finibilo LANVIN - VETYVER 07.07.10, 21:28 Początkowo zapach, piszę o początkowych skojarzeniach, zalatywał klimatami made in apteka. Dokładnie tak się czułem, jak gdyby Orwellowski wehikuł czasu przenosił mnie do apteki, między regały z herbatkami na przeczyszczenie i leki na nadciśnienie. Przez pierwszy tydzień, może dwa tygodnie, tak na mnie działał. Byłem rozgoryczony, chciałem utopić flakon w śmietniku, wyrzucić razem z pogniecionymi puszkami po coca-coli. Później dotarł do mnie jak nierozumiana melodia, na której dźwięki nie byłem przygotowany. Dzisiaj uważam, że jest to jeden z uniwersalniejszych zapachów obok Giorgio Armani Acqua di Gio, ale spokojniejszy, mniej agresywny, nieco poważniejszy, słodszy i może w pewnym sensie ziołowy. Odpowiedz Link