Dodaj do ulubionych

czy to, tylko moja interpretacja tego?

05.05.07, 10:24
wiecie co?- ja juz przeczytałam tyle waszych postów, że jak czytam
ten "klucz", to juz nawet nie pamiętam co ja w tej pracy tam nagryzmoliłam na
4 strony...

Ale chcę zapytać was- o coś- pisałam na temat 1(rozszerz) i ten drugi tekst
zinterpretowałam w ten sposób że pięnie, ładnie itd, to on mówi jak było
kiedyś a teraz to on coś wspominal o tym że to miejsce jest zachwaszczone,
zarośniete itd.

tylko ja to tak odebrałam?
Obserwuj wątek
    • Gość: Arma Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? IP: 217.96.105.* 05.05.07, 11:15
      Mam wrażenie, że nikt nie zrozumiał, o co chodziło z tymi pokrzywami i
      chwastami. To jest OPOZYCJA do żywopłotów - jedynej zieleni opisanej w Yonville.
      Tam są tylko żywopłoty - a tu istna eksplozja zieleni, pełno życia, podczas,
      kiedy Yonville jest "martwe".
      • gohha1 Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? 05.05.07, 11:17
        no toSuper!
        poprosu świtnie!
        • Gość: Arma Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? IP: 217.96.105.* 05.05.07, 11:25
          Sorry :P No ale przecież to też tylko moja interpretacja, omnibusem nie jestem.
    • Gość: wenecja Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.07, 11:54
      Ja napisałam, że to ciekawy element tego opisu, bardzo charakterystyczny dla
      Schulza, że chwasty niszczą idealny porządek tego jego świata. No i potem
      generalnie, że tam wszystko żyje, ma swoje miejsce i czas. Jakieś takie
      pierdoły. A w podsumowaniu napisałam między innymi, że u Flouberta opis jest
      tłem dla opowieści, a Schulz wykreował świat, w którym tło samo w sobie jest
      opowieścią. Generalnie jestem bardzo zadowolona z tego wypracowania, bo chyba w
      miarę dobrze wstrzeliłam się w klucz,a przynajmniej tak twierdzi moja siostra-
      polonistka. Poza tym przyjemnie mi się pisało, bo bardzo lubię Schulza. Tylko-
      jak zwykle zresztą- opisywałam coś, ale nie nazwałam tego konkretnie (czyli
      sakralizacja przestrzeni u Schulza i nacechowanie negatywne w "Pani Bovary"),
      chociaż z tego, co wiem, egzamiantorzy prawie zawsze idą na rękę i nawet na siłę
      doszukują się elementów zawartych w kluczu w naszych mniej lub abrdziej
      odbiegających od niego pracach. W sumie dużo napisałam o "Republice" jako "kraju
      lat dziecinnych" i o wkraczaniu w wiek młodzieńczy, pogoni za ideałami itp.,
      chociaż to akurat mniej wiąże się z tematem. Trochę się zdziwiłam tym
      przykładowym wypracowaniem i stwierdzeniem, że "prowincja jest w każdym z nas",
      czy jak to tam leciało. Napisałam, że w "Pani Bovary" oszczędność w środkach
      wyrazu podkreśla tę martwotę, bo tu nie tło jest ważne- to tylk opunkt wyjścia
      do analizy psychologicznej mieszkańców takiej właśnie prowincji. No i że
      Floubert idealnie oddał taką małomiasteczkową atmosferę i że właściwie to
      dokładne określenie położenia wcale nie jest ważne, bo akacja rozgrywać mogłaby
      się w każdym innym prowincjonalnym miasteczku- ludzie zawsze pozostają tacy sami.

      No ale żeby nie było za pięknie- o ile się nie mylę- w całym wypracowaniu
      pisałam "Shulz" zamiast "Schulz", co w żaden sposób nie wpłynie na ocenę, bo to
      literówka i niezbyt poważna, ale generalnie to mi wstyd przed samą sobą. Jak
      można zrobić błąd w nazwisku jednego z ulubionych twórców? O_o
    • pralkapierze Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? 05.05.07, 12:19
      ja napisał, że on wspominal to miejsce jako magiczne, piekne, cudowne itd ale ze
      jegg wyobrazenia maja sie nijak do rzeczywistosci po latach
      • lady_camelie Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? 05.05.07, 12:40
        ja tak samo wlasciwie,ale nic oo wyobrazeniach Oo
      • Gość: wenecja Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.07, 13:42
        Czy wyobrażenia mają się nijak do rzeczywistości? Dla niego do końca życia
        prowincja kojarzyła się z idyllą, była magiczna, niezwykła. Gdyby nie Nałkowska,
        o tym zahukanym, łagodnym człowieku nikt by nie słyszał. W Drohobyczu się
        urodził, spędził większość życia i zginął w tamtjeszym getcie, dzień przed
        planowaną ucieczką do Warszawy...
    • zabcia26 Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? 05.05.07, 13:45
      No wlasnie chyba dobrze zinterpretowalas bo jka dal mnie to on opisywal caly
      czas pozytywnie to miejsce a pozniejchcial jeszcze sie przeniesc do innej
      prowincji...a ja tam caly czas zachwalalam to jednoi odebralam to tak ze ten
      opis chwastow to poprostu bylo zachwalanie przyrody i jej ekspresywnosci
      itp.....kurde;/ mamzle chyba...ja chce klucz a nie przykladowe wypracowanie!!!!!!!
      • Gość: wenecja Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.07, 14:09
        Spokojnie, będzie dobrze. Schulza można interpetować na wiele sposobów, jego
        świat przedstawiony jest silnie zmetaforyzowany, więc łatwo coś źle odebrać,
        kiedy na przykład nie czytało się (o) jego innej twórczości. Co innego ma się z
        podstawą, ludzie mają pretensje do układających tematy i klucza, a tu po prostu
        wychodzi brak znajomości lektur.
        • Gość: Gosia Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 18:58
          ...gdzie widzieliście idylle w opisie Schulza? Przecież on tam używał zgrubień,
          pisał, że to była przestrzen zamknięta i, że ludzie byli ograniczeni umysłowo,
          bo myśleli że obszar poza tym miastem (nieokreślonym dokładnie z resztą) to
          jakiś trójkąt bermudzki, bo wskazówki zegara krążyły błędnie...
          wenecjo, obyś miała rację z tą silnie rozwiniętą metaforyką u Schulza..
          • Gość: wenecja Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.07, 22:01
            Schulz traktował prowincję w sposób szczególny. Pisał o tym Jerzy Jarząbski: "W
            myśl tej ostatniej przestrzeń Drohobycza wcale nie funkcjonuje jako przestrzeń
            prowincji. Staje się bowiem osią świata, centrum, w którym liczy się miejsce
            „przebicia” między sferą jawy i snu, sensów codziennych i wyższych, sięgających
            ku archetypowej wersji rzeczywistości. Wyrazy archaiczne, odległe od języka
            oficjalnego, których tak dużo w prozie Schulza, także nie są dowodem na
            zwyczajną „prowincjonalność”. Styl taki umieszcza Jarzębski paradoksalnie w
            centrum języka, ponieważ „ »prowincja słowa «, w której przebywa Schulz - to
            miejsce, gdzie w dziedzinie kojarzenia wyrazów i znaczeń wszystko jest dozwolone
            (...), w którym rozstrzyga się gra o jedność i sens kosmosu”. Słowem, prowincja
            to centrum."
            Oczywiście, że przestrzeń u Schulza jest silnie zmetaforyzowana, o tym mówi się
            chociażby przy omawianiu "Sklepów cynamonowych". Jarzębski pisał też o
            wieloznaczności tych metafor, ale chyba klucz tego nie uwzględnia. No, pożyjemy,
            zobaczymy.
            "Republika marzeń" to przestrzeń zamknięta, ale nie została opisana w sposób
            pejoratywny. Dokładne określenie położenia tego miejsca jest niemożliwe z tego
            względu, że to równie dobrze może być tylko wytwór wyobraźni Schulza, nawet nie
            idealizacja rodzinnych stron, ale czysta projekcja jego umysłu. Nie wiem, jak to
            dokładnie wyjaśnić ;D
            • Gość: wenecja Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.07, 22:02
              Jarzębski*
              • Gość: Gosia Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 23:26
                No to chyba nie posżło mi aż tak tragicznie.. Ale powiedzcie sami, nie każdy
                musiał odczytać, że świat Schulza to jakaś idylla, idealny świat? Jak dla mnie
                to było niejedoznaczne..
                • lady_camelie Re: czy to, tylko moja interpretacja tego? 06.05.07, 10:28
                  bo Schulz wlasnie tak pisal - niejednoznacznie,ale CKE ma to w dupie bo my
                  musimy interpretowac w jeden - oczywiscie tak jak oni uwazaja - sposob. i to
                  jest krzywdzace w tej maturze :/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka