emtyl
09.08.05, 16:09
Kochani !
Ja to, moi drodzy mam bardzo dobre połączenie. Wstaje rano, za pietnaście
trzecia, latem to już widno. Za pietnaście trzecia jestem ogolony bo golę się
wieczorem. Śniadanie jadam na kolację tylko wstaję i wychodzę. Ubieram się, w
płaszcz, jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu? Do PKS mam pieć
kilometrów. Oczwartej za piętnaście jest PKS.
Nie zdanżam ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się.
Przystanek ide do mleczarni, to jest godzinka.Potem szybko wiozą mnie
Szymanowa. Bakoma, wiecie ma najlepszy transport, Inaczej mleko się zsiada. W
Szymanowie znoszę pudła i łapie EKD. Na ochocie w elektryczny do stadionu. A
potem to juz mam z górki. Bo tak: w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i
jestem w domu.Znaczy w robocie.I jest za pietnaście siódma. To jeszcze mam
kwadrans, to sobie obiad jem w bufecie. To po fajrancie juz nie muszę
zostawać żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra 22:50 jestem z powrotem.
Golę się, jem śniadanie, i idę spać. *
* wszelkie rozbieżności względem pierwotnego scenariusza są zamierzonym
działaniem fanów P.Bareji i mają wiele wspólnego z obecną rzeczywistością i
nie ma mowy o jakiejkolwiek przypadkowości.