paulinaa 18.10.07, 19:28 widze na stronie QUaity, ze mają je w swojej ofercie. Opisy zachęcające. Znacie ktoryś z zapachów? warte zainteresowania? :) fakony tez swietne ale te ceny.... :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mika_1 Re: zapachy Bond no9 18.10.07, 19:41 Moim zdaniem zupełnie nie warte swojej ceny. Bez fajerwerków. Dużo świeżuchów, które średnio trzymają się na skórze. Dałam im jeszcze szanse, mam próbki do testów, ale zdecydowanie to nie TO na co liczyłam. Odpowiedz Link
eau_de Re: zapachy Bond no9 18.10.07, 20:57 Chyba zgodzę się z tym co napisała Mika_1. Bez fajerwerków. Zwłaszcza damskie. W większości bardzo słodkie lub/i świeżakowate i bardzo...no tak, zwyczajne. Można podobne rzeczy odszukać między mniej ambitnymi "sephorowcami". Testowałam Bondów sporo a...żadnego tak naprawdę nie pamiętam. A to źle. Jedynie Wall Street (unisex) mogłabym czasem ponosić, ale sama bym sobie nie kupiła. Nie wąchałam New Haarlem, Hamptons, Little Italy (unisexy) i większości męskich. Odpowiedz Link
paulinaa Re: zapachy Bond no9 18.10.07, 21:09 a mozecie napisac, ktore są bardziej słodkie? i jeszcze takie pytanko: czy poza quality mozna je jeszcze gdzies powachac? pewnie nie:( Odpowiedz Link
joaasiak1 Re: zapachy Bond no9 18.10.07, 22:02 Ja wąchałam New Haarlem dzięki uprzejmości dobrej duszy i wg mnie jest piękny - niesamowite połączenie gorzkiego espresso i lawendy. Nieco podobne do Jose, ale tam kawa jest zdecydowanie osłodzona. Odpowiedz Link
eau_de Re: zapachy Bond no9 18.10.07, 22:21 paulinaa napisała: > a mozecie napisac, ktore są bardziej słodkie? Trudno mi odpowiedzieć, jak już napisałam, większość tych zapachów zlała mi się w jedno :( Na pewno bardzo słodko kwiatowo pachniało coś zamkniętego w różowy flakon, więc albo Bryant Park albo Chinatown. The Scent of Peace jest za to świeżakowaty. Reszta wrażeń to wymieszanie wszystkiego z wszystkim, nie pamiętam co jakie bo wszystko (dla mnie) NIjakie. Odpowiedz Link