Dodaj do ulubionych

Annick Goutal Eau d'Hadrien

13.08.04, 22:54
Wreszcie moge wyprobowac te slynna wode cytrusowa i mowie Wam, jest super:-)
Cytrusy, neroli i ylang-ylang tworza efekt "cukierka cytrynowego", taka
swiezutka, i "mleczna" mieszanke ze az prosi sie o promienny usmiech:-) I ten
zapach trwa i trwa. Nie znam zadnego tak dlugo trwajacego zapachu
cytrynowego. Glebia to chyba takze wetiwer i cypress, odrobine "gryzace" jak
w dobrych starych wodach meskich. Ale w przeciwienstwie do nich, w
EdH "rzadzi symfonia mlecznej cytryny". Radosny ale elegancki, swiezy ale
subtelny no i bardzo niam niam:-)

Chyba poswiece 1 dzien dla AG. Sa jeszcze Vetiver, Eau du Sud (mocny), Sable
i Duel.
Obserwuj wątek
    • balbina_alexandra Re: Annick Goutal Eau d'Hadrien 14.08.04, 14:05
      o! Marzeniem moim od dawna jest powąchanie tej wody... czytałam o niej już tyle
      i naprawdę działa mi na wyobraźnię! To chyba strasznie uroczy zapach... No ale
      póki co, to marzenie ściętej głowy :(
    • forevermore79 Re: Annick Goutal Eau d'Hadrien 14.08.04, 14:27
      Ja tez slyszalem wiele dobrego o Eau d'Hadrien, choc wiem
      ze jest i meska i damska wersja, obydwie jednak swieze i cytrusowe. Marka
      Annick Goutal robi wiele ciekawych zapachow ( Ce Soir ou Jamais kusi sama nazwa-
      to czesto moje motto :-) - szkoda, ze sama Goutal zmarla kilka lat temu, ale
      Jej firma ma sie ciagle bardzo dobrze. Polecam takze piekna, oficjalna strone
      tego domu perfumiarskiego, najnowszy zapach ma miec nuty wanilii:
      www.annickgoutal.nl/index.html
      • sorbet Re: Annick Goutal Eau d'Hadrien 15.08.04, 19:04
        Chyba wachalem meska wersje, w prostej butelce. Cytrusy 3maja sie na prawde
        dlugo. Podobno nowsza Nuit d'Hadrien tez jest fajna, z bardziej wyrazista nutka
        ylang-ylang. Poszukam Ce Soir ou Jamais :-)
    • hokusai Re: Annick Goutal Eau d'Hadrien 16.08.04, 20:00
      Annick Goutal i jej zapachy tez "chodza" za mna. Wywachalam je wiosna w
      Londynie, a przed zakupem (i dziura w kieszeni) powstrzymalo mnie tylko
      niezdecydowanie, ktory z tych super zapachow wybrac. I poza tym ciagle mi sie
      mylily na papierowych probkach, wiez z zakupow nic nie wyszlo. Latem znowu je
      znalazlam,i po powrocie do mojego Sztokholmu w jednej perfumerii znalazlam pare
      zakurzonych opakowan, i m in Le Nuits d'Hadrien. I chyba sie juz nie opre. One
      rozwijaja sie przepieknie, sa faktycznie nieprawdopodobnie trwale. I ten zapach
      jest intrygujacy, niebanalny, ciezki a przy tym swiezy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka