forevermore79 Octavian o nowym Idylle Duet Jasmin-Lilas 29.02.12, 11:52 1000fragrances.blogspot.com/2012/02/idylle-duet-jasmin-lilas-guerlain-new.html Odpowiedz Link
forevermore79 oraz o ostatnim LOF "What we do in Paris..." 02.03.12, 09:44 1000fragrances.blogspot.com/2012/03/what-we-do-in-paris-is-secret-lab-on.html Odpowiedz Link
forevermore79 Przenies- CBP o Fils de Dieu Etat Libre d'Orange 13.03.12, 09:26 Przeniesiony post Furki :-) " To faktycznie może poprawić humor :-) thecandyperfumeboy.com/2012/03/13/a-gourmand-to-make-you-smile-etat-libre-dorange-fils-de-dieu-du-riz-et-des-agrumes-perfume-review/ " Ja jeszcze od siebie dodam: graindemusc.blogspot.com/2012/03/fils-de-dieu-du-riz-et-des-agrumes-by.html Odpowiedz Link
furka_dusz Bombay Bling! Neela Vermeire Creations 25.03.12, 22:46 Poznanie tej kompozycji sprawiło mi radość wielokrotną, piętrowalną, jak amerykański tort lub gruziński toast! :-) Po pierwsze: BD, wobec którego zaczynam się już podejrzewać o uczucia macierzyńskie ;-) - za każdym razem drżę z niepokoju, co zrobi, czy mu się uda, czy sobie krzywdy nie zrobi..:-) Po drugie: Neela, wobec której sympatię i podziw mam najzupełniej osobiste, związane z naszymi kontaktami prywatnymi. I nie powiem, żeby troska o efekt pracy tej fantastycznej dwójki spędzała mi sen z powiek, ale naprawdę mocno chciałam, by indyjskie trio NVC mi się podobało.. No i - bling! :-) Pierwszy owoc ich współpracy wpadł mi wreszcie w ręce. Owoc to właściwie powiedziane: tak jak można było się spodziewać z listy zapowiadanych nut, to właśnie niezwykły miks świeżych, egzotycznych soków rządzi tą kompozycją od początku do końca. Nuta owocowa w perfumach to ryzykowne przedsięwzięcie. Z obaw przed jej doświadczaniem wyleczyły mnie jednak zupełnie poprzednie prace Duchaufoura, odkrycia E. Roudnitski, czy potem Emotionelle jego syna dla DelRae. W Bombay Bling! znajduję podobną, wspaniałą i realną jakość wspomnianych poprzedników. Dla nuty mango i lychee w głowie tutaj warto się wybrać w podróż - jeśli nie do Mumbaju, to przynajmniej do ulubionej perfumerii. Czytałam o porównaniach realizmu ich mocy do sałatki owocowej serwowanej na lodzie - moje odczucia tutaj są raczej inne. Jeśli miałabym określać temperaturę tej mieszanki, to mimo obecności chrupkiego mango, dla mnie całość jest rozgrzana jak patelnia z hinduskimi przyprawami. Owoce w miksie są polane gęstym, odurzającym i skrzącym syropem. Głównym jego składnikiem - oprócz wanilii oczywiście - są słodki ylang, jaśmin w woalu przypieczonym jak cukrowa wata, z nadającym im charakteru kuminem. Zapach trwa na skórze aż do - wziętego z niechęcią ;-) - prysznicu. Po ok. dwóch godzinach owocowość zastępuje coraz mocniejsza obecność róży. Po kolejnej godzinie kompozycja znowu zmienia temperaturę i kolor: jak roślinność poddana działaniu palącego słońca i wrzątku - w tym momencie na mnie Bombay Bling! robi się wytrawniejszy, olejek różany staje się niemal gorzki. Nie umiem rozdzielić składowych tej metamorfozy, ale już samo to, że udało mi się wyłowić piękną nutę tytoniu w tym momencie, zakręciło mi w głowie. Ten zapach jest dokładnie tym, czym go nazwano - nieco z przymrużeniem oka może, 'blingiem' bowiem dla mnie tutaj jest odbicie realnej wartości i piękna substancji, które ma 'udawać'. Bombajem kolorów jest reszta: zielonym mango, ciemnoróżowym sokiem z porzeczki, chmurą białych kwiatów i smugami dymu z palonych przypraw. To nie tylko radosny i dynamiczny wehikuł czasu, który przenosi nas w krainę Bollywoodzkiej szczęśliwości. To jednocześnie zapach zwyczajnie uczciwy, w którym czuć wielkie serce twórców i ich chęć, by zrobić nam choć małą radości. Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Bombay Bling! Neela Vermeire Creations 04.04.12, 20:47 Oj, pieknie napisalas o Bombay Bling- mi jedynie pozostaje przyklasnac i kompletnie sie zgodzic- to wspaniala, pelna kolorow, slonca i usmiechu kompozycja. Soczyste owoce, upojne kwiaty, a calosc trwa na skorze godzinami, powracajac czasem nieoczekiwanie i zaraz wyjatkowo poprawiajac humor. Mohur z kolei to trudniejsza sztuka- aksamitne purpurowe roze w przyprawach, zwlaszcza kminie, ale z powracajacym na mnie nieco animalno-mlecznym akordem. Podoba mi sie jego wielowymiarowy, zielony charakter. Moze kiedys do kompletu poznam i Trayee! Niepotrzebnie obawialem sie takze damskiego charakteru tych 2 perfum- sa wg mnie b. unisex. A co Duchaufoura- nie wierze, ze w 2012 spowolni swoje tempo- jeszcze nie poznalem TDC Oud Shamash, a tu juz wystartowal Oud For Love. Mamy jeszcze zapowiedziane Aedes EdP, Seville L'Artisana oraz MDCI Chypre Palatin, a to zapewne dopiero poczatek :-) I takich kompozycji nam trzeba! Odpowiedz Link
forevermore79 Probkowanie 1 zdaniem 04.04.12, 20:56 Kinski EdT- na szczesie nie jest morsko, ale za to mocno pieprznie i ziolowo. Akordy animalne w bardzo przyswajalnej dawce, ponadto mocno czuc wplyw tworcy- Geza Schoen zawarl w Kinskim i sporo ISO E Super i swojego ulubionego jalowca. Miller Harris Fumee- marka Lyn Harris przyzwyczaila raczej do zapachow zwiewnych i latwych w odbiorze. Fumee wylamuje sie z tego nurtu, mocno dymny, nostalgiczny, deszczowy i sentymentalny. Duzo koscielnego kadzidla zmiksowanego z bogata ambra i drewnem. Zero slodyczy i to spory plus. Nez A Nez Immortelle Marilyn- tu za to mamy slodycz, ale to nic nowego w przypadku tej firmy. W nieoczekiwany sposob laczy owocowe, malinowe nuty z niesmiertelnikiem, irysem oraz naturalnie odwzorowana swiezo wyprawiona skora. Frapujace, choc z lekka kontrowersyjne polaczenie. Czasami przypomina mi dalekiego kuzyna Womanity, gdzie rowniez zastosowano pozornie kontrastowe akordy. Odpowiedz Link
furka_dusz Watch Out, Here I Come! Seville a l'Aube L'AP 05.04.12, 13:42 Pierwsze wrażenia Birgit już blogu: olfactoriastravels.com/2012/04/05/review-lartisan-parfumeur-seville-a-laube/ Odpowiedz Link
forevermore79 Rozpad w The Perfumed Court plus nowa strona 08.04.12, 15:48 Nigdy nie korzystalem ze stron oferujacych probki i dekanty, ale TPC juz od lat zyskal sobie spora rzesze klientow. Biznes przez lata wspoltworzyly trzy osoby- Diane, Patty i Lisa, te ostatnie znane takze z bloga Perfume Posse. Od poczatku kwietnia nastapil jednak rozlam- Diane majaca prawa do nazwy TPC zachowuje i bedzie nadal prowadzic strone theperfumedcourt.com/ , zas Patty oraz Lisa stworzyly swoj nowy dekantowy biznes pod malo perfumeryjna nazwa Surrender to Chance surrendertochance.com/ O motywach (roznice pogladow, rzecz jasna), genezie nazwy itd. poczytac mozna na: perfumeposse.com/2012/04/04/so-whats-up-with-that-new-website-thing-patty-surrender-to-chance-demystified/ Czy nowa strona osiagnie sukces- przekonamy sie z czasem. Odpowiedz Link
forevermore79 Finalisci nagrod FiFi 2012 12.04.12, 22:13 Jak zwykle, klasyfikacja niszy/mainstreamu zalezy nie od samych zapachow, ale ilosci punktow ich sprzedazy. boisdejasmin.com/2012/04/the-fragrance-foundation-top-ten-finalists-fifi-awards-2012.html Odpowiedz Link
britanna Re: Perfumy z Titanica;) 15.04.12, 10:21 Robią wrażenie prawda? ;) Na fali szału i wspomnień - perfumy RMS Titanic.. Mam pytanie do testujących - jak pachnie FAROUCHE Nina Ricci? I proszę mnie zniechęcić do tego zapachu, bo jestem zła na siebie, że przegapiłam miniaturę czystych perfum na aukcji. Miałam je jak na dłoni podane. Ech, po co się było zastanawiać ;) Czy są w klimacie Chanel 5? Czy to raczej mordercze szypry? Odpowiedz Link
fivka485 Re: Perfumy z Titanica;) 15.04.12, 13:11 Eeee, to jakas blaga chyba jest... bez wrazen u mnie ;) Odpowiedz Link
britanna Re: Perfumy z Titanica;) 15.04.12, 18:06 Bujda czy nie; uwielbiam takie wykopaliska;) Chociaż składniki nie są moimi ulubionymi to spróbowałabym. Fiolki pewnie jeszcze pachną, 100 lat temu to dopiero były perfumy, a nie jak teraz - rozwodniona, uciekająca, wszędobylska chemia. Znalazłam jeszcze wzmiankę o francuskich perfumach Gaugina i jego zębach;> I inne, ale nie chcę tu śmiecić;) Hiva Oa Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Perfumy z Titanica;) 15.04.12, 18:29 Dziekuje za linki, o tym wspolczesnym Titanicu czytalem na NST, ale jakos nie pomyslalem, zeby umiescic na Forum :-) My heart will go on and on! Nina Ricci, musze sobie przypomniec tego klasyka- ekstrakty sa nadal w produkcji i dostepne np. w Roja Dove. Plus zadne smiecienie- ten watek po to istnieje :-) Odpowiedz Link
britanna Re: Perfumy z Titanica;) 16.04.12, 19:52 A ja dziękuję za kilka słów nt Kinski, muszę poznać. Może ktoś jeszcze testował? Testuję damskie X Clive Christian. Upojny, dużo paczuli, jaśmin całkiem znośny. Rzeczna toń, mięsiste ciemnozielone liście, dużo wilgoci. Parna noc nad Nilem. I koniecznie księżyc odbijający się w leniwie płynącej wodzie ;> Duszny, narkotyczny jawa - sen, skrytego w komnatach królowej Antoniusza;) Niedawno wojownik, teraz zgnuśniały sybaryta, żądający świeżych kwiatów sypanych pod nogi, opędzający się ociężale od obłudnych pochlebców;) Na pewno zużyję próbkę. Podoba mi się paczulowość i roślinność X. Jednak dla mnie to zabójcza egzotyka, ujarzmia i wtłacza do nieznanej mi kultury, czuję się jak intruz i mam duży dystans do otoczki panującej wokół Clive Christian. Odpowiedz Link
mathilde17 Re: Perfumy z Titanica;) 26.04.12, 10:24 Testowałam Kinskiego, skojarzył mi się od razu z Black Afgano. Bardzo wyraźnie poczułam haszyszowo - marihuanową nutę. Odpowiedz Link
forevermore79 Octavian pozytywnie o premierach sezonu 17.04.12, 21:42 1000fragrances.blogspot.com/2012/04/scented-surprises-for-spring-2012.html Odpowiedz Link
forevermore79 Dwa pierwsze By Kilian Asian Tales 25.04.12, 12:23 Na poczatek- jak zwykle brawa dla teamu Kiliana- jego probkowa akcja Kilian Club nie ma sobie rownych! Same zapachy- coz, mialo byc azjatycko (czytaj: lekko i zwiewnie) w odbiorze i jest. Choc z pewnoscia nie koresponuje to z image oprawy (czern, czerwona laka), no i niestety z pelna cena. Na pewno ukazuja kunszt Calice Becker, ktora dla Kiliana tworzyla juz i superslodkie kompozycje, jak i mocne kwiatowe miksy. Bamboo Harmony- to moj faworyt z pierwszej dwojki, cytrusowo-zielony, z wyczuwalna herbaciana nuta. Nieinwazyjny, ale za to jednak b. trwaly. Ma dla mnie mocno mineralny aspekt- smialo moglby byc wlaczony do np. oferty Hermesa. Ja jednak szukajac podobnej kompozycji stawialbym na chociazby Goutal Duel. Water Calligraphy- ulotny, bardziej kwiatowy i dla mnie mocno kobiecy, z pieknie zarysowanym jasminem. Czuc, ze kreatorka stworzyla chocby J'Adore! Ale znow, jest wiele ciekawszych (i tanszych) kompozycji i to nawet w mainstreamowym nurcie- w tym duchu polecam Idylle i jej wariacje. Czekam na kolejne odslony Azjatyckich Opowiesci- ale mysle, ze ciekawiej zrobi sie dopiero jesienia, kiedy to Kilian przedstawi swoja czwarta kolekcje. Odpowiedz Link
forevermore79 Pierwsze recenzje kolonskich The Different Company 26.04.12, 09:47 graindemusc.blogspot.com/2012/04/different-company-catches-lesprit.html Odpowiedz Link
fivka485 Re: Blog forumowy 11- testy, recenzje, wrażenia 26.04.12, 10:08 Shams Memo. słodziutki, cieplutki jest, przyjemniaczek ;) upał, plaża i super luksusowy daktylowo figowo oudowy olejek do opalania. topnieje, rozlewa się, pokrywa ciało ;) miło jest. niespiesznie jest. hipnotyczny seans ze słońcem trwa ... wrazenia na gorąco i sam zapach gorący ;) Odpowiedz Link
furka_dusz Aedes de Venustas wg Bergamotto e Benzoino (eng) 06.05.12, 12:55 Wg Mariki jest dobrze: bergamottoebenzoino.blogspot.it/2012/04/aedes-de-venustas.html Odpowiedz Link
forevermore79 Octavian o kolejnych wiosennych premierach 12.05.12, 13:13 Eau Sauvage Parfum 1000fragrances.blogspot.com/2012/05/eau-sauvage-parfum-christian-dior-new.html oraz bialej Lolicie 1000fragrances.blogspot.com/2012/05/leau-en-blanc-de-lolita-lempicka-new.html Odpowiedz Link
forevermore79 Octavian o Armani Prive Nacre 15.05.12, 10:01 1000fragrances.blogspot.com/2012/05/armani-prive-la-femme-nacre-giorgio.html Odpowiedz Link
furka_dusz Birgit o trio Guerlain Les Deserts d'Orient 15.05.12, 10:40 Pierwsze wrażenia: olfactoriastravels.com/2012/05/15/review-guerlain-les-deserts-dorient/ Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Birgit o trio Guerlain Les Deserts d'Orient 16.05.12, 15:09 Dziekuje za link, ja glupio tez zalinkowalem dzisiaj- ale juz dubel wykasowalem. Ciekawym tej linii! Odpowiedz Link
forevermore79 Octavian o marce Cousu de Fils Blanc 18.05.12, 13:37 Zapachy do nabycia np. w Colette. 1000fragrances.blogspot.com/2012/05/ayahuescan-peyoltecaz-iboganda-cousu-de.html cousudefilblanc.com/#e-boutique Odpowiedz Link
forevermore79 SoOud wg Elve 28.05.12, 20:49 Ola o zapachach debiutujacej niedlugo w Quality marki: nosthrills.blox.pl/2012/05/SoOud-zbiorczo.html Moim faworytem jest niezmiennie Asmar i niekoniecznie jako Nektar- i kolejny raz polecam klimatyczny film reklamowy, ktorego melodia juz kolacze mi po glowie juz od poltora roku :-) sooud.net/en/film.html A dla przypomnienia- za marke odpowiedzialny jest tworca Nez a Nez, mam nadzieje, ze i ta marke da sie sprowadzic do Polski- bo warto, choc osobom przeciwnym slodkim zapachom ta sie nie raczej spodoba. Odpowiedz Link
forevermore79 Ostatnie szybkie testy nowosci 30.05.12, 22:12 Glebsze wrazenia zapewne przy okazji przy testach probkowych, ale nadgarstkowo: - Bond no.9 I Love NY For All- slodki esencjonalny deser, pelen czekolady i kawy mocca. Mimo 30-stopniowych upalow w Skandynawii nosil sie swietnie. Wielogodzinna trwalosc i odpowiednia projekcja, gourmand z charakterem. - Dior Eau Sauvage Parfum- choc blizej mu do EdP, niz ekstraktu, F. Demachy wykazal sie przy tej wersji, nie wzgardzilbym flakonem. Prawie nic z klasyka- jest za to mocny, bardzo realistyczny wetiwer, w towarzystwie mirry i cieplej orientalnej bazy. Minus- szybko przygasa, gdzie tu ten ekstrakt? Powrot do meskich porzadnych pachnidel- i zarazem kolejna udana wariacja, po drzewnym Guerlain Homme L'Eau Boisee. W rankingu na pewno zagosci, a pelne testy zapewne wkrotce. - Armani Prive Nacre, bardziej znane jako La Femme Nacre. Tematyczna kontynuacja La Femme Bleue- znow mamy irys, ale ciemna czekolade zastapilo pizmo (wg konsultanta- naturalne i rzadkie, co ma tlumaczyc cene zapachu- szczerze w to watpie wobec obecnych regulacji). Calosc wcale nie esencjonalna, irys szybko ulatuje, zostaje ciepla pizmowo-waniliowa mieszanka. Perlowy akon w istocie piekny, ale na zywo duzo jasniejszy i polprzezroczysty. Jednak ja za 500 funtow (cena numerowanego flakonu z ceryfikatem, edycja stricte limitowana) kupilbym Diora Homme, a reszte przeznaczyl na weekend np. w Rzymie, Paryzu, badz Barcelonie. - Aramis Perfume Calligraphy- nudnie. Przewidywalna mieszanka oudu, drewna i rozy, to juz bylo i to sporo razy. Koncept niezbyt udany, podobnie jak siostrzane Wood Mystique. Zapach zas do image Aramisa nie pasuje- niech dalej skupia sie na meskich klasykach. Przy okazji artykul na: www.moodiereport.com/document.php?c_id=29&doc_id=31182 - Givenchy Le Parfum Couture- Pi Leather Edition. W Harrodsie te edycje rozchodza sie blyskiem, czekano wlasnie na nowa dostawe. Testowane pobieznie Pi jednak nie wzbudzilo az takiego zachwytu- skory tym razem nie wyczulem, syntetyczna wanilie- owszem. Koncentracja to EdT, wycofanego Pi EdP na pewno nie przebija. - Undergreen Black- niezly i wybijajacy sie zapach z charakterem. Jest mrocznie, kadzidlano-oudowo-kawowo i faktycznie Black. W oparach ciemnosci jednak nie daje sie dlugo pozostac- wersja EdP szybko wietrzeje, a ekstraktu z pompka chwilowo nie bylo na stanie. Zapach jest w Harvey Nichols, ale i mozna go spokojnie juz kupic w Polsce (e-shop Mati Trading). Powroce do niego jeszcze na spokojnie, bo warto. - Dior Oud Ispahan- kolejny oud w ofercie butikowej Diora, ale jakze kompletnie inny od wersji skorzanej. Jest niby klasycznie- roza, szafran, ambra, oud, ale calosc daje transparentny, swiezy efekt. Roza jest tu bardziej woda rozana znana np. z Idylle Eau Sublime, a jej chlod miesza sie z cieplem przypraw i drzewem agarowym. Calosc z czasem przeistacza sie w znane juz combo, ale i tak jest wdzieczna, no i trwala. Ja i tak wybralbym bardziej animalny Leather Oud :-) - Guerlain Les Dessets d'Orient- byly juz w Harrodsie, EdP 75ml za 165 funtow. Flakony cudne, choc na zywo nie az tak tajemnicze. Zawartosc- bogata i faktycznie bardzo "guerlainowska", jednak z orientalnym twistem. Najciekawsza okazala sie skora, kadzidlo- te jest zbyt slodkie, niemal brzoskwiniowe, roza- znow mocno oudowa. Musze zostawic na nie cale nadgarstki albo wystarac sie o sample. :-) - EdI Un Bateau pour Capri- nic specjalnego, zachowawczy kwiatowy bukiet rodem z Sephory. Ostatnie pozycje marki niestety mnie rozczarowuja. Nowa linia do ciala klasyka za to swietna! - Ruth Mastenbroek Amorosa- lato we flakonie, dla wielbicielek arbuza idealna. Optymistyczny miks, spora zmiana po pierwszym zapachu tej kreatorki. Odpowiedz Link
fivka485 Re: Blog forumowy 11- testy, recenzje, wrażenia 31.05.12, 18:46 Play Black CdG bardzo MANski;) w wydzwieku mnostwo pieprzu az miętowo, mnostwo herbaty i mchu az się kurzy z echem chłodnego fiolka i kadzidla. faktycznie czarny, satynowej faktury Odpowiedz Link
fivka485 Re: Blog forumowy 11- testy, recenzje, wrażenia 07.06.12, 12:11 Theseus Villoresi - przyjemny, stymulujacy , vibovitowo - ziołowo - apteczna landrynka Greyland Montale - bardziej pachnące tzn. w ogole pachnące molekuły pierwsze. nic więcej. to kolejny Montale po Dark Oud pachnacy mniej lub bardziej brudnym iso e super. Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Blog forumowy 11- testy, recenzje, wrażenia 07.06.12, 12:26 Dzieki za wrazenia! A ja zas, po niedawnym seansie filmowym, czekam, kto pierwszy wypusci perfumy Prometheus ;-) Odpowiedz Link
forevermore79 Phaedon Paris- testy polowy linii 07.06.12, 20:42 Po probkowych testach 4 z 8 Phaedonow: - Dzhari- najlepszy wg mnie zapach z dotychczas poznanych propozycji Phaedon. Uwielbiam daktyle- co wiedza sprzedawcy w moich ulubionych arabskich sklepach podsuwajac mi sprowadzane nowe rodzaje. Potrafie rozroznic juz nawet, ktore odmiany pochodza z Iraku, ktore zas z Arabii Saudyjskiej (ostatnie byly chrupiace na zewnatrz, w srodku zas jak toffi). I Dzhari to wlasnie daktyle- slodkie, soczyste, dodatkowo zamoczone w winie Malaga. Ale nadmiar tych owocow moze latwo zemdlic i tak jest z tym zapachem- staje sie on z czasem jednostajny i nuzacy swa monotonna slodycza. Ale otwarcie ma przepyszne, to inne daktylowe oblicze, niz swietnego Meharees. - Cendres de The- kardamon, herbata, calosc bardzo zielona i miesista, okraszona duza iloscia orzezwiajacych cytrusow. Trwalosc odpowiednia, podoba mi sie. Stylem skojarzyl mi sie z Oflactive Studio Still Life. - Grisens- smetne kadzidlo i drewno, zapach liryczny, mistyczny, ale w klimatach, ktore juz dobrze poznalismy np. dzieki CdG. Trwalosc niezbyt zadowalajaca. - Coton Egyptien- zapach swiezo wypranej bawelny suszacej sie na zielonej lace i mydlin. Konczy sie syntetycznym bialym pizmem, ktore akurat wywietrzec nie zamierza. Co ciekawe, wlasciciele Les Senteurs, ktore prowadzi PG i Huiteme Art nie zamierzaja wprowadzic tej marki na angielski rynek- uznali, ze zapachy sa zbyt malo atrakcyjne i nie beda sie sprzedawac. Odpowiedz Link
britanna Re: Blog forumowy 11- testy, recenzje, wrażenia 09.06.12, 00:14 Ligea La Sirena - kolejny test. Przyciąga i odpycha ;) Raz urzeka podobieństwem do Shalimar i MR, czy nawet DZING! Na drugi dzień ukazuje przypudrowane oblicze leciwej damy. Sama nie wiem - podoba mi się flakon i przekaz reklamowy, ale chyba dłużej Syrenka nie zagości u mnie. Szkodaaa.. Chyba zasłonię nos, żeby nie dać się złudnemu czarowi ^o^ KINSKI - o mein gott ( czy jak to tam? ;) Pierwsze spotkanie - porażka! Odrzucił wyraznym skojarzeniem z Sycomore, Encre Noire. Wetiwer dał niezle popalić moim nozdrzom.. Nie przepadam za tą nutą, oj nie. Ale po paru dniach, kiedy zrobilo się chłodniej - jestem oczarowana i nic sobie nie robię, że "wtórny" "to już było" itp. Nie ukrywam że zagrała magia flakonu i inspiracji - jestem podatna na takie chwyty. Jest bardzo dobrze - solne akordy, dużo zieleni, wetiwer mało jadowity. Po raz kolejny nie wierzę - moja skóra wysładza zapach. Dobrze dymi. Solanka my LOVE! W skrócie - spacer o świcie po całonocnej zabawie w spelunce. Koniecznie drewniane molo z surowych dech - przeżarte burzami. Morski, przedwojenny kurort, skórzana kurtka spotkanego "artysty" Specyficzny zapach wiatru z akordem soli morskiej. Odrobina aldehydów,lubię. Kiedy dobrze się "wczuję" rozrózniam też kanabisa i przybladłe kwiatowe zapachy - konwalie, magnolie, piwonie. Żadnych róż, jaśminów i białych kilerów. Raczej kwiatowa delikatność. Podejrzewam że sekret tkwi w odpowiednim dawkowaniu "Kinskiego" Nie aplikuję bez opamietania, ale wystarczy jedna dawka. Wtedy pięknie wychodzą niuanse. Żadna z nut nie dominuje i nie przygniata tej - naprawdę dobrej kompozycji. Odpowiedz Link
britanna Re: Blog forumowy 11- testy, recenzje, wrażenia 09.06.12, 10:10 O! Takie molo drewniane. Nocą, a we wlosach wiatr. Polecam, mimo że to "emerycki" kurort. Chwile na bałtyckim molo - niezapomniane. Szczególnie wtedy, kiedy wszyscy pójdą spać ;> Bansin I jeszcze uwaga - bardzo proszę pisać KinskI a nie - KinskY; kolejny błąd na stronie perfumerii, powtarzany przez internautów :] Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Blog forumowy 11- testy, recenzje, wrażenia 09.06.12, 10:14 Przyjemna lektura, dziekuje! Kinski mna nie zawladnal, moze przez pewno zachowawczosc Gezy, ale doceniam jego charakter! Prosze o wiecej recenzji :-) Odpowiedz Link
forevermore79 Elve o biehl parfumkunstwerke- plus konkurs 12.06.12, 09:35 nosthrills.blox.pl/2012/06/biehlparfumkunstwerke-Egon-Oelkers-eo01-eo02-eo03.html Odpowiedz Link
forevermore79 Octavian says YES dla arabskich Guerlainow i Diora 13.06.12, 07:30 1000fragrances.blogspot.com/2012/06/oud-collection-guerlain-les-deserts.html 1000fragrances.blogspot.com/2012/06/oud-ispahan-dior-collection-prive-new.html Odpowiedz Link