jazzband 10.04.05, 12:08 Proszę o pomoc. Jaki zapach kupić dla 14-latki? Coś wiosennego, świeżego. Z góry dziękuję. :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mangos Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 12:18 Może nawa Escada Rockin' Rio?, choć to zapach dość słodki i może przyjemniejszy byłby Baby Doll? Ja zawsze czytam opinie na Wizażu. Oto link: www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?tsid=1&csid=8e749d33a35717627259c5e1f43e886d&cmd=details&itemid=382 Odpowiedz Link Zgłoś
dori7 Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 12:24 Dwie podane przez Mango plus: wodne, przyjemne i niezbyt intensywne L'eau par Kenzo owocowo-kwiatowe Versace Red Jeans dziewczece, pogodne Life by Esprit moze cos delikatnego z Yves Rocher, np. Magnolia Noa Cacharel albo Noa Fleur-zwlaszcza ta druga, bardziej kwiatowa, w guscie dorastajacej dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
dori7 Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 12:25 dori7 napisała: > Dwie podane przez Mango oczywiscie Mangos, przepraszam... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mangos Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 12:30 Nic nie szkodzi.Mango to całkiem przyjemny owoc;) Odpowiedz Link Zgłoś
dori7 Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 12:26 I jeszcze Les Belles Niny Ricci - na wiosne najlepsze beda pomidorowe (jasnozielona butelka) albo nowe, wisniowe - Cherry Fantasy. Uwaga, te drugie baaardzo slodkie :P Odpowiedz Link Zgłoś
sorbet Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 13:11 Fiołki. Mam przed sobą papierek z Violetta di Parma. Nadal czuć śliczną świeżość i łagodność. Jil Sander Pure - odrobinę zbyt słodki. Konwalią. Envy Gucci jest fajny. CdG Calamus - bambus, seler:-). Zielony i wręcz ascetyczny. Jeden z pór roku Van Cleef pachnie także wiosną, zielenią, bambusem. Odpowiedz Link Zgłoś
kalia_t Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 13:40 Lacoste Touch of pink Gucci Envy me J.del Pozo Esencia de Duende Balenciaga Talisman Odpowiedz Link Zgłoś
lucy215 Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 14:07 14 latka ? :) nie wiem czy jestem niedzisiejsza, ale na poważne perfumy w tym wieku jeszcze bym sie nie zdecydowała - chyba że jest to największe marzenie tej osóbki :) wypróbowałabym wody toaletowe z YR - proste i słodkie - truskawka, kokos, wanilia, gruszka, brzoskwinia lub konwalia, róża, bez...bambus (wybitnie trawiasty), wiciokrzew :) Odpowiedz Link Zgłoś
marla30 Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 19:43 Tak, ja też bym stawiała na zielone Les Belles albo wody YR. Chociaż jedna znajoma 14-latka używała kiedyś pamplelune AA Guerlaina i bardzo jej było ładnie w tym zapachu. Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 20:07 Tak YR ładnie się komponuje z lolitkami ;) Moja znajoma używa gruszkowego i jest cudny na niej. A z poważniejszych perfum to może Ralph Lauren Cool albo Ralph Odpowiedz Link Zgłoś
balbina_alexandra Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 20:11 Gdybym nie miała sporo mlodszej siostry, zapewne myślałabym tak jak Lucy - po co 14 latce perfumy? Sama w tym wieku przejawiałam dopiero lekką skłonność ku kosmetykom :) Ale obserwując moją siostrę, myślę że coś tu się zmienia w tej materii. Moja siostra używa najrozmaitszych zapachów chyba już od 12 roku zycia? Ma znakomicie rozwiniętą pamięć zapachową (o wiele lepszą od mojej) i teraz, w wieku 16 lat już bardzo wyrafinowany gust. Od czego zaczynała? Jej dwa pierwsze ukochane zapachy to Green Tea Elizabeth Arden i Herba Fresca Guerlaina, potem zielone Les Belles, lubiła lawendową Aquę Allegorię. Green Tea już jej się znudziła, ale Herbą zafascynowana jest nadal. Jakiś czas temu poszło jej w drugą stronę i lubi zapachy dziwne, czasem cięższe, wykazuje dziwną i niezrozumiałą w tym wieku słabość do zapachów bardzo klasycznych, z nutą retro - jej ulubiony zapach to klasyczny Joy Patou, potem Chanel nr 5, podbiera mi moje Hermesy i L'Interdit Givenchy. Ale z niej nie powinno się brać przykładu, jest sporym oryginałem i już od dośc dawna edukuje konsultantki w perfumeriach (jest niezła jeśli chodzi o szeroko pojętą wiedzę kosmetyczną). Koleżanki mojej Zuzi najbardziej lubią Eclat d'Arpege, Light Blue, Coco Mademoiselle, obie wersje Miracle i najnowszą Escadę. Gdybym miała coś kupować tak młodemu podlotkowi, to wybrałabym coś delikatnie kwiatowego - np Miracle So Magic. Albo najnowszy So Givenchy (So bardzo kojarzy mi się z Into The Blue, który też uwielbiała moja siostra). Odpowiedz Link Zgłoś
urstina Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 20:24 Przyznam, że z lekkim przerażeniem czytam te propozycje dla 14-latki... Chodzi mi tu o cenę większości tych zapachów - wiadomo, że niemal każdy z nich to powyżej 100 PLN. Ja np. zaczęłam edukację zapachową mojej córci (obecnie 15 lat) od marek typu Adidas, Puma, Coty - generalnie sportowe, świeże, kwiatowo- owocowe. Myślę, że na kosztowniejsze zakupy z wyższej półki przyjdzie czas trochę później. No - ale nie wątpię, że jest wiele osób, dla których taki wydatek nie stanowi problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 21:08 Ja też jestem w sumie dość zadziwiona, kiedyś zresztą z Balbinką na jakimś forum dyskutowałam o tym zainteresowaniu kosmetykami u małolatów... Ja nie widzę w tym niczego chwalebnego i godnego podziwu. No chyba, że taka małolatka równie dobrze zna literaturę klasyczną a kosmetyka to całkiem poboczne hobby... I to chyba nie jest kwestia kasy, a podejścia. Ja gdybym miała córkę w wieku 14 czy 16 lat, nie kupiłabym Jejzapachu dla dorosłych,a także nie pozwoliłabym jej wypachniac się do szkoły czy na codzień. Nie każdą nauczycielkę stać na zapachy i nie każdego rodzica... Dzieci bywają szczególnie okrutne i segregacja ekonomiczna niestety ma miejsce : ( Sama choć wychowana w majętnym domu pierwsze prawdziwe perfumy dostałam na 18 urodziny. Wcześniej miałam dezodoranty i pamiętne My Melody :) na wielkie wyjścia mama mnie czymś delikatnie raczyła ;) Odpowiedz Link Zgłoś
balbina_alexandra Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 21:37 Wiesz Nitulina, akurat z moją siostrą to trafiłaś niczym z kulą w płot - obie wychowywałyśmy się w bardzo skromnym domu, nasi rodzice są niezamożni i w domu nigdy się nie przelewało. Może dzięki temu tak szybko się uzalezniłam. Nie widzę nic złego w tym, żeby raz w roku kupić nastolatce dobre markowe perfumy - na urodziny, czy w nagrodę za dobre świadectwo. Moja siostra nie jest kolejną nastolatką spaloną w solarium - dzięki arykułom i forum Basi wie, że słońce szkodzi, nie ma tipsów ani farbowanych włosów. Moja siostra ma podejście podobne do wielu osób na tym forum, liczą się dla niej markowe produkty, ma dobry nos i podróbkę rozpozna. Literaturę antyczną ma w paluszku, bo jej pierwszą pasją odkąd nauczyła się czytać jest historia starożytna i Egipt. KIedy pierwszy raz oznajmiła że ma zamiar studiować archeologię, śmiałam się bo to takie dziecko, ale od paru lat się tego trzyma. Siła stereotypów jest przerażająca. NIe tak dawno bardzo pięknie pisała o tym Taje. Moja siostra spryskuje się b. delikatnie do szkoły jakąś wodą - moja mama nie ma nic przeciwko temu. Nauczyciele chyba nawet nie wyczuwają. Zresztą, sama jestem nauczycielką i nie zwracam uwagi na to czy i jak pachną moi studenci, pod warunkiem że nie wyleją na siebie połowy flakonu. Wtedy też nic nie mówię, tylko otwieram okno. Wiem że segregacja ekonomiczna istnieje, teraz nawet bardziej niż kiedykolwiek. Nigdy nie miałam ektra modnych ciuchów, bo moich rodziców nie było stać - i nie robiłam z tego wielkiego halo, bo nie to było dla mnie najważniejsze. Za to dostałam od rodziców o wiele więcej rzeczy, takich które nie mają wymiaru materialnego. Sytuacja z moją Zuzanną jest podobna. Woli perfumy od najnowszych dzinsów z kolekcji Levisa. A ja nie mam jej zamiaru pozbawiać jej tej radości - skoro mnie stać, i mogę sobie na to pozwolić. Ja zawsze dlugo oszczędzałam żeby móc sobie kupić jakiś zapach, bo było to dla mnie nie lada wydatkiem. Jestem strasznie zżyta z moją siostrą, jesteśmy do siebie bardzo podobne fizycznie i w gruncie rzeczy mamy bardzo podobne poglądy na wiele rzeczy, jestem z niej bardzo dumna, bo zdecydowanie wyróżnia się w tłumie swoich koleżanek. Góruje przede wszystkim oczytaniem, bo obie zostałyśmy wychowane w kulcie książki. Kupuję jej perfumy już od dawna, dostaje też sporo kosmetyków pielęgnacyjnych i kolorówki już też, niestety (wolałabym żeby się jeszcze nie malowała, ale skoro już musi, wolę żeby miała dobre jakościowo kosmetyki). Nie widzę w tym nic złego, wprost przeciwnie, cieszę się, że moja mała ma już tym wieku tak dobrze wyrobiony gust zapachowy, że nie domaga się Coco M. czy Light Blue... Odpowiedz Link Zgłoś
urstina Re: zapach dla 14-latki 11.04.05, 11:05 Nie miałam na myśli skrajnych przypadków tzn. wytapetowanych gimnazjalistek z ufarbowanymi włosami, które mają zupełnie pstro w głowie. Wiem, że czasy się zmieniły i dzieciaki też. Kiedy ja miałam 14-15 lat to moja mama nie chciała słyszeć o kupnie dla mnie dezodorantu, mówiąc: "a po co ci to, wystarczy woda i mydło". Ja natomiast zaczęłam kupować mojej córce dezodoranty gdzieś tak w V klasie, jak przestawała być dzieciaczkiem. Poza tym kiedyś nie było w ogóle mowy o takim wyborze perfum jak obecnie - szczytem luksusu były np. Evasion, Antilope, Smitty, Masumi itd. kupowane w Pewexie. Wiele tych zapachów jest i dziś obecne i nieraz do nich wracam z sentymentu i dlatego, że nadal mi się podobają. Pewnie, że nie ma nic złego w używaniu przez nastolatkę dobrych perfum - ale dobre to nie tylko markowe, a markowe to nie zawsze znaczy dobre. Moim zdaniem zapachy z gatunku wspomnianych przeze mnie (Adidas, Coty) są dobre. Wezmę jeszcze w obronę Light Blue czy Coco - chociaż dla siebie ich nie widzę, to mam koleżanki (-dziestolatki!), które je lubią i na nich bardzo dobrze się one prezentują. Myślę, że wśród 14- 15-latek zdarzają się takie, które są szczególnie wyczulone na zapachy, orientują się w nich itd. Jest to swego rodzaju uzdolnienie, podobnie jak zdarzają się dzieci szczególnie wrażliwe np. na muzykę, malarstwo itd. Pefrumiarstwo to też sztuka jakby nie było. Uważam jednak, że spokojnie nastolatka może zaczynać swoją przygodę ze światem zapachów od niższej, ale dobrej półki, a nie od samego szczytu. Żeby zostać wirtuozem też najpierw trzeba poznać podstawowe nutki. Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: zapach dla 14-latki 11.04.05, 13:15 Swoją drogą podział na dobry i zły gust mnie zaskoczył. Zwłaszcza, że to "u Ciebie" Balbino czytałam kiedyś że o gustach się nie dyskutuje. Chyba, że źle zrozumiałą tą maxymę...i ocena się w niej nie mieści ;) ... Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 21:47 Balbina nie trafiłam w żaden płot, bo żeby trafić trzeba celować. A co do studentów to już troszkę inny kaliber i inny wiek, inne prawa. Inna sprawa ze zwracaniem uwagi, ja tam zwracam uwagę na to co mają na sobie i czym pachą studentki z którymi prowadzę zajęcia (celowo nie nazywam Ich moimi studentami, bo mi to jakoś nie pasuje )i robię to akuart z czystej ciekawości. W tym przypadku jednak mówię o dzieciach do których zaliczam wymienioną w temacie 14 latkę...i relacja dziecko/nauczyciel. A oprócz tego między spaloną słońcem małolatką pachnącą LB a małolatką, która jest "mądrym"ekspertem w dziedzinie kosmetyki jest jeszcze cała masa miejsca dla dziewcząt, która zaręczam Ci jest świadoma złego wpływu słońca na cerę. Odpowiedz Link Zgłoś
szczekuszka Re: zapach dla 14-latki 10.04.05, 23:05 Ja ostatnia sprezentowalam resztki ;P baby doll YSL 12-letniej siostrzenicy mojego chlopaka. Dziewczynka byla zachwycona. Ja osobiscie uwazam, ze to bardzo nastolatkowy zapach. Moze to troche za wczesie na takie "dorosle" perfumy, ale podobno dzieci teraz szybko dojrzewaja;) Odpowiedz Link Zgłoś
benita5 Re: zapach dla 14-latki 12.04.05, 17:27 szczekuszka napisała: > Ja ostatnia sprezentowalam resztki ;P baby doll YSL 12-letniej siostrzenicy > mojego chlopaka. Dziewczynka byla zachwycona. Ja osobiscie uwazam, ze to bardzo nastolatkowy zapach. Ostatnio doświadczyłam zalewu wdzięczności gdy córa przyjaciółki odtańczyła dziki taniec radości za parę buteleczek. Dzięki mojej magicznej witrynie z kolekcją:))rzekomo jestem ukochaną ciocią... Ale miłe jest, że dla takiego podlotka wystarczy tak niewiele by wywołać taką spontaniczną radość i motywację dziecka. Młoda ma przed sobą test gimnazjalny i już zapowiedziana niespodzianka za zdanie. Niech pachnie marchew:)) > > Moze to troche za wczesie na takie "dorosle" perfumy, ale podobno dzieci teraz > szybko dojrzewaja;) Odpowiedz Link Zgłoś
dixi Re: zapach dla 14-latki 11.04.05, 13:32 moj typ: Tommy Hilfiger T Girl, w sam raz na pierwsze perfumy mlodej damy :) Odpowiedz Link Zgłoś
salma88 Re: zapach dla 14-latki 11.04.05, 16:30 Ja nie jestem zaskoczona, bo jako 12-latka zazyczylam sobie Cool Water Davidoff :) Teraz dziwie sie samej sobie, ze w ogole moglam ten zapach zniesc. Jelsi nie chcesz wydawac duzo pieniedzy na perfumy, to polecam G.Sabatini Temperamento. Mysle, ze panny w tym wieku lubia popularne zapachy, najczesciej owocowe. Zgadzam sie z powyzszymi sugestiami. Odpowiedz Link Zgłoś
sorbet Re: zapach dla 14-latki 11.04.05, 16:59 Właśnie tez myślałem że dla nastolatek "wystarczy" coś nieskomplikowanego, łagodnego. Stąd moja sugestia bambusowego Calamus (którego namiętnie od tygodnia używam:-)). Ale jak napisałyście w tym wątku, i jak piszemy:-) zawsze, zapach jest sprawą szalenie osobistą. To czemu mamy sugerować się stereotypami? Czemu tylko dorośli mają prawo używać markowych perfum? Tak, zarabiamy na nie :- ) ale to chyba nie jest żaden argument. Swoją drogą nie dajemy przecież młodym ludziom gorszego jedzenia:)) haha. Więc przychylam się do opinii, że perfumiarstwo (i kosmetologia), to jak najbardziej dziedzina sztuki i nauki, nastolatkowie mają do nich pełne prawo poznawać lub używać. Oczywiście jeśli chcą i mogą sobie pozwolić na wirtuozowskie perfumy. A single note z wyrazistymi nutami zapachowymi, to bardzo radosne, "początkowe" utwory. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzband Re: zapach dla 14-latki 11.04.05, 21:20 Dziękuje wszystkim za propozycje. Duzo tego jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: zapach dla 14-latki 12.04.05, 08:20 Kurcze to co piszecie brzmi jak "ja w jej wieku nie mialam, to i ona nie bedzie miala". Bo jesli to nie jest kwestesita pieniedzy, to w czym problem? W stereotypach...:((( Odpowiedz Link Zgłoś
benita5 Re: zapach dla 14-latki 12.04.05, 17:21 chatka_ napisała: > Kurcze to co piszecie brzmi jak "ja w jej wieku nie mialam, to i ona nie bedzie > miala". Bo jesli to nie jest kwestesita pieniedzy, to w czym problem? W > stereotypach...:((( Ano myśle,że racja to jest kij z jednym końcem i rację mają uczestnicy obu stron dyskusji. Rozumiem miłosc siostrzaną która przemawia przez Balbine, bo rozpieszczać i nagradzac ukochaną siostre, w dodatku małego klona- małą Balbinkę...:)) Któż z nas nie chciałby być tak uświadamiany?? Natomiast też nieobce jest mi stanowisko wychowywacy i wpajania wartości,zasad itd. Co prawda, sama nie mam ani siostry ani córki, ale moja empatia pozwala mi się wczuć. Ponieważ jest to prezent więc prawdopodobnie kupiłabym bony by zainteresowana sama dokonała wyboru:)) Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: zapach dla 14-latki 12.04.05, 21:58 Ja wychodzę z założenia. że w takich instytucjach jak szkoła perfumy nie są artykułem pierwszej potrzeby. Zwłaszcza, że dzieci są okrutne i lubią się popisywać, inne szybko popadają w rozpacz z powodu nie posiadania czegoś tam itp. Przyjdzie dziwczynka 14 lat do szkoły pachnąca perfumami, następna będzie chciała, rodzice być może nie będą na to mieli itp itd...a argumenty o oszczędzaniu na to co dobre do mnie nie przemawiają. Podobne zdaniem mam o rewii mody w gimnazjach itp. Na wszystko przyjdzie czas, być może to stereotyp, ale we mnie pannica 14 czy 16 lat brylująca wiedzą kosmetyczną wzbudza pewien rodzaj zażenowania...i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
urstina Re: zapach dla 14-latki 13.04.05, 15:03 Nie wiem, Nitulino, ile masz lat, czy jesteś mamą czy też siostrą nastolatki (a może ani jedno ani drugie...), ale lejesz balsam na moją duszę swymi słowami. Nie uważam się za konserwatywną, zniewoloną stereotypami mamę (jak sugeruje Chatka), bo mojej 14,5-leteniej córci kupuję różne pachnidła i jak dotąd reklamacji ani protestów nie było - podoba jej się to co dostaje. Jakbym się uparła to pewnie i coś z górnej półki bym jej kupiła, tylko po co mam to robić na tą chwilę. I oczywiście zero tematu w pachnieniu się na lekcje, wystarczy deo. Perfumki na razie okazjonalnie. I podkreślam jeszcze raz: właśnie dlatego, że ja nie miałam takich rzeczy jak byłam nastolatką, to dlatego jeszcze bardziej mnie cieszy, że moje dziecko może mieć - więc to zupełnie na odwrót niż sądzi Chatka. A perfumy to w ogóle nie jest artykuł pierwszej potrzeby, tylko wyłącznie luksusowy - tak też sądzi autor wspominanej już przeze mnie książki - S. Jellinek. Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: zapach dla 14-latki 13.04.05, 15:22 32 lata, dzieci brak, siostra starsza. Ale kilka dziewczynek lat 14 i lat 9 i lat 16 znam... Nie jestem ani konserwatywna,ani wychowana w klasztorze,ani w skromnej rodzinie, mam za sobą bujną przeszłośc nastolatki i elitarne liceum w Warszawie gdzie pannice i kawalerzy podjeżdżali lepszymi samochodami od nauczycieli,rewia mody na przerwach , na początku lat 90 było to szczególnie widoczne. Widziałam stosunek do innych tych co mają...i ogromną chęć posiadania tych co nie mają tp itd. Zażenowanie nauczycieli itp... I nie piszę tego z perspektywy tych co nie mieli... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: zapach dla 14-latki 13.04.05, 21:48 Nieuzywanie drogich perfum przez moja nastoletnia córke /siostre nie rozwize problemu nierownosci spolecznej. Mysle, ze to jak sie cos nosi- buty nike, levisy czy perfumy swiadczy o osobie i jej kulturze. Chcialabym wraz z butelka ekskluzywnych perfum podarowac tez zasadę, ze "sometimes the clothes do not make a man". Chcialabym podarowac ukochanej osobie to co najlepsze (sorry za slogan ;), i wiek nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: zapach dla 14-latki 13.04.05, 22:24 Nierównośc społeczna czy też ekonomiczna nie ma tu nic do rzeczy. Zwłaszcza wśród DZIECI!!!!które jeszcze nie mają na to żadnego wpływu. Nie bez kozery najlepsze na świecie szkoły uniformizują dzieci, przy czym uniformizacja nie ma na celu zabicia indywidualności...przy czym najlepsze nie znacz te najdroższe ;) Na tym etapie liczy się wiedza, pilność, wyobraźnia i inne cechy a nie to na co stać RODZICÓW, siostry bądź ciocie... Zresztą w dalszym ciągu rozbijamy się definicję "to co najlepsze" i otóż tu jest pies pogrzebany. Dostanie taka dziewczynka "to co najlepsze" i automatycznie koleżanka obok w ławce już będzie gorsza, bo pachnie oilily dla młodych panienek a nie szczytem elegancji i wyrafinowania w postaci perfum dla dorosłych ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: zapach dla 14-latki 13.04.05, 22:31 nitulina napisała: > Nierównośc społeczna czy też ekonomiczna nie ma tu nic do rzeczy. > Zwłaszcza wśród DZIECI!!!!które jeszcze nie mają na to żadnego wpływu. > Nie bez kozery najlepsze na świecie szkoły uniformizują dzieci, przy czym > uniformizacja nie ma na celu zabicia indywidualności...przy czym najlepsze nie > znacz te najdroższe ;) > Na tym etapie liczy się wiedza, pilność, wyobraźnia i inne cechy a nie to na co stać RODZICÓW, siostry bądź ciocie... Zgdadzam sie w zupelnosci, ale to chyba nie jest przedmiotem tej dyskusji. Nikt tego nie podważa, wiec nie wiem skad taki argument. Wiedza, pilnosc itd nie przeszkadzaja w noszeniu dobrych perfum, ktore ciocia czy babcia kupily na Boze Narodzenie. Przeciez nie mowimy o kolekcji perfum kopii naszych pekajacych w szwach toaletek. > > Zresztą w dalszym ciągu rozbijamy się definicję "to co najlepsze" > i otóż tu jest pies pogrzebany. > Dostanie taka dziewczynka "to co najlepsze" i automatycznie koleżanka obok w > ławce już będzie gorsza, bo pachnie oilily dla młodych panienek a nie szczytem > elegancji i wyrafinowania w postaci perfum dla dorosłych ;) > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: zapach dla 14-latki 13.04.05, 23:17 Jasne, tyle że w dyskusji poszlismy dalej ;) Ja przedstawiam swoje zdanie i tyle. Dość restrykcyjne w tej kwestii. Ale nie masz przed sobą zawziętej matrony z zaciśniętymi wąskimi ustami ;););) wręcz przeciwnie jak czytam czasami swoje opinie i potem na siebie "patrzę" całościowo to aż sama się sobie dziwię ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: zapach dla 14-latki 13.04.05, 23:30 :)))) Wiesz co, jak ja patrze na swoja kolekcje, to poprostu nie chce popasc w hipokryzje... :)))) Zaden ze mnie wzor skromnosci czy oszczednosci, to co mialabym dzieciakowi zalowac ;))) Wszystko to oczywiscie pisze hipotetycznie... Odpowiedz Link Zgłoś
dori7 Re: zapach dla 14-latki 13.04.05, 23:30 Zyjemy w swiecie, w ktorym panuje nierownosc ekonomiczna i im wczesniej dzieciak to zaakceptuje, tym lepiej dla niego. Pozniej, w zyciu, bedzie mial duzo bardziej bolesne przyklady tej nierownosci niz to, jaki napis na plecaku ma kolezanka z lawki. Od tego jest madry rodzic, zeby mu to wytlumaczyc. A takze zeby go nauczyc, ze nawet jesli mama, znawczyni perfum, daje mu w prezencie np. wode Givenchy, to nie jest to powod do wywyzszania sie. Ani perfumy, ani nic innego. BTW: dzieci potrafia sie tez wywyzszac z powodu lepszych wynikow w nauce, czy dlatego mamy im zabronic sie uczyc? :P Jestem jak najbardziej za perfumami dla mlodych panienek: pod postacia prezentu na jakas specjalna okazje, ale tez prawie wykonczonego flakonika od cioci, probki czegos modnego czy chocby slicznej pustej buteleczki. Mnie takie rzeczy cieszyly nawet jak mialam 18 lat, nie tylko 14. Tak szczerze, to do dzis mnie ciesza :)) Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: zapach dla 14-latki 13.04.05, 23:53 Wszystko kwestia przekonań. Ja nie zamierzam na przykładzie mojego hipotetycznego dziecka uswiadamiać. jakiemuś innemu istniejącej nierówności społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
urstina Re: zapach dla 14-latki 14.04.05, 09:39 Zrobiła się bardzo poważna dyskusja natury egzystencjonalnej, ale to dobrze, bo oprócz tego, że mamy fioła na punkcie perfum to rozumujemy całkiem rozsądnie... ;-)) Ale wracając do meritum - pamiętajmy, że cały czas debatujemy o zapachu dla nastolatki w wieku lat 14, a nie np. 19 czy 11. Wszystkie są nastolatkami, ale w tych latach 3-4 lata różnicy to przepaść. Przez ten czas zachodzi tyle zmian w dziewczynie - i umysłowych i fizycznych, że w żaden sposób nie można porównywać. To co nie pasuje 14-latce, dla 18-latki jest już w porządku (strój, fryzura, zapach...). To prawda, że nasze szafki są pełne różnych flakoników, ale my kupujemy, żeby używać na co dzień, trochę kolekcjonersko, trochę maniakalnie, bo lubimy itd. "Małolatki" stworzą sobie kiedyś swoje kolekcje na własny rachunek. Myślę, że moja rola to naprowadzenie na "dobrą drogę" tzn. np. żeby nawet nie pomyślała o zakupie tych wstrętnych, bazarowych podróbek, albo innych śmierdziuchów niewiadomego pochodzenia. Czyli po prostu, żeby umiała odróżnić dobre od złego i to niezależnie od ceny, nazwy, typu kompozycji. Ja nie lubię zapachów orientalnych, ale nie mówię, że są złe i wcale nie wiem czy kiedyś moja córcia nie będzie się nimi zachwycać - jej wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
modern_witch Re: zapach dla 14-latki 16.04.05, 11:35 śledzę dyskusję z zainteresowaniem i miałam sie już wcześniej dopisać, tylko nie miałam czasu;-). Jeszcze dwa dni temu zamierzałam sie trochę z Tobą, Nitulino, pokłócić (oczywiście z zachowaniem obowiązujących tu zasad;-P) używając oklepanego argumentu "a mnie to nie zaszkodziło" ...i może dobrze, że nie zdążyłam. Sama byłam nauczycielką. Nie przeszkadzały mi umalowane i pachnące perfumami uczennice. Jeżeli już coś mi przeszkadzało, to raczej to, gdy taka dziewczyna niewiele poza tym miała w głowie - a to było widac od razu i wygląd nie zawsze sie z tym łaczył. Nie mogę sie natomiast wypowiadać w kwestii nierówności społecznych - uczyłam w szkole niepublicznej i status materialny uczniów był zblizony. pamiętam też siebie w tym wieku - a jesteśmy, Nitulino, równolatkami - maluję się od 13 roku zycia i w tym czasie zaczęła sie moja fascynacja zapachami. Oczywiście nie była to jedyna rzecz, jaką sie interesowałam... i tu chyba leży pies pogrzebany. Bo rzeczywiście, nie zaszkodziło mi to...ale parę dni temu spokorniałam, po dośc smutnym spotkaniu z dawna kolezanką z podstawówki. Nie przyjaźniłysmy sie, niewiele miałysmy wspólnego, ale łączylo nas jedno - obie lubiłysmy bawic sie kosmetykami, zdarzyły nam sie pare razy wspólne wyprawy do drogerii, etc. Co pare lat ją spotykam... nie skończyła zadnej szkoły, jej życie prawdopodobnie przebiega takimi kolejami, o których może nawet nie chcemy słyszeć i rozmawiać. Ostatnio w tramwaju usłyszalam zdarty, przepity głos wołający mnie po imieniu i ktos wziął mnie pod rękę. Spalone wlosy, zniszczona cera, gruby makijaż, ogólne przygnębiające wrażenie kogos przegranego, kto za wszelką cene chce udawać, że jest inaczej...i tak mi sie przypomniała ta śliczna nastolatka, rzucająca sie z błyskiem w oczach na drogeryjne półki (razem ze mną). Nie ma zatem reguły. Ważne jest raczej to, co poza tym przekazujemy takiemu nastolatkowi...a to juz nasza rola i odpowiedzialność, nas dorosłych. Myślę, że te nastolatki, które będą miały do czynienia z nami, wyjdą jednak z tej bitwy zwycięsko, tak mysle, czytając wiekszość wypowiedzi. A co do pytania autora wątku...ja osobiście zaprowadziłabym dziewczynę do sklepu, niech sama wącha i wybiera. Pierwsze 'dorosle" perfumy to radośc i duma, ale jak dodatkowo sa wybrane samodzielnie, to radośc i duma do kwadratu. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
dori7 Re: zapach dla 14-latki 16.04.05, 11:48 modern_witch napisała: > A co do pytania autora wątku...ja osobiście zaprowadziłabym dziewczynę do > sklepu, niech sama wącha i wybiera. Pierwsze 'dorosle" perfumy to radośc i > duma, ale jak dodatkowo sa wybrane samodzielnie, to radośc i duma do kwadratu. > pozdr. To chyba najlepszy pomysl - wspolne buszowanie w perfumerii plus wyprawa z mama (ew. ciocia czy kto tam jest ofiarodawczynia) na babskie pogaduchy przy lodach czy herbatce :)) Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: zapach dla 14-latki 12.04.05, 21:29 I.Miyake ten w stożku, super dla młodej dziewczyny i chyba niezbyt teraz oklepany, mi kojarzy się właśnie z młodą dziewczyną ten zapach Odpowiedz Link Zgłoś
nitulina Re: zapach dla 14-latki 14.04.05, 19:24 a może coś takiego? www.allegro.pl/show_item.php?item=48291192 www.allegro.pl/show_item.php?item=47991560 www.allegro.pl/show_item.php?item=47991649 Chociaż nie mam pojęcia jak pachnie... Odpowiedz Link Zgłoś
salma88 Re: zapach dla 14-latki 15.04.05, 15:54 Moim zdaniem kupowanie perfum 14-latce nie jest czyms zlym, deprawujacym wrecz, nie jest tez rozpuszczaniem - oczywiscie pod warunkiem, ze ta mloda osobka ma swiadomosc jakie mamy nierownosci ekonomiczne w spoleczenstwie i ze markowe perfumy to nie powod do wywyzszania sie. Moze i nie mam racji tak do konca, bo patrze wylacznie z wlasnego punktu widzenia. Ale zostalam wychowana tak, ze doskonale wiedzialam, ze nie wszyscy maja dobra sytuacje materialna. Markowe ciuchy czy samochod jakim jezdzili rodzice kolegow i kolezanek ze szkoly nie byly dla mnie miernikiem wartosci czlowieka. Niestety musze przyznac, ze majac te "markowe perfumy" czesto obrywalam. Wystarczylo miec ladna lake Barbie a juz sciagalam na siebie zawistne spojrzenia kolezanek, ktore czesto wysmiewaly moje "wygorowane potrzeby". Nie jestem za malowaniem sie do szkoly, wyzywajacym strojem itp., bo sa pewne granice. Uwazam jednak, ze nie ma nic gorszacego w tym, ze nastolatki pachna. Lepiej pachniec perfumami niz smierdziec:) Nawet ludzie niezbyt zamozni z mojej szkoly (podstawowki i liceum) "czegos" uzywali (nie mowie, ze wszyscy). I tu nie chodzilo o to, zeby czuc bylo na kilometr charakterystyczne, drogie perfumy, ale zeby czuc bylo jakis mily dla nosa zapach. To chyba nie jest zle?:) Odpowiedz Link Zgłoś