Dodaj do ulubionych

Muscs Koublai Khan Serge Lutens

28.04.04, 13:50
Wyobraźcie sobie, że jedziecie w którymś ze środków masowego rażenia, czyli
autobusie bądź tramwaju i obok was stoi stary, śmierdzący, spocony, niemyty
od tygodni facet. Macie więc teraz wyobrażenie o Muscs Koublai Khan.
Czegoś tak obrzydliwego już dawno nie wąchałam. I to coś jest sprzedawane za
niemałe pieniądze ! Jak słowo daję, nie mogę zrozumieć.
To nie tylko najgorszy zapach Serge Lutensa, ale i najgorszy w ogóle, jaki
wąchałam.
Zmyłam czym prędzej to coś z siebie, bo zrobiło mi się podejrzanie niedobrze.
Inni mieli identyczne poglądy na te "perfumy" i jeszcze skrzyczeli mnie, że
obrzydziłam im śniadanie...
Obserwuj wątek
    • forevermore79 Re: Muscs Koublai Khan Serge Lutens 28.04.04, 15:16
      Nie ma jak to sugestywny opis- smierdzajcy menel, haha. Nosilem Muscs, tez z
      probek- kremowej, jak i plynnej miniaturki- i faktycznie, to bardzo ciezki
      zapach, ze zwierzeca, ostra nuta- pizmo, sandal, ambra- ale pizmo zdecydowanie
      przewaza i jest dokuczliwe, gryzace- moze nie skojarzylbym tego z "capem" :-),
      ale nie jest to zapach dla mnie- od lat dostepny w ofercie, wiec jednak
      amatorow orientalnych "wonnosci" nie brakuje.
      • charade Re: Muscs Koublai Khan Serge Lutens 28.04.04, 20:17
        Ja sobie od razu skojarzyłam ze śmierdzącym menelem, te "perfumy" pachną jak
        brudne, niemyte ciało. Cholera, może akurat tak zadziałaly na mojej skórze ?
        Ale sporo widzę niepochlebnych opinii na MUA, więc chyba nie jestem osamotniona
        w swojej niechęci do tego zapachu... Niektórzy nie wyobrażają sobie noszenia
        Angela, ja sobie nie wyobrażam noszenia Muscs Koublai Khan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka