shimmer
07.04.04, 17:03
Uwielbiam Cacharel'a. Chyba razem z ich "nosem" nieźle się rozumiemy. Myślę,
że mogę kupić ich "wytwory" w ciemno, bo zazwyczaj strasznie mi się podobają.
Wiem również, że dla wielu są nudne i banalne, a niektórzy ich wogole nie
czuja po prostu (np. tak się dzieje z Noa).
Mogę być banalna i malo oryginalna, nudna z kiepskim gustem i bez polotu, ale
ja ich straszliwie lubię. I co mam zrobić?
Zastanawia mnie co myślićie o tej marce (dla większości nic ciekawego
domyślam się) i jaki jest wasz stosunek do następujących zapachów:
1. Noa - ja ubustwiam wręcz, namiętnie kupuję i wącham, wącham...
2. Gloria - moja 2 miłość, ciepły, spokojny, szalenie kobiecy. Taki dla
rozważnej 30 latki, eleganckiej, mało modnej, ale z klasą.
3. Amor Amor - mocny, intensywnie-świdrujący, słodki, ale do polubienia. Na
zimę.
4. Eden - niestety nie znam i jego pochodna?
I co Wy na to??