Dodaj do ulubionych

zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:)

20.02.04, 16:45
Strasznie kuszą mnie takie zapachy. Zajrzałam wczoraj na Allegro a tam
Tuscany per Donna . Problem w tym że części takich zapachów nie zdążyłam
gruntownie obwąchać . Tęskno mi do Courrages tylko nie wiem czy niebieskiego,
białego czy różowego (kolory pudełek). Któryś był dla MNIE!! I przepadł zanim
go dopadłam. Macie takie zapachy które Was kuszą , ale nie na tyle by kupić
przez net a sprawdzić już nie ma gdzie?
Obserwuj wątek
    • asinek Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 20.02.04, 21:38
      ehe,mamy, Mahora Guerlaina ...
      czasem sie zastanawiam nad kupnem miniaturki. drogie sa co prawda (i w tym sek)
      ale w sklepach wysylkowych z miniaturkami jest prawie WSZYSTKO.
      pozdrawiam!
    • nanah Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 22.02.04, 10:52
      Ja mam tak z Kenzo Jungle tygrysem - moja dawna fascynacja, ze zrealizowaniem jej czekalam na odpowiedni moment... i juz sie niestety nie uda. Pewnie jeszcze dlugo bede ubolewac nad tym, ze je wycofano:(
      • hke Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 22.02.04, 19:49
        Eee, tygrysa można jeszcze czasem upolować ;)Ja kupiłam jakoś na początku
        grudnia. W niesieciowych perfumeriach bywają takie "zaszłości". Ja choruję na
        też wycofane Le Feu d'Issey, wiem, gdzie jeszcze są, ale akurat nie bardzo z
        funduszami... :(
        • madllen Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.02.04, 14:21
          Nie mogę odżałować starych zapachów firmy Guerlain: Apres L'Ondee, Chant
          d'Aromes, Mitsouko czy choćby Jardins de Bagatelle, które będę miała okazję
          przetestowania za kilka dni:) O ile te ostatnie są jeszcze do zdobycia u nas- w
          Warszawie już niestety nie, ale może w Trójmieście(?)- ewentualnie można je
          sprowadzić z zagranicy, o tyle pozostałe wymienione pozostaną chyba na zawsze w
          sferze marzeń. Być może byłyby gdzieś na końcu świata jeszcze do zdobycia
          (zaiste, na pewno tak), jednakże kto odważyłby się buszować po omacku,
          zważywszy na dawny styl/modę/specyficzność panujące w ówczesnej sztuce
          kreowania perfum.
          • coralin Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.02.04, 18:42
            madllen napisała:

            > Nie mogę odżałować starych zapachów firmy Guerlain: Apres L'Ondee, Chant
            > d'Aromes, Mitsouko czy choćby Jardins de Bagatelle, które będę miała okazję
            > przetestowania za kilka dni:) O ile te ostatnie są jeszcze do zdobycia u nas-
            w
            >
            > Warszawie już niestety nie, ale może w Trójmieście(?)

            Widziałam ostatnio opakowanie Jardins de Bagatelle w którejś z krakowskich
            perfumerii (ale już bez testera). Wąchałam kiedyś (w czasach gdy powstały w
            Polsce salony firmowe Guerlaina- w połowie lat 90 można było powąchać i kupić
            najsłynniejsze zapachy tej firmy, w Krakowie na św. Jana). Są kwiatowe,
            oszałamiająco-odurzajace bo pachną mocno tuberozą. Inne mniej znane Mitsuoko-
            to dla mnie zapach brzoskwini a L'heure bleu- fiołek +irys. Słabe skojarzenia ,
            może gdybym powąchała teraz odkryłabym coś wiecej. Chant d'aromes i Apres
            l'ondee nie znam. Ciekawa jestem Nahemy. Wąchałam też kiedyś Jicky ale pamiętam
            tylko tyle że mnie "odrzuciło".

            ewentualnie można je
            > sprowadzić z zagranicy, o tyle pozostałe wymienione pozostaną chyba na zawsze
            w
            >
            > sferze marzeń.

            Być może byłyby gdzieś na końcu świata jeszcze do zdobycia
            > (zaiste, na pewno tak),

            Na pewno są do zdobycia (a przede wszystkim do powąchania) w Instytucie
            Guerlaina w Paryżu, na Polach Elizejskich.
            Pozdrawiam:)

            • madllen Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.02.04, 19:17
              Nie dane mi było poznać-jeszcze:)- Jardins de Bagatelle, ale dokładnie takie
              mam o nich wyobrażenie- oszałamiająco-odurzające- które zresztą powstrzymało
              mnie przed zakupem w ciemno jakiś czas temu. Faktycznie, tę wodę stosunkowo
              łatwo dostać, choćby ze Strawberrynet, do którego mam zaufanie a w moim
              przypadku trudno o takowe:) NIc to próbki JDB już do mnie "lecą" i przekonam
              się na własnej skórze.
              Skoro jesteśmy w temacie staroci Guerlaina, to chyba najbardziej intrygują mnie
              Eau Imperiale i Eau du Coq; przeurocza pani w salonie Guerlaina powiedziała mi,
              iż pasowałyby do mnie, niestety, są nieosiągalne:( NO i Mitsouko bardzo
              bardzo;)
              Coralin, mam propozycję, cobyś przemyciła mnie w walizce w czasie następnej
              podróży do Francji (o ile dobrze kojarzę, bywasz tam dość regularnie?)
              A tak bardziej serio, mam nadzieję zawitać w tamte strony kiedyś i nacieszyć
              tamtejszym pięknem wszechstronnym;) I te Fragonardy....

              Coralin, jesteś z Krakowa? Mam tam rodzinę, niezwykłe miejsce...
              Serdeczności.
              • coralin Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.02.04, 19:47
                madllen napisała:

                > Skoro jesteśmy w temacie staroci Guerlaina, to chyba najbardziej intrygują
                mnie
                >
                > Eau Imperiale i Eau du Coq; przeurocza pani w salonie Guerlaina powiedziała
                mi,
                >
                > iż pasowałyby do mnie, niestety, są nieosiągalne:(


                To te wody w butelkach które były ispiracją opakowań Aqua Allegoria? Nie
                wąchałam ani Eau Imperiale ani Eau du Coq.

                > Coralin, mam propozycję, cobyś przemyciła mnie w walizce w czasie następnej
                > podróży do Francji (o ile dobrze kojarzę, bywasz tam dość regularnie?)
                > A tak bardziej serio, mam nadzieję zawitać w tamte strony kiedyś i nacieszyć
                > tamtejszym pięknem wszechstronnym;) I te Fragonardy....

                Jak przeczytałam że tak bardzo kuszą Cię Te Fragonardy to bardzo, bardzo
                pożałowałam że nie przywiozłam więcej zapachów. To co miałam już
                porozdzielałam, a zapasów wielkich nie robię , bo kupuję tam tylko ekstrakty
                perfum. Pachną one wspaniale, ale mają jedną wadę: mimo metalowej butelki nie
                są długowieczne(wiem coś o tym bo Eau Fantasque leżały za długo, co było czuć
                przy końcu użytkowania). Po otwarciu butelki najlepiej użyć ją w rok (i to przy
                obchodzeniu się delikatnym- żadna ciepła łazienka!) Oczywiście można kupić i te
                w szklanych butelkach z atomizerem, ale to już nie to samo co prawdziwe
                perfumy. Fragonard ma swoje fabryki i sklepy przy nich w Eze, Grasse i Paryżu.
                >
                > Coralin, jesteś z Krakowa?

                Nie, ale bywam tam bardzo często:)

                • madllen Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 24.02.04, 08:41
                  coralin napisała:

                  > > To te wody w butelkach które były ispiracją opakowań Aqua Allegoria? Nie
                  > wąchałam ani Eau Imperiale ani Eau du Coq.

                  Tak, to właśnie te:)

                  > To co miałam już
                  > porozdzielałam, a zapasów wielkich nie robię , bo kupuję tam tylko ekstrakty
                  > perfum.

                  Mnie też kuszą owe ekstrakty-jak szperam w pamięci, to nie przypominam sobie
                  bym kiedykolwiek miała do czynienia z czystymi perfumami:(

                  >Eze, Grasse i Paryżu...

                  W tym roku z pewnością nie- będziemy się remontować- ale za rok bardzo
                  wielkie "być może":) Zapakujemy się do auta i wyruszymy w nieznane...

                  Miłego dnia!


            • sorbet Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.02.04, 19:32
              coralin napisała:

              > l'ondee nie znam. Ciekawa jestem Nahemy. Wąchałam też kiedyś Jicky ale
              pamiętam
              >
              > tylko tyle że mnie "odrzuciło".

              Jestem także bardzo ciekawy Jicky, opinie o nich są albo zachwycające,
              albo "brutalne" :-) Niestety dostępne tylko w niektórych salonach Guerlaina.
            • sorbet Napisz koniecznie :-) jak je przetestujesz. 23.02.04, 19:34

            • taje Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 24.02.04, 11:12
              Wydaje mi sie, ze nie sa wszystkie z wymienionych pzrez Ciebie zapachow
              Guerlaina maja sie dobrze - co najwyzej nie sa sprzedawane w Polsce. Na pewno
              sa do dostania w Niemczech (w Berlinie np KaDeWe albo Galeria la Fayette) i w
              wielu sklepach internetowych. Polecam brytyjski www.escentual.co.uk (maja
              rowniez CdG - cos dla Sorbeta!), zamawialam u nich dwukrotnie, przesylka
              dotarla w 3 dni, koszt wyslania - o ile pamietam - to 5 funtow czyli da sie
              przezyc.

              Co do samych zapachow, to dla mnie Mitsouko pachnie gorzko i wytrawnie -
              orzechami. Od Jicky rowniez mnie odrzucilo :-), aczkolwiek towaryzszacy mi
              mezczyzna mial inne zdanie.
              • taje Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 24.02.04, 11:18
                Korekta - oczywiscie chcialam powiedziec, ze wszystkie z wymienionych zapachow
                Guerlaina maja sie dobrze.
                • madllen Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 24.02.04, 11:32
                  Taje dziękuję, rzeczywiście mają spory wybór, robi wrażenie:) Z zakupem jednak
                  wstrzymam się do czasu gdy okoliczności pozwolą poznać dany zapach- krótko
                  mówiąc mam cykora, to chyba dość specyficzne pachnidła i jakoś w ciemno nie
                  uchodzi;)
                  Pozdrawiam serdecznie.
                  • madllen Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 24.02.04, 11:34
                    A te flaszki...piękne, prawda:)))
              • sorbet Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.03.04, 01:32
                taje napisała:

                > wielu sklepach internetowych. Polecam brytyjski www.escentual.co.uk (maja
                > rowniez CdG - cos dla Sorbeta!), zamawialam u nich dwukrotnie, przesylka

                Nie wiem jak to możliwe, że przeoczyłem Twój post:-) Dzięki za adres escentual.
                Kiedyś mieli prawie wszystkie CdG :-) ale w tym roku już tylko #2. Zdaje mi
                się, że Comme reogranizuje dystrybucję i tylko niektórzy teraz sprzedają ich
                pełną linię online.
    • lolik2 Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.02.04, 14:53
      a co z tymi, które juz nigdzie nie są do zdobycia?
      wiele bym dała za możliwość kupienia męskiego Bossa Sport....
      nierealne
      :(
      • madllen Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.02.04, 15:06
        lolik2 napisała:

        > a co z tymi, które juz nigdzie nie są do zdobycia?
        > wiele bym dała za możliwość kupienia męskiego Bossa Sport....
        > nierealne
        > :(

        O takich trzeba jak najszybciej zapomnieć, coby nie nadwyrężyć się na tle
        nerwowym:))))))
        • lolik2 Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.02.04, 15:21
          buuuuuu chlip chlip
          • madllen Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.02.04, 15:28
            Loliku, ale kto wie, może za rogiem czai się jeszcze lepszy, a może ten już
            całkiem naj:)))))
            • lolik2 Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 23.02.04, 15:42
              madllen napisała:

              > Loliku, ale kto wie, może za rogiem czai się jeszcze lepszy, a może ten już
              > całkiem naj:)))))


              Dla mojego chłopaka ten własnie zapach był najspanialszy, najcudowniejszy na
              świecie, a ja bezskutecznie od paru lat próbuje gdzieś go znaleźć w nadziei
              zrobienia mu super prezentu...chyba juz najwyższy czas przestać się łudzić...
              • sorbet Boss Sport (USA) 23.02.04, 19:03
                Znalazłem link :-) nie wiem jednak, czy sklep jest wiarygodny.

                www.perfumemart.com/cgi/perfume/scan/sp=descriptions::rstack-Men/sf=2/sf=gen/va=frag_id=289/se=289/se=Men
                • lolik2 Re: Boss Sport (USA) 24.02.04, 08:10
                  drogi sorbecie, bardzo dziękuję za pomoc, ale ta firma...nie wysyła do Polski :(
    • luloo1 Le Feu czerwone 24.02.04, 07:57

    • agnieszka.k.k Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 26.02.04, 16:48
      Witam,
      zapach który na zawsze zostanie w mojej pamięci to "Fire&Ice" firmy REVLON.
      Dużo bym dała aby znowu mieć u siebie na półce ten mały flakonik.
      A moze któraś z Was widziała jeszcze gdzieś w sklepie ten znikający z
      rynku "zapach"?
      Byłabym wdzięczna za pomoc w ustaleniu czy jeszcze gdzieś można go zdobyć ze
      starych zapasów.
      Pozdrawiam
      agnieszka
    • coralin Re: zapachy wycofane ale jeszcze do zdobycia:) 22.03.04, 19:48
      coralin napisała:

      > Strasznie kuszą mnie takie zapachy. Zajrzałam wczoraj na Allegro a tam
      > Tuscany per Donna . Problem w tym że części takich zapachów nie zdążyłam
      > gruntownie obwąchać .
      Macie takie zapachy które Was kuszą , ale nie na tyle by kupić
      > przez net a sprawdzić już nie ma gdzie?

      Wracam do wątku pod wpływem znalezionego sklepiku w moim mieście gdzie można
      kupić i powąchać przeróżne stare zapachy. Chodzi o sklep handlujący... próbkami
      i miniaturkami. Nigdy nie podejrzewałam że będę zadowolona z takiego miejsca,
      ale skoro można w jednym miejscu powąchać zapachy Bognera, stare Jill Sander,
      Chloe, Anny Sui , Marielli Burani(śliczny!), Chamade Guerlaina, wspomniane w
      tym wątku Tuscany per Donna i wiele wiele innych unikatów to tylko można się
      cieszyć(skoro nie można ich upolować w perfumeriach). Próbek nie kupuje się tam
      w ciemno, miła pani uraczy kroplą (z próbki:) na nadgarstek. Jedna próbka pełni
      rolę testera. Dobre i to w takich przypadkach jak opisane w tym wątku kiedy
      zapachy można kupić w necie a trudno odtworzyć, przypomnieć sobie zapach. Mam
      dylemat co o tym myśleć:) , bo zawsze denerwowały mnie takie miejsca gdzie
      sprzedaje się próbki, ale z drugiej strony jeśli chodzi o te unikalne , stare
      zapachy to miejsce takie jak to jest jedyną szansą na poznanie perfum nie
      sprzedawanych w Polsce(bo ile można przetestować podczas podróży?) lub
      wycofywanych.
      • charade Mariella Burani - do Coralin 23.03.04, 15:07
        Czy to chodzi o te perfumy ?:

        www.aleperfumy.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=uklgixkkovkijxpjrrthtuurlmyeusxm&com=PT/691
        • coralin Re: Mariella Burani - do Coralin 23.03.04, 16:02
          Tak, to te. Ten podany przez Ciebie w linku sklep ma dużo zapachów o jakich
          piszemy w tym wątku(np nie do kupienia chyba nigdzie indziej w Polsce Quelqes
          Fleurs Houbiganta). Nie do powąchania w perfumeriach. Do kupienia właściwie w
          ciemno. No, ale ja juz wiem jak pachnie Mariella Burani:)
          • charade Re: Mariella Burani - do Coralin 23.03.04, 16:45
            A mogłabyś opisać Mariellę ? :)

            No tak, aleperfumy.pl ma dużo świetnych zapachów, ale niestety nie stać mnie w
            tej chwili nawet na kupowanie tam miniaturek na wypróbowanie :(
            • coralin Re: Mariella Burani - do Coralin 23.03.04, 17:26
              charade napisała:

              > A mogłabyś opisać Mariellę ? :)

              Kwiatowy , ale bez ostrości (może przez owoce). Przypomina mi zapach używany
              dawno, dawno temu: Clin d'oleil i trochę Kookai. Na pewno nie jest
              wyrafinowany. Prosty, łagodny, uroczy, dziewczęcy. Na pewno nie można
              powiedzieć, że ma pazur. Może podoba mi się przez sentyment?
              • madllen Re: Aleperfumy! 23.03.04, 18:49
                Pozwólcie, że się wtrącę:) Zerknijcie proszę na AA Pamplelune Guerlaina w
                podanym poniżej linku:

                www.aleperfumy.pl/cgi/easyshop.cgi?vid=uklgixkkovkijxpjrrthtuurlmyeusxm&com=IT/2&kategoria=48&strona=1.00

                Powiecie pewnie, że się czepiam, ale dla mnie wiarygodność sklepu stanęła pod
                dużym znakiem zapytania kiedy dostrzegłam-raczej nie dostrzegłam;)- błąd w
                nazwie. Swoją drogą ta nieszczęsna literka "l" jest często pomijana-sama przez
                długi okres czasu jej nie widziałam(jak to się stało nie wiem do końca)- ale
                taka historia jest nie do przyjęcia; tym bardziej, że mam bardzo złe
                wspomnienia odnośnie perfumerii internetowych.
                Nie chciałabym siać zniechęcenia itp. niemniej jednak warto pomyśleć przed
                złożeniem zamówienia:)
                • coralin Re: Aleperfumy! 23.03.04, 19:21
                  Madllen to literówka:) Powszechna przyznam. Może się zdarzyć nawet na fachowych
                  stronach (np na osmoz.com jest błąd: zamiast Byzance Rochas jest Bysance
                  Rochas), a Marielli nie zamierzam jednak kupować:)

                  Pozdrawiam:)))
                  Rozleniwiona wiosną coralin
                  • madllen Re: Aleperfumy! 24.03.04, 10:20
                    Pewnie masz rację ale jak zapewne wiesz doskonale:) jestem uczulona na sklepiki
                    internetowe; pewnikiem się czepiam:))

                    Pozdrawiam kichająco ale również wiosennie:)
                    • charade Re: Aleperfumy! 24.03.04, 10:39
                      A ja robiłam dwa razy zakupy w sklepach internetowych (essentia i lilia.pl) i
                      wszystko było ok, z wyjątkiem tego, że lilia nie dała mi ani jednej próbki za
                      zakup powyżej 250,00. A co było nie tak z Twoimi zakupami, Madllen ?

                      Co do literówki, to w ogóle bym się tym nie sugerowała. Wszeędzie się zdarza.
                      • madllen Re: Aleperfumy! 24.03.04, 12:45
                        Pedet wcisnął mi podróbkę białego Kenzo kilka lat temu-pisałam o tym
                        wielokrotnie na Urodzie, więc nie będę rozwijać tutaj:)- dlatego wszelkie
                        perfumeryjne zjawiska internetowe traktuję nieco podejrzliwie. Na szczęście nie
                        wszystkie:) Często kupuję w Esentii choć nigdy perfumy- te z kolei ściągam ze
                        Strawberry, mam do nich pełne zaufanie a i osławiony pan Chan nabrał do nas
                        więcej zaufania:) Na ogół jednak przepłacam w perfumeriach.
                        Swoją drogą dziękuję za Lilię, nie znam i zaraz mam nadzieję poznać:)

                        Serdeczności:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka