Dodaj do ulubionych

burberry brit red - po testach

28.04.05, 10:24
wreszcie się pojawiły w Warszawie. wąchałam ja wczoraj w Douglasie na Chmielnej.

nie są słodkie. nie są duszące. są kwiatowe pod koniec, na początku cierpkie.
ale na lato, moim zdaniem, kompletnie się nie nadają. na jesień, to owszem.
Obserwuj wątek
    • kalia_t Re: burberry brit red - po testach 28.04.05, 11:32
      Zaskoczyły bardzo pozytywnie:)))
      Owocowo- kwiatowa burza(rabarber, jasmin z domieszką paczuli) na koniec
      wyczuwam wanilię- ostatnia nuta tożsama z Pure Poison(przynajmniej na mojej
      skórze). Sam zapach mnie zachwycił, po pierwsze jest skarajnie nie w moim
      typie, a jednak ma w sobie coś nowego i coś znajomego, długo sie utrzymuje i
      wibruje zniewalająco. Nie spodziewałam się, że jakaś nowość jest w stanie tak
      zaintrygować, dosłownie nie mogłam nosa oderwać od nadgarstka.:)
      >żałuję, że to wersja limitowana, bo zapach jest ciekawy, ale może kiedyś...
      • senta Re: burberry brit red - po testach 28.04.05, 22:00
        Bardzo trwaly..towarzyszyl mi caly dzien(jeden psik),drazniac troszeczke
        podobienstwem do Angel(??)

        Troszke zbyt nachalny,zbyt doslowny...ale z klasa.
        Wyobrazilam sobie jesienna kobiete w klasycznym kostiumie otulona w Red.

        Drogi!(30 ml-180 PLN)
    • kalooo Re: burberry brit red - po testach 29.04.05, 09:24
      ja przestestowałam wczoraj i pierwsze co mi się nasunęło to RABARBAR!!!Po
      prostu rabarbar,rabarbar....;) Potem się ociepla,staje sie dość apetyczny i
      przypomina trochę kisiel malinowo-truskawkowy z lukrem.Dość "smaczny i
      apetyczny";),na lato jak dla mnie raczej nie,ale na jesień-jak stwierdziła
      anexxa jak najbardziej.Chociaż raczej nie dla mnie,bo nie przepadam jednak za
      rabarbarem...;)
    • mathilde17 Re: burberry brit red - po testach 29.04.05, 10:25
      Ja też od razu miałam skojarzenie z rabarbarem, a raczej z plackiem
      rabarbarowym, jak już gdzieś napisałam. Nawet kompozycja się zgadza -
      kwaskowaty "wierzch" na słodkim, waniliowym spodzie, hihi. Zapach bardzo
      przyjemny, tylko czy ja bym chciała pachnieć jak ciasto z rabarbarem?
      • benita5 Re: burberry brit red - po testach 29.04.05, 20:52
        Owszem poznalismy sie. Fajniej sie nosi niz poprzednik. Kwaskowaty akord na
        poczatku przypomina mi agrest...a koncowka troszke zakonczenie z sensations.
        Trwaly, ale podobienstwa do Angel nie widze wcale, a wcale.
        Na polskie lato:))) jak znalazl...U mnie rano byla rosa na trawniku, wiec za
        miesiac Brit bedzie akurat na czasie:o)
    • insidemyownmind Re: burberry brit red - po testach 01.05.05, 20:28
      dziś miałam przyjemność przetestować i muszę przyznać, że rewelacyjny zapach
      jak dla mnie. nie przepadam za takimi słodkimi nutami, ale w burberry brit red
      jest coś takiego, co tą słodycz orzeźwia, sprawia, że jest lżejsza, niż np. w
      Angel'u. no i tak jak tu któras z poprzedniczek wspomniała - potwierdzam -
      ogromne podobieństwo do Angel'a czuć, jednak moim zdaniem Brit Red biję go na
      głowę.
      Super zapach. Na pewno się w niego zaopatrze, ale na jesień. Zdecydowanie
      jesienny zapach.
    • luloo1 Re: burberry brit red - po testach 02.05.05, 18:05
      Przyznam, że nie odważyłam się psiknąć, bo z dozownika wanilia się rozpychała,
      nogami i rękami:)
      • kalia_t Re: burberry brit red - po testach 02.05.05, 19:59
        luloo1 napisała:

        > Przyznam, że nie odważyłam się psiknąć, bo z dozownika wanilia się
        rozpychała,
        > nogami i rękami:)

        Hehe, też tak miałam, pierwszy niuch z dozownika wanilia solo niczym
        primadonna:)Zaryzykowałam, po pierwszych nutach rabarbaru, robi się ciekawie na
        długo, Luloo polecam, czasami warto:)))
        • luloo1 Re: burberry brit red - po testach 02.05.05, 21:20
          oj, zachęciłaś mnie w takim razie, przetestuję w nadchodzącym tyg.
    • elve Re: burberry brit red - po testach 03.05.05, 17:12
      rzeczywiście bardzo przyjemny zapach, choć chyba nie chciałabym aż tak
      smakowicie i kuchennie pachnieć. i rzeczywiście (choć może się zasugerowałam) -
      ciasto rabarbarowe, bardzo słodkie! ze mnie ten rabarbar szybciutko znika,
      zostaje ten słodziuchny spód, kojarzący się jednym z Angelem (mi samo Brit
      bardzo Angela przypomina), mi akurat bardziej się nasuwa Femme individuelle MB
      jak i Presence D'uF tej firmy - czuję cień tej ostrej, męskiej nuty, która czyni
      ten ostatni zapach takim fajnym. odczucia mam niezłe, ale musze porównać z czymś
      innym niż Kenzo Summer, które dla mnie już teraz jest porażką roku.
      no właśnie, może pora na jakiś nowy ranking? ;)
    • balbina_alexandra Re: burberry brit red - po testach 03.05.05, 18:16
      Bardzo lubię klasycznego Brita (ale tylko w wersji EDP), z ciekawością
      powąchałam wersję Red - ładny! I bardzo przyjemny. Skojarzył mi się od razu ze
      słodkim ciastem z rabarbaru - pachnie dość intensywnie i jest trwały. Ładny,
      niemniej jednak nie na tyle żeby kupować :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka