Dodaj do ulubionych

Kto na stosunki międzynarodowe i gdzie?

29.05.06, 13:16
Kto z Was wybiera się na stosunki międzynarodowe i na jakiej uczelni? A ja
jakie sa Wasze odczucia dotyczące matury pisemnej? Myślicie, że dobrze Wam
poszło? Tylko błagam, nie wpisujcie procentów jakich sie spodziewacie, bo to
paranoja...:)
Obserwuj wątek
    • Gość: iza188 Re: Kto na stosunki międzynarodowe i gdzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 13:40
      ja mam zamiar iśc na stosunki do poznania albo wrocławia, jeśli sie dostanę nie
      wiem tylko czy to jest dobry pomysł, a wyniki, raczej nie moge podac w
      procentach bo nie mam pojęcia, a zdawałam historie i wos i myślę ze pp raczej
      dobrze, ale rozsz żle( wypracowania poszły fatalnie)
      • ola_212 Re: Kto na stosunki międzynarodowe i gdzie? 29.05.06, 13:55
        Zamierzam zdawac do Wrocławia, w ostateczności do Poznania. No we Wrocławiu
        liczy się po prostu wszystko, wiec trzeba było sie ostro przyłożyc i do ustnych
        i do pisemnych.. a jak oceniam? Cóż, licze, ze zdawane dwa jezyki podniosą mi
        punktacje ogólna
      • Gość: czekoladka Re: Kto na stosunki międzynarodowe i gdzie? IP: 83.238.47.* 29.05.06, 13:56
        Ja właśnie też wybieram się do Poznania i mam ogromną nadzieję, że mi się
        uda... Mi matura też znakomicie nie poszła, ale nie wierzę , że każdy będzie
        miał po około 95%... Grunt to optymizm (z lekką dawką realizmu) :)
      • itissunny Re: Kto na stosunki międzynarodowe i gdzie? 29.05.06, 13:57
        Ja składam na UW i UMCS. Rok temu była spora liczba osób na jedno miejsce i to
        troche mnie przeraża. A matury? Wos podstawowy w miarę, rozszerzony nie bardzo,
        historia podstawowa dobrze, rozszerzona fatalnie.
        :(
        • Gość: czekoladka Re: Kto na stosunki międzynarodowe i gdzie? IP: 83.238.47.* 29.05.06, 14:08
          A nie wiesz może ilu było chętnych w Warszawie na jedno miejsce...?
          • Gość: Lukasz Re: Kto na stosunki międzynarodowe i gdzie? IP: *.parkitka.prenet.pl 29.05.06, 14:21
            A czemu nie do Łodzi?,dobry widzial tam jest, dwa rodzaje (stosunki gospodarcze
            i stosunki polityczne) latwiej sie dostac niz na UW Uwr itp,a tak wogole jest
            to bardzo ciekawy kierunek,szkoda,ze tak malo perspektyw na znalezienie pracy
            po nim:/stosunki to taka politologia + nacisk na jezyki obce...
            • Gość: czeko Re: Kto na stosunki międzynarodowe i gdzie? IP: 83.238.47.* 29.05.06, 14:35
              Nigdy mnie nie ciagneło do Łodzi... Od zawsze chciałam studiować w Toruniu albo
              Poznaniu... to takie miasta w duszą! A poziom nauczania na UMK i UAM jest
              bardzo wysoki! nie twierdzę, że w Łodzi nie... a dlaczego stosunki? jestem
              humanistką i nie wyobrażam sobie studiowania czegoś co mnie kompletnie nie
              interesuje (czego nie mozna powiedziec o polityce)
              • Gość: tommy stosunki? hmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 15:18
                Mnie polityka, zwłaszcza międzynarodowa interesuje bardzo mocno, bardziej nawet
                niż prawo. Z wiadomych jednak przyczyn idę na ten drugi kierunek. Na UW. Ale na
                stosunki też złożę, choc myslę ze na prawo się dostanę. A wyników nie napiszę
                bo mnie zaczniecie wyzwac od oszustów, prowokatorów i nie wiadomo kogo tam
                jeszcze.

                Ale dodam, że nie wszyscy na tym forum, ktorych wyniki oscyluja w granicach 90%
                chrzania głupoty. Z podstawy mozna to przeciez dobrze sprawdzic. A co do
                rozszerzenia, prawda, jesli ktos twierdzi ze bedzie mial ponad 85%, mysle ze
                powinien sie wstrzymac. Na obecnym etapie mozna liczyc na przekroczenie granicy
                70%, ale nie wiecej, bo nigdy nie wiadomo czy to, co się napisało jest
                wystarczajace. Mimo to, zycze wszystkim wymarzonych wynikow.
                • Gość: anulka Re: stosunki? hmm... IP: 83.238.47.* 29.05.06, 15:31
                  Ale tu nikt nikogo nie wyzywa... Czytając opinie innych trudno stwierdzić, kto
                  pisze prawdę, kto nie... Ale wszyscy dobrze wiemy, że to niemożliwe aby co
                  druga osoba miała ponad 9o%... Ja nie neguję, nie odkarżam - jedynie podchodze
                  z dystansem...
                  • Gość: tommy Re: stosunki? hmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 15:49
                    Racja. Faktycznie, sami najlepsi musieliby przesiadywac na tym forum. Ale tez
                    smieszne sa teksty ze wszystko poszlo tak tragicznie bo "tako rzecze
                    egzaminator z mojej szkoly". Czyli jak narazie ci "egzaminatorzy" wylacznie
                    spotykali sie na swej drodze z pracami z jakichs szkolek za dyche... bo jak
                    rozmawiam ze znajomymi, to wyniki nie sa nizsze niz 60%... a i bardzo duzo jest
                    ponad 80 - z podstawy oczywiscie. I o to mi chodzi - jest to moze dziwne, ale i
                    bardzo prawdopodobne, ze ci co tu pisza faktycznie moga miec sporo % np. z
                    historii. No ale, jeśli co druga ma ponad 95%, to już faktycznie przesada. Tyle
                    to ja nawet nie mam :-)
                    • Gość: anulka Re: stosunki? hmm... IP: 83.238.47.* 29.05.06, 15:53
                      Nareszcie ktoś trzeźwo myślący... Poza tym trzeba pamietac, że ludzie którzy
                      siedzą na tym forum to tylko nieliczni, praktycznie pojedyncze jednostki w
                      porównaniu do całości tegorocznych maturzystów... Swoją drogą w tym roku liczba
                      maturzystów zwiększyła się o 60 %... optymistyczne prawda?:)
                      • Gość: tommy Re: stosunki? hmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 16:42
                        Tak, mało trzeźwo myślących ludzi jest na tym forum. Panika! Łaaa! Matura
                        poszła tragicznie! Nigdzie się nie dostanę! Co robic! Pomocy! Heh, a co dadza
                        takie wpisy?! Chyba jedynie satysfakcję ludziom mądrzejszym, którzy potrafili
                        coś wycisnac ze swoich głów na maturze i teraz żyją na luzie korzystając w
                        pełni z wakacyjnych uroków :-).

                        No tak, liczba maturzystów mocno poszła w górę. Ale dla humanistów nie jest to,
                        moim skromnym zdaniem, wiadomosc tragiczna. Absolwenci techników raczej
                        wybieraja na maturze przedmioty scisle - wiadomo gdzie chca studiowac, albo
                        lajtowe typu geografia badz wos (historię wybrało chyba tylko 6%). A więc
                        konkurencją absolwenci techników nie będą na kierunkach prawo/stosunki etc. a
                        jeśli już, no to raczej nielicznym uda się osiągnac wyniki pozwalajace na ich
                        przyjecie - z calym szacunkiem oczywiscie dla absolwentow technikow - macie
                        przeciez te egzaminy zawodowe i mniej godzin przedmiotow, o ktorych mowilem.
                        Mysle jednak, ze absolwenci technikow nie moga sie denerwowac takimi jak moja
                        wypowiedziami - to byl Wasz wybór (i jeszcze rok wiecej czasu przed matura
                        macie - a to jest naprawde duzo). Ale ja nie o tym mialem. To tyle o kwestii nr
                        1.

                        Po drugie, dochodzą poprawiajacy mature - jesli im sie udało, mają święte prawo
                        pozajmowac miejsca. Tyle, ze jesli juz studiuja jeden kierunek, to sa w
                        zdecydowanie lepszej sytuacji niz zestresowany maturzysta, ktory moze sie
                        nigdzie "nie zalapac". Ale jak mówię, mają święte prawo startowac na uczelnie -
                        takie samo jak my - maturzysci tegoroczni.

                        Koncze wywód. Powtórzę raz jeszcze, nie siejcie paniki. To nie ma najmniejszego
                        sensu. Czekajcie w spokoju do tego 11 lipca i odpoczywajcie, jako i inni
                        czynią.

                        -----------------------------------------------

                        PEACE [pis]
                      • Gość: lukasz Re: stosunki? hmm... IP: *.parkitka.prenet.pl 29.05.06, 16:48
                        Piszac szczerze,tez bardzo chcialbym studiowac stosunki,zawsze chcialem,ale
                        jednak wybiore prawo,poniewaz po nim zawsze jest wiecej perspektyw(teoretycznie)
                        a praktycznie,to nie tylko edukacja sie liczy,ale przede
                        wszystkim,doswiadczenie,osobowosc,komunikatywnosc...Jezeli mialbym zdolnosci
                        matematyczne badz z innego przedmiotu scislego,to nawet bym sie nie zastanawial
                        tylko szedl na informatyczne studia,badz inny kierunek na politechnice,niestety
                        jestem urodzonym "humanista" juz od 6 klasy SP,mialem problemy z mata:/Wiec w
                        gre w chodza tylko kierunki humanistyczne,gdybym chcial studiowac glownie z
                        mysla o zainteresowaniach,poszedlbym na stosunki badz inny kierunek zwiazany z
                        polityka,jednak po prawie mam wieksze mozliwosci podjecia pracy(przynajmniej
                        tak mowia mi osoby,ktore skonczyly ten kierunek) i wcale nie licze ze kiedys
                        bede prawnikiem czy sedzia...Idzcie na kierunek,ktory was interesuje...Szkoda
                        ze nie mam zdolonosci w przedmiotach scislych:(
                        • Gość: zoś Re: stosunki? hmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 17:26
                          jestem zeszłoroczną maturzystką i szczerze wam radzę: idźcie na to, co was na
                          prawdę interesuje. jeśli w trakcie studiów stwierdzicie, że chcecie studiować
                          coś jeszcze, to tak na prawdę nie ma większych problemów w rozpoczeciu drugiego
                          kierunku. a jeśli zaczniecie coś, co was wogóle nie interesuje wasza niechęć
                          będzie wzrastać i albo rzucicie studia (rok lub więcej w plecy), studia was
                          rzucą (to samo) lub w najgorszym przypadku skończycie je z bulimicznym wstrętem
                          do przedmiotu studiów (pięć lat zmielonych na papier toaletowy). dlatego na
                          prawdę, ci którzy marzą o studiowaniu prawa niech idą na prao, ci którzy chcą
                          studiować stosunki, niech z tego nie rezygnują.
                          • itissunny Re: stosunki? hmm... 29.05.06, 18:16
                            A co ja mam zrobic jak jedyne co mnie by naprawde interesowalo to
                            charakteryzacja, stylizacja i wizaz? Do tego nie jestem humanistka. A rwe sie
                            na prawo, stosunki tzn na kierunki typowo humanistyczne ;/ Marnie widze swoja
                            przyszlosc.. Co mam robic?

                            • itissunny Limit przyjec 29.05.06, 18:22
                              Na UW: liczba kandydatow: 2 218 ; limit: 115 ; liczba osob na miejsce: 19,3

                              Na UJ: limit przyjec: 100 ; liczba osob na miejsce: 5,76

                              Na UMCS: liczba kandydatow:1 225 limit przyjec:60 ; liczba osob na miejsce: 20,3
                            • Gość: zoś Re: stosunki? hmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 11:44
                              powiem ci, co ja bym zrobiła na twoim miejscu: znalazłabym policealną szkołę
                              charakreryzacji/stylizacji/wizażu (są takie w warszawie) ale równolegle do
                              studiów, bo te są ważne a spokojnie można połączyć te dwie rzeczy. wybierając
                              studia kieruj się tym co cię interesuje- stosunki mogą być dobrym wyjściem bo
                              są to studia ogólnorozwojowe, są tam przedmioty z wielu dziedzin i z pewnością
                              znajdziesz coś co cie zainteresuje. z kolei prawo tak na prawdę nie jest dla
                              humanistów, potrzebny jest analityczny umysł, a z przedmiotami humanistycznymi
                              wspólne są tylko duże ilości czystej pamięciówy. moim zdaniem oba kierunki są
                              bardzo fajne, ale łączenie ich jest bez sensu, bo się pokrywają w dużym stopniu.

                              maturzyści myślą trochę inaczej niż "już studenci"- wiem z autopsji :) tym
                              pierwszym wydaje się że wybór kierunku jest ostateczny i decyduje o reszcie
                              życia i wogóle troche wyolbrzymiają jego znaczenie. potem się okazuje, że
                              kierunek studiów zawsze można zmienić, a na studiach jest łatwiej niż w liceum.
                              ważne jest, żeby wybrac kierunek, który cię interesuje i nie zamykać sobie
                              drzwi.
                              pozdrawiam :)
                        • Gość: pysia Re: stosunki? hmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 13:57
                          jakbym czytała o sobie
                          • Gość: euro Re: stosunki? hmm... IP: 212.75.102.* 27.08.06, 21:15
                            Temat forum fajny, Collegium Civitas, prosta sprawa hehehe
    • kleofas333 Re: Kto na stosunki międzynarodowe i gdzie? 04.09.06, 15:49
      Maturka nienajgorzej,nie narzekam :) Na SM wybieram dię do Collegium Civitas,
      świetna szkoła:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka