coco mademoiselle

20.10.05, 12:13
Poproszę o Wasze opinie-pozytywne i negatywne.Pozdrawiam.Grażyna.
    • sorbet Re: coco mademoiselle 20.10.05, 12:25
      Są tu

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=13674181&a=13674181i
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=9960871&a=9960871
      Pozdr.
      s.
    • grazy4 Re: coco mademoiselle 20.10.05, 12:33
      Dziękuję:)
    • luloo1 Re: coco mademoiselle 20.10.05, 18:45
      Mnie sie nawet podoba, tylko to zapach "upodlony" niestety. Osobiście
      wybrałabym Carolinę (Herrera), na mnie pachnie tak samo.
      • izabela.tauzowska Re: coco mademoiselle 20.10.05, 21:05
        Mnie też się bardzo podoba i nie patrzyłabym na jego nadmierą popularność.Jest
        trwały i taki pozytywnie kobiecy, ciepły, uroczy, romantyczny.Iza
    • uka_m Re: coco mademoiselle 20.10.05, 21:22
      Opis.Zapach lekki,zmysłowy.Dla atrakcyjnej,młodej,zadowolonej z życia kobiety.
      Nuta pomarańczy i bergamotu przechodzi w czysty akord płatków jaśminu i
      porannych róż.Koniec-zmysłowa paczula i wetiwera.
      • luloo1 Re: coco mademoiselle 20.10.05, 21:23
        Lekki? Oceny są jednak bardzo subiektywne.
    • escape5 Re: coco mademoiselle 20.10.05, 23:40
      Dla mnie piekny i baaardzo trwały.Niestety nie mogłabym go nosić ze względu na jego upodlenie.
      • laura27 Re: coco mademoiselle 21.10.05, 07:53
        Podpisuję się pod tym, co napisała Escape i czekam z niecierpliwością, aż
        pojawi się na rynku coś, co przejmie pałeczkę od CM w kwestii bycia najbardziej
        podrabianym, a co za tym idzie upodlonym zapachem. Wtedy zacznę używać z
        lubością bo jak dla mnie, razem z chance, jest to zapach "mój" jak żaden inny i
        myślę, że tak będzie na zawsze, bo nie ma dla mnie żadnych innych perfum, które
        podobałyby mi się od początku do końca tak jak te.
        • mosus Re: coco mademoiselle 21.10.05, 13:35
          Z upodleniem jest jak z naśladownictwem... Oryginał zawsze pozostanie oryginałem a podróbka sama siebie ośmieszy;)
          pozdrówka
          m.
          • omma1 Re: coco mademoiselle 21.10.05, 14:27
            Ja używam i na nic nie czekam. Używam Coco Mlle EDT, bardziej przypadła mi do
            gustu niż EDP. Na mnie rozwija się bardzo ładnie. Lubię ten zapach i nie
            wyczuwam go zbyt często na ulicy. Natomiast często czuć coś co udaje Coco Mlle,
            i nie jest to zapach przyjemny, a nawet może irytować. EDT jest bardzo trwała,
            używam jej bardzo delikatnie - maksymalnie dwa psiki, w dużych ilościach jest
            nie do zniesienia, myślę że dotyczy to wszystkich perfum. Obok Cabotine i
            Emporio White jest to trzeci zapach który odpowiada mi w 100 proc. Jeżeli komuś
            naprawdę podoba się ten zapach, to chyba nie ma znaczenia, że ktoś tam uzywa
            podróbki, lub że za duzo na siebie wylewa.
            Pozdrowienia
            • nikielka Re: coco mademoiselle 21.10.05, 14:42
              omma1 napisała:
              >Jeżeli komuś naprawdę podoba się ten zapach, to chyba nie ma znaczenia, że
              ktoś tam uzywa podróbki, lub że za duzo na siebie wylewa.

              Może dla Ciebie nie ma. Dla mnie ma to ogromne znaczenie. Jak widać, dla
              dziewczyn piszących powyżej również.
              Drażni mnie, kiedy czuję na kimś podróbkę tego, co właśnie dzisiaj mam na sobie.
              Jeśli Ciebie nie, to ... właściwie zazdroszczę. :)
              • escape5 Re: coco mademoiselle 21.10.05, 16:06
                omma1 napisała:
                > >Jeżeli komuś naprawdę podoba się ten zapach, to chyba nie ma znaczenia, że
                >
                > ktoś tam uzywa podróbki, lub że za duzo na siebie wylewa.


                A dla mnie właśnie ma,bo to znaczy że zapach nie jest szanowany.
                • salma88 Re: coco mademoiselle 23.10.05, 18:27
                  Dla mnie rowniez ma znaczenie popularnosc zapachow. Dlatego odstawilam
                  Mademoiselle i uzywam wszystkiego, tylko nie tego. Ciagle zdarza mi sie spotkac
                  osobe pachnaca tymi perfumami, oryginalem badz podroba. Sa tak popularne, ze
                  robi mi sie juz nieodbrze od tego zapachu. Najzabawniejsze jest to, ze kupilam
                  je sobie jak tlyko sie pojawily, a zaraz po mnie moje znajome. Potem moja
                  ciotka, ktorej nie lubie, a ktora psika sie tymi perfumami co 5 minut. Jak dla
                  mnie to bardzo oryginalny, mocny, wyczuwalny i kobiecy zapach. Kiedys myslalam,
                  ze bedzie moim znakiem rozpoznawczym, ze bedzie tylko moj i rzeczywiscie bedzie
                  symbolem luksusu. Ale niestety... Jesli Ci sie podoba, to uzywaj! Ale
                  ostrzegam, ze duzo ludzi juz ma dosc Mademoiselle.
                  • senta Re: coco mademoiselle 23.10.05, 19:11
                    Zapach nie zyskal mojej sympatii.
                    Moim zdaniem jest nijaki,nudny,bez pazura..ale jak to z zapachami i gustami
                    bywa,wiemy najlepiej:)najlepiej kierowac sie swoim..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja