Eau de parfum Larendogra

28.08.05, 22:47
Czy wiecie może jak pachnie ten wynalazek? Czy podobnie do czegoś znanego?

"Larendogra jest odtworzoną recepturą średniowiecznych perfum stosowanych na
europejskich dworach, używanych jako afrodyzjak i zapach luksusu. Larendogra o
ziołowej nucie rozmarynu i subtelnej nucie kwiatu ylang-ylang roztacza
zmysłową, tajemniczą aurę. Tak współczesna modyfikacja Wody Królowej Węgier
przeniesie Cię w królewski świat przepychu."

Zaciekawił mnie ten średniowieczny rodowód. Niestety mój "ślepy" nos nie wie,
jak pachnie w perfumach rozmaryn i ylang ylang...
    • martiene_ethereyes Re: Eau de parfum Larendogra 21.10.05, 16:38
      wyszperalam twoj watek i ochoczo odpowiadam - rozmaryn jest silnie aromatyczny, ziolowy, pachnie wybitnie kuchennie i salatkowo, wchodzi w sklad ziol prowansalskich, raczej meski, mi kojarzy sie ze starszym panem, natomiast ylang-ylang jest zmyslowy, kwiatowy, nieco podobny do jasminu, ciezki, taki "przy skorze". Sama woda krolowej wegier jest bardzo retro, raczej kuriozum niz mily zapach. Bylas na stronie polleny aromy?:)
      • istna Re: Eau de parfum Larendogra 21.10.05, 17:23
        Ojej, ktoś się zlitował nad moim starym zakurzonym wątkiem:))))
        Czyli co - zmysłowy staruszek?:)
        Swoją drogą, szkoda - to a propos wody królowej... Nie żebym paliła się do
        wydania 1500zł za ileś tam, bodaj 10ml, choćby najpiękniejszego zapachu:) Ale w
        moich wyobrażeniach był jakiś zupełnie wyjątkowy i magiczny:) A tu widzę, że to
        tylko kosztowna ciekawostka...
    • sjanna Re: Eau de parfum Larendogra 21.10.05, 23:08
      Pozwolę sobie dorzucić moje wrażenia: kupiłam, skuszona historyczną
      proweniencją, i... raczej się zawiodłam. Nos mam wrażliwy, zazwyczaj wyczuwam
      to, co lubię, ale w tej kompozycji ylang ylang jest odległym wspomnieniem,
      właściwie nie ma szans przebić się przez rozmaryn. Zapach bardzo
      jednowymiarowy, że tak to nazwę, płaski. Orzeźwia w 35-stopniowy upał, poza tym
      samodzielnie nie robi wrażenia. Ja się pobawiłam i podrasowałam go ylangiem w
      olejku tudzież kilkoma innymi dodatkami. Jeśli przypadkiem jesteś z Wrocławia,
      zapraszam na powąchanie:) Pozdrawiam, S.
      • istna Re: Eau de parfum Larendogra 22.10.05, 12:15
        Dziękuję za zaproszenie, ale do Wrocławia mam za daleko:)
        I bardzo dziękuję za recenzję, mnie też kusiła historyczna proweniencja:) i
        dobrze, że mnie nie skusiła, jak widać.
        Pozdrawiam obie Panie!
Pełna wersja