nanah
16.06.11, 14:09
W związku z syndromem "mam tyle a mnie nie cieszy" jakieś trzy lata temu zaczęłam uszczuplać perfumowe zapasy, w żadnym razie nie przekraczam już 10 flakonów na raz (bliżej mi nawet do 5).
Niemniej, zawsze mam:
- Coco edp (mój staple scent).
- Coś kadzidlanego: Kenzo Flower Oriental (ostatnie psiki) i czarna Mania, chętnie dodałabym Black Cashmere lub Fumerie Turque.
- Coś szlachetnie świeżego: z reguły Cerruti Image, aktualnie Emporio White (dawna miłość, niedawno przypadkiem spotkane na lotnisku w San Salvadorze, będę polować na więcej), Eau Torride (właśnie się skończyła, ale pewnie wróci). W tej kategorii bywały u mnie Hermesy (Ogródek Śródziemnomorski, Hiris, Caleche Eau Delicate) i DKNY, w przyszłości mogłyby się tu znaleźć A Scent, Cristalle Eau Verte, Kashmina Touch, Voyage czy Narciso Rodriguez Essence.
- Coś kobiecego: prawie zawsze to Hot Couture edp, bywała Stella (szczególnie Rose Absolute), Narciso Rodriguez edt, mogłabym się ewentualnie polubić z Kelly Caleche edp.
- Coś ekstra: aktualnie niezrównany Dzing!, w przyszłości może Havana Vanille albo inny, nowoodkryty dla mnie niszowiec.
Jestem ciekawa, jak jest u Was.