Dodaj do ulubionych

Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie roku

28.12.09, 13:24
Mija kolejny rok, zatem zgodnie z naszym zwyczajem, czas na nasze
kolejne podsumowanie tego, co na rynku zapachowym w 2009 było
najbardziej godne uwagi i odnotowania.

Ranking jak zwykle subiektywny i stricte rozrywkowy, a wybór
kategorii również jak najbardziej dowolny, choć oczywiście można
posiłkować się dotychczasowym schematem.
Spis premier 2009 znaleźć można w wątku:
forum.gazeta.pl/forum/w,15707,88922541,88922541,PREMIERY_2009_lista_nowosci_i_zapowiedzi.html
, a niszowe nowości na:
forum.gazeta.pl/forum/w,15707,102254523,102254523,Nowosci_nisz
owe_6.html (link w wątku odsyła także do poprzednich edycji
zamieszczonych w 2009).
Pełne kompendium również na Now Smell This:
www.nstperfume.com/new-perfumes-fragrances/
Moje typy i komentarze dotyczące premier 2009 w poście poniżej.
Zapraszam do wpisów i własnych refleksji, nie tylko o premierach,
ale również i innych zapachowych odkryciach, których dokonaliście w
ostatnim okresie.
Obserwuj wątek
    • forevermore79 Ranking 2009- moje osobiste typy 28.12.09, 13:33
      Najlepszy selektywny zapach damski 2009

      2009 nie był łaskawy dla damskich premier selektywnych (czyli tych
      dostępnych w perfumeriach sieciowych).
      Nowo lansowane zapachy były w większości po prostu nudne i zlewające
      się w banalna, różowawą, kwiatowa papkę. Mieliśmy do czynienia z
      dopracowanymi kampaniami reklamowymi , do których zaangażowano znane
      twarze (plejada gwiazd wybiegów w unisexowej linii D&G Anthology,
      Uma Thurman w reklamie Ange ou Demon Le Secret itd.), firmy uzyskały
      odpowiedni budżet na projekty opakowań i flakonów, zapomniano jednak
      o najważniejszym – samym zapachu. Nic wiec dziwnego, ze markowe
      perfumy potrafiły pachnieć jak tanie detergenty, produkty typowo
      masowe lub wtórne kopie dotychczasowych komercyjnych hitów. Nie tego
      można było spodziewać się od marek, które niegdyś wyróżniały
      nowatorstwem i jakością, zreszta proces ten trwa już od paru dobrych
      lat.
      W wielu przypadkach rezultat był rozczarowujący (Anthology, Eau
      Mega, Hypnose Senses, Blv II, nieobecny jeszcze u nas mydlany
      Scarlett) lub tylko poprawny (Idylle, Parisienne, Idole d’Armani,
      Jil i rzesza innych). To już nie są zapachy majace przetrwać długie
      lata, ale premiery zaplanowane na krotki okres "cyklu życia" i
      szybkie zyski
      Na tym tle wybija się pozytywnie zaledwie parę premier- tytuł
      najlepszej kompozycji selektywnej w 2009 zdecydowanie przyznam
      komfortowemu, drzewnemu Sensuous marki Estee Lauder (zapach
      debiutowal w 2008 roku w Stanach i Anglii, a jego pelna dystrybucja
      rozpoczęła się w 2009). Wyróżnić wypada także inne pozycje- A Scent
      by Issey Miyake za prostotę, soczysta zieleń kompozycji i
      nieuleganie trendom, jak i trio Eau de Sisley (których podstawową
      wadą jest jednak marna trwałość i jak zwykle w przypadku tej marki-
      niezbyt przyjazna dla kieszeni cena).

      Najlepszy selektywny zapach męski 2009

      Również i w zapachach męskich nie działo się najlepiej. Premier było
      mniej (z zalewaniem rynku nieco przystopował choćby Boss i Armani),
      a te, które mięliśmy okazje poznać były w zdecydowanej większości
      nieciekawe, wtórne i syntetyczne (Hot Water, CK Free, 2 kierowane
      bardziej do mężczyzn zapachy z linii unisex D&G Anthology). W
      zapachach było widać 2 ciekawe trendy- po zeszłorocznych „Blackach”
      w nazwie przyszedł czas na dalsze eksploatowanie słowa „Sport” ,
      czasem z komicznym dość efektem (Dali Black Sun Sport). Druga,
      bardziej pozytywna tendencja, to mocniejsze wersje dotychczasowych
      hitów, w postaci ekstraktów (Terre d’Hermes Parfum) lub mocniejszych
      wariacji jako EdP (Guerlain Homme Intense, czy Dior Fahrenheit
      Absolute).
      Mój kandydat na najlepszy zapach męski 2009 to L’Eau par Kenzo
      Indigo Pour Homme
      , kompozycja, która przeszła w dużej mierze bez
      echa, a która od pierwszego testu ujęła mnie mixem imbiru, cytrusow
      i kolendry. Finał jest już bardziej syntetyczny, co nie zmienia
      faktu, ze to godny uwagi i do tego trwały (skoncentrowana EdP)
      zapach. Na wyróżnienie zasługuje także inna wariacja Kenzo- Power
      Cologne, no i oczywiście Fahrenheit Absolute- nie jest to do
      końca „mój” zapach, ale doceniam odwagę Diora- mocny,
      bezkompromisowy aromat oud, skory i kadzidła mógłby z powodzeniem
      pochodzić od którejś z marek niszowych.

      Najlepsza premiera niszowa 2009

      I tutaj dochodzimy do dylematu, czy nadal zachować taki, sztuczny
      powoli podział.
      Wychodzę obecne z założenia, ze to nie marka jest już niszowa, a sam
      zapach czy jego odbiegająca od utartych kanonów koncepcja (lub
      posiadanie koncepcji same w sobie). Tzw. „nisza” jest już dostępna w
      wielu miejscach- od polskich perfumerii niszowych, po sieciowe
      Douglasy, każdy większy dom towarowy zagranica, o sile Internetu
      nie wspominając . W premierach selektywnych można znaleźć
      propozycje dość unikalne (vel. powyższy przykład Diora), ale i
      marki niszowe wypuszczają zapachy po prostu marne (choćby ostatni
      zapach Byredo, no i niestety niektóre z dokonań Comme des Garcons).
      Nigdy tez w historii forum, „newsow niszowych” nie było tak wiele w
      ciągu roku- przegoniły one wiadomości o premierach selektywnych, to
      tez znak, ze mniejsze marki, mimo kryzysu radzą sobie świetnie i są
      dobra odskocznia dla tych, którzy mimo wszystko szukają w zapachach
      czegoś bardziej wyjątkowego.
      Trzymając się jednak dotychczasowych kategorii, tytuł najlepszego
      zapachu niszowego wędruje do może nie odkrywczego, ale za to
      idealnie się komponującego z moją skórą Lumiere Noire Pour Homme
      debiutującej w 2009 marki Maison Francis Kurkdjian, czyli domu
      perfumeryjnego stworzonego przez znanego od lat perfumiarza, twórcy
      sukcesów kompozycji Gaultier, czy Narciso Rodriguez. Na wyróżnienie
      zasługują kolejne niedostępne w Polsce zapachy- butikowe linie
      Cartier, zwłaszcza mocno dymno-skorzany L’Heure XIII i Van Cleef &
      Arpels Collection Extraordinaire, zaś z zapachów obecnych już u nas-
      Fille en Aiguilles, Wazamba, oraz Fat Electrician. Al Oudh dla
      jasności jeszcze nie wąchałem.

      Najlepsza edycja limitowana 2009

      W mijającym roku było na szczęście zdecydowanie mniej letnich
      wariacji, zwykle po prostu będących lżejszymi wersjami oryginałów.
      Warto było za to poznać Fleur d’Oranger Prady i wariacje L’Eau na
      temat J’Adore i Miss Dior Cherie, no i Alien i Angel Sunessence
      Muglera. Jeśli Fahrenheit Absolute finalnie będzie również
      limitowany (choć przykład Dior Homme Intense wcale o tym nie
      świadczy), to także powinien zostać przy tej okazji wspomniany.
      Tytuł najlepszych edycji limitowanych przypada jednak bezapelacyjnie
      trylogii Mugler Les Liqueurs de Parfums (Angel, Alien i Amen
      Pure Malt)- za koncept i wydobycie z oryginałów dodatkowych aspektów
      kompozycji. Minus to oczywiście kiepska dostępność damskich wersji,
      ale w końcu na tym polega urok tychże edycji, zresztą zapewne marka
      do nich powróci, w tej, czy innej formie- proces produkcji został
      przez nią bowiem opatentowany już ponad rok temu.

      Największe rozczarowanie 2009

      Trudno mówić o specjalnych rozczarowaniach, jeśli i tak na wszelki
      wypadek nie ma się zbytnio wygórowanych oczekiwań. Tu jednak można
      wrócić do 1-ej kategorii- D&G Anthology jako najbardziej zmarnowany
      koncept, czy Idylle niezbyt wpisujące się w kanon marki Guerlain.
      Niszowo- postępujący spadek formy i kreatywności Comme des Garcons,
      który sygnalizowaliśmy już od paru lat. Dover Street Market to
      zresztą nic innego, jak przepakowany i odrobinę podrasowany
      zeszłoroczny CdG dla H&M.
      I może Havana Vanille L’Artisana, za nic nie chce pachnieć na mnie
      tak, jak powinna wg opisów ;-)

      Krótko- zapachowe trendy 2009:

      - na początku roku kwiat pomarańczy, potem wszechobecny oud – od
      Juliette Has a Gun, By Kilian, Fahrenheit Absolute, po ostatniego
      L’Artisana
      - dalsza ekspansja marek niszowych, w tym kolejne firmy dostępne
      także i w Polsce, nie zawsze jednak w porównywalnych z Zachodem
      cenach
      - męskie ekstrakty i eliksiry
      - r jak reformulacja- głośne hasło, zwłaszcza w świetle zapowiedzi
      regulacji IFRA
      - dalsze sięganie do tradycji i wskrzeszanie dawnych zapachów w
      odświeżonych formułach- kreacje Diora, Penhaligon’s Anthology
      - wypuszczanie jednorazowo całej serii zapachów –od D&G, Sisley po
      Van Cleef, Cartier
      - ceny- już nie ma limitów, zapach kosztuje tyle, ile klienci
      (zwłaszcza zagraniczni, z reguły bliskowchodni) skłonni saąza niego
      zapłacić- stad dalszy sukces i ekspansja Amouage, By Kilian i Tom
      Ford Private Blend.
      - travel-sety- bardzo przyjazne w podrozy rozwiązanie, dobre także
      jako opcja podzielenia się wkładami ze znajomymi- ostatnio
      rozwiązania te zaprezentowali choćby By Kilian i Ormonde Jayne.

      • lulu_na_nartach Re: Ranking 2009- moje osobiste typy 29.12.09, 01:19
        > Nowo lansowane zapachy były w większości po prostu nudne i
        >zlewające się w banalna, różowawą, kwiatowa papkę.

        >zapomniano jednak o najważniejszym – samym zapachu. Nic wiec
        >dziwnego, ze markowe perfumy potrafiły pachnieć jak tanie
        >detergenty, produkty typowo masowe lub wtórne kopie dotychczasowych
        >komercyjnych hitów. Nie tego można było spodziewać się od marek,
        >które niegdyś wyróżniały nowatorstwem i jakością, zreszta proces
        >ten trwa już od paru dobrych lat.


        Niestety, mam takie same wrażenia.


        Wydaje mi się, że zapachy, które powstawały kilka - kilkanaście lat
        temu, były zdecydowanie bardziej oryginalne, bardziej różniły się
        między sobą - mogły się podobać albo nie, ale miały swój
        charakter :)

        Dlatego też ciekawsze niż testowanie nowości są dla mnie wizyty
        w "Super pharm" i "odświeżanie sobie" a niekiedy poznawanie zapachów
        sprzed lat. Ostatnio znów z przyjemnością wąchałam np. Accenti
        Gucciego i wspaniałe różane wariacje YSL Paris .... Przyjemną
        propozycją na lato wydała mi się Green Tea Exotic Elzabeth Arden.

        Do rzeczy jednak - z perfum, które miały premierę w 2009 roku,
        podobają mi się (lecz nie zachwycają) chyba tylko dwa zapachy:
        1. Chic Celine Dion - z dużą nieufnością podchodzę do
        zapachów sygnowanych przez tzw. celebrytów, ale ten ujął mnie moimi
        ulubionymi nutami ;). Testowałam je bardzo pobieżnie, ale pierwsze
        wrażenia były pozytywne. Chyba jeszcze przetestuję je dokładniej
        (zwłaszcza pod kątem trwałości i nuty bazy).

        2. Si Lolita - Lolita Lempicka - nie do końca w moim stylu,
        ale zapach ten ma u mnie duży plus za oryginalność, cenną zwłaszcza
        wobec banalności najnowszych kwiatowych propozycji.


        Największe nieporozumnienie roku 2009 to dla mnie Scarlett
        Cacharela - zapach odpowiedni dla dostępnego w hipermarkecie żelu
        pod prysznic (nie obrażając żeli, bo niektóre pachną o wiele
        ciekawiej, oryginalniej i trwalej).

        • coralin Re: Ranking 2009- moje osobiste typy 29.12.09, 18:38
          lulu_na_nartach napisała:

          > > Nowo lansowane zapachy były w większości po prostu nudne i
          > >zlewające się w banalna, różowawą, kwiatowa papkę.
          >
          > >zapomniano jednak o najważniejszym – samym zapachu. Nic wiec
          > >dziwnego, ze markowe perfumy potrafiły pachnieć jak tanie
          > >detergenty, produkty typowo masowe lub wtórne kopie dotychczasowych
          > >komercyjnych hitów. Nie tego można było spodziewać się od marek,
          > >które niegdyś wyróżniały nowatorstwem i jakością, zreszta proces
          > >ten trwa już od paru dobrych lat.
          >
          >
          > Niestety, mam takie same wrażenia.
          >
          >
          > Wydaje mi się, że zapachy, które powstawały kilka - kilkanaście lat
          > temu, były zdecydowanie bardziej oryginalne, bardziej różniły się
          > między sobą - mogły się podobać albo nie, ale miały swój
          > charakter :)
          >
          > Dlatego też ciekawsze niż testowanie nowości są dla mnie wizyty
          > w "Super pharm" i "odświeżanie sobie" a niekiedy poznawanie zapachów
          > sprzed lat.

          Mam też takie odczucia od 3-4 lat. Maniaczką perfumową byłam w drugiej połowie
          lat 90 i wąchałam wtedy wszystko. Nie dziwię się sentymentowi niektórych ludzi
          do zapachów średniopółkowych z tamtych lat, bo były one często lepsze niż to co
          nam teraz oferują jako luksusowe.
          Wielkie firmy faktycznie wyznaczały trendy, bo wypuszczały zapachy rzadziej.
          Pamiętam premiery Dolce vita, Allure... To naprawdę było coś (mimo,że Dolce vita
          nigdy nie lubiłam to trudno odmówic oryginalności). Ludzie trochę boją się
          oryginalnosci i dlatego zapachy są takie zuniformizowane, nijakie.
          Też wracam do testowania starszych zapachów. Dotyczy to głównie kwiatowych,
          owocowych i orientalnych, bo te szczególnie sie zbanalizowały.
          Na plus zauważam tendencję do coraz lepszych świeżuchów. Np. Cristalle Eau verte
          jest piękny.
      • iron_sabbath Re: Ranking 2009- moje osobiste typy 03.01.10, 06:30
        Forevermore, podsumowanie, jak zawsze, doskonałe.
        A skoro mamy rok nowy i okazję do wynurzeń, napiszę w ramach mojego gazetowego
        posumowania, że od lat jestem pod wielkim wrażeniem roboty, która odwalasz tu na
        forum. Nie tylko wielkiej, niezmordowanie uzupełnianej wiedzy, ale też
        systematyczności i poświęcenia, z jakim nam tu wszelkich nowinek i smaczków
        dostarczasz.
        Przyjmij wyrazy szczerego podziwu i podziękowania - Twój wkład w to forum jest
        nie do przecenienia. Dla mnie zaś osobiście twoje "nowinkowe" wątki są
        najbardziej przejrzystym źródłem tematycznych informacji, jakie mogłam sobie
        wymarzyć.
        Dziękuję i życzę Ci samych szczęśliwych dni w Nowym Roku. :-)
        • lune :) 03.01.10, 10:44

          A ja dziekuje Forevermore za cieplo ktorym ogarnia wszystkich ktorzy tu
          zagladaja z pytaniami czy watpliwosciami :) to jak filizanka aromatycznej
          goracej herbaty w chlodny dzien :)

          lune
          • benita5 Re: :) 03.01.10, 19:41
            lune napisała:

            >
            > A ja dziekuje Forevermore za cieplo ktorym ogarnia wszystkich

            Podpisuje sie pod slowami Lune. Forevju dziekuje nieustajaco za caloksztalt i
            podziwiam za ogrom wiedzy:)
            • fa25 Re: :) 03.01.10, 20:32
              Podpisuję się obiema rękami pod gorącymi podziękowaniami dla
              Forevju - za to, że stworzył to forum w taki sposób, że każdy z
              pasjonatów zapachów czuje się tu jak w domu a na błyskawiczną pomoc
              w każdej "gardłowej " sprawie można zawsze liczyć.
              Kubo, you are the one and for ever...
              • forevermore79 Re: :) 03.01.10, 20:45
                Oj, oj, zamiast sobie dziekowac, to lepiej sie za to przy okazji
                napijmy :-) Ale na powaznie- thx, do uslug :-)
        • forevermore79 Re: Ranking 2009- moje osobiste typy 03.01.10, 13:07
          Dziekuje Wam bardzo za wsparcie i mile slowa! :-)
          Oczywiscie, jak nieraz powtarzalem- gazetowe ograniczenia techniczne
          sprawiaja, ze forum ma obecnie taki ksztalt, a nie inny, ale staramy
          sie, zeby wszystko funkcjonowalo w miare jasno i czytelnie.

          Sabbath, wlasnie przeczytalem jednym tchem i Twoje podsumowanie na
          blogu, nie bedzie wiec zaskoczeniem, ze moge to samo powiedziec o
          Twoim wpisie. Z checia zanurzylem sie tez w recenzje, czekam tez na
          kolejne wpisy o miejskich Le Labo, ktore poza londynskim Pieprzem
          pozostawily mnie niestety w wiekszosci obejetnym.
          Pozdrawiam serdecznie i rowniez Szczesliwego Nowego Roku!:-)
    • mangos Re: Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie ro 28.12.09, 13:46
      Ja może krótko o zapachach,które zachwyciły mnie w tym roku.
      To wspomniane Sensuous oraz Wanted HR.
      Reszta nijaka, nietrwała, zupełnie bez polotu...
      Rozczarowanie: Parisienne.Udana kampania reklamowa z Kate Moss,ale sam zapach
      ... powstrzymam się od komantarza, gdyż na pewno znalazł jednak trochę fanek.
      • suss_kind 2009 28.12.09, 20:56
        Mnie w tym roku urzekło Sensuous (nie jestem - jak widzę -
        szczególnie oryginalna w tym względzie) oraz Fille en Aiguilles
        Lutensa. Reszta to magma, nawet dająca się nosić ale mniej lub
        bardziej nijaka.
        • forevermore79 Re: 2009 28.12.09, 21:09
          Dziekuje Wam za pierwsze glosy. Swoja droga, zapomnialem jeszcze w
          swoim wpisie wspomniec o 2 kompozycjach godnych uwagi- Chanel
          Cristalle Eau Verte jako udanej reinterpretacji klasyka i Nasomatto
          Black Afgano.
          • lucapuka Re: 2009 29.12.09, 09:40
            Dla mnie godne uwagi są tylko damski Galliano, Scent IM i męski Amen
            Pure Malt, który z powodzeniem mógłby należeć do
            kategorii "damskie". Z niszowych Wazamba. Niestety należę do osób,
            które zupełnie nie czują Sensous i Kashminy.
            • aistionnelle Re: 2009 29.12.09, 11:18
              Jak dla mnie zapachowo niezły rok.Nie mogę powiedzieć, żeby jakiś
              zapach wywołał we mnie absolutny zachwyt, jednak wyróżniłabym
              pozytywnie:Al Oudh Artisana, White Musks Collection Forda, wariację
              pudrową Loukhoum Keiko Mecheri oraz Felanillę PG. Ta ostatnia jednak
              chyba datowana jest jeszce na 2008?Rozczarowana byłam :Pradą
              Infusion d`Oranger oraz Escale a Pondichery, kolejne miejsca
              przyznałabym Parisienne(choć po Baby Doll nie spodziewałam się
              niczego wyjątkowego), a także Antologii D&G.Z niszy znacznie więcej
              wyobrażałam sobie jeśli chodzi o Wazambę oraz Les Liqueurs
              Muglera .Nie udało mi się poznać ani Fille en Aguilles ani Fourreau
              Noir SL:-((Specjalne wyróżnienie w kategorii koszmar roku należy
              moim zdaniem przyznać Desire Me Escady;-)
    • jarka63 Re: Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie ro 29.12.09, 11:05
      Nie uniknę powtórzeń:
      Sensuous
      A Scent
      Si Lolita
      A dzięki otwarciu GaliLu w Poznaniu udało mi się odkryć Sienne
      l'Hiver, mój nr 1 na liście marzeń.
    • forevermore79 Ranking 2009- zagraniczne blogi: 29.12.09, 16:42
      Dorzuce jeszcze pierwsze podsumowania z:
      graindemusc.blogspot.com/2009/12/my-best-perfumes-of-2009-and-look-at.html
      www.nstperfume.com/2009/12/29/perfume-the-best-of-2009/
      • fa25 Re: Ranking 2009- zagraniczne blogi: 29.12.09, 19:47
        Dla mnie jedynie Cristalle eau verte.
        • forevermore79 Re: Ranking 2009- zagraniczne blogi: 29.12.09, 19:52
          To mnie akurat nie dziwi- pamietam, jak od poczatku je polubilas :-)
          Pozdrawiam.
        • coralin Re: Ranking 2009- zagraniczne blogi: 29.12.09, 19:56
          To tak jak ja. Zresztą w ogóle od kilku lat te świeżuchy są lepsze moim zdaniem.
          Za to, żeby znależc coś na zimę to trzeba raczej pobuszowac w starociach. Jestem
          na etapie testowania próbek, bo nie mam żadnego flakonu zapachu zimowego. Chyba
          będę musiała przejsć się do perfumerii i na nowo przetestować niektóre starocie
          ponownie.
          • fa25 Re: Ranking 2009- zagraniczne blogi: 29.12.09, 20:51
            Całkowicie zgadzam się z Coralin. Odnośnie zapachów wieczorowych -
            buszuję w klimatach retro i właśnie ( dzięki cynkowi od Was) kupiłam
            na allegro perfumy Magie Noire.
            • coralin Re: Ranking 2009- zagraniczne blogi: 29.12.09, 21:13
              Zazdroszczę,że masz ulubione zimowo-wieczorowe. Ja kiedy przymroziło
              stwierdziłam,że nie mam fajnego otulacza. Zakupu gratuluje. Przypomniałam sobie
              o ekstrakcie Classique JPG. Muszę przetestować.
      • forevermore79 Podsumowanie 2009- Perfumeshrine: 30.12.09, 09:10
        perfumeshrine.blogspot.com/2009/12/scented-best-of-best-for-2009.html
    • furka_dusz Re: Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie ro 29.12.09, 21:24
      Ranking zmusił mnie do refleksji i uporządkowania tegorocznych zapachowych
      doświadczeń - bardzo dziękuję za tę ideę, sama nie zdobyłabym się na
      podsumowanie tych miesięcy. Dzięki temu też przekonałam się, że rok 2009 służył
      mojemu nosowi i to nie tylko w sensie odnawiania perfumowych przyjaźni, jak
      dotychczas sądziłam.

      Mainstream na tak: moją uwagę przyciągnęła idea ekstraktów. Trzy skoncentrowane
      wersje klasyków odnajduję jako olśniewające i oddzielone od swych 'pierwowzorów'
      byty: Shiseido Zen Concentrated, Fahrenheit Absolute i Terre d'Hermes Parfum.
      Mainstream na nie: międzynarodówka plastikowych serników pod wezwaniem Desire Me
      Escada oraz wszechobecność nuty różanej, sprowadzonej tylko do upokarzającej
      roli 'feminizatorki' kompozycji (Parisienne YSL, Idylle Guerlain, Idole d'Armani
      Armani, Ricci Ricci Nina Ricci itd.).
      Selektywne rozczarowanie roku: L'Eau Ambree Prada - obecność nut wspólnych
      poprzednim kompozycjom tej marki osobiście odczuwam tu jako wtórność, a nie
      świadectwo istnienia macierzystej Pradowej bazy.

      W moim odczuciu szczególne miejsce, co najmniej pomiędzy kompozycjami
      selektywnymi a tzw. niszowymi, należy się tegorocznemu efektowi prac zespołu T.
      Muglera: Les Liqueurs de Parfums. Mój zachwyt nad urodą całej trójki kompozycji
      tej limitowanej edycji nie ustępuje.

      Nisza na tak: dla mnie osobiście klamrą spinającą ten rok zaskakująco i
      nieoryginalnie okazał się oud - najpierw zahipnotyzował mnie Oud 27 Le Labo,
      potem jego piękna smuga w Epic Woman Amouage, aż po najbliższy mojej skórze Al
      Oudh L'Artisan Parfumeur. Oczarowanie, po raz kolejny, zawdzięczam również
      Ormonde Jayne i marce DelRae - Tiare OJ to dla mnie jeden z najbardziej
      odkrywczych i porywających kwiatowych portretów tego roku, a Mythique DelRae
      odkrył mi zupełnie nową postać irysa. Obecnie najsilniej fascynuje mnie zaś
      węszenie za laurem - od Fille en Aiguilles Lutensa się ono zaczęło i mam
      nadzieję, że na Laurel CdG x Monocle Scent Two nie poprzestanę (uroda tej
      kompozycji CdG wg mnie potwierdza teorię, że musi być źle, żeby mogło być
      lepiej;)).
      Nisza na nie: szkaradnie płaskie nowości CdG poprzedzające Laurel; klęska
      urodzaju w By Kilian, Creed, Bond No. 9; niepokojąco nie niepokojąca autorska
      seria Marka Buxtona.
      Rozczarowanie 'niszowe': Une Rose Chypree Tauer Parfums - subiektywnie
      największa przepaść pomiędzy tym, czego oczekiwałam, a rzeczywistością.

      I choć to podsumowanie dotyczy mijającego roku, to trudno mi dziś, jeszcze w
      grudniu 2009, nie czuć dreszczy oczekiwania na to, co będzie dalej:) Bo już dziś
      czekam na Papyrus de Ciane PG, tuberozowe trio Histoires de Parfums, na poznanie
      serii piżmowej Toma Forda, Lutensową Wodę, Drugiego Costesa...:)
      Na koniec zaś chciałabym powiedzieć, że jedną z najmilszych, nie tylko
      perfumeryjnie, niespodzianek tego roku pozostanie dla mnie przyjęcie mnie na
      Forum. Bardzo Wam za nie dziękuję.
      Pozdrawiam.
      • forevermore79 Re: Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie ro 29.12.09, 21:54
        Wielkie dzieki, furko, za podzielenie sie z nami tak ciekawa analiza
        i wrazeniami!
        Nie znam drugiego Monocle- Laurel, ale to dobry znak, ze dla marki
        CdG jest jeszcze nadzieja, bo od jakiegos czasu bylo bardzo kiepsko
        i wtornie, a i samych premier CdG nagromadzilo sie w tym samym
        czasie po prostu za duzo. Co do Buxtona racja- wachalem jedynie 2
        kompozycje z fiolek i naprawde nie wyczulem nic, poza kompletnym
        maintstreamem.
        A za fakt, ze dolaczylas w mijajacym roku do forum, to i Tobie
        naleza sie duze podziekowania, chocby o Twoich dokladnych i
        przydatnych w praktyce wpisach w watku podrozniczym nie wspominajac.
        To szczere slowa z glebi serca plynace, nie mylic ich ze slodzeniem,
        ktorego po obfitych Swietach wiekszosc z nas albo chociaz
        przynajmniej ja, mamy chwilowo dosyc :-) Pozdrawiam!
      • iron_sabbath Re: Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie ro 03.01.10, 06:20
        FurkoDusz, bardzo dobre podsumowanie. Nie tylko bardzo "do rzeczy" i
        rzeczywiście przekrojowe, ale też świetnie napisane! Dziękuję, przeczytałam z
        prawdziwą przyjemnością.
        • furka_dusz Re: Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie ro 03.01.10, 23:54
          Bardzo dziękuję za te miłe słowa.
    • lulu_na_nartach Re: Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie ro 29.12.09, 22:00
      "Dorzucę" jeszcze : Essence by Narciso Rodriguez oraz
      niezobowiązujący zapach na lato: Green Tea Exotic Elzabeth Arden
    • paulinaa Re: Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie ro 29.12.09, 22:27
      w większości nie będę oryginalna - na plus Sensuous, likierowe trio Muglera ale
      też Ricci Ricci EdP i Desire Me Escady (naprawdę nie wiem skąd te negatywne
      opinie ;))
      na minus cała reszta;)
      • fa25 Re: Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie ro 30.12.09, 19:47
        Acha, jeszcze bardzo pozytywne odczucia względem L'artisan Cote
        d'Amour. Pierwszy zapach pachnący naprawdę morską bryzą. Minus -
        oczywiście cena.
    • forevermore79 Podsumowanie roku wg elve: 02.01.10, 11:26
      Pozwole sobie wkleic, zanim sama autorka to zrobi :-)
      nosthrills.blox.pl/2010/01/Podsumowanie-minionego-roku.html
      • renia.renia Re: Podsumowanie roku 03.01.10, 08:58
        2009 rok nie był dla mnie w świecie zapachów ani pozytywnym
        przełomem ani katastrofą, przeszedł jakoś tak nijako i mdło.
        Właściwie nic mnie nie zachwyciło. Przez chwilę przeżyłam fascynację
        Cadjmere zakończoną zakupem flaszki, i jak to czasem bywa, na
        zakupie zainteresowanie zapachem się skończyło. Jednak wspominam
        Cadjmere nie bez powodu, zapoczątkował moje zainteresowanie nutami
        leśnymi, sosnowymi czego objawem stała się ostatnia fascynacja nowym
        Fille SL. Nie mam co prawda jeszcze flaszki tego zapachu więc nie
        wiem na ile jest to trwałe uczucie ;)
        Ale do rzeczy: 2009 w kategorii nowości nie dał mi nic, koszmar roku
        to Eau Mega V&R, w kolejności dalszej koszmarów stoją różne
        bladziochy: seria D&G, Si, Wanted... wspomnienia tych zapachów łączą
        mi się w jedną papkę. Idylle z niej się lekko wychylają tylko z
        racji podobieństwa do NR.
        Pozytywów nie mam.
        Z męskiej półki zainteresował mnie nowy AMen Pure Malt, i polecane
        przez Kubę Indigo.
        Reszta premier przeszła dla mnie bez euforii.
        Nowej niszy nie poznałam jeszcze więc nie mogę się wypowiedzieć. Ze
        starszych kompozycji najlepiej wypadły u mnie Real Patchouly Bois
        1920, które ogrzebuję od czasu do czasu.

        Dziękuję Wam wszystkim za to Forum, jestem tu codziennie.
        Wszystkiego najlepszego w 2010 roku, aby to nasze miejsce w sieci
        dlajej rozbudzało pasję dla perfum i niosło jak dotychczas chęć i
        radość życia. Jesteście mi bardzo bliscy :o*

        Kubusiu - wielkie, ogromne uściski za ogrom włożonej pracy i bardzo
        ciekawe posty :o***

        r
        • forevermore79 Re: Podsumowanie roku 03.01.10, 13:11
          To ja jeszcze raz dziekuje wszystkim forumowiczom i oczywiscie
          reszcie moderatorow- Wasz wklad jest rownie wazny i inspirujacy- bez
          tego nie byloby tej atmosfery i po prostu motywacji.
          Pozdrawiam!
          • annawoj Re: Podsumowanie roku 03.01.10, 17:35
            Odkrycie nr 1 dla mnie, osoby zafascynowanej zapachami, to odkrycie
            tego forum:)
            Fachowe, kompetentne wypowiedzi wielu osob tutaj, porady jakie
            dostalam pytajac o "cos w stylu Kenzo J." ( tak bardzo w moim stylu)
            DAJA MI WIELKA NADZIEJE, ze szukajac znajde...:)
            Jednoczesnie dostalam prztyczka w nos, bo myslalam, ze duzo wiem!
            Dziekuje wszytkim, ktorzy podpowiedzieli mi gdzie szukac drugiego
            tak kochanego, niepowtarzanego zapachu. Za kilka dni w prezencie
            urodzinowym moj maz (sterroryzowany) da mi Annayake Matsuri, wiec
            czekma, czekam... To takie moje odkrycie jak na razie. Podoba mi sie
            rowniez Wanted HR, bo przypomina mi jakis zapach, jakies chwile z
            dziecinstwa, na razie jeszcze nie wiem, co.

            • benita5 Re: Podsumowanie roku 03.01.10, 20:11
              Prym wioda w moim prywatnym rankingu A*men Pure Coffee, Liqueur de Parfum,
              Wazamba i Dsquared HE Wood ktora od lipcowego pierwszego niucha kusi i kusi.
              NA szali rozczarowan klade Chloe Intense, wtorne Cristalle eau Verte i Idola
              Armaniego.
              Zauwazam trend tonowania u YSL- bo poczawszy od ELLE Intense, przez La Nuit de
              L’Homme/wielkie obiecywanki/ po Parissiene zadnego ognia nie wzniecil.
              Mam ambiwalentne uczucia do Wanted HR i Prady infusion de Fleur d'Oranger, bo
              skreslic ich nie potrafie;)
              Zaluje ze wielu zapachow nie poznalam, jak chocby La Petite Robe Noire
              Guerlaina czy Costesa.
    • icegirl Re: Ranking 2009, czyli zapachowe podsumowanie ro 03.01.10, 22:54
      Jeśli chodzi o mnie, to zdecydowanie na plus:
      - Amen Pure malt
      - trylogia Sisley, z tym, że trzeba jej dać trochę czasu i uwagi
      - Kenzo Amour Floral - pachnie na mnie lepiej niż klasyk
      - Cristalle eau verte (nawiasem mówiąc, przypomniałam sobie sam klasyk i
      baaaardzo mi się podoba)

      Z całej powodzi nowości pamiętam jedynie HR Wanted. Cała reszta jest miałka i
      zlewa się w jeden trend.

      --
      icegirl
      www.sakura.getphoto.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka