Dodaj do ulubionych

Błagam, zniechęćcie mnie do kupna...

03.07.06, 15:39
...Pythona.
Jeszcze go nie wąchałam, ale marzę o nim i śnię. Czuję,że to będzie to. Ale
nie mam kasy. No może się złamię, kosztem rachunku za prąd:))). Ale nie, nie
mogę...nie kupię. Może innym razem...A jak go juz nigdy nie zobaczę??? Chyba
jednak kupię. Cholerka. Ratujcie. Napiszcie, że jest obrzydliwy. proszę.
Obserwuj wątek
    • forevermore79 Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 15:41
      Mam nadzieje, ze mowisz o zapachu- bo prawdziwego pytona wiele osob uwaza za
      obrzydliwy :-). Poszukaj czasem na allegro- Trussardi jako marka wycofywana
      bywa tam po fajnych cenach. A sam zapach- no niestety, jest calkiem fajny :-).
      Potrzebna bylaby nam kalia_t jako specjalistka.
    • mmartiene Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 15:42
      Sylwia, nie kupuj pythona. Ja kupilam napalona i na drugi dzien sprzedawalam. Nie ma w nim nic ciekawego. To zwykly kwiatowo-orientalny szarak. Bez pazura, bez charakteru. Co wiecej, na takie temperatury to jak sznur na szyje... Zabije cie ta sliwka z cynamonem... Poza tym plami ubrania bo plyn jest barwiony na rozowo... Naprawde nie polecam, wylecial ode mnie szybciej niz sie pojawil :)
      szczerze!!!
      • forevermore79 Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 15:43
        Well done :-)
        • mmartiene Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 15:44
          ;) :P
          • ja_sylwia Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 15:58
            oj, mów mi tak jeszcze, miód na moje serce. Tyle, że ja już myślę o jesieni, a
            na allegro jest za 7 dyszek....aaa, w wyszukiwarce znalazłam, że można go ciut
            porównać z Desnudą. O Desnudzie też marzę i śnię:))), więc może jednak Desnuda
            lepsza?? Poczekać na lepsze czasy i kupić Desnudę??? Python-Desnuda? Desnuda-
            Python?
            • mmartiene Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 16:02

              nie, desnuda jest inna, bardziej lepka, slodka - w pythonie jest wiecej takiego korzennego kurzu i zdecydowanie wiecej kwiatów. 70 zl to kuszaca cena ale teraz bedziesz kupowala perfumy na jesien??? a co bedziesz nosila do jesieni?
              • ja_sylwia Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 16:11
                nooo, do jesieni zamierzam zużyć połowę zawartości lodówki:))) no połowę to
                przesadziłam...ale mam trochę świeżuchów. Desnudę, w przeciwieństwie do Pythona
                znam i podoba mi się, a węża nie znam. No ale chyba sobie odpuszczę, najwyżej
                wybłagam od jakiejś forumki próbeczkę i mam nadzieję, że Python mnie udusi.
                Hmmm, hmmm, korzenny kurz powiadasz...??? Chyba wolę słodkości od przypraw,
                chociaż sama juz nie wiem. Ale dziękuję za pomoc w obrzydzaniu:))))
                • helena25 Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 16:26
                  Przychylam sie do opinii mmartiene. Nie ma w nim nic intrygujacego.
                  Ot cos do perfumowania szafy albo mieszkania, jak lubisz ten typ.
                  H.
    • m23p31 Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 16:38
      hej, tez sie napalilam, ale najpierw dostalam probke i wiesz co, trudno o nim
      cokolwiek wiecej powiedziec jak to, ze jest słooodki, dla mnie ulep, nic
      ciekawego nie czai sie za rogiem, zdecydowanie piekniejsza jest Desnuda,
      bardziej złożona i oryginalna, a tu... słodycz az mdli;/
      • ja_sylwia Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 17:35
        Dziewczynki, jesteście wspaniałe....:)))w takim razie odpuszczam sobie, jak to
        dobrze, że jesteście:))
    • elve Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 18:13
      no, widze, że już po robocie. na wszelki wypadek dopiszę, że python to nic
      ciekawego, próba mnie zniecęciła, nic charakterystycznego i rozczarowanie w
      porównaniu z nutami. czekaj na Desnudę, też bywa w dobrej cenie!
    • terem Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 18:42
      O boszszsz........ A wy kółko to samo: Jaki zapach jest bardziej trendy, a jaki
      passe...Ale nie ma tu ani słowa, czemu ten, czy inny zapach maiałby wam
      służyć,no, poza najważniejszą zapachu właściwością, czyli poprawianiem nastroju
      właścicielowi.
      Ale po co te zapachy?Takie drogie, do tego. Czy jest tu ktoś, komu taki zakup
      się opłacił? Udało się poderwać dziewczynę, faceta, tylko z powodu trendowych
      perfum?Ja rozumiem: własne dobre samopoczucie, z powodów perfumeryjnych, ok!
      Ale takie roztrząsanie , co jest na topie, a co nie,jest jednak chore.W końcu
      to zapach ma NAM dać zadowolenie, a nie my, wytwórcom coraz nowszych i często
      nieudanych kompozycji zapachowych.My ich zadowalamy naszymi, ciężko zarobionymi
      pieniędzmi, a oni z nami pogrywjaa niezbyt jednak elegancko.Proponują
      najczęściej beznadziejne, haniebne wręcz produkty, ale, jak sie toto dobrze
      nazwie, to znajdą się chętni do finansowego wspomożenia firmy takiej, czy
      innej, ważna jest marka, nie zawartość.:(((
      • m23p31 Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 18:48
        Chyba nie jestes w temacie, nic tu nie widze o trendach i topach, wrecz
        przeciwnie, w tym watku omawiana Desnuda i Python, to cos, czego nie zaznasz na
        w zwyklej drogerii.
      • ja_sylwia Terem, ale o so chozi??? 03.07.06, 20:31
        jakie trendy, jakie passe?? przeczytałaś mój wątek, czy tak palnęłaś sobie a
        muzom?
    • terem Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 19:05
      Pewnie, że w zwykłych nie zaznam, chocby dlatego, że w nich nie bywam (nie
      udała ci się kąśliwość). Ja ZUPEŁNIE o czym innym pisałam, ale, mając głowę
      oszołomioną chmurką zapachów, czasem trudno Ci zapewne czytać ze zrozumieniem
      tekst. Toteż powtórzę: co wynika z powodu posiadania trendowych perfum??? I
      komu się one na tyle przysłużyły w życiu, aby o nich piasać na forum? Chętnie
      przeczytam takie wyznania, może mnie zainspirują. Może zamiast psikać się
      bezmyślnie, jakimś (passe) Versace, czy Rochas, w pełni zideologizowana, zacznę
      celebrować perfumowanie się trendy zapachem,aby doznać tego, co Ty i inni
      odczuwacie na codzień.A tak serio: chodzi mi o to, czemu ludzie kupują wciąż
      nowe i nowe perfumy? Co w tym jest? To takie, wyłącznie socjologiczne
      pytanie.Czemu nie wystarczają te, które lubimy, znamy od lat? Nooo????
      • bluesilk Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 19:18
        A dlaczego ludzie lubia czytac coraz to nowe ksiazki i probowac nieznane
        potrawy?przeciez mogliby jesc codziennie to samo i kisic sie w szarej
        egzystencji...
      • akikoo Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 19:20
        terem napisał:
        > Pewnie, że w zwykłych nie zaznam, chocby dlatego, że w nich nie bywam (nie
        > udała ci się kąśliwość)

        Ale to Ty nie zrozumiałeś forumowiczki: to nie była żadna kąśliwość, lecz
        normalne stwierdzenie, że wielu z tych zapachów naprawdę nie ma w perfumeriach.
        I to stwierdzenie dowodzi faktu, iż wiele z zapachów, które budzą tu zachwyt -
        nie są trendy.
        Może trudno to zrozumieć, ale zachwyt budzą zapachy, które są piękne, ładnie
        skomponowane, a cena, to coś z czym pozostaje sie pogodzić, bo tak jakoś jest,
        że takie perfumy tyle kosztują i koniec.
        I jeszcze coś: tu wiele osób zachwyca sie zapachami wycofanymi z produkcji
        przez producentów - to jest trendy Twoim zdaniem??
    • terem Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 19:22
      No tak, szara kiszonka, to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej...
      Czyli co dzień nowa perfumka i będzie interesująco?
      To o to chodzi??? Perfumy jako namiastka ciekawego życia???
      • akikoo A Ty nie masz żadnego hobby, zainteresowań ? 03.07.06, 19:28
      • a.g.n.i Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 19:28
        Nie:-) Jako jedna z jego części.
        Ciekawe życie się ma, jeśli się chce je takim uczynić i coś się w tym kierunku
        robi. Fakt "posiadania" czegokolwiek na to nie wpływa.
        Ale w tej pasji mniej chodzi o posiadanie, bardziej o poznawanie.
        • m23p31 Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 19:44
          Wcale nie chcialam byc kąśliwa... A wracajac, ja bym porownala poznawanie
          nowych zapachow do podrozowania. Oczywiscie sa ludzie, ktorzy zachwyceni
          urokiem danego miejsca przestaja szukac, sa nasyceni, wystarcza im to, co jest.
          Sa rowniez ludzie, ktorzy podrozujac nabieraja tym wiekszej ochoty na
          poznawanie nowych miejsc, im wiecej zobacza, bo w zyciu albo cos pobudza Twoj
          apetyt, albo zaspokaja. Ci "niezaspokojeni" to MY, poszukujemy, wcale nie
          szukajac, po prostu to wielka radosc moc otwierac swoja wyobraznie na nowe
          doznania, mysle, ze to kwestia wrazliwosci i odwagi. Tak, odwagi. Bo sa ludzie,
          ktorzy maja ulubiona knajpke, ulubionego fryzjera, ulubione danie, w okreslony
          ulubiony sposob lubia spedzac czas... maja ulubiony flakon perfum. Zastanow sie
          czemu tak jest. Powtarzanie czynnosci, chodzenie tymi samymi, wytartymi
          sciezkami buduje poczucie bezpieczenstwa. Bezpieczenstwa, ktore osiagaja za
          pomoca "choragiewek", tak to nazywam. za pomoca znanych punktow odniesienia. MY
          nie musimy, buszujemy, i wcale sie nie boimy.
    • terem Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 19:42
      Ja cały czas pytam: czemu perfumy? A nie np. podróże, literatura,
      malarstwo,florystyka, clubbing lub cokolwiek innego? Co Was w nich tak kręci?
      Dla mnie zapach, to dodatek, a tu, jak czytam, aromat potrafi być czymś
      niezwykle istotnym.Czemu tak?Chciałabym się dowiedzieć.Kiedyś
      czytałam "Pachnidło" Suskinda - i piękne i odrażające...Po pewnym czasie
      zapomniałam odrazę, pozostała fascynacja postacią perfumiarza, który chciał
      sworzyć doskonały zapach, aromat życia, młodości i miłości... A skończyło się ,
      jak się skończyło...Poniósł porażkę, ale czy do końca? Chyba nie, skoro wciąż
      pamiętam tę opowieść i wciąż myślę o idealnych perfumach.Wy pewnie też, skoro
      tu piszecie.Ale - co te idealne perfumy miałyby nam dać? I o to wciąż pytam
      bywalców tego forum.Macie jakiś pomysł na to?Po co nam idealny zapach???
      • m23p31 Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 19:49
        Czemu akurat perfumy? Bo sa intymne, a MY jestesmy zmyslowi. Poza tym wech jest
        piewszym zmyslem, ktorym poznajemy.
      • a.g.n.i Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 20:03
        Po co? A po co wszystkie inne pasje? czy w takich przypadkach rządzi rozum a
        wszystko ma być traktowane użytkowo? większość zamiłowań bywa irracjonalna dla
        osoby, która ich nie podziela. Niestety, miałam okazję spotkać w życiu i
        takich, których zdaniem czytanie książek też jest niepotrzebne i "nic nie
        daje". Słysząc tego typu słowa powinnam chyba złapać mojego ukochanego kota i
        stwierdzić "no tak kochanie, pożytku z ciebie nie ma, pomyślmy do jakiej roboty
        by Cię zaprząc".;-P
        A`dlaczego perfumy? Dla większości ludzi to zbędny wydatek albo przedmiot
        luksusu, albo coś do "pokazania się" albo po prostu jakiś tam ładny gadżecik.
        A są osoby, dla których to pasja. Dodam jednak, że na ogół nie jedyna. I znów.
        Czy da się to jakoś logicznie wyjaśnić? Jest widocznie jakiś rodzaj
        wrażliwości, którą pobudzają właśnie zapachy. Potrafią zachwycić, przerazić,
        dodać mocy, rozśmieszyć... Potrafią przypomnieć bliską osobę, czasem taką,
        której już nie ma, albo przenieść w czasy, lepsze i te gorsze tez. Potrafią
        również zwyczajnie poprawić nastrój, tak - a dlaczego nie? Co w tym złego?
        A poszukiwania idealnego zapachu? Właśnie w poszukiwaniach jest najwięcej
        radości. I to gdy czasem się znajdzie albo ma się wrażenie, ze się znalazło...
        Ale na ogół szuka się znów:-)
    • terem Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 19:58
      Oooo, to już wiem trochę więcej: buszowanie w zapachach, może i w innych
      dziedzinach przyjemnego życia...Lub życia w ogóle...Moje posty były
      prowokacyjne, jak nietrudno było się zorientować.Ja też lubię piękne zapachy,
      dobre jedzenie, lato, kwiaty, lubię przebywać w pięknych miejscach, z
      interesującymi ludżmi...I o to mi właśnie chodziło: buszowanie, czyli szukanie
      i , jeśli szczęście pozwoli, znajdowanie piękna w życiu.
      Ale czemu sama musiałam sobie odpowiedziec na swoje pytanie???
      Może z powodu sezonu ogórkowego? ;))))
      Ale dzięki za podpowiedzi:))!!!
      • m23p31 Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 20:01
        moze dlatego, ze nie zadalas pytania jak nalezy, tylko prowokowalas - jak sama
        napisalas.
    • terem Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 20:17
      No tak, masz rację, ale fajnie, że czegoś się dowiedziałam, tak , czy
      owak.Tymi, czy innymi metodami...;)))
      Zresztą, gdym spytała grzecznie:"puk, puk, to ja niezorientowana w tym forum
      istotka, czy ktoś mi odpowie na pytanie?", czy otrzymałabym takie zdecydowane i
      treściwe odpowiedzi? Śmiem twierdzić, że nie...
      Cieszę się z tych odpowiedzi, które otrzymałam.
      A tak na marginesie: może warto byłoby załozyć wątek, hmmm..., hedonistyczny?
      Skoro buszowanie w zapachach... Skoro przyjemność.. Skoro korzystanie z
      życia...Nooo????!!!! Może wątek, ogólny, o tym , co nam się w życiu podoba i
      czego pragniemy? I jak się nam udaje realizować swoje pragnienia? To mogłoby
      byc ciekawe. I inspirujące, jak mniemam...
      • ja_sylwia Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 20:39
        oj, widzę, że się tu trochę działo...
        nie kupiłam, ale jak widzę nikt nie kupił, może się pojawi jeszcze raz:))
        spadam, jeszcze raz wielkie dzięki
        • kalia_t Sylwia:-))) 03.07.06, 21:31
          Używałam namiętnie Pythona kilka lat temu, kochałam wtedy czekoladę w perfumach
          i wszelkie zapachy z tego typu, że przywołam chociazby Ch.Jourdan The Parfum,
          który jak dla mnie jest trochę z podobnej bajki. Gdy powachałam Desnudę miałam
          jedno skojarzenie- Python i bodaj to ja pierwsza(poprawić, gdy się mylę)na
          forum napisałam, że jest do niego podobna.:-) Mój powrót do niego 1,5 roku temu
          okazał się delikatnie mówiąc pomyłką. Po szpitalu coś mi się pozmieniało,
          przestałam tolerowac ciepły cynamon z kardamonem, czekoladę lubię tylko w
          wykwintnym towarzystwie, jednym słowem nie był to udany return... Myślę, że to
          bardzo ciekawy zapach, który wymaga właściwego PH skory, a wtedy rozkwita
          wprost niewiarygodnie i warto go poznać przed zakupem:-)))
          • ja_sylwia Kalio, 04.07.06, 14:06
            szczerze mówiąc, czekałam na Twój post, bałam się, że jak mi tu zapiejesz peany
            na cześć Pythona to się złamię:))A teraz tym bardziej się cieszę, że nie
            kupiłam węża w ciemno. Koniecznie go muszę przetestować, bo i tak mnie kręci,
            tak więc człapię na wątek poszukiwanych. Dziękuję za pomoc.
        • miriam_73 Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 06.07.06, 17:37
          Sylwia - w razie czego jak mi się nie spodoba, to bede miała od odsprzedania 30-
          kę za jakieś 2 tygodnie. Jest na Truskawie (22 USD), wczoraj zamówiłam, bo z
          opisu wydaje się baaardzo interesujący.
      • sorbet Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 21:04
        Witam:-)

        Mysle, ze dostalabys wyczerpujace odpowiedzi jak najbardziej, bez "umyslowej
        prowokacji":-) Zreszta, "dlaczego perfumy" nieraz juz bylo poruszane na forum.

        Co do pomyslu watku o przyjemnosci ogolnej, mysle ze lepiej nie, bo forum jest
        tematyczne.

        s.
    • terem Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 20:42
      A i tak najlepiej pachnie maciejka, w upalną, lipcową noc...:))))
    • terem Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 21:16
      No to szkoda, że nie... Bo jednak forum tematyczne, nie jest jak się okazuje,
      odcięte od życia, tak w ogole, a od przyjemnego zycia w szczególności.:))
      P.S.Pozdrowienia dla Ciebie, Sorbet!
      Jednak było coś na rzeczy, skoro wkroczyłeś;)

      Ja tu anarchii nie zamierzam wprowadzać, ale pomyśl nad rozszerzeniem tematów
      forum.
      Ja tu cały czas o tym, że są fajni,i jak widzę, wrażliwi ludzie.Można by pójść
      z tym dalej, nie uważasz? :)?
      • sorbet Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 21:24
        Trzebaby zakladac forum "o przyjemnosciach":-)))
        Ale jak watek bedzie o "zapachu przyjemnosci", hehe, to mysle ze tak:-)

        Pozdr.
        s.
    • terem Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 22:03
      Nooo, no, to już jest coś!Widzę, że powoli zaczynasz mnie rozumieć moje
      intencje, Sorbet!
      Ja nie zamierzam się wtrącać w Twoje forum (niech mnie ręka... czyjaś broni i
      najlepsze nosy perfumiarskie powstrzymują przed taką herezją) ale, gdy taki
      wątek założysz, z PRZYJEMNOŚCIĄ dodam swój post! :))
      • coralin Re: To może ten wątek :) 03.07.06, 22:51
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=34957224&v=2&s=0
        • rawita Re: To może ten wątek :) 03.07.06, 23:50
          O rany, jak przeczytałam ten wątek, to aż mnie coś ścisnęło w środku. Tyle osób,
          których tak dawno tu nie widziałam. Szkoda...
          A swoją drogą, też uważam, że fascynacja perfumami ma dużo szersze tło. To
          miłość do piękna, przyjemności, poszukiwanie wciąż nowych estetycznych wrażeń.
          Kierkegaard uważał, że "estetyczne" to najniższe stadium w duchowym rozwoju
          człowieka. Nie zgadzam się z nim ani trochę. Piękno wyzwala.
      • sorbet Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 03.07.06, 23:59
        Nie nie, "wtracanie" jak najbardziej:-) zwlaszcza na temat perfum:-P

        No i watek, ktory Coralin odznalazla jest super.
        • terem Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 04.07.06, 17:03
          sorbet napisał:

          > Nie nie, "wtracanie" jak najbardziej:-) zwlaszcza na temat perfum:-P
          >
          > No i watek, ktory Coralin odznalazla jest super.
          >
          Na temat perfum, niepowtrącam się nadmiernie: moja toaletka świeci pustką -
          kompletnie "wypsikany" Versace (Versus time for energy, mój ukochany letni
          zapach) właśnie wydał ostatnie tchnienie ;(( I nie wiem, czy jest jeszcze
          szansa na ponowny zakup w.w. Produkują go jeszcze? Tutaj go nie ma, mogę
          zapomnieć...:(
          Cała reszta zapachów: raczej ciężka, zimowa, nie mogę używać, nie da się.
          Może jakaś podpowiedż? Co na lato?
          Lubię lekkie, ziołowo-kwiatowe , niezobowiązujące, nienachalne zapachy.
          Hmmm... najlepszy byłby zapach letniej łąki, po burzy...
          Ma ktoś jakiś pomysł, podpowiedż dla mnie? Będę wdzięczna:)
          • charade Re: Błagam, zniechęćcie mnie do kupna... 04.07.06, 19:19
            Nie kupuj Pythona, ma dry-down jak Vanilla Fields. Straszny banał !
          • mmartiene terem - time for energy 05.07.06, 11:33
            u mnie na polce kurzy sie 125ml butla time for energy :)))
            • terem Re: terem - time for energy 05.07.06, 18:07
              mmartiene napisała:

              > u mnie na polce kurzy sie 125ml butla time for energy :)))
              A od jak dawna się tak kurzy? I ile chesz za uwolnienie Cię od niej? :)
              Napisz na priv., jesli to aktualne.
          • mmartiene a zapach letniej łąki po burzy 05.07.06, 12:26
            to dla mnie vicolo fiori :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka