cze67
01.01.04, 18:52
Pamiętam, że gdy jako nastolatek dowiedziałem się, że mój ulubiony autor
pisze powieści pornograficzne (tak nazywano "Wielki las") byłem bardzo
rozczarowany. Nigdy tej książki (ani innych książek poza Samochodzikami) nie
przeczytałem i chyba nie mam większej ochoty.
Drugi raz rozczarowałem się do Autora, gdy w stanie wojennym pisywał do
komunistycznego szmatławca pn. "Rzeczywistość", który z rzeczywistością za
oknem nie miał nic wspólnego.