Dodaj do ulubionych

Perfumy w strefie publicznej

21.08.11, 08:42
Z inspiracji dialogiem z NST przyszło mi do głowy i u nas założyć wątek o 'zapachach w miejscach publicznych' – mielieśmy już kilka razy osobiste pytania o rady, co 'ubrać' na oficjalne spotkania, pamiętam Mangos ostatnio szukającą najwłaściwszej otoczki na rozmowę kwalifikacyjną.
Osobiście i sobie i innym daję całkowitą wolność wyboru i rodzaju perfum i ich natężenia. Ale zdarzają się sytuacje, gdy sama przed sobą przyznaję, że myślenie o komforcie otaczających mnie ludzi przedkładam nad własną potrzebę intensywnego użycia tego lub owego.
Jakie to sytuację?
Czy bieżecie w ogóle w takich przypadkach pod uwagę kwestie odbioru perfum przez otoczenie?
I jeśli tak jest – co najciekawsze dla mnie – to z jakiego powodu uznajecie jeden zapach za bardziej adekwatny od innego?

Wczoraj miałam okazję uczestniczych w ślubie kościelnym: Panna Młoda powiedziała mi, że starała się na ten dzień wybrać bliskie sobie perfumy, które będą jej potem przypominały o tym wydarzeniu, ale jednocześnie pogodzić tę chęć z dobrostanem zgromadzonych i nie zmaltretować otoczenia na przykład nadmiarem jaśminu, który bardzo lubi.

Jestem ciekawa Waszych typów – w quizowej formie ;) - zapachów, które uważacie za odpowiednie (odpowiedniejsze od innych) w strefie publicznej. Proponuję pochylić się nad:

1. kościoł: zapach dla Panny Młodej
2. praca: perfumy na służbowe spotkanie: rozmowa kwalifikacyjna, zebranie zarządu
3. sala koncertowa: zapach Dobrze Wychowanego Słuchacza
4. sala gimnastyczna: zapach dla Ćwiczących w Pocie Czoła
5. wycieczka na 'łono przyrody': perfumy dla empatycznego Uczestnika:)

Moje typy:
1. Chanel Cristalle (szampańska świeżość)
2. Chanel Eau Premiere/No. 5 (klasyczna dystynkcja)
3. F. Malle Iris Poudre/ Sisley Soir de Lune (odrobina posągowości)
4. Escentric EM / Cellular Energizing Body Spray La Prairie (nienapastliwe energizery)
5. Hinoki, Untitled, L'eau Guerriere (współgrające trawy i iglaki)

Dobrej zabawy!
Tu link do topika na NST: www.nstperfume.com/2011/08/20/lazy-weekend-poll-fragrances-for-public-wear/


Obserwuj wątek
    • furka_dusz I kilka przykładów z życia:) 21.08.11, 11:04
      1. Illuminium White Gardenia Petals – wybór ostatnio najsłynniejszej Panny Młodej
      perfumeshrine.blogspot.com/2011/04/scent-for-royal-wedding-fragrance-of.html
      2. Creed Love in White i Acqua Fiorentina – sprawdzona strategia businessowa Michelle Obamy? :)
      perfumelover.hubpages.com/hub/michelleobamaperfume
      3. Chanel No. 5 – koncertowa Maria Callas
      Tu ciekawa lista: celebrityfragranceguide.com/
      4. Nanadebary Classic Pink – nie wiem, czy na pewno na gym, ale to wybór naprawdę ciężko trenującej kobiety ;)
      www.nstperfume.com/2005/05/23/nanadebary-classic-pink-perfume-review/
      5. O leśnych ludziach - na razie brak danych :)
    • forevermore79 Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 11:29
      Tez kiedys holdowalem zasadzie- bez umiaru (slynne "do pepka" i jakikolwiek zapach przyjdzie mi do glowy, ale z czasem przystopowalem- zwlaszcza stykajac sie z przypadkami, gdzie perfumy mogly wywolac migreny, czy dyskomfort otoczenia (moje dymne lub slodkie kompozycje). Liczy sie nie ilosc, ale klasa zapachu, ot co :-)

      A quizowo dla kobiet- pomyslmy:
      1. sztampowo- Diorissimo lub EL Pleasures (nie wiem, czemu EL Beautiful jest pozycjonowany jako slubny zapach :-)
      2. odrobina czarnej Coco lub Eau de Soir, klasyczny St. Dupont Femme, czyli dzielo BD
      3. jak kulturalnie- to Portrait of A Lady, stosowany z umiarem MR, no i szypry
      4. dla obu plci polecam klasyka Clarins Eau Dynamisante
      5. Eau de Sisley 1, Eau de Campagne- coby bylo zielono :-)

      Dziekuje za watek i pozdrawiam!
      • winter76 Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 15:12
        Ja po prostu odpadam,jak koleżanka z pracy potrafi wylać na siebie ok 10 psiknięć naraz :/ I tak co 2.3 godz robi :/ Jak kiedyś zrobi to np z Light@Blue to chyba popełnię morderstwo,hm.
    • coralin Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 13:16
      To naprawdę jest spory problem. Im więcej otoczenie naperfumowane tym bardziej zniechęca mnie to do perfumowania się. Plagą są przeperfumowani pasażerowie samolotu i małych teatrów. W filharmonii, dużym kościele to nie przeszkadza.
      • aaneta Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 13:25
        coralin napisała:
        > W filharmonii [...] to nie przeszkadza.

        Owszem, przeszkadza. To nie kwestia wielkości pomieszczenia, tylko odległości, w jakiej znajdują się poszczególne osoby, i braku możliwości przemieszczenia się.
        • coralin Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 13:54
          Ale jakoś mam wrażenie, że ten nadmiar użytych perfum w wysokich pomieszczeniach jest do zniesienia.
      • forevermore79 Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 13:44
        Dokladnie- samolot, zwlaszcza osoby, ktore w wolnym czasie testuja na sobie wszystko, co popadnie na duty-free, a potem narazaja pasazerow na dyskomfort.
        Choc jakis czas temu wspolpasazer rzad przede mna niemal zadusil mnie 1 Million, ktory swoja droga zwlaszcza zagranica jest wyczuwalny doslownie wszedzie. Ale moze to i dobrze- bo zastapil w tym wymiarze naduzywany Le Male :-)
    • ele_gancki Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 13:31
      Nie ważne jaki zapach nałożysz, ważne żeby z odpowiednim tupetem!
    • olaj.j Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 13:54
      A ja tak sobie myślę, że arystotelesowska zasada decorum jak najbardziej odnosi się także do używania perfum. I jeszcze, że czasem mniej znaczy więcej, a czasem nawet: wszystko.;) Czasem mam chyba jak Coralin.:-)

      Mimo że, jak Furka, jestem dość wyrozumiała;) to zdarza się, że nawet lubiane perfumy, użyte przez kogoś o zbyt wczesnej porze/w zbyt dużym natężeniu/nieadekwatnie do sytuacji są wstanie' przyprawić' mnie o lekkie, bo lekkie - ale jednak (wewnętrzne) westchnięcie i całkiem namacalną migrenę.;)
      • coralin Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 14:18
        Sporo osób używa zbyt dużo edt czy edp. Nie czują, że użyli za dużo. Dla 50% jak nie więcej najważniejsze kryterium to "ogon". Nosze nosy stały się mniej wrażliwe, bo jesteśmy codziennie bombardowani zapachami. Wszystko jest przeperfumowane.
        • olaj.j Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 15:29
          Tak, o ile jest to jeden "ogon" nie jest na ogół aż tak źle. Gorzej, jeśli się liczne, acz niekompatybilne;), "ogony" na siebie nałożą, zwłaszcza w zamkniętym pomieszczeniu (pomijam sytuację "samolotową", o której pisał Kuba, bo sama tu nie bywam bez winy, za co wszystkich współpasażerów uprzejmie przepraszam;) ).
          • coralin Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 17:10
            Właśnie takie miejsca komunikacji są najtrudniejsze jeśli współpasażer nadużył zapachu. Oczywiście nadal w modzie jest pisanie o pocie w autobusach czy jajkach w pociągu, ale są to rzadkie przypadki. Powszechne jest nadużywanie edt czy edp przed wejściem do samolotu co jest równie niestosowne jak zajadanie się kiełbasą z czosnkiem. Nie lubię też mody na "odświeżacze" powietrza w pojazdach.
            • furka_dusz Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 17:16
              Rozśmieszyłaś mnie, Coralin, tymi jajkami :))
            • olaj.j Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 18:47
              Aż się zawstydziłam;)) Na swe usprawiedliwienie mam tylko to, że zazwyczaj po prostu zdarza mi się wrzucać lotniskowe perfumeryjne blottery do torby;), ale fakt - czasem trudno mi się powstrzymać przed przetestowaniem czegoś (niedostępnego wcześniej poza lotniskową perfumerią) na własnym nadgarstku/kach. Mam nadzieję, że jednak zbyt uciążliwa dla nikogo nie jestem.:))

              Coralin, jeśli chodzi o komunikację i specyficzne w niej 'aromata' - to wcale nie są rzadkie przypadki, niestety - rzekłabym póki co dosyć nagminne.;) I dla mnie, niestety, jest to dużo poważniejszy problem, a na pewno, hm, jednak zdecydowanie bardziej przykry w odbiorze.;)
          • furka_dusz Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 17:14
            Oj. Aeroplanowa trauma, no traumeczka powiedzmy, i mnie się była przytrafiła ;) Wykonałam ją własnoręcznie na własnym organiźmie, przy użyciu - przed dwoma laty? - English Breakfest Buxtona - testu takiego malutkiego w ciemno mi się zachciało :) Szorowałam się czym popadło w huczącej pokładowej toalecie (bez większego skutku), owijałam szalem i swetrem, by zminimalizować pogrom współpasażerów. Nigdy później swojski zapach powietrza przesączonego oparami paliwa na Okęciu nie był mi tak cennym! :)
            No, a co z quizem? ;) Propozycje mi tu proszę dawać! :)
            • olaj.j Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 18:58
              furka_dusz napisała:


              > No, a co z quizem? ;) Propozycje mi tu proszę dawać! :)

              Oj, ja nie wiem.;) I tak zawsze wszystko co noszę filtruję najpierw przez "czy ja się dobrze czuję w tym zapachu sama" , a potem dopiero: "pasuje czy nie pasuje do takiej to a takiej okoliczności", więc perfumy obiektywnie adekwatne do sytuacji (w tym wypadku wymienionych przez Ciebie) jako takie dla mnie nie istnieją.;)
    • renia.renia Re: Perfumy w strefie publicznej 21.08.11, 18:13

      1. kościoł/urząd stanu cywilnego: zapach dla Panny Młodej - NR edt, Galliano edp, Stella, Very Irresistible, Amethyst, Flowerbomb, Jimmy Choo, Classique Summer, Back to Black i Love by Kilian.
      2. praca: perfumy na służbowe spotkanie: rozmowa kwalifikacyjna, zebranie zarządu - Shalimar edt i idp, NR edt, MR, Zara Intense, Tea for Two, Histoire d Eau (naprawdę wiele zapachów pasuje byle landryny i błagam, nie szypry - jeśli byłabym na takim spotkaniu to po półgodzinie nie wykrztusiłabym z siebie słowa ;)
      3. sala koncertowa: zapach Dobrze Wychowanego Słuchacza - praktycznie wg. mnie pasuje wiele byle nie szypry... i nie Opium i nie Must ;).
      4. sala gimnastyczna: zapach dla Ćwiczących w Pocie Czoła - NR edt, Escale a Portofino i Pondichery, koralowa Lolita, Womanity, Classique Summer, Anniston, wszelkie cytrusy i łagodne, mydlane piżma.
      5. wycieczka na 'łono przyrody': perfumy dla empatycznego Uczestnika:) Marokańska Pustynia..., Happy, Antidote, Boyfriend.
    • forevermore79 Anty-quizz 21.08.11, 19:11
      Znalezione w damskim zurnalu ;-)

      1. kościoł: zapach dla Panny Młodej
      "Slub to najwazniejszy dzien w zycu, przynajmniej do czasu tego drugiego. Biel jest symbolem czystosci, niewinnosci- przelam ja kontrastowym czarnym zapachem. Wybierz delikatny Montale Black Aoud i powiedz po prostu "tak". A gdy nie udalo sie Tobie usidlic arabskiego ksiecia- uzyj Black Afgano, bedziesz pachniec tak jak on."
      2. praca: perfumy na służbowe spotkanie: rozmowa kwalifikacyjna, zebranie zarządu
      "Na rozmowe kwalifikacyjna uzyj znanych perfum- Twoj przyszly szef poczuje, ze masz kase, a wrecz klase. Siegnij zatem po prawdziwego klasyka- Angel. Pamietaj o malej ilosci- uzyta naraz miniatura 5ml powinna wystarczyc. Przy spotkaniach zarzadu ukaz swa sile i pasje- polecamy niestety trudne juz do zdobycia, ale wciaz niezwykle popularne Comme des Garcons Tar i Skai korespondujace ze skorzanymi fotelami w sali konferencyjnej, w dodatku nikt nie bedzie w stanie sie Tobie sprzeciwic."
      3. sala koncertowa: zapach Dobrze Wychowanego Słuchacza
      " Prawdziwa sztuka zawsze wywoluje w nas ogien emocji, ten zar spoteguje komfortowa Norna Kamali Incense. Nie boj sie siegnac po perfumy Twojego mezczyzny- chocby kilkanascie psikow Le Male. Jesli z jakichkolwiek powodow w pewnym momencie dookola zrobi sie pusto, nie przejmuj sie, bedziec miala wiecej przestrzeni do obcowania z muzyka."
      4. sala gimnastyczna: zapach dla Ćwiczących w Pocie Czoła
      "Silownie to czesto miejsca intymne, wrecz domowe, sluzace do nawiazywania licznych przyjazni. Niech ta atmosfere stworzy Profumum Roma Arso inspirowana zapachem rozgrzanego kominka. W przypadku mniejszych sal polecamy CdG Garage z nutami benzyny i silnika- bo ktoz z nas nie myslal choc chwile o wstawieniu kilku sprzetow gimnastycznych do swojego garazu."
      5. wycieczka na 'łono przyrody': perfumy dla empatycznego Uczestnika:)
      "Na dzikim lonie natury wsluchaj sie w swoje cialo, poznaj jego tajniki- poczuj, ze zyjesz. Idealnym zapachowym towarzyszem stanie sie dla Ciebie Etat Libre d'Orange Secretions Magnifiques- won sekretnych wydzielin Twego ciala. Efekt zostanie spotegowany, jesli potowarzyszy Ci Twoj obecny Partner (patrz punkt 1)."

      To oczywiscie tylko pare zapachowych ekstrem, czyli jak nie pachniec w danym miejscu- i uprzedzam, ze wszystkie wymienione zapachy lubie, doceniam lub wrecz posiadalem, a watek ma charakter stricte relaksujacy :-)
      • furka_dusz Re: Anty-quizz 21.08.11, 19:39
        Siła marketingu siłą narodu, o Bogowie! :)
        Roześmiała mnie na głos Twoja kompilacja, Kubo!! :)) I nie wiem, czy sama nie uwierzyłabym w przesłanie tych treści, gdybym na własnej skórze już nie doświadczyła tej i owej propozycji:) Secretions Magnifique, jako empatyczne doświadczanie natury, to mój faworyt spośród tego zbioru! :))
        • forevermore79 Re: Anty-quizz 21.08.11, 22:49
          A dziekuje, wszystko oczywiscie sam wymyslilem- moze powinienem wyslac probki artykulow do magazynow :-)
          Chwile myslalem, czy nie zmienic Secretions na rownie piknikowe ELdO "Don't get me wrong Baby...", ale mysle, ze klimaty sa podobne. Pozdrawiam!
      • nanah Re: Anty-quizz 23.08.11, 11:01
        Świetne:)
    • nanah Re: Perfumy w strefie publicznej 23.08.11, 11:22
      W temacie strefy publicznej, wczoraj na jodze dwie panie pachniały na odległość dwóch metrów Poême i Flowerbomb:( Ja tego współćwiczącym nie robię - albo przychodzę z wybrzmiałym już zapachem, albo ewentualnie pachnę Eau de Gentiane Blanche...
      • semi-oriental Re: Perfumy w strefie publicznej 24.08.11, 22:09
        Przestrzegasz ahimsy po prostu.....

        Mnie się trafiają na jodze mixy - panowie wybierają Chanel Sport a panie Magnifique, ot co.
        Doznanie te czasem spotęgują wywiewy McDonalda. Buła z serem + fryty, ewentualnie rybka. Po takich zajeciach czlowiek sila rzeczy jest dobry dla bliznich.......


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka