myfa80
15.01.05, 21:51
byłam dzisiaj w olimpi od niechcenia na koniec psikłam nadgarstek pechową dla
mnie Stellą, [wczesniejsza proba okazała sie porazka poniewaz nutka , ktora w
niej byla na poczatku zniecheciła mnie...nie pale wiec tytoń mnie poraził
(ktorego zreszta jako składnika tam nie ma - jak pozniej sie dowiedzialam)
dzisiaj jednak nie moge oderwac nosa od nadgarstka tamta nutka ulotnila sie i
teraz jest cudny zapach roz...co ja mowie bukiet :-)boje sie tylko o trwalosc
jeszcze pachnie ..ale to dopiero pare godzin..zastanawialam sie nad perfumem,
czy ktos moze ma perfum stelli, czy bardziej oplaca sie kupic perfum od wody
perfumowanej? (wiem ze moze to wydac sie banalnym pytaniem, ale chcailabym
jak najtrwalszy zapach i moze jednak mala mgielka pojawi sie za mna :-)
drugie olsienie to Organza klasyczna stara :-) jeszcze rok temu powiedziala
bym ze to zapach dla dojrzalej kobiety w wieku kolo 40 lat, a dzisiaj nie
moge oderwac sie od niej (mam na drugiej rece)...
pozdrawiam
ps. pytanie dla Panów sorbet i forevermore79 i nie tylko ;-) który z
zapachów bardziej pasuje do 25 (prawie) letniej wysokiej brunetki ?