Dodaj do ulubionych

szok!!!!!!!!!

15.01.05, 21:51
byłam dzisiaj w olimpi od niechcenia na koniec psikłam nadgarstek pechową dla
mnie Stellą, [wczesniejsza proba okazała sie porazka poniewaz nutka , ktora w
niej byla na poczatku zniecheciła mnie...nie pale wiec tytoń mnie poraził
(ktorego zreszta jako składnika tam nie ma - jak pozniej sie dowiedzialam)
dzisiaj jednak nie moge oderwac nosa od nadgarstka tamta nutka ulotnila sie i
teraz jest cudny zapach roz...co ja mowie bukiet :-)boje sie tylko o trwalosc
jeszcze pachnie ..ale to dopiero pare godzin..zastanawialam sie nad perfumem,
czy ktos moze ma perfum stelli, czy bardziej oplaca sie kupic perfum od wody
perfumowanej? (wiem ze moze to wydac sie banalnym pytaniem, ale chcailabym
jak najtrwalszy zapach i moze jednak mala mgielka pojawi sie za mna :-)
drugie olsienie to Organza klasyczna stara :-) jeszcze rok temu powiedziala
bym ze to zapach dla dojrzalej kobiety w wieku kolo 40 lat, a dzisiaj nie
moge oderwac sie od niej (mam na drugiej rece)...
pozdrawiam
ps. pytanie dla Panów sorbet i forevermore79 i nie tylko ;-) który z
zapachów bardziej pasuje do 25 (prawie) letniej wysokiej brunetki ?
Obserwuj wątek
    • gosia25 Zdecyduje nos 16.01.05, 07:31
      Ja odpowiem na drugą część pytania, choć nie jestem Sorbetem ani też Forevermore;) Wydaje mi się że do brunetki pasuje Organza a do blondynki Stella. Ale mówiąc szczerze to przecież każdy nosi przede wszystkim TO, CO mu się podoba, i nie zważa przy tym na kolor włosów.
      Niech Twój nos pozwoli Ci rozstrzygnąć,które perfumy kupić.
    • luloo1 Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 11:36
      Bo Stella jest piękna:)
      • charade Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 12:22
        A testowałaś Very Irresistible ? Też różany zapach, a niesłychanie trwały i
        emanujący. O wiele bardziej od Stelli.
        • balbina_alexandra Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 12:35
          Moim zdaniem Stella jest nieporównywalnie ładniejsza od Very Irresistible, że
          już nie wspomnę o trwałości :) (Very I. ulatnia się z mojej skóry w tempie
          błyskawicznym!). Charade, mam zupełnie odmienne zdanie od Ciebie, na mojej
          skórze ginie szybciutko VI, a Stella pięknie się rozwija :))) A tak poza tym,
          to uważam że dobieranie zapachu do koloru włosów to czyste nieporozumienie :) I
          podpisuje się pod tym co napisała Dori, Organza to znakomity zapach na zimne
          dni, Stella kojarzy się z ciepłym wiosennym popołudniem.
          • charade Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 14:13
            Tak twierdzisz ? :) Muszę zatem dać jeszcze jedną szansę Stelli, wydaje mi się,
            że róże jednak do mnie pasują pasują (w przeciwieństwie do Eau du Soir czy
            Hermesów, <wink>, <wink> ;)). Byle mnie tylko nie mdliło, bo ostatnio jak
            testowałam, to nie było najlepiej... Fajnie byłoby znaleźć drugi fajny różany
            zapach.

            Obstaję jednak przy swojej opinii o Very Irresistible - na mnie się trzymają
            jak dzikie i emanują ! I są ładne ;)
            • myfa80 Re: do charade 16.01.05, 14:16
              charade napisała:

              > Tak twierdzisz ? :) Muszę zatem dać jeszcze jedną szansę Stelli, wydaje mi
              się,
              >
              > że róże jednak do mnie pasują pasują (w przeciwieństwie do Eau du Soir czy
              > Hermesów, <wink>, <wink> ;)). Byle mnie tylko nie mdliło, bo os
              > tatnio jak
              > testowałam, to nie było najlepiej... Fajnie byłoby znaleźć drugi fajny różany
              > zapach.
              >
              > Obstaję jednak przy swojej opinii o Very Irresistible - na mnie się trzymają
              > jak dzikie i emanują ! I są ładne ;)


              YR ma piekny rozany zapach...ale jest on hmmmm monogamista jesli chodzi o fazy
              zapachowe ;-) ale w sumie tez piekne uczucie gdy ten cudny zapach nie ucieka
              czuc go i czuc....nie zmienia sie :-)
              • charade Re: do charade 16.01.05, 14:23
                No a VI na mnie się zmienia. Najpierw jest świeższy, soczysty, z malutkim
                cytrusowym śrubokrętem, a potem raczej oscyluje w stronę słodyczy. Szczerze
                mówiąc wolałabym, żeby zachował trochę tych nut szczytowych.
                • ladyblue Re: do charade 16.01.05, 17:28
                  Charade jesli poszukujesz ciekawej róży to może Lumiere Rochas ?

                  bardziej drzewo różane niz róża czysta, taki dość "arystokratyczny" zapach,
                  jednoczesnie delikatny i charakterystyczny, mający w sobie to "coś", jeden z
                  bardzo nielicznych kwiatowych zapachów które toleruję ;)
            • lolik2 Enjoy 17.01.05, 07:55
              to ostatni poznany przeze mnie zapach z wyraźną różą :)
    • dori7 Trudny wybor! 16.01.05, 12:23
      Na wiosne zdecydowanie lepsza bedzie rozano-peoniowa Stella, ale z drugiej
      strony przed nami jeszcze ze dwa miesiace zimy, wiec mnostwo czasu, zeby
      pootulac sie puchatym szalikiem organzy... :)))
    • forevermore79 Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 13:11
      Obydwa zapachy maja charakter. Stella moze sie kojarzyc z blondynka, ale to
      tylko przesad- stawiam na ten zapach- ida cieple dni, a Stella bedzie Ci
      pieknie je umilac :-). Jest nieslychanie trwala i elegancka, wyprobowalas takze
      Sheer Stella- lzejsza wersje? To bukiet roz z lekkim owocowym dodatkiem.
      Organze zawsze mozna nosic, ale Stella na wiosne to jest to :-)
      • myfa80 Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 14:13
        nie miałam okazji jeszcze powąchać tej lżejszej wersji Stelli ale zapewne
        bedzie mniej trwała od tej podstawowej wersji, nie mniej jak tylko ja spotkam
        przetestuje.Oscylowałam między tymi dwoma zapachami i doszłam do wniosku, że
        Stella najlepsza na wiosne/lato a te juz niebawe ;-)zas organza hmmm ją musze
        miec to chyba ponad czasowy zapach.....Podanie koloru moich włosów było czyta
        prowokacja zdaje sobie z tego sprawe że to bardzo płytkie utożsamiać co
        kolwiek z kolorem włosów :o)jednak jasny kolor włosów anielska buzka unoszaca
        sie delikatna woń zapachu stelli....czujecie ta wiosne? ;-)lub wysoka
        ciemnowłosa kobieta, o czekoladowych oczach na wydokich obcasach w eleganckim
        stroju z lekką nutką ekstrawagancji wzbudzajaca zachwyt płci brzydkiej ;-) a
        zanią unosząca się orientalno-kwiatowa woń organzy....w przypadku organzy
        in....wyobrazam sobie kobiete w niesamowicie sexownej czarnej bieliznie :-)albo
        beznie j ;-)
        pozdrawiam chyba za bardzo oddalilam sie od tematu ;-)
        ps. na sweterku z jednej strony stelle czuje a z drugiej organze
        • charade Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 14:20
          Moim zdaniem jest coś w tym, że pewne zapachy pasują do pewnych typów urody. Na
          przykład mnie cięższe / kadzidlane / słodkie / orientalne zapachy jednak pasują
          do brunetek, a lżejsze i kwiatowe do blondynek.

          Pamiętam jak jedna z moich koleżanek, platynowa blondynka, acz mocno
          przysmażona w solarium (nie był to jednak typ solaro-tipsiary, vel osiedlówki,
          a ten bardziej elegancki) nosiła mocno emanującego Addicta i Lempicką i
          zupełnie mi to do niej nie pasowało. Taki zgrzyt. Tak samo jakoś mi nie
          podchodzi postawna brunetka o bujnej urodzie Moniki Belucci skropiona
          eterycznymi kwiatuszkami, a już nie daj boże czymś zonowym/morskim.
        • perfumiarz Re: szok!!!!!!!!! 19.01.05, 19:40
          Wybieram blondynkę w Stelli, bez bielizy... ;))))) Ja już czuję wiosnę :) p.
    • myfa80 Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 14:25
      powinnam nowy wątek otworzyc, ale co tam...testowałam tez Mont Blanc in... na
      papierku strasznie mi sie podobal ale na ,moim cialku ma jakas hmm dziwna faze
      spalenizny...dymu...potem znowu pachnie cudnie, ale ta taka nutka mnie dobija
      i meczy czy widzicie podobienstwo do organzy in....? (oczywiscie to jasne ze
      obie sa rozne tutaj zero nut kwiatowych a MB one sa)
      • sorbet Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 14:32
        Wydaje mi się że większość zapachów przeznaczonych jest właśnie dla kobiet w
        wieku około 25 lat :-) A co do koloru włosów, tak, jak napisały
        forumowiczki/cz, nie ma żadnego znaczenia:-)

        Mi się Stella podoba:-))))
        • renia30 Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 17:03
          Stella i VI są równie piękne choć jednak chyba VI są bardziej wyczuwalne przez
          otoczenie (więcej komplementów :). Noszę oba te zapachy z wielką przyjemnością
          a Stella kojarzy mi się raczej z chłodną pogodą ale to dlatego, że kupiłam ją w
          zeszłym roku na początku listopada :o)
          Trwałość Stelli jest więcej niż dobra, sczególnie na dzianinach typu szalik
          pachnie kilka dni i to jak pięknie ....
          • charade Re: szok!!!!!!!!! 16.01.05, 22:31
            No i znowu dziś przetestowałam Stellę, zarówno na nadgarstkach, jak i na szyi.
            Mówię Wam, tragedia, zemdliło mnie właściwie natychmiast po spryskaniu się.
            Potem, jak zapach już stracił impet, to zrobiło sie nieco lepiej (czytaj: mniej
            mdliło), no ale przeciez bez przesady... Wywrot żołądka powoduje u mnie pewna
            kwaśnawa nuta, której nie potrafię zidentyfikować. Nuta ta jest również obecna
            w Eternity Moment, tudzież Gucci Envy Me. Trudno, zapach naprawdę ładny, o
            wiele oczywiście ładniejszy od dwóch wyżej wymienionych, ale widać nie dla
            mnie.

            Ladyblue - dzięki za sugestię, Lumiere nie miałam przyjemności wąchać, ale
            pewnie będzie o to ciężko. Może ktoś ma jakąś próbkę ?
            • dori7 Re: szok!!!!!!!!! 17.01.05, 00:43
              charade napisała:

              > Lumiere nie miałam przyjemności wąchać, ale
              > pewnie będzie o to ciężko. Może ktoś ma jakąś próbkę ?

              Kurczaki, mialam resztke we flakonie, ale tak nie lubilam tego zapachu, ze
              buteleczke postawilam na oknie dla ozdoby i zapach zdechl :(( Chyba zapachy
              Rochas w ogole mi nie leza :((

              W kazdym razie Lumiere, o ile pamietam, jest zupelnie inny od Stelli czy VI,
              jest taki bardzo retro, z tych zapachow typowo "do futra", dla mnie - babciny
              jak licho. Jest raczej gorzki, niz slodki. Najblizsze skojarzenie - Cabaret
              Gres. Ale ja wachalam stara wersje, a podobno jest nowa:
              perfumeconnection.com.au/?action=view&id=658669&category=7
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka