09.10.06, 17:38
Jak u was wyglądają lekcje z j.pol? Pytanie skierowane jest do maturzystów-
rocznik 1988.
Obserwuj wątek
    • Gość: noname Re: j.pol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 19:32
      dzisiaj polonistka powiedziała, że jak będzie miała jakiekolwiek wątpliwości to
      nie dopuści do matury nawet połowy klasy, bo ubiegłoroczni maturzysci mocno się
      zbłaźnili, generalnie większość jest do tyłu z lekturami
    • Gość: ulka Re: j.pol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 20:14
      ekstremalne tempo. mniej więcej dwie godzinki na jedną lekturę. (nauczycielka:
      po co mam z wami robić to, co już umiecie?) duży nacisk na konteksty i
      wyciąganie wniosków. co parę lekcji odpytywanko prawie jak na maturze ;) siada
      sie w pierwszej ławce, otrzymuje się jakis temat (z ostatnich lekcji), dostaje
      sie np. 5 lub 7 minut na odpowiedż, nawija się, a potem rozmowa stylizowana na
      rozmowę z komisją ;) po każdej epoce wypracowanie. w międzyczasie testy na
      czytanie ze zrozumieniem. w ramach powtórek kartkówki z epok. za brak
      przeczytanej lektury - dzida. należy tak manewrować, aby nie wyszło na jaw, że
      się nie czytało :D chyba tyle ;)
      • quetta Re: j.pol 11.10.06, 14:56
        U Nas ciąg dalszy klasy pierwszej i drugiej, jesteśmy w XX międzywojennym
        skończyliśmy Przedwiośnie, zaczynamy Granicę, mam nadzieję, że z epokami
        wyrobimy się do stycznia. Później dopiero zaczną się powtórki. Na lekcji w ciągu
        jednej godziny przerabiamy po średnio 6/7 wierszy, ale jest to robione w sposób
        mierny, żadnego czytania ze zrozumieniem, czasem tylko zadane do domu, a później
        nie sprawdzone, zdarzają się kartkówki, wypracowania na pracach klasowych z
        epok. Ogólnie nic ciekawego musimy się zdać sami na siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka