmienie
                      > o tobie zdanie - jesli beda ku temu podstawy.
                      co za egocentryzm i megalomania... czy sądzisz że Twoja opinia jest dla mnie tak
                      bardzo cenna? Zwłaszcza że w ostatnim akapicie pokazałeś jaki z ciebie "odważny"
                      burak...
                      • smutas Re: Pytan nie mam... :-) 03.06.10, 17:41
                        Robaczku, nie ma zadnego chciejstwa w moich wypowiedziach tylko fakty. Chowasz
                        sie za podobno istniejacymi innym nickami, wiec nie odwracaj kota ogonem, ze
                        moja ocene tworze na wyrost. O tych nickach powiedziales PO tym jak
                        stwierdzilem, ze nie tworzyles tu watkow. Twoja obrona jest b slaba i traci
                        zwyklym kretactwem. Jakbys rzeczywiscie wniosl cos ciekawego do tego forum 5 lat
                        temu to czemu tak strasznie bronisz sie przed podaniem uwczesnej ksywki? Dane,
                        ktore posiadam sa wystarczajace do postawienia tezy: TRUTEN.ZENOBI bardzo
                        sporadycznie wypowiadal sie na tym formum, glownnie w tematach ogolnych. Nie
                        jest moim zadaniem obrona TWOJEGO stanowiska. To ty zadeklarowales istnienie
                        innych mozliwosci. Przedstawic ich nie chcesz, wiec LOGICZNYM jest twierdzenie,
                        ze nie istnieja lub nie maja wplywu na wynik.

                        Megalomania???? Po czym to wnosisz? Po tym, ze dopuszczam zmiane swojej oceny w
                        obliczu FAKTOW? Nie pretenduje by byc alfa i omega - za to, to co widzie po tym
                        co piszesz to jestes zwyklym klamca i oszczerca. I zdaje sie, ze jednak opinia
                        innych ma dla ciebie znaczenie - inaczej zamknal bys ta dyskusje kilka dni temu.

                        Ludzie nie zmieniaja sie z dnia na dzien. Twoje, Trutniowe, posty sa natury
                        ogolnej i wlasnie rodzaju "co lepsze". Nie mowie, ze sa glupie czy zle. Mowie
                        tylko tyle, ze sam wybierasz takie a nie inne watki do komentowania. Problem
                        wiec nie polega na nierzeczowosci tego forum ale na tym co z niego TY wybierasz.
                        Dziwnym jest tylko to, ze narzekasz na to co cie interesuje...

                        Czyli jednak nie rozumiesz pisanego. Przykre :-) Akapit / kontekst - Czyli jak
                        czytasz Sienkiewicza to spodziewasz sie Jagielly w Potopie? Bo to ten sam autor
                        i tresc "historyczna"?

                        Ostani post byl odpowiedzia na twoje inwektywy - spodziewasz sie, ze bede stal
                        spokojnie jak ktos pluje mi w oczy i tlumaczyl to sobie, ze to deszcz? Jestes w
                        bledzie.
                        • abcdefowicz To sobie pogadaliście... 04.06.10, 09:15
                          Podobno dorosłość osiąga się wtedy, kiedy umie się powiedzieć "przepraszam",
                          przyznać się do błędu i wycofać się w odpowiednim momencie, a nie wtedy kiedy ma
                          się dowód osobisty.
                          Nie chcę wcinać się między wódkę a zakąskę, ale chłopaki, "dajcie sobie siana"
                          bo tylko potwierdzacie regułę i moją opinię o forach w necie. W realu możecie
                          być kumplami z pracy lub szkoły, w necie na forach opluwacie się i rzucacie błotem.
      • kaa.lka Re: Pyta nie mam... :-) 02.09.10, 12:56
        dzien dobry,
        po raz pierwszy na forum jestem bo wiedziona skomplikowanymi (jak dla starszej pani)linkami - trafilam. jednak trafilam dobrze- bo zainteresowalo mnie tajemnicze slowo Ubuntu. nie od rzeczy wytlumaczyc bedzie ,ze postaralam sie i poszukalam w przegladarce ale tam li tylko odnosniki do jakiegos oprogramowania czy cos.
        a jak wszystkim wiadomo -oprogramowanie swoje,a zycie swoje..
        prosba zatem,
        jesli ktorys z dyskutantow- babci, ktora posiada umiejetnosc opowiadania bajek i laczenia roznych watkow- potrafi podac zrodloslow w.w ;bede bardzo wdzieczna
        pozdrawiam
        :)
        • smutas Re: Pyta nie mam... :-) 04.09.10, 20:41
          pl.wikipedia.org/wiki/Ubuntu_%28ideologia%29
          • kaa.lka Re: Pyta nie mam... :-) 04.09.10, 21:59
            dziekuje bardzo. jak przystalo na precyzyjnego osobnika- wylinkowales.
            ale czy moglabym podrazyc troche i dowiedziec, dlaczego wg Ciebie -smutsie, tworcy Ubuntu zainspirowali sie zrodloslowem (suchego) Czarnego Ladu?



            --------------
            od jakiegos czasu zastanawia mnie platonskie oblicze technologii cyfrowych
            • smutas Re: Pyta nie mam... :-) 05.09.10, 18:01
              Bez przesady, Afryka nie jest taka sucha. Sahara, mimo, ze wielka, to jednak nie
              zajmuje calego kontynentu. Srodkowa i polodniowa czesc Afryki jest goraca i
              zielona :-)

              A powod wybrania nazwy zaczerpnietej z jednego z arykanskich jezykow jest b prosty:
              pl.wikipedia.org/wiki/Mark_Shuttleworth
              cheers
              • kaa.lka Re: podstawka... :-) 09.09.10, 11:49
                dzieki za wyjasnienia. wiem, ze dosc naiwnie ale zdaje sie o podstawowa wiedze zapytalam?
                zwlaszcza jesli idzie o takiego jak ja, a "przyszlosciowego "uzytkownika.
                mam nadzieje jednak ze choc troche zahaczylo problem, o ktorym probowaliscie dyskutowac-tyle, ze zwiadl.
                moze trzeba sobie zadac pytanie o dystrybucje wody? bowiem jak w RPA np, uzalezniona jest ona nie tyle od poziomu cywilizacyjnego- ile od uwarunkowan geograficznych.
                wniosek taki, ze niestosowne zagospodarowania naturalnych wlasciwosci- dziela, a nie lacza biale w wiekszosci polaci. czarnego ladu.

                jeszcze raz:)
    • realgniot Re: Pytan nie mam... :-) 23.07.10, 05:42
      1. Może być, bo jakoś tak z głupoty mam zainstalowane Ubuntu.
      Komputer na którym siedziało Gentoo uległ uszkodzeniu mechanicznemu, więc szybciutko nabyłem nowy i jakoś tak zostało Ubuntu. Wszystko się samo i automatycznie poustawiało, nawet nie sądziłem, że będzie to tak proste (jedynie myszkę musiałem skonfigurować, bo chciałem mieć dziesięć sprawnych przycisków). Miałem nadzieje, że chociaż polegnie na Blueconnect z Ery, ale gdzie tam, poza wybraniem operatora i wpisaniem pinu nic nie musiałem robić.
      Aby odzyskać dane ze starego komputera musiałem podpiąć dwa dyski na których był Raid, LVM i szyfrowanie. Wszystko prawie automatycznie się odnalazło, oczywiście musiałem doinstalować pakiet "mdadm", ale to była zaawansowana konfiguracja więc nie mam pretensji, że się ów pakiet nie doinstalował.
      2. Nie wiem, wsiąkłem w ten system i nie wyobrażam sobie pracy z Windows.
      3. Jak trzeba jakiś problem rozwiązać to nie będzie ktoś specjalnie wchodził na forum i szukał rozwiązania, jak również nikomu nie przyjdzie do głowy zadawać i odpowiadać na pytania tu. Dotyczy się to użytkowników zarówno znających system od podszewki po amatorów. Jeżeli jest jakiś problem to najlepszym przyjacielem jest Google i zapytania do wyszukiwarki nigdy nie kierują na forum gazety. Forum Ubuntu jest chyba dobrze rozbudowane (raczej nie korzystam), więc wszelakie problemy są tam zgłaszane, nie wiem jak jest w przypadku Mandrivy, czy innych dystrybucji, ale podejrzewam, że bezsensowne będzie zastanawianie się dlaczego nie tu.
    • pisicile Re: Pytan nie mam... :-) 17.03.11, 17:16
      Jestem z linuksem od 15 lat. Zawsze chciałem żeby linux był desktop. I teraz jest. Mniej problemów mam z linuksem niż z windows7. Właściwie nie mam problemów z linuksem., a mam z windowsem7 i XP.
      Forum staje się mało atrakcyjne bo Linux staje się systemem bardziej przyjaznym niż Windows.
    • v.f Widzę też całkowitą zagładę forum SAPa. Możesz 17.03.11, 23:11
      dorobić do tego dowolną teorię, a prawda jest taka, że było po prostu na żałośnie niskim poziomie.
      Co do linuksa, to większość korzysta z forum na stronach swojej ulubionej dystrybucji i to od pierwszego dnia instalacji, i o istnieniu tego tutaj nie ma nawet pojęcia.
      Sam na to tutaj trafiłem całkiem przypadkiem, akurat teraz, kiedy ogłosiłeś jego zamknięcie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka