Dodaj do ulubionych

Cacharel..

07.04.04, 17:03
Uwielbiam Cacharel'a. Chyba razem z ich "nosem" nieźle się rozumiemy. Myślę,
że mogę kupić ich "wytwory" w ciemno, bo zazwyczaj strasznie mi się podobają.
Wiem również, że dla wielu są nudne i banalne, a niektórzy ich wogole nie
czuja po prostu (np. tak się dzieje z Noa).
Mogę być banalna i malo oryginalna, nudna z kiepskim gustem i bez polotu, ale
ja ich straszliwie lubię. I co mam zrobić?
Zastanawia mnie co myślićie o tej marce (dla większości nic ciekawego
domyślam się) i jaki jest wasz stosunek do następujących zapachów:
1. Noa - ja ubustwiam wręcz, namiętnie kupuję i wącham, wącham...
2. Gloria - moja 2 miłość, ciepły, spokojny, szalenie kobiecy. Taki dla
rozważnej 30 latki, eleganckiej, mało modnej, ale z klasą.
3. Amor Amor - mocny, intensywnie-świdrujący, słodki, ale do polubienia. Na
zimę.
4. Eden - niestety nie znam i jego pochodna?
I co Wy na to??
Obserwuj wątek
    • addinka Re: Cacharel.. 08.04.04, 00:04
      Przyznam, że ja też bardzo lubię Cacharela, odpowiada mi ta nutka zapachowa w
      ich perfumach, tj. w Noa, Noa Fleur, Eau d'eden - cudo wręcz, Gloria. Może nie
      są zbyt skomplikowane, ale mnie nie męczą i nie denerwują po kilku psikach, a
      to dla mnie najważniejsze. Może z trwałością jest gorzej - Noa, Gloria....
      Ogólnie uważam, że to niezłe perfumy i u nas jeszcze nie takie drogie. Ja lubię
      i po Diorze , Cacharel to moja druga ulubiona firma perfumiarska.
    • luloo1 Re: Cacharel.. 08.04.04, 08:05
      Mnie podoba się tylko jeden zapach Cacharela (zostało już tylko troszkę na
      dnie) i jest to Eau de Eden. Cudownie lekkie, nie mają nic wspólnego z Edenem,
      na szczęście.
      Moja mama bardzo długo, jakieś 15 lat temu używała natomiast "Anais Anais", dla
      mnie zbyt nachalny i dokuczliwy. "Gloria" podoba mi się na mojej znajomej,
      kobiecie 42-letniej, ale wyglądającej pięknie, modnie,szczuplutko, subtelnie,
      kobieco.
      Amor jest malinowym chruśniakiem eskadopodobnym.Fatalna kalka, nic
      oryginalnego, raczej zapach dla nastolatki.
      NOA, pachnie dla mnie jak lakier do włosów (ładnie), tak go zapamiętałam, ale
      podobnie jak inne dziewczyny na forum mam syndrom Noa, nie czuję tego zapachu.
    • dori7 Re: Cacharel.. 08.04.04, 08:09
      Na Twoim miejscu na pewno nie kupowalabym zadnego ze starszych zapachow w
      ciemno - ani Edenu, ani Anais Anais, ani LouLou (tym bardziej w wersji Bleu) bo
      mozesz przezyc szok - Noa, Gloria i Amor Amor, najnowsze zapachy Cacharela, sa
      jednak zupelnie inne! Ja tam uwielbiam Eau d'Eden :)
    • addinka Re: Cacharel.. 08.04.04, 16:47
      no to widzę, że jest więcej wielbicielek Eau d'eden; ja wprost uwielbiam ten
      zapach !! Jest trwały, chociaż delikatny i czuję jak unosi się za mną cały
      dzień, zapach jednocześnie świeży i otulający;
      początek jest trudny do zniesienia dla niektórych, ale potem to sama poezja,
      rozwija się ślicznie!
    • elve Re: Cacharel.. 09.04.04, 00:25
      dla mnie to firma produkująca skrajności. lou lou blue - jeden z
      najobrzydliwszych znanych mi zapachów, eau d'eden - przepiękny, jasny i świeży,
      eden - jeden z najoryginalniejszych. anais anais też coś w sobie ma (ale ja się
      nigdy nie zraziłam do tych perfum, bo nikt mnie nimi na siłę nie
      obdarowywał ;) ). z kolei nowsze "wypieki": noa, gloria i amor amor są dla mnie
      odejściem od charakterystycznych, zadziornych zapachów w kierunku nijakości.
      Noi nie czuję w ogóle, gloria pachnie jak likier, amor amor - wolę nie
      wspominać, to jeden z tych wielu mdłych tegorocznych. także jak widać nie mam
      jednoznacznej opinii o tej marce, aczkolwiek czuję do niej nie dającą się
      niczym wytłumaczyć słabość - bo jest w niej jakiś wdzięk... wdzięk w reklamach?
      chyba tak.
    • taje Re: Cacharel.. 09.04.04, 01:03
      Dołączam do fanklubu L'Eau d'Eden! Używałam ich przez cały niemal okres
      studiów, ach te wspomnienia...
      • shimmer Re: Cacharel.. 09.04.04, 10:27
        No to ja koniecznie muszę wybróbować Eau d'Eden. Nigdy bym nie przypuszczała,
        że ten stary zapach w zielonym flakonie może jeszcze zachwycać! Dziś się
        wybiorę na "wąchanie" i mam nadzieje, że mi się nie spodoba, bo mój portfel
        kolejnego zakupu nie przeżyje.
        • luloo1 Re: Cacharel.. 09.04.04, 10:39
          shimmer napisała:

          > No to ja koniecznie muszę wybróbować Eau d'Eden. Nigdy bym nie przypuszczała,
          > że ten stary zapach w zielonym flakonie może jeszcze zachwycać!

          Ta woda nie jest w zielonym flakonie.Kształ jest taki sam, ale butelka
          przezroczysta z zielona poświatą.
          • taje Re: Cacharel.. 09.04.04, 13:54
            A, muszę dodac, że niestety doszły mnie słuchy że L'Eau d'Eden jest wycofywany.
            Mimo, że obecnie nie używam, bardzo żałuję.
            • charade Re: Cacharel.. 09.04.04, 14:08
              Lubię Glorię, chociaż jest trochę banalna i raczej bym jej nie kupiła. Noa jest
              dla mnie okropnie mdła, a Amor Amor irytujący i wpisujący się w obecny trend,
              który mi się nie podoba. Słabo znam Edeny, Anais Anais i Lou Lou (znam tylko
              Lou Lou Blue, pfuj). Jak będę w perfumerii, to powącham :)
              • madllen Re: Cacharel.. 09.04.04, 18:31
                Nie przepadam za zapachami Cacharela z jednym wyjątkiem- uwielbiam NOA w wersji
                toaletowej:) Już od ładnych kilku lat i póki co nic nie wskazuje, że mogłabym
                przestać; owszem miewam okresy gdy nie mogę na nie patrzeć, ale generalnie
                bardzo je lubię i dobrze mi w nich(w minimalnej ilości, bo wg mnie są bardzo
                intensywne i łatwo o przesadę). Zresztą łączę wiele ciepłych bardzo wspomnień z
                odkryciem NOA i pewnie dlatego tak trudno mi o nich zapomnieć. Natomiast NOA
                edp oraz NOA Fleur to juz zupełnie inna para kaloszy:)
                • charade Re: Cacharel.. 12.04.04, 22:26
                  Poznałam ostatnio Eden. Dość ciekawy zapach, ale nie w moim typie. Taki suchy,
                  chłodny oriental. Bardzo podobny do klasycznego zielonego Kenzo, z tą różnicą,
                  że Kenzo jest bardziej owocowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka