Dodaj do ulubionych

Fracas R.Piguet

05.11.06, 08:22
Jestem szalenie ciekawa ,co to za zapach. Naczytałam sie o nim trochę ,ale mi mało. Proszę o pomoc:)
Obserwuj wątek
    • senta Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 10:46
      Moj antytyp nr 1 chyba jedyny ktorego nie jestem w stanie zniesc mimo
      podejmowanych prob.
      W nucie glowy dostajesz taka "fange" w nos i po niej trudno sie podniesc:-(

      Tylko po nim mam mdlosci..duszny,lepki,niedomyty,zepsuty.
      Jedyne skojarzenie-niegdys, amerykanskie ciocie przysylaly
      przestarzalae ,zjelczale Charlie Revlona-i to jest to albo jeszcze gorzej:-(

      Nie da rady-musze toto zmyc,choc do "delikatnych zapachowo" sie nie zaliczam.

      Ale dopuszczam,ze niektorym sie podoba.
    • mangos Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 11:16
      :(
      Pytam,bo znalazłam porównania niefortunnej Caroliny Herrery edp do Fracas właśnie i Blonde Versace. Po tym wszystkim , co wyczytałam, obawiam się ,że Carolina będzie totalnym niewypałem a koleżanka,która spodziewa się słodkości w stylu Coco Mademoiselle ( nastawiona na carolinę edt) obedrze mnie za tą pomyłkę żywcem ze skóry :/
      • senta Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 11:26
        Blond nie znam a CH tez omijam ale Fracas jest kategoria sama w sobie :-
        (,niepodobny do zadnego.
        Po 20 minutach ta wstretna nuta zelzala ale wciaz jest
      • lune Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 12:08
        mangos napisała:

        > :(
        > Pytam,bo znalazłam porównania niefortunnej Caroliny Herrery edp do Fracas
        właśn
        > ie i Blonde Versace. Po tym wszystkim , co wyczytałam, obawiam się ,że
        Carolina
        > będzie totalnym niewypałem a koleżanka,która spodziewa się słodkości w stylu C
        > oco Mademoiselle ( nastawiona na carolinę edt) obedrze mnie za tą pomyłkę
        żywce
        > m ze skóry :/

        Mangos :) z tymi porownaniami 'zapachu - do zapachu' sprawa jest
        skomplikowana ; ME - porownal tez Caroline Herrera do Michael - Michael Kors ;
        nie znam ani Fracas, ani Blonde ani Michael MK ... ale z kolei porownuje
        Michael do Chloe - a ten zapach wygrzebuje z mrokow pamieci i byl to w moim
        odczuciu slodziak ;
        problem moze polegac na tym ze w ciagu tych 20 lat zmienil sie sklad
        slodziakow ; one sa teraz slodkie 'inaczej' ....

        pozostawilabym to jednak w spokoju - do testow na skorze twojej kolezanki ; kto
        wie ? tak roznie odbieramy zapachy :) im dluzej czytam nasze forum - tym
        bardziej sie co do tego upewniam ;

        co jest killerem dla mnie - dla innych osob jest miekkie i otulajace ; co dla
        mnie bezpieczne - dla innych bez wyrazu ; co dla innych z pazurem - dla mnie
        nie do przezycia ;)

        jesli koleznaka 'polegnie' w czasie testow - pozostaje straganik lub allegro ;
        nie martw sie Mangos :)

        pozdrawiam serdecznie, lune

        lune
        • lune a na marginesie :) 05.11.06, 12:29
          'porownywarke' zapachow traktuje zabawowo od kiedy przeczytalam ze ME doradza
          wielbicielkom Innocent - COCO M a wielbicielkom Omnii - Samsare ;

          na mojej skorze i dla mojego nosa - to zupelnie rozne zapachy ; Innocent i
          Omnie - lubie, zas Coco M i Samsara budzi niechec

          lune
    • a.g.n.i Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 12:09
      Z tego co pamiętam, to tuberoza na max, do bólu i walnięcia w nos;-P za ciemna,
      za gęsta, za słodka, za mocna:-)
      A jednak mnie kusi jako wyzwanie, hehe. Mam próbkę i chyba się do niej zbliżę
      lada dzień w celach naukowych;-P
      • benita5 Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 14:45
        Mam probke od Kalotka :* wiec zapodalam sobie na nadgarstek zaciekawiona tej
        "fangi" <skadinad smieszne slowo :> i na mnie nie jest taki grozny :)
        Otwarcie przypomina mi dosc mocno Mahore. Z tymze Mahora potem wibruje bardziej
        wytrawnie, z przeblyskiem jasminu i neroli. Fracas na mnie i dla mnie, od
        godziny po aplikacji jest klonem Fragile. Spokojny miekki tuberoziak. Nic
        extrawaganckiego.
        • a.g.n.i Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 14:54
          no ale pamiętasz, że Twoja Mahora się ze mną nie polubiła jakoś... dla mnie
          tuberoza jest b.b. trudną nutą...
          • benita5 Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 15:01
            Agni, stres i pospiech do pociagu byl to raz, a jak wiemy nie pomaga w
            testach...a dwa ze ja mam dziwna skore ;o) ciepla i "przesladzam"zapachy ...To
            zapewne przez te tony slodyczy ktore polykam :(
            • a.g.n.i Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 15:11
              to ja mam podobną chyba skórę - też ciepłą i zapachy może nie dosładzam jakoś
              bardzo (choć trochę na pewno) ale na pewno łagodzę.
              A co do słodyczy, to ciiii... dobra szarlotka mi wczoraj wyszła:-)
              • benita5 Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 15:32
                Agni, to mysle ze fanga Piqueta bolesna nie bedzie. Duzo halasu... Naprawde
                Mahora pulsuje mocniej i tam to dopiero jest cios tuberozy ;))

                Szkoda, ze tak daleko do tej szarlotki. A my jedziemy zaraz tradycyjnie do
                Sopotu na przepyszne tiramisu ;)))
    • kalia_t Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 14:44
      Jak dla mnie to zapach oficjalny- dystyngowany, na mnie układał się nawet
      nieźle, ale niczym szczególnym nie powalał. Nie przyrównałabym go do CH,
      klasyczna Herrera jest upiornie zabójcza, a Fracas to poprawny zapach. Mangos
      moja rada- koniecznie sprawdź ten zapach(CH) na sobie.
      • mangos Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 15:10
        CH upiornie zabójcza?:/ Sprawdzić na sobie-sprawdzę, a potem chyba nic innego mi nie pozostanie jak odkupienie nietrafionego zapachu od kolezanki.
        W ogole to sie zdenerwowałam. Wreszcie udało mi się kumpelę z pracy "przekabacić" na normalne perfumy ,ale mamy ,lub ona ma, pecha. Najpierw kupiła Laurę, nad którą rozmyślała chyba pół roku, ponosiła 3 dni i stwierdziła,że to jednak nie dla niej zapach. Perfumy odkupiłam ja, choć na mnie z kolei tak delikatne i kobiece zapachy szybko giną. Laura w piątek pofrunęła do Kaloo i mam nadzieję,ze tam zabawi na długo. Potem wybór padł na Carolinę ..edt, ale przez moje niedopatrzenie będzie mieć CH edp. Skro to tak ciężki kaliber- kto to odkupi??
        • senta Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 16:09
          "Pani pachnie jak tuberozy.
          To nastraja i to podnieca.
          A ja lubie zapach narkozy,a najbardziej,gdy jest kobieca.."

          Pewnie Julian Tuwim lubil tuberoze...., ja przejrzalam zarchiwizowany watek na
          naszym forum pt."Najbardziej nielubiana nuta w perfumach" i tak,tak..tuberoza
          gora!

          Nie martw sie Mangos:-)
          • lune Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 16:37
            senta napisała:


            Najbardziej nielubiana nuta w perfumach" i tak,tak..tuberoza
            > gora!
            >
            > Nie martw sie Mangos:-)


            Byc moze 'najbardziej nielubiana nuta' ale przeciez zawieraja tuberoze zapachy
            ktore sa na forum albo lubiane albo jakos tam doceniane :)

            Mahora
            Fragile
            Addict Eau Fraiche
            Be Delicious
            Escada Collection
            Cabotine
            Paris Hilton
            Pure White Linen EL
            Michael MK
            Attraction

            no, ja ich akurat nie lubie - ale chyba nie przez tuberoze :)

            lune

            • mangos Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 16:51
              W sumie nie mam nic przeciwko tuberozie w dobrym towarzystwie- Mahorę lubię, Fragile to już nie moja bajka nie mówiąc już o koszmarze wrzechczasów Amarige. ( to oczywiście moje odczucia, zapewne amatorki i amatorzy Amarige też się znajdą;)) Mimo to jestem zdruzgotana. Ale tak to jest jesli samemu się , zaznaczam , nie chce ,obsługiwać allegro. Koleżanka zawsze tylko "prosi", kup dla mnie ten "perfum" , najlepiej byłoby gdybym jeszcze za nią zrobiła przelew. Koniec z wyzyskiem;)!
    • kalooo Re: Fracas R.Piguet 05.11.06, 23:19
      Benitka doskonale go opisała - tuberoza,miła, lekko wytrawna, bez mdłości jak w
      Korsie, ale jednak to toberoza, nic nadzwyczajnego. Z tego co mi gdzieś się
      obiło o uszy to chyba jeden z ulubionych zapachów Madonny.
      Btw- nie skreslałabym go tak z góry, bo jest coś tam, czasem,żeby d_ocenić
      zapach wystarczy spojrzeć na niego z innej strony, zwłaszcza,że Fracas nie jest
      kreacją od wczoraj...
      • a.g.n.i Re: Fracas R.Piguet 06.11.06, 08:41
        Hmmm, jak obie twierdzice, że łagodna, to muszę ponosić, może i na mnie
        złagodnieje. Zapamiętałam killera, ale fakt, nie nosiłam na skórze chyba
        jeszcze, na pewno miałam kiedys potężny psik na papierek w Galilu (kręcił w
        nosie i zabijał;-P) a niedawno zdobyłam próbkę:-)
    • hispana oddam probke z przyjemnoscia 06.11.06, 10:05
      mieszanina najbardziej znienawidzonych przeze mnie nut: duzo duszacych kwiatow,
      nie twierdze ze zapach jest podobny do versace blonde,
      odrzuca mnie jednak w ten sam sposob

      kto pierwszy odpisze na mojego posta, ten dostanie probke
      • senta Re: oddam probke z przyjemnoscia 06.11.06, 10:47
        Miałam ten sam pomysł.

        Nie "przekreslilam" Fracas pochopnie.
        Przecież nosem jest R.Piquet,tworca mojego przenajukochanszego Bandita.

        Caly czas dumam jak ON mogl wyskoczyc z tym Fracasem:-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka