Habanita ?

10.08.07, 14:38
Wiem, że Zettrzy jest wielbicielką tego zapachu i liczę na Jej
opinię. Spotykam się dosyć często z pochlebnymi wypowiedziami na
temat Habanity ale mało w nich konkretów. Interesuje mnie wszystko
co można powiedzieć o tym zapachu. Wszystkich, którzy znają Habanitę
proszę o wyrażenie swojej opinii.
    • hispana Re: Habanita ? 10.08.07, 14:46
      o ile dobrze pamietam to odbieralam to jako pout pouri na drzewnej
      kolderce, byla slodycz, byly suszone platki roz, bylo bogactwo, w
      niektorych odslonach przypominalo chanel5/opium/cinnabar
      • fa25 Re: Habanita ? 11.08.07, 16:06
        Ja słyszałam, że to zapach ciężki, duszny, przytłaczający, takie
        trochę "russkije duchi ". To nie pasuje ani do Chanel 5 ani Opium
        ani Cinnabaru. Te trzy zapachy są eleganckie, dwa ostatnie oscylują
        w kierunku orientu, nie są duszne i przytłaczające.Hmmm... Habanito,
        jesteś ciągle zagadką.
        • zettrzy Re: Habanita ? 11.08.07, 22:30
          ojej, zobowiazujesz mnie... no dobra, napisze prawdziwa recenzje na
          forum o recenzjach
          Habanita nie jest ani jak nr5 ani opium ani cinnabar, jest
          absolutnie unikalna i po pierwszym kontakcie bylam w lekkim szoku;
          na szczescie Kurt z Aedes odpsikal mi probke, przetestowalam wiec na
          sobie w ciagu paru tygodni i doszlam do wniosku ze TO JEST TO

          Habanita moze byc odebrana jako duszna, jesli sie przesadzi, bo sa
          to perfumy niesamowicie dymne, mozna wrecz dowachac sie w nich
          spalonego drewna; nie sa one eleganckie w sensie rokokowej
          wytwornosci, to sa perfumy pewne siebie, mocne, idace pod prad
          wszystkich wspolczesnych owocowo-waniliowych trendow, haremowe, ale
          nie haremowe w stylu J'adore czy Shalimar - jednym slowem jesli masz
          na nie ochote, najpierw przetestuj na jakiejs probce, bo mozesz
          odczuc totalny szok
          flakon piekny, projektu Lalique, chociaz oczywiscie wersja rynkowa
          nie jest robiona recznie, ale i tak ciekawy
          • fa25 Re: Habanita ? 11.08.07, 22:50
            No właśnie - ma chyba tak samo dużo zwolenników co przeciwników.
            Pośrednich opinii nie słyszałam. I najciekawsze, że ten zapach
            Molinard wprowadził w 1924 roku a do tej pory budzi emocje.
    • fa25 Re: Habanita ? 11.08.07, 22:58
      Zettrzy - a jak ma się Miss Habanita do Habanity ? Czy to ten sam
      zapach czy też są znaczace różnice ?
      • zettrzy Re: Habanita ? 12.08.07, 21:10
        Miss Habanity nie znam, wiec nie wiem, ale sa to perfumy dosc nowe i
        okreslane jako kwiatowe, czego nie da sie powiedziec o starej,
        wyprobowanej Habanicie sprzed lat
        wobec czego stawiam hipoteze ze Miss zupelnie nie przypomina Habanity

        ps. napisalam pelna recenzje
        • fa25 Re: Habanita ? 12.08.07, 22:42
          Wspaniała recenzja, Zettrzy. Świetnie piszesz; jestem pod wrażeniem
          kolorystyki i bogactwa opisu. Mam nadzieję, że wykorzystujesz swój
          talent szerzej, bo grzechem byłoby go marnować.
          • zettrzy Re: Habanita ? 13.08.07, 16:01
            dziekuje - ale to nie zaden talent, po prostu Habanita jest taka
            inspirujaca ;)
            • fa25 Re: Habanita ? 08.09.07, 23:29
              Dzięki nieprawdopodobnej życzliwości Hispany jestem w posiadaniu
              próbki Habanity i nie mogę jeszcze raz nie zachwycić się trafnością
              recenzji Zettrzy. Habanita jest dokładnie taka- pluszowokotarowa,
              bezwstydnie kobieca, wręcz porażająca zmysłowością. Ma też pewną
              wyczuwalną staroświecką nutkę, która akurat w tym przypadku nie jest
              minusem.
              To taka Nana; kurtyzana wśród dam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja