Dodaj do ulubionych

Zużycie...

02.09.06, 20:31
Podziwiając Wasze kolekcje doszłam do wniosku,że strasznie marnotrawię zawartość swoich perfum. W większości flakonów zużycie przekracza , o zgrozo,..50 %. Czasem nawet robię tak,że jak mam czegoś więcej to robię odlewki. W chwili obecnej najwięcej mam Automne, no ,ale to z racji wieeelkiego 125 ml flakonu, kolejny w stopniu zużycia a raczej "odlania" jest Smok- około 55-60 ml ze 100 ml. Trochę się tym martwię, gdyż prawie wszystko , co obecnie posiadam,lubię. Robić zapasy? Używać tego , czego mam pod dostatkiem? Jak u Was przedstawia się ta sprawa?
Obserwuj wątek
    • sitc Re: Zużycie... 02.09.06, 21:01
      Chyba wyjde na bezduszną bestię, bo uważam że perfumy są po to, żeby je zużywać ;)
      No więc jedną odlewkę której miałam 10 ml sukcesywnie wykańczam, Narciso mam w
      próbkach coś koło 10 ml i również sobie nie żałuje :)Patrząc na swoje flakony,
      to największe zużycie ma L'eau par Kenzo jakieś 15 ml ze stu zostało, ale jeśli
      chodzi o ten zapach, to wiem że kupie kojena butelke i kolejną... :) Na drugim
      miejscu plasuje się Brit Red jakieś 70 ml ze 100, reszta ma ubytek 5-10 ml.
      Na dobrą sprawe jedynym zapachem, którego oszczędzam jest Belle de Minuit,
      uwielbiam te pierniczki, a wiem, że gdy ten wykończe kolejnego już napewno nie
      kupie.
      Za to zrobienie zapasów jest mi obce, nie lubie widoku nieużywanych perfum,
      fobia jakaś, czy co? ;)
    • nuitblanche Re: Zużycie... 02.09.06, 21:02
      Hmmm... U mnie sprawa wygląda następująco - poznałam to wspaniałe forum
      całkiem niedawno, wcześniej nie miałam odwagi by prosić o jakiekolwiek
      próbki, ale teraz, kiedy zaczełam juz "wsiąkać", zabrałam się za siebie - kupiłam puste fiolki i zamierzam rozpocząc aktywne działanie w wątku poszukiwawczym, aby uniknąć następnych nietrafionych zakupów :)
      Części łupów żal mi używać - biorę butelkę i wącham, zdarza się,
      że na skórze nie pachną tak jakbym tego chciała, natomiast
      z butelki - owszem. Dochodzi do tego aspekt dostępności,
      który podsyca we mnie chomicze instynkty. W takim przypadku zużycie jest niewielkie. Zresztą przyzwyczajenie rzadko pozywala mi na zakup butelek o pojemności innej niż 100ml - tutaj góruje dziwna filozofia - więcej-taniej. Raczej nie dochodzi do mnie, że nie zużyję tego w ciągu najbliższych 2-3 lat... Najmniejsze pojemności to Baby Doll (30), Le Baiser du Dragon (30) oraz All About Eve (40) - ale to były DUŻE okazje cenowe, grzechem byłoby nie skorzystać... Przy obecnym stanie mojej kolekcji ciężko jest o widoczne zużycie. No chyba, że jest to wielka miłość jak w przypadku Yvresse lub czasowa fascynacja, jak w przypadku kilku innych. Podejrzewam, że z pomocą próbek zmieni się to w niedługim czasie :)
    • uka_m Re: Zużycie... 02.09.06, 21:32
      Staram się wykańczać do ostatniej kropli-udaje się.Zaopatruję się w pojemności
      25ml,30ml,czasem wpadnie miniaturka.Jak skończę buteleczkę ulubionych-kupuje
      nastepne.Lubie jak flakoniki są nowe i błyszczące.nie mam tego wiele-rotacja jest:)
    • mrouh Re: Zużycie... 02.09.06, 21:52
      Jest tego tyle, że wiem,. że chyba przez 10 lat nie skoczę wszystkich jakie mam,
      wiec odlewam i używam- choc nie wszystkich. Od czasu do czasu dodpada mnie
      przerażenie, ze jakiś zapach się kończy. WIększość moge kupić, ale... czy kupię
      skoro tyle jest innych, pieknych, których jeszcze nie mam? Jedynym zapachem,
      którego mam druga butlę jest Bulgari pour femme- bo pierwsza skończyła żywot na
      kafelkach i nie zdążyłam się nacieszyć pierwszym egzemplarzem, tzreba było
      odkupić. Tylko korek niestety nieopatzrnie poszedł do smieci, byłam w szoku i
      nei zatrzymałam Połówka sprzatającego miejsce zbrodni...:-)
    • m23p31 Mangosku:) 02.09.06, 22:10
      dopiero teraz zauważyłam;) GRATULUJĘ!!!:):***
      • mangos Re: Mangosku:) 02.09.06, 22:39
        :* :) Całujemy:)
    • voluptas Re: Zużycie... 02.09.06, 22:18
      Ja generalnie mam tak, że flakonik do połowy opróżniony wzbudza we mnie
      irracjonalny lęk - no przecież to się zaraz skończy. I wszystko jedno, czy to
      jest 100 czy 30 ml. Kiedys w takim momencie rzeczywiście zaczynałam juz
      oszczędzać. Teraz staram się z tym walczyć, bo powoli dopuszczam do świadomosci
      fakt, że perfum mam sporo, więc dla przy takim nagromadzeniu nawet wykończenie
      30-tki to nielada sztuka. Natomiast z zapachami limitowanymi/wycofanymi sprawa
      ma się zupełnie inaczej: pełen komfort mam dopiero wtedy, kiedy w szafie stoi
      sobie zachomikowana druga flaszka. Wtedy używam takiego zapachu do woli,
      bezstresowo. Jakoś wolę mieć świadomość, że mi się coś zepsuje, niż bezpowrotnie
      skończy, acz w tej chwili łatwo mi mówić, bo jeszcze niczego nie musiałam z tego
      powodu wywalić :)
      • voluptas Mangos, 02.09.06, 22:21
        ja też dopiero teraz zauważyłam tickerek. Gratulacje serdeczne! :)))
        • a.g.n.i Re: Mangos, 02.09.06, 22:50
          Ja też gratuluję:-) ja mało inteligentna jestem i rzadko klikam w linki:-)
    • heliamphora Re: Zużycie... 02.09.06, 22:48
      Mangos, po pierwsze gratulacje :))

      A po drugie, zużywanie perfum naprawdę przychodzi mi z ciężkim sercem i to
      często nawet wtedy, kiedy butelka jeszcze całkiem przyzwoicie pełna. Inna
      sprawa, że spora część mojej skromnej kolekcji to albo zapachy wycofane, albo
      niedostępne w Polsce i fartem wyłowione na aukcjach albo gdzieś w zagranicznych
      sklepach... Ale nawet zużywanie poczciwej Poleny Evy, która nie jest ani droga,
      ani niedostępna, idzie mi jakoś opornie - psikając na siebie dużo czuję się
      rozrzutna. I nie do końca przemawia do mnie mantra, że jak nie zużyję w porę to
      cenny płyn się zepsuje i to dopiero będzie marnotrawstwo :]
      • mangos Re: Zużycie... 02.09.06, 22:52
        Właśnie. U mnie stoi i cieszy oko Organza I, czarna Mania, Tendre Kiss ( zapewne też nieprędko kupię), HC edp... .Wącham codziennie, uzywam od dzwona...
    • mrouh tickerek:-) 02.09.06, 22:53
      Myslałam, Mangosku, że Ty dni do końca roku szkolnego zaczęłaś już odliczać:-)
      Gratulacje! :-)
      • mangos Re: tickerek:-) 02.09.06, 22:56
        Do końca roku szkolnego to nie dotrwamy, siłą rzeczy. :-)
        Póki co ambitnie się wybieram pojutrze i nawet zastanawiam, czym pachnieć... a potem wszystko się okaże...
    • vanilia72 Re: Zużycie... 02.09.06, 23:16
      No w sumie wszystkiego używam, ale jak widzę, że juz jest pół czy to 30 czy też
      50 to zazwyczaj mam tak :
      albo zapach mi się nudzi i nie mam już ochoty go używać - tak poszło w świat
      ostatnio kilka sztuk
      albo przestaję używać no bo wiadomo - strach , że sie skończy i co wtedy ?
      no i zaczynam się rozglądać co by tu kupić, najlepiej 100 co by używać bez
      obaw, że się skończy
      A najlepiej mam z Alchimie, użyłam ze 3 razy i już się boję, że się skończy ;)
      o ! już wiem, musze kupic jeszcze jeden flakonik hehehe
    • elve Re: Zużycie... 03.09.06, 00:37
      Mangosku, przede wszystkim gratuluję małego człowieczka :)

      a co do zużycia perfum, to powiem Ci tylko, że Ci zazdroszczę. chciałabym mieć
      więcej szans na zużycie zapachów zanim się zepsują. oczywiście oprócz tych
      wycofywanych - tych mi będzie trochę żal, kiedy się skończą, ale jak powiada
      Foreviu - im też trzeba dać odejść. będą nowe :)
      • mangos O tak,święta prawda... 03.09.06, 07:33
        ...dać odejść.Najgorsze jest jednak to,że te nowe nie oznacza lepsze. Mam dziwne wrażenie,że znika to, co wyjatkowe ,by dać pierwszeństwo komercyjnym ,slodkim i bez charakteru "zapaszkom".
        • merolik Re: O tak,święta prawda... 03.09.06, 11:17
          Mangos, ja chyba ostatnia zauważyłam.. Gratuluję serdecznie!!! ***

          A co do zużycia perfum - juz wiem, że nie lubię 100-tek. (No chyba, że to
          byłaby setka absolutnie ukochanego zapachu). Zużycie takiej wielkiej flachy
          wydaje się wiecznością. Preferuję 50-tki, 30-tki, ostatnio też miniaturki,
          odlewki. Lubię rotację :) Lubię zużywać zapachy, zawsze do końca, butelki
          wyrzucam :)
    • a.g.n.i Re: Zużycie... 03.09.06, 11:20
      ja podobnie jak Voluptas zauważam u siebie syndrom połowy butelki. Zaczynam
      wtedy używać oszczędnie albo robić zapasy. Póki co, najbliżej wykończenia jest
      Dune (mniej niz połowa z 30 ml) O-Zone (to nawet powinnam szybko wykonczyć,
      znów tego lata się nie udało), Libertine, które kupiłam już używane dla
      przyjaciółki, potem dokupiłam jej drugie i dostałam resztkę pierwszego, tak 1/4
      z 50 ml. Zimą wykończyłam prawie słonika, ale dokupiłam następnego:-P
      W największą "histerię" wpadam przy Le Feu (nieprzezroczysta butelka, mam dość
      sporo jeszcze chyba z 75 ml, fakt że kupiłam je ponad 2 lata temu, ale nie
      używałam za często, bo miałam jeszcze trochę z poprzedniej 50-tki do
      wykończenia), wpadałam przy Dzingu, który w pewnym momencie zaczął jakoś szybko
      ubywać (już nie wpadam, bo jest na stałe w Q;-P) no i przy VdP, której mam
      jeszcze trochę ponad połowę... ale już oszczędzam. Aha, irytowało mnie też
      szybkie ubywanie Jaisalmer, z drugiej strony cieszyłam się, że wreszcie się coś
      mojemu mężowi spodobało... teraz ma do dyspozycji jeszcze jedną rzecz z mojej
      półki i własną setkę paczuli, to się może od Jaisalmer odklei, hehe.
      • chatka_ Re: Zużycie... 03.09.06, 12:57
        Uwielbiam setki, flakoniki :)) Setka Black Cashmere, toz to fetysz juz :)))
        Lubie patrzec i dotykac. Z zuzywaniem gorzej, rzadko widze dno jakiegos
        flakonika, zazwyczaj laduje na straganiku lub u paru innych odbiorcow w pracy i
        rodzinie :)))


    • kenza3012 Re: podwójne perfumki na zapas :) 03.09.06, 16:00
      Swoja kolekcję zaczełam zbierać prze rokiem a zaczeło się to od momentu kiedy
      zaczełam pracowac w drogerii i kiedy chodziłam i wąchała testerki.....
      Zaczęło się od Angela, poźniej Wish, Truth, Amor Amor, Gloria, Eternity ( które
      niedawno oddałam w ręcę innej użytkowniczki i musze przyznać sama przed soba że
      zrobiłam to z wielkim bólem-mimo ze do zapachu Eternity nie mogłam się do konca
      przekonać....)
      Później były kolejne zapachy aż wszyscy z niepokojem na mnie zaczeli patrzeć bo
      każdy grosz przeznaczałam na perfumki które strasznie mnie cieszyły i ciesza do
      tej pory-
      dziś już mam w swojej kolekcji około 37 -40 buteleczek a kolekcja non stop się
      powiększa.
      Co do wielkości flakonó to najchętniej jak kupuję sama to kupuję pojemności 20-
      50 ml ale zdarzają się prezenty od przyjaciół, rodziny i wówczas dostaje 100
      milimetrówki.
      A jako rasowa maniaczka perfum tez się zaopatrzyłam i trzy zapachy mam podwójen-
      jest to mianowicei Angel, Amor Amor i Noa!
    • kalia_t Gosiu Gratulacje:))) 03.09.06, 16:50

      • benita5 Re: Gosiu Gratulacje:))) 04.09.06, 19:16
        takze ode mnie ;))
        • wiolinka100 Re: Gosiu Gratulacje:))) 06.09.06, 13:34
          Dopiero zauważyłam :) Ja też Ci gratuluję!
    • lillan Re: Zużycie... 06.09.06, 13:30
      Rzadko kupuję pojemności inne niż 30ml. No chyba że 30-tki są niedostępne,
      wtedy z bólem serca decyduję się na większy flakonik :) Wynika to chyba z tego,
      że zapachy szybko mnie nudzą i nieczęsto zdarza mi się wytrwać do końca
      buteleczki. Tak więc mam dzisiątki buteleczek z połową zawartości, której już
      prawdopodbnie nigdy nie zużyję. To dopiero marnotrastwo :/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka