Dodaj do ulubionych

KLASYFIKATORY

03.01.06, 21:35
Ciekawe, po co w chińskim aż tyle klasyfikatorów? Wydawałoby się że nie
wnoszą one własciwie żadnej istotnej informacji o rzeczowniku do ktorego się
odnoszą. Rozumiem, że używa się ich tylko gdy trzeba w zdaniu wskazać jakąś
konkretną, jedną rzecz, lub osobę, albo ilość "czegoś". Ale może one mają
jednak jakieś niezwykle istotne, nie znane mi znaczenie w chińskiej gramatyce?
Obserwuj wątek
    • thedragon Re: KLASYFIKATORY 03.01.06, 21:53
      witam. klasyfikatory w języku chińskim wnoszą dużo informacji na temat
      rzeczownika, z którym są używane. Są tzw. kategorie semantyczne. Oczywiście,
      należy rozumieć to w szerokim sensie tego słowa, bo przecież powstają nowe
      wyrazy, określające nowe 'przedmioty'. Dlatego ciężko jest niekiedy dopatrzyć
      się związku 'logicznego' między klasyfikatorem a rzeczownikiem. Ale ta relacja
      istnieje, w większym lub mniejszym stopniu. Ciekawe jest użycie klasyfikatorów w
      róznych językach/dialektach chińskich, wyniki niekiedy są zaskakujące. Niestety,
      wciąż temat klasyfikatorów jest traktowany po macoszemu przez językoznawców
      chińskich. Brak materiałów, właściwie opracowanych, daje małe pole do popisu
      badaczom. Miałem okazję przekonać się o tym osobiście, pisząc doktorat właśnie z
      klasyfikatorów. Pozdrawiam.
      • chomskybornagain1 Re: KLASYFIKATORY 03.01.06, 22:20
        a po co w jezyku polskim sa rodzaje gramatyczne, czy one cos wnosza?
      • jpom Re: KLASYFIKATORY 03.01.06, 23:57
        A swoją drogą to szkoda że nie można sobie prawie nigdzie poczytać czegoś w
        języku polskim na temat języka mandaryńskiego (jest ciekawa książka pana
        Kunstlera "Języki chińskie", ale to za mało). Chińskiego uczą w polsce glównie
        chińczycy i mają oni duże problemy z wytłumaczeniem polakom problemów związanych
        z gramatyką. Szukają jakichś mniej lub bardziej trafnych analogii z angielskim,
        i niespecjalnie to dociera.
        • thedragon Re: KLASYFIKATORY 04.01.06, 14:28
          Z tym, ze w Polsce w wiekszosci chinskiego uczac Chinczycy, to sie nie zgodze.
          Owszem, sa Chinczycy, ktorzy sie tym zajmuja, ale w wiekszosci szkol, to Polacy
          uczaca tego jezyka. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze ludzi zniecheca brak
          mozliwosci zrozumienia szczegolow, dotyczacych jezyka. Tego im brakuje,
          szczegolnie na poziomie podstawowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka