Dodaj do ulubionych

Perfumy-odstraszacze!!

27.12.04, 16:58
Dla mnie nie do zniesienia jest zapach:
* Women Paul Smith (mowcie co chcecie, ja tam czuje swad POTU)
* Chic Carolina Herrera (tragiczne polaczenie skladnikow jak dla mnie)
* Helloween del Pozo (j.w., a taka mila maja nazwe! buu)
* perfumy z Refana itp
* Theorema Fendi (po kilku razach dostalam odruchu wymiotnego)
Pewnie nikogo to nie zdziwi, ze wszystkie te straszydla stoja na mojej polce
w lazience...
Obserwuj wątek
    • coralin Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 17:17
      Wszystkie użyte w nadmiarze. To ostatnio plaga jakaś. To odświeżanie zapachu co
      godzinę w toalecie.
      • ashanti5 Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 17:35
        Tez jestem podobhnego zdania.
        W każdych perfumach można doszukać się czegoś ładnego, jesli użyte są w
        rozsądnych ilościach.Nie ma brzydkich perum, podobnie jak brzydkich kobiet:)
        • elve Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 20:00
          słowo honoru, są brzydkie niektóre. na przykład mogran de toi - jeza, jakie
          paskudztwo. nic ładnego w nich nie czuję :(
    • kalooo Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 17:33
      Rive Gauche
      Krzysztof Kolumb-bleee,dostaje torsji jak je u jakiegokolwiek faceta czuję..;/
      Poison
      Chanel 5 i 19
      reszty grzechów nie pamiętam...;)
      • kalooo A najgorszy smierdziel to: 27.12.04, 17:45
        J.Lo Glow... Fuuu!
        • ziereal Re: A najgorszy smierdziel to: 27.12.04, 19:04
          dla mnie Rive Gauche. Co w nich ladnego?
          19 i Cristalle tez nie trawie.
          • kraxa ja nie gtrawie Cristalle i fidji 22.04.05, 16:07
            A rive gauche, szczególnie w "odmlodzonej" wersji sa fajne, no i Theorema.
            kiedys mój ulubiony, dla mnie nie fuujj
    • gloss Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 19:06
      Wszelkie wonie ogórkowe i morskie, zwłaszcza użyte w nadmiarze- mam skurcze na
      samą myśl :/
      A poza tym: Chanel 5, Samsara oraz tanie, mydlane wody. Jednak nawet
      najładniejszy zapach może stać się odstraszaczem, jeśli taka pani wyleje na
      siebie ćwierć flakonu- a niestety często taką wyczuję.
      • mmk7 Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 20:03
        - Rive Gauche
        - moim zdaniem (moim zdaniem, zaznaczam!) - najstraszliwszy zapach, z jakim
        miałam w życiu do czynienia - Blonde Versace (to dopiero jest "fuj"!)
      • kalia_t Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 20:05
        Chica ubóstwiam(jak widać są to perfumy które się kocha lub nienawidzi!) a
        Halloween doceniam za delikatność i tajemnoczość :)

        Nie znoszę Angel(z całym inwentarzem), Escape(i innych "arcydzieł" CK), Chanel
        (we wwszystkich możliwych mutacjach) i Madness(plus dobrodziejstwa Choparda)
        fuj!
        • inecita Re: Perfumy-odstraszacze!! 29.01.05, 22:06
          angel!!!!!!!!!!!!!
    • agmusz Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 20:04
      Madame Rochas- dla mnie śmierdzi moczem. Nadawała się tylko do mycia uszu psu:)
      Serio.
    • kkml_mav Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 20:14
      Z meskich - Kenzo pour homme - Strasznie intensywne i narzucajace sie, az glowa
      eksploduje!

      Z kobiecych - Aniou TM (tak - doceniam to ze sa mocne, tak mocne ze powalaja
      druzyne futbolistow). W sumie to by mogla byc niezla broń :)
      I wstrzymuje oddech gdy przechodzi kobieta zatopiona w no.5. Chanele, zwlaszcza
      te wczesniejsze sa straszne...
    • damona Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 20:49
      na pewno odstraszaczem jest "pachnaca" na mnie organza;-))))

      niestety jesst to zapach, ktory wyjatkowo zle lezy na mojej skorze.
      Az niewiarygodne JAK bardzo. fuj!
    • klg777 Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 22:09
      Dla mnie niezmiennie wszystkie Guerlainy od Samsary, przez AA pod Le Instant.
      Wszystkie są totalnie pudrowe lub takie przepocone (szczególnie zachwalana na
      forum Pampelune i Herba Fresca).
      Te zapachy w których dominuje zielona herbata, np. Elizabeth Arden czy Addict
      Eau Fraiche (jakos mi podchodzi ta zielona herbata za bardzo)
      Angel!! brrr.
      I wszystkie pudrowce mydlane takie. Oraz te z Nicole, Refana i innych
      perfumopodobnych ustrojstw.
      • charade Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.12.04, 22:33
        Generalnie, to ja też uważam, że każde perfumy użyte w nadmiarze są
        BEZNADZIEJNE, nawet te, które normalnie bardzo lubię. Chociaż są wyjątki od
        reguły. Moja koleżanka z pracy pachnie perfumami tak, że czuję jak np. wyszła 5
        minut wcześniej z jakiegoś pomieszczenia. Spytałam się, ile ona na siebie tego
        leje, skoro całe biuro + klatka schodowa pachną, na co ona, że 2 psiki na
        szyję... słownie: DWA psiki. Używa ona Chica Herrery, zapachu, którego w ogóle
        na mnie nie było czuć. Nie podoba mi się Chic, bo strasznie syntetycznie
        pachnie, jednak dzieli jakieś nuty z Miracle, aczkolwiek Miracle jest o wiele
        ładniejszy. Używa też Halloween, mój niegdyś ukochany zapach i... też mi się
        nie podoba ! Nie wiem, jak ona to robi, w każdym bądź razie jak na mój nos, to
        tych zapachów jest po prostu wszędzie pełno, są w zbyt wielkim stężeniu.

        Inne odstraszacze to jak dla mnie to przedawkowana Coco Mademoiselle oraz
        paskudne i ciężkie pudrowce, które bardzo często czuję w środkach komunikacji
        miejskiej, najczęściej od starszych pań. Innym paskudem, aczkolwiek na innym
        biegunie jest Coolwater Davidoffa. O matko i wszyscy święci, to cholerstwo jest
        straszne, opanowuje każdą przestrzeń. Drugi taki ozonowy paskud to Escape CK.
        Jak to sie może podobać i jeszcze wydawać się facetom seksowne ???

        Niefajnie też wychodzi, jak osoba nie dobierze sobie zapachu właściwie. Jedna z
        panienek w mojej pracy nosi Angela, no i niestety, ale absolutnie do niej nie
        pasuje. Angela trzeba umieć nosić, trzeba być pewną swojej siły kobietą. Nie
        wystarczy popsikać się perfumami uważanymi za zmysłowe i myśleć: ach, jaka ja
        jestem seksowna.
        • magdalon Re: Perfumy-odstraszacze!! 28.12.04, 01:21
          Nie
          > wystarczy popsikać się perfumami uważanymi za zmysłowe i myśleć: ach, jaka ja
          > jestem seksowna.

          Tak, zdecydowanie. Nieraz zdarzylo mi sie takie indywidua widziec- dziewczyna w
          adidasach, plecak, biegnie za odjezdzajacym tramwajem a za nia jak welon
          ciagnie sie smuzka ciezkiego i zdecydowanie wieczorowego Aniolka....A nie ma
          nic milszego niz kilkanascie minut w ciasnej, dusznej windzie z jakas lala
          wypachniona tanim dezodorantem z ktorego ja i tak zawsze czuje tylko ozon...

          Aha- jeszcze dodam do tamtej swojej listy wiekszosc swiezych, powietrznych
          zapachow unisex- nie wiem po co sie nimi psikac skoro sa tak tragicznie
          aseksualne...;/
          • elve Re: Perfumy-odstraszacze!! 28.12.04, 01:33
            > Aha- jeszcze dodam do tamtej swojej listy wiekszosc swiezych, powietrznych
            > zapachow unisex- nie wiem po co sie nimi psikac skoro sa tak tragicznie
            > aseksualne...;/

            wiesz, są chwile, kiedy chcę być postrzegana aseksualnie - na przykład podczas
            ważnej rozmowy w pracy...
            moim zdaniem perfumy nie służą wyłącznie podkreślaniu seksualności - mi przede
            wszystkim poprawiają humor.
            • magdalon Re: Perfumy-odstraszacze!! 28.12.04, 02:59
              > wiesz, są chwile, kiedy chcę być postrzegana aseksualnie - na przykład
              podczas
              > ważnej rozmowy w pracy...
              > moim zdaniem perfumy nie służą wyłącznie podkreślaniu seksualności - mi
              przede
              > wszystkim poprawiają humor.

              Mnie poprawia humor kiedy faceci padaja razeni gromem moja seksualna aura
              zmyslowych perfum...Kazdy inna marchewke widzi przed oczami. Seksualnosc nie
              rowna sie brakowi powazania,a czesto wrecz pomaga :)
              • stokrotka1977 Re: Perfumy-odstraszacze!! 28.12.04, 09:36
                Nie znosze White Linen (Estee Lauder)smierdzi najbardziej na swiecie, i
                Chaumet - Chaumet - nie lubie, nie przepadam tez za Envy Gucciego itp. I
                Addicta nie znosze!
              • balbina_alexandra Re: Perfumy-odstraszacze!! 28.12.04, 09:53
                > Mnie poprawia humor kiedy faceci padaja razeni gromem moja seksualna aura
                > zmyslowych perfum...Kazdy inna marchewke widzi przed oczami. Seksualnosc nie
                > rowna sie brakowi powazania,a czesto wrecz pomaga :)


                Cóż, zgadzam się z Elve w stu procentach, jeśli jestem w pracy staram się być w
                pełni profesjonalna i nie chcę by oceniano mnie poprzez pryzmat mojego uroku
                osobistego i sex appealu, tylko poprzez to co robię. Mam bardzo wiele zapachów
                w domu, i używam ich zawsze dla siebie przede wszystkim, nie dla ukochanego
                (który nawiasem mówiąc nie szaleje za niektórymi) czy innych ludzi. Jeśli
                pracuję akurat w domu, to na ogół się nie maluję ale spryskam się odrobiną
                perfum zawsze.

                Zgadzam się że uroda i seksualność pomagają, ale akurat nie każdemu na tym
                zależy. Mnie zdecydowanie nie zalezy na tej formie wsparcia, chcę by w pracy
                oceniano mnie konretnie za to co robię...

                Ze śmierdziuchów wymieniam jednym tchem Rive Gauche, White Linen, Loulou Blue.
                Zdecydowanie koszmarne. Jest tez wiele innych, moze nie tak strasznych, ale
                silnei irytujących - mogłabym tu przytoczyć całą wypowiedź Szarady i się pod
                nią podpisać - wszystko używane w nadmiarze zdecydowanie doprowadza do silnej
                furii. U mnie w firmie dwie dziewczyny zlewają się niepomiernie Coco
                Mademoiselle... Koszmarny brak elementarnych zasad dobrego wychowania i już.
                Szkoda że czasem mi brakuje trochę tej asertywności i nie wygarnęłam żadnej z
                nich co o tym sądzę...
                • luloo1 Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.12.04, 19:06
                  balbina_alexandra napisała:

                  > U mnie w firmie dwie dziewczyny zlewają się niepomiernie Coco
                  > Mademoiselle... Koszmarny brak elementarnych zasad dobrego wychowania i już.
                  > Szkoda że czasem mi brakuje trochę tej asertywności i nie wygarnęłam żadnej z
                  > nich co o tym sądzę...

                  Ano dziewczyny mają rację. Zlewanie się perfumami, gdzie tylko się da może być
                  kłopotliwe dla ludzi w naszym otoczeniu.Bo to już nie jest chmurka zapachowa
                  ciągnąca się za użytkownikiem, ale smuga długa niczym tunel!
    • ashanti5 Re: Perfumy-odstraszacze!! 28.12.04, 10:33
      Ja już nie powiem o żadnych perfumach "śmierdziuch" odkąd zauważayłam, że
      perfumy, które niegdyś były dla mnie śmierdziuchami są teraz ulubionymi
      zapachami. I dowrotnie.
      Poza tym, jedne zapachy moga pachniec slicznie na jednych osobach, a być
      śmierdziuchami na innych, a na jeszcze innych - nie pachnieć.
    • oka5 Re: Perfumy-odstraszacze!! 28.12.04, 18:48
      Poison (Dior)
      Opium (YSL)
    • bombella Re: Perfumy-odstraszacze!! 28.12.04, 22:00
      To zalezy od osoby. Za Angelem nie przepadam, ale na niektorych pachnie bosko.
      Ogolnie odstraszaja mnie wszystkie Guerlainy, wczesne Chanele (do Allure, bo
      Allure jak niezly), wczesne Lancome(do Poeme), i ogolnie amerykanskie zapachy,
      bo z paroma wyjatkami w wiekszosci maja jakiegos chemicznego drazniacego
      smrodka. CK doprowadza mnie do przykrych dosc stanow rozdraznienia z tym swoim
      Eternitem, Truth, Contradiction, Obssesion. O matko.

      Uwazam, ze najfajniejsze sa zapachy japonskie, jakis inny swiat, orygialnosc.
      Annayake, Issey Miyake, Kenzo, Shiseido.
      • magical1 Re: Perfumy-odstraszacze!! 29.12.04, 20:59
        Nie mogę znieść gdy facet pachnie Opium ,a kobieta Kenzo Flower- zpach tych
        perfum doprowadza mnie do prawdziwych mdłości! Przed obroną magisterki przez
        okolo godziny siedziala koło mnie dziewczyna która tym pachniała ( wchodziła
        przed mną ). Uwierzcie , że nie mogłam się na niczym skupić ,ani nawet
        zdenerwować że zaraz wchodzę się bronić- myślałam tylko o tym jak to kezno
        śmierdzi. Sama używałam kiedyś inne kenzo- l'eau par kenzo- ja ten zapach
        uwielbiałam , ale mój ówczesny facet zawsze gdy chciał mnie wkurzyć mówił że
        śmierdze jak chili ( tak swoją drogą był hindusem :P)hehehe
      • bonnie75 Re: Perfumy-odstraszacze!! 22.04.05, 17:23
        >Uwazam, ze najfajniejsze sa zapachy japonskie, jakis inny swiat, orygialnosc.
        Annayake, Issey Miyake, Kenzo, Shiseido.<

        Tja.....rzeczywiscie, inny swiat, orginalnosc. Szkoda tylko, ze tak szybko
        odchodza do tego innego swiata. Wszystkie wymienione przez ciebie sa bardzo
        nietrwale. A Miyake to najbardziej natarczywy zapach jaki zdarzylo mi sie
        wachac.

    • luloo1 Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.12.04, 19:03
      Rive Gauche damski i męski
      Skin Trussardi (przepraszam charade:))
      Opium damskie
      klasyczna damska Herrera
      Beyond Paradise
      starsze zapachy Arden
      Dolce Vita
      wszystkie zapachy Diora z Poison w nazwie
      Amarige Givenchy
      Murmure
      podróbki Samsary

      Generalnie nie lubię też kobiecych retro zapachów z przełomu lat
      60/70/80.Wszystkie są podobne.
    • basiaplewik Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.12.04, 14:35
      MICHAEL- Michael Kors, coś strasznego, w życiu tak mi się nie podniosło jak po
      tym zapachu...
      • brazil133 Re: Perfumy-odstraszacze!! 15.01.05, 19:09
        Gianfranco Ferre-dostałam w prezencie jakieś 6 lat temu.Musiałam wyrzucić ,bo
        nikt go nie potrafił zmęczyć-mama,siostra no i oczywiśćie Ja.

    • mika281 Re: Perfumy-odstraszacze!! 20.01.05, 13:47
      najgorsze smierdzuchy które doprowadzają mnie do mdłości i bólu głowy to: Kenzo
      jungle, Flower by kenzo, Fragile JPG, Escada, Organza, stare chanell i starsze
      Diory brrrr oraz wszelkie mocne kadzidlane zapachy feeee
      • mathilde17 Re: Perfumy-odstraszacze!! 21.01.05, 16:04
        Lolita Lempicka - strrrrasznie nie lubię, a tak często ostatnio czuję na ulicy..
        J'Adore
        Shalimar (wyjątek wśród moich ulubionych starych Guerlainów)
        Gucci
        Escape
        znakomita większość Givenchy
        Absolu Rochas
        Hypnotic Poison

        A za Rive Gauche przepadam...
        • satine_168 Re: Perfumy-odstraszacze!! 27.01.05, 13:32
          staje w obronie Addicta i zapachow CK :))ale obrzydliwe wg mnie sa zapachy
          Salvadora Dali(tak jak ta postac pociaga swoja odmiennoscia..tak odmiennosc
          tych perfumow odstrasza;)
          • chatka_ Re: Perfumy-odstraszacze!! 29.01.05, 15:18
            Polo Sport Laurena, Eden Cacharela, Issey Miyake, Escape Kleina no i, a raczej
            przede wszystkim Jungle Kenzo...Ach i Dune Diora:(((((
            • inecita Re: Perfumy-odstraszacze!! 29.01.05, 22:12
              wymieniłaś większość moich ulubionych zapachów :((( ostatnio odrzuciło mnie
              cinema ysl
              • chatka_ Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.01.05, 04:06
                Przykro mi. Czy pociesze Cie jesli powiem, ze perfumy czesto strasza gdyz sa
                niewlasciwie dobrane do osoby ktora je nosi, same w sobie nie musza byc
                odrzucajce, zgrzyt miedzy stylem ubierania sie, stylem bycia lub tez ilosci
                perfum jakie ktos na siebie naklada powoduja odrzucajaca reakcje. Czasem bywa
                to tez jakies przykre skojarzenie...
              • chatka_ Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.01.05, 04:08
                inecita napisała:

                > wymieniłaś większość moich ulubionych zapachów :((( ostatnio odrzuciło mnie
                > cinema ysl

                Przykro mi. Czy pociesze Cie jesli powiem, ze perfumy czesto strasza gdyz sa
                niewlasciwie dobrane do osoby ktora je nosi, same w sobie nie musza byc
                odrzucajce, zgrzyt miedzy stylem ubierania sie, stylem bycia lub tez ilosci
                perfum jakie ktos na siebie naklada powoduja odrzucajaca reakcje. Czasem bywa
                to tez jakies przykre skojarzenie...


        • inecita Re: Perfumy-odstraszacze!! 29.01.05, 22:11
          a ja za j'adore
      • inecita Re: Perfumy-odstraszacze!! 29.01.05, 22:10
        ja lubie jungle!!! Escady też
    • saguaro Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.01.05, 19:22
      2 zapachy, ktore moga mnie zniechecic do nowo poznanej osoby to , TA DAM :
      Poeme - Lancome (KOSZMARR!)
      Indecence - Givenchy (ostatnio czulam u jakiejs paniusi w kosciele .Do tego
      niezawodny zestaw : bluzeczka w zwierzce wzorki jakis rys czy inna pantera,rude
      loczki, zlote kolka w uszach, szpony na czerwono, spadajaca tapeta) .
      To tyle na razie.
      • dziunia11 Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.01.05, 20:25
        Saguaro,

        A moze teraz nam napiszesz jakich ty uzywasz perfum. Tez bym sie chetnie
        posmiala.
        Uwielbiam tego typu watki, zwlaszcza gdy coniektorzy zamiast po prostu napisac,
        ze nie lubia, nie przepadaja za jakimis tam perfumami musza koniecznie
        zaznaczyc, ze te czy tamte perfumy to straszne smierdzidla albo ze osoby je
        noszace sa zupelnie pozbawione gustu.
        Bardzo kulturalne !
        • dori7 Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.01.05, 21:00
          Dziunia, przesadzasz, przeciez po to jest wlasnie watek o odstraszaczach, zeby
          kazdy mogl sie wyzyc piszac o nielubianym zapachu. Napisz sama, czego nie
          lubisz, zamiast atakowac innych - perfumom przykrosci nie zrobisz, a ludziom
          owszem.

          Mnie to nawet bawi, jak roznie ludzie postrzegaja ten sam zapach: moje ukochane
          Herba Fresca dla kogos sa przepocone, Kenzo Jungle to dla wielu smierdziuch nr
          1, piekna Organza wywoluje u innych bol glowy, Lolita Lempicka i Skin, ktore
          mnie ostatnio fascynuja, wiele osob odrzucaja na kilometr itd.

          Dla mnie megasmierdziuchem jest hit na rynku - Coco Mademoiselle, po prostu nie
          moge zniesc tej mdlacej nuty, od ktorej autentycznie robi mi sie niedobrze.
          Jechalam kiedys rannym pociagiem, w ktorym jakas paniusia w drodze do pracy
          zaczela sie nimi hojnie spryskiwac. Okna byly zamkniete, bo bylo zimno, wiec
          zagazowala caly wagon. Horror. Niedobrze mi sie robi od samego wspomnienia.
          • sorbet Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.01.05, 21:16
            Mi się zdaje że Dziunię zdenerwowało nie tyle krytykowanie perfum, ile śmianie
            się z ludzi:-)

            Uwielbiam niektóre "śmierdziele", np. Angel i Black Cashmere. Wydają mi się
            bardziej interesujące niż mnóstwo poprawnych kompozycji.
        • saguaro Moje typy dla Dziuni 20.04.05, 23:08
          "Frolic" Origins
          "Spring Fever" Origins
          "Vera Wang " by VW
          Znasz ? :)
    • joana123 Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.01.05, 22:09
      ANGEL I KENZO SŁOŃ!!!
      Wiem ,że większość z Was zachwala te zapachy,ale ja po kilku próbach spasowałam-
      ale tak pięknie o nich pisałyscie :))
      pozdrawiam J.
    • milpus Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.01.05, 23:01
      Dla mnie największym śmierdziuchem jest Aromatics Elixir Clinique, choć na
      szczęście nigdy na nikim go nie wywąchałam. Dostałam kiedyś chyba wodę
      perfumowaną i do dziś nie mogę zrozumieć, co w tych perfumach może się podobać.
      Nie chcę nawet wspominać do czego została zużyta, żeby nikogo przypadkiem nie
      urazić...Pozdrawiam, milka
      • agmusz Re: Perfumy-odstraszacze!! 30.01.05, 23:23
        Mi się ona bardzo podoba:) Nie gniewam się wcale:)
        • brutuska Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.01.05, 12:48
          Yardley - Chique
    • sagita_74 Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.01.05, 15:30
      No właśnie!
      Czasem samemu sobie można zadać bolesny kłam.
      Kiedyś lat temu trochę dziwiłam się niepomiernie Hermesowemu Hiris - JAK MOŻNA
      COŚ TAKIEGO NOSIĆ???!!
      no, a ostatnio kupiłam ostatnią niemal butelkę z magazynowych zapasów Sephory,
      za sprawą zresztą miłej pani w centrali dystrybucji. Jest to niezwykły,
      niezapomniany i niepowtarzalny zapach. O dziwo, słaby dosć na mnie. Szkoda, że
      wycofują...
      Sama nad sobą ubolewam :-))
      • charade Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.01.05, 15:47
        Mnie tak jak Dori odrzucają ostatnio najbardziej osoby wypsikane Coco
        Mademoiselle. Albo ten zapach jest tak intensywny, albo owe osoby uzywają go w
        nadmiarze. Zawsze za taka osobą ciągnie się chmura zapachu, ciężko to znieść.

        Ostatnio jednak byłam w podróży z koleżanką z pracy, która używała Coolwatera i
        muszę powiedzieć, że nie było aż tak źle... zachwycona co prawda nie byłam, ale
        mnie nie mdliło, może dlatego, że kobita nie przesadziła z aplikacją.

        Podczas owej podróży miałam też okazję poniuchać wodę Prady. Cóż za
        śmierdziel ! Ciężki, dokuczliwy, trochę jak odór niemytego ciała połączonego z
        przyprawami kuchennymi. Najgorsze było to, że przy wąchaniu korka mój
        nos "oblazł" w ten cholerny zapach i czułam go przez całą podróż. Yuck !

        Pamiętam też, że na mojej skórze odrzuciły mnie totalnie stara Mania Armaniego
        oraz Hiris Hermesa.
        • sorbet Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.01.05, 16:09
          Wow, Charade, słyszałem b. pochlebne opinie od wielbicieli ambry co do Prady.
          No ale właśnie ciężki, orientalny zapach. Ambra, to ambra:-)

          Co do Hiris'a, początek jest straszny, "olej orzeszkowy":-) Wyraźnie tak
          musiałyby pachnieć surowe korzenie irysa, bo znam drugi zapach irysowy, który
          taki ma początek. A to kontrast niesamowity, bo później robi się ulotny,
          nieuchwytny i melancholijny. Poezja:-P
          • fa25 Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.01.05, 16:54
            Mania, Organza, Słoń i Tygrys.. I jeszcze "kadzidło " YSL....Kojarzy mi sie z
            pogrzebem. BRRRRRR !
            • charade Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.01.05, 17:02
              A mnie kadzidlane zapachy takie jak Black Cashmere, czy Mania, Nu kojarzą się z
              lekarstwem, jakąś maścią apteczną... Zupełnie nie moja bajka.

              Co do Prady, to jak widać Sorbecie, nie przepadam chyba za "brudnymi", ciężkimi
              zapachami :) Zwłaszcza takimi, w których czuć nutę potu, np. Kingdom, czy
              koszmarnie śmierdzący Musc Khoublai Khan. Myślę, że większość ludzi nie trawi
              takich zapachów, ale nie wykluczam, że na niektórych takie zapachy mogą się
              znośnie rozwijać. Oczywiście jeśli nie przesadzają z aplikacją :) Nie dotyczy
              Musc Khoublai Khan ;)
              • sorbet Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.01.05, 17:23
                Na razie "najbrudniejszy" który znam to Musc Ravageur. To chyba nie chodzi
                tylko o rozwinięcie na skórze, bo MR jest okropnie brudny:-), ale mi się
                podoba. Nie wiem czy zdołam go nosić:-)))

                Natomiast taki lekki "pocik" Kingdom mi się nie podoba. Słyszłem już porównanie
                MKK do sera typu Blue. Kto lubi gorgondzolę z rucollą?:-P
                • charade Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.01.05, 17:31
                  Właśnie. Niech mi ktoś wytłumaczy, bo ja nie rozumiem - po co i dla kogo
                  powstają takie perfumy, co śmierdzą potem, brudem, menelem, cuchnącym serem ?
                  Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek chciał tak pachnieć i nie wyobrażam sobie,
                  żeby ktokolwiek chciał wąchać coś tak obleśnego na kimś... To są chyba
                  wyłącznie jakieś prowokacyjne przedsięwzięcia, bo serio to traktować tego nie
                  sposób.
                  Gdyby do mojego biura ktoś przyszedł śmierdząc Musc Khoublai Khan (Ravageur
                  nawet sobie nie wyobrażam), to zastanowiłabym się nad podpisaniem petycji o
                  zbanowanie perfum z miejsc pracy.
                  • sorbet Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.01.05, 17:36
                    Gdzieś wyczytałem, że tylko we Francji mogłyby powstać takie zapachy. Bo tam
                    powietrze trochę "cuchnie" :-) Metro, stare ulice, bazary staroci, a juz np.
                    sklepy z serami sa nie do znieszenia... Czyste zapachy zawdzięczamy chyba
                    natomiast USA.
                    • elve Re: Perfumy-odstraszacze!! 31.01.05, 19:36
                      sklepy z serami nie do zniesienia? i może jeszcze czosnek śmierdzi? z kim ja
                      rozmawiam? ;)))
                      • dori7 off-topic: ser! :)) 01.02.05, 10:17
                        Sery sa bossskie, mniam mniam, ale fakt, ze jednym takim serkiem,
                        niedostatecznie zapakowanym i upchnietym w bagaz podreczny, mozna wypelnic
                        powietrze w calym samolocie :P

                        Chyba zglodnialam, lece na sniadanie :P
                        • sorbet Re: off-topic: ser! :)) 01.02.05, 13:11
                          Lubię tylko sery niepachnące:-))) Wyjątek to owa gorgonzola. Ale to chyba
                          kulturowa (raczej jedzeniowa) różnica. Bo my z kolei mamy "cuchnące" sosy rybne
                          i pasty krewetkowe.
                          • dori7 Re: off-topic: ser! :)) 01.02.05, 22:24
                            sorbet napisał:

                            > Lubię tylko sery niepachnące:-))) Wyjątek to owa gorgonzola. Ale to chyba
                            > kulturowa (raczej jedzeniowa) różnica

                            :))
                            Roznice jedzeniowe sa jednymi z najwazniejszych roznic kulturowych! Kiedys
                            przeciez jednym z najpowazniejszych zarzutow wobec wrogiego plemienia byl
                            zarzut: "oni jedza takie a takie obrzydlistwo" :))
              • fa25 Re: Perfumy-odstraszacze!! Kingdom nie ! 01.02.05, 10:11
                Szaradko; najświętsze słowo honoru , że na mnie Kingdom nie ma nic wspólnego z
                zapachem potu. Pachnie jak bardziej wytrawne Dune; do tego stopnia podobnie,że
                niektórzy nie odróżniają. A więc to pH skóry , jej indywidualne cechy decydują
                o tym jak dany zapach rozwija sie na skórze.
    • lune smierdzidla i smierdzidla 01.02.05, 10:12
      winda ..... facet woniejacy /wlasnie spryskany ?/ mdlaco-ogorkowym
      zapachem .... swidrujaca ozonowa /swieza ...hehe/ nuta wwierca sie w mozg :(((
      i coz to bylo ? moze IM ??? albo CC ??? niewazne ....

      to o wiele gorsze niz najbardziej paskudne /dla mojego nosa/ damskie zapachy !!
      - slodyczkowate, oklejajace chemicznym syropem albo musujace sztuczna
      oranzadka ;)

      choc faktycznie ... byla trudna przygoda z klasycznym Poison /w wagonie PKP/ -
      pani przyznala ze jest mu wierna od lat /i pewnie dlatego spryskala sie tak
      obficie bo juz go na sobie nie wyczuwala :((/

      coz pozostaje - gdy w poblizu trudny do zniesienia smierdziel ? ano nic - tylko
      wtulic nos we wlasny szalik, kolnierz, golf /jesli jest :))/ lub oddalic sie
      spiesznie :)))))))

      Angel - gdy leciutko i z daleka, to nawet mile :), gdy stezony i blisko -
      koniec swiata !!!

      Kiedys na lotnisku prawie sledzilam jednego pana bo pachnial rownie uroczo jak
      wygladal :) - klasycznie /no, z 'myszka' ;)/ cartierem ... Z pewnoscia nie
      doszloby do tego gdyby wonial ogorkami !!!!! Nawet gdyby wygladal przepieknie !
      Ale przeciez to niemozliwe ;)) Uroczy faceci nie uzywaja zadnych ogorkow ...

      Prawde mowiac moja lista smierdzidel jest bardzo obszerna ;) wiekszosc z nich -
      to zapachy lubiane przez uczestniczki forum :)) Chyb znacznie latwiej wymienic
      mi - to co lubie :)) Ale i smierdzidla dziela sie na takie z ktorymi :
      - ciezko pozostac w jednym pomieszczeniu i trzeba wiac
      - mozna je jakos zniesc
      - z trudem - ale zaakceptowac ..... na kims

      Bardzo jestem ciekawa wymienianych przez Was super-smierdzidel :)))))
      niedostepnych w 'przecietnych' perfumeriach .... moze, paradoksalnie, bylyby
      dla mnie 'milsze' lub latwiejsze do zniesienia niz wielbione przez wiele
      nosow ;)

      lune




      • 18lipiec Re: smierdzidla i smierdzidla 01.02.05, 13:05
        Angel, Salvador Dali, Chanel i Dior (w Diorissimo chyba czuję po prostu -kupę)-
        błee!
        • escape5 Perceive i Dreamlife Avonu. 22.04.05, 18:19

          Jest to woda która śmierdzi potem.Nie miałam tego nigdy(za tą cene wolałabym mieć miniaturkę czegoś normalnego) ale koleżanka popsikała sobie nadgarstek(a prawdziwego potu tam nie ma) i pot poraził moje nosdrza.Dreamlife natomiast śmierdzi papierosami.
          "I tylko Jeża przelecieć się nie da" - T. Pratchett
    • lucy215 Re: Perfumy-odstraszacze!! 01.02.05, 10:24
      Black Cashmere- a fe!
      • chatka_ Re: Perfumy-odstraszacze!! 01.02.05, 13:16
        :))))))))) To najbardziej tolerancyjne forum jakie znam, wiekszosc z nas nie
        lubi zapchow, ktore uzywaja inni Forumowicze, a mimo to zgodnie i milo sobie
        piszemy :)))
        • lune :)))))) 01.02.05, 13:48
          chatka_ napisała:

          > :))))))))) To najbardziej tolerancyjne forum jakie znam, wiekszosc z nas nie
          > lubi zapchow, ktore uzywaja inni Forumowicze, a mimo to zgodnie i milo sobie
          > piszemy :)))

          Nawet jesli smierdzidlem dla osoby A jest zapach ktory zachwyca osobe B i
          odwrotnie ... to jednak maja wspolne 'ukochane' zapachy :))) i to jest wlasnie
          zabawnie zaskakujace :)))

          lune

          • chatka_ Re: :)))))) 01.02.05, 13:55
            Zapewne to nas laczy, ale pewnie tez fakt, ze jestesmy przekonani, ze to my
            mamy racje tzn. dobry gust i wcale nam nie przeszakdza, ze inni tez tak
            sadzą ;)))
            • lune co dla mnie pachnidlem-dla ciebie smierdzidlem :) 01.02.05, 15:26
              chatka_ napisała:

              > Zapewne to nas laczy, ale pewnie tez fakt, ze jestesmy przekonani, ze to my
              > mamy racje tzn. dobry gust i wcale nam nie przeszakdza, ze inni tez tak
              > sadzą ;)))

              Chatko :)Lepiej gdy kierujemy sie RACJA czyli 'wlasnym nosem' /dobrym
              gustem ??? no oczywiscie dobrym dla nas :)/ bo to sznasa ze wybierzemy cos co
              nas 'ubierze' a nie 'przebierze' :) Bardzo uwaznie czytam recenzje zapachowe
              ekspertow forumowych, takze tych ktorzy lubia zapachy dla mnie nie-do-
              zniesienia :))bo przeciez i tak w koncu wybiera moj nos meczac sie w kolejnych
              probach i testach :)... on dziwnie reaguje... wybiera raz z polki Ziereal a raz
              z polki Dori ;)

              Troche zazdroszcze milosniczkom kwiatowych zapachow - slicznie o nich pisza,
              otulaja sie bogactwem ogrodow i cieplarni - a na mnie to tylko cukier ewent.
              sztuczny miod :(( ..... no to moze ja cos nie tego z tym gustem ? ;)) albo z
              nosem cos nie tak ? ;))

              lune

              lune



              • sorbet Re: co dla mnie pachnidlem-dla ciebie smierdzidle 01.02.05, 15:39
                Bo chyba już wiemy jak bardzo indywildualna jest sprawa zapachu, jak bardzo od
                nas samych zależy:-)

                Ahh, to tak jak być "wyjątkowym", że jakiś potworny zapach na mnie akurat
                ładnie się rozwija :-))))) Bo chyba każdy ma swojego "potwora", no nie:-P
                • lune Re: co dla mnie pachnidlem-dla ciebie smierdzidle 02.02.05, 10:04
                  sorbet napisał:


                  > Ahh, to tak jak być "wyjątkowym", że jakiś potworny zapach na mnie akurat
                  > ładnie się rozwija :-))))) Bo chyba każdy ma swojego "potwora", no nie:-P

                  Pewnie :)
                  Chcialabym miec takiego potwora ktory otulalby TYLKO mnie swoja fantastyczna
                  zapachowa kreacja ;)))))))

                  lune
              • chatka_ Re: co dla mnie pachnidlem-dla ciebie smierdzidle 01.02.05, 21:36
                lune napisała:

                no to moze ja cos nie tego z tym gustem ? ;)) albo z
                > nosem cos nie tak ? ;))
                >
                Bije sie w piersi, mam tak sprecyzowany gust i pewnosc, ze jest OK, ze nie
                przyszlo mi do glowy, ze ktos autentycznie moze miec problem z wyborem perfum,
                pewnosci mu brak i szuka pomocy na Forum :)) Ja niestety do takich osob nie
                naleze i kochac Samsary nie przestane jak żyje ;)))
                • lune :) 02.02.05, 09:59
                  chatka_ napisała:

                  > Bije sie w piersi, mam tak sprecyzowany gust i pewnosc, ze jest OK, ze nie
                  > przyszlo mi do glowy, ze ktos autentycznie moze miec problem z wyborem
                  perfum,
                  > pewnosci mu brak i szuka pomocy na Forum :)) Ja niestety do takich osob nie
                  > naleze i kochac Samsary nie przestane jak żyje ;)))

                  Na forum szukam informacji o zpachach :) Bywa ze zniecierpliwiam sie w
                  perfumeriach i z gory odrzucam cos co wydaje mi sie zapachem 'nie dla mnie' ;
                  po lekturze forumowych recenzji zapachowych - wracam do niektorych perfum i
                  wwachuje w nie uwazniej :)) Ale przyznaje, nie zdarzylo mi sie - po testach-
                  nagle pokochac zapachu ktory mnie totalnie odrzucil ... Wynika z tego
                  ze 'jakis' gust /w miare sprecyzowany/ mam :)))))) Forum - zachecilo mnie do
                  poszukiwania, odkrywania - i to jest fascynujace :)i wlasnie za to
                  jestem 'forumowi' wdzieczna :)))))))))))
                  Z natury jestem dosc niezalezna ;) wiec chocby smierdzidlami ochrzczono moje
                  ulubione zapachy - i tak bede ich uzywac, to przeciez oczywiste - skoro czuje
                  sie w nich dobrze, sa dopelnieniem mnie ... :) Ale dzieki forum - teraz juz
                  zawsze bede poszukiwac i odkrywac - i moze odkryje swoje kolejne zapachowe
                  milosci ?

                  lune

                  • chatka_ Re: :) 02.02.05, 21:59
                    Nie powiem, na mnie forum tez ma duzy wplyw, przede wszytkim rozbudza
                    wyobraznie, ale i niestety żądzę posiadania co raz to nowych perfum :))) Zawsze
                    wystarczaly mi dwa flakoniki perfum, odkad pisze na Forum przybylo mi
                    cztery :))) I wiesz co, nie zaluje :))))Pozdrawiam! :)
    • ta Re: Perfumy-odstraszacze!! 01.02.05, 19:23
      Beyond Paradise
      Dolce Vita
      Mania
      męskie ogórki wszystkie ;)

      Angel- obchodzę go z daleka, ale z szacunkiem
      Ta_
    • kajkaka Re: Perfumy-odstraszacze!! 03.02.05, 15:34
      Wyrozniam 2 kategorie takich perfumeryjnych niewypalow:
      1. OMDLEWAJACA AFRODYTA
      np. Hypnotic Poison - przyprawia o mdlosci i zwala z nog, zwlaszcza w
      komunikacji miejskiej podczas upalow, czy Opium YSL - niektore zapachy
      fizjologiczne sa moim zdaniem znacznie mniej inwazyjne
      2. STARA CIOTKA (kojarzycie ten typ: wyciaga z szafy kołnierz z lisa
      przesiakniety naftalina)
      tu wymienie: Chanel No 5, Elixir Clinique'a, a Guerlain to chyba po calosci!
      i pewnie jeszcze wiele innych
      pozdrawiam
      kajka
      • sorbet Re: Perfumy-odstraszacze!! 03.02.05, 15:55
        Ale dlaczego odrazu "perfumeryjne" niewypały?
        • chatka_ Re: Perfumy-odstraszacze!! 03.02.05, 21:04
          Cos mi sie zdaje, ze nie znasz calego Guerlaina, sprawdz chocby serie AA...
          • kajkaka Re: Perfumy-odstraszacze!! 04.02.05, 09:27
            Znam również serię AA, ale nie rozpatruje jej w kategoriach perfum; to są
            raczej takie "zraszacze" o zapachach nietrwałych i płaskich. Choć oczywiście
            wielu osobom z pewnością podobają się te cuda... pokreślam: to tylko MOJE
            ZDANIE!
            • rybkad Kingdom 04.02.05, 20:58
              Od dzis na mojej liscie smierdziuchow nr 1 jest wlasnie Kingdom , kojarzy mi sie
              z przepoconym od tygodnia noszonym sweterkiem mojej niezbyt dbajacej o higiene
              kolezanki z pracy (sorki za porownanie ale wydalo mi sie jedynym slusznym)
              • chatka_ Re: Kingdom 04.02.05, 21:03
                Ojej wlasnei mam go na papierku pod nosem i nie moge wyjsc z zachwytu, bardzo
                bym go chciala, nosila i nosila, i innych straszyla... Jakolwiek mi sie podoba,
                zdaje sobie sprawe, ze moze nie byc przystepny dla otoczenia...
    • wandalas Re: Perfumy-odstraszacze!! 22.04.05, 16:05
      jak bylam mlodsza i nie bylo mnie stac na prawdziwe perfumy,odwiedzalam stoiska
      typu nicola.do tej pory jak sie skupie to pamietam okropny zapach podroby lou
      lou cacharela.cos okropnego!!!!!!!nie wiem czy to juz takie zboczenie po
      makabrycznym kontakcie z tymi "perfumami",ale nawet jak ktos oddalony odemnie o
      kilkanascie metrow uzywa zapachu majacego taka charakterystyczna dla tamtej
      podroby nute uciekam.O BOZE WSPOMNIENIA POWROCILY!!!!!!!!fuj
      • escape5 Re: Perfumy-odstraszacze!! 22.04.05, 18:07
        W podróbach typu Nicole,Refan i innych tego typu smrodach jest wyczuwalna wyrażna nuta chemiczna która przyprawia w najlepszym razie o ból głowy.Pokusiłam się kiedys o kupno takiego "cuda" mającego małpować Cool Water.A że byłam wtedy w ciąży to normalnie dostałam któregoś pięknego dnia torsji!!!Jak ja się strasznie wtedy schorowałam...Wymiotowałam i myślałam o tym zapachu...Butelka poszła do babci która tez długo nie mogła tego zuzyć.Prawdziwy Cool Water jest trudny do zaakceptowania,trzeba lubieć tę nutę i jeszcze rozsądnie dawkować,a co dopiero taka gryząca w gardło podróba!Ja kiedyś nawet lubiłam go używac latem ale teraz jak tylko zobaczę gdzieś butelkę albo co gorsza poczuję zapach,z miejsca robi mi się niedobrze.A podróba J`adore śmierdzi acetonem!!!.Powinni zakazać sprzedaży tego łajdactwa!
    • landrynka8 Light Blue DG, Angel 24.04.05, 11:29
      - no nieznosze tego.
      Swoją drogą każdy ma inny gust, co innego się kazdemu podoba. Ciekawe ilu ludzi
      nie może znieść moich perfumów?
      • landrynka8 cd 24.04.05, 11:31
        i inne zapachy mydlane i waniliowe. ochydztwo.
    • cannella Re: Perfumy-odstraszacze!! 24.04.05, 12:05
      Jest taka męska woda ze średniej/niższej półki, nazywa się Whisky-coś tam.
      Skrapiał się tym obficie jeden pan u mnie w pracy, pół korytarza przed jego
      pokojem wiadomo było, że już jest w biurze. Miałam wrażenie, że ta woda wiąże
      cały tlen z powietrza i dlatego nie ma czym oddychać.
      • huskyman Re: Perfumy-odstraszacze!! 26.04.05, 21:15
        Christian Dior Fahrenheit i Davidoff Echo :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka