09.09.09, 18:16
maz w wiezienniu juz 18 m-cy
strasznie mi zle ,zla jestem na caly swiat,malzenstwem jestesmy 3
lata.Nie mam juz sliy tkwic w takim zwiazku,nie wiem kiedy wroci,nie
ma jeszcze wyroku.co robic?dzieci nie mamy.Czekam,wspieram,placze po
nocach i dniach naprwade juz nie moge.
pomocy!
Obserwuj wątek
    • skarpetka_szara Re: wiezienie 09.09.09, 18:21
      po pomoc udaj sie do profesjonalisty.

      A za co siedzi? I dlaczego jestes zla na swiat a nie na meza?
    • tygrysio_misio Re: wiezienie 09.09.09, 18:32
      mamy atak trlora i sterte tak samo pisanych postow

      ale i tak dla jasnosci napisze,ze do wiezienia sie nie idzie bez wyroku.. i ze
      wiezienie to co innego niz areszt
      • niewiedzialam Re: wiezienie 09.09.09, 18:40
        zaden ze mnie trol.
        Masz racje jest w areszcie ,zle sie wyrazilam,nie ma jeszcze
        wyroku,ale czy areszt czy wiezienie co za roznica ,nie mam go w domu
        i to mnie boli.
        A czemu jestem zla na swiat ?bo zadaje sobie pytanie, dlaczego Ja.
        Maz twierdzi,ze jest niewinny,ale ja juz sam nie wiem.To czekanie i
        niepewwnosc mnie wykancza.
        Swoja droga to na niego,tez jestem zla!!!
        • kobieta_na_pasach Re: wiezienie 09.09.09, 18:47
          gdybys moze napisala za co siedzi, to bym cie wsparla.a tak - ciezko cos
          radzic.generalnie raczej siedzi sie za kare, nie za niewinnosc, choc i takie
          przypadki sie zdarzaja. mimo,ze jestem 20 lat po slubie nie wspieralalbym meza
          ,gdyby trafil do wiezienia. zawsze postepowalam uczciwie i tego samego wymagalam
          od meza, a teraz od doroslego juz syna. nie jest trudno zyc uczciwie, a jesli
          ktos ma z tym problem tzn,ze ciagnie go do takiego zycia.musisz sama zadecydowac
          , co dalej.
          • skarpetka_szara Re: wiezienie 09.09.09, 18:56
            zgadzam sie z Kobieta_na_pasach.

            Nie znam prawa PL, ale wydaje mi sie ze za "byle co" nie wsadza sie
            do aresztu tylko czlowiek czeka na sprawe w domu. A w areszcie
            trzyma sie ludzi ktorzy 1)moga uciec, a 2) sa niebezpieczni dla
            innych.

            Dlaczego ty? a dlaczego inni ulegaja w wypadkach? po prostu !
            musisz zaakceptowac ze tak jest i juz. Teraz pytanie: Co zrobisz z
            tym?
            • wrr2 Re: wiezienie 10.09.09, 00:47
              > Nie znam prawa PL, ale wydaje mi sie ze za "byle co" nie wsadza sie
              > do aresztu tylko czlowiek czeka na sprawe w domu. A w areszcie
              > trzyma sie ludzi ktorzy 1)moga uciec, a 2) sa niebezpieczni dla
              > innych.
              No, nie byłabym taka optymistyczna. W Strasburgu jest już bardzo dużo pozwów o
              bezzasadny lub nadmiernie długi areszt i Polska sporą część tych procesów przegrywa.
              • aiczka Re: wiezienie 12.09.09, 23:35
                Tak, niestety to, że ktoś siedzi w areszcie nie świadczy u nas absolutnie o
                niczym. Najwyżej o tym, że prokuratura ma kolejne trzy miesiące odpoczynku od
                jego sprawy (bo potem trzeba się starać o przedłużenie i wyciągnąć te akta z dna
                szafy).
              • pyzz Re: wiezienie 14.09.09, 15:16
                w 2008 roku polska przegrywała procesy o łamanie praw człowieka (nie tylko o
                areszt, ale także o bicie, tortury, nawet zabijanie) średnio 2,5 raza w
                tygodniu. Przegrała w sumie ponad 90% spraw.
            • lacido Re: wiezienie 18.02.10, 13:59
              i od 18 miesiecy siedzi w tym areszcie??
          • niewiedzialam Re: wiezienie 09.09.09, 19:03
            powiem tak.jedna sprawa ktora trwala naprawde dlugo juz sie
            odbyla,ale niestety lawa przysieglych nie mogla zdecydowac czy uznac
            go winnym czy nie.wkrotce nastepna sprawa.Za co siedzi?jezeli uznaja
            go winnym to posiedzi naprawde dlugo,wiem ze wtedy bede musiala
            zamknac ten rozdzial mojego zycia.jezeli wyjdzie..i tu pojawiaja sie
            watpliwosci co dalej ,czy jest sens zaczynania wszystkiego od
            nowa.Osobicie to ja juz sama nie wiem mimo ,ze to moj maz.
            Przepraszam,za niesklad ,ale jestem naprawde zdenerwowana i
            zestresowana cala ta sytuacja.
            • kobieta_na_pasach Re: wiezienie 09.09.09, 19:08
              zastanawia mnie,ze nie chcesz napisac, za co siedzi. wstydzisz sie? przeciez to
              nie ty popelnilas przestepstwo tylko maz, no,chyba,ze cos wiedzialas i nie
              zapobieglas.
              • niewiedzialam Re: wiezienie 09.09.09, 19:12
                absolutnie nic nie wiedzialam.wstydze sie ?,pewnie ze tak.sytuacja
                miala miejsce zanim poznalam mojego meza,ale dopiero teraz ujrzala
                swiatlo dzienne.
                • kobieta_na_pasach Re: wiezienie 09.09.09, 19:15
                  niewiedzialam napisała:

                  > absolutnie nic nie wiedzialam.wstydze sie ?,pewnie ze tak.sytuacja
                  > miala miejsce zanim poznalam mojego meza,ale dopiero teraz ujrzala
                  > swiatlo dzienne.

                  no to juz nie rozumiem. jesli narozrabial przed slubem i to zatail to tym
                  bardziej jest powod do rozwodu.
            • skarpetka_szara Re: wiezienie 09.09.09, 19:12
              humorystycznie patrzac na ta sytuacjie - wiele kobiet by ci
              zazdroscilo miec takiego meza: Nie ma go w domu wiec nie
              przeszkadza, nie pije, nie bije, nie trzeba dla niego gotowac, nie
              trzeba za niego prac. Widzisz go tylko wtedy kiedy TY chcesz.

              Z drugiej strony - nikt by ciebie nie potepil gdybys go zostawila.
              Wkoncu.... jakie to malzenstwo skoro go nie ma?
              • niewiedzialam Re: wiezienie 09.09.09, 19:44
                jestem zrospaczona,bylismy szczesliwym zwiazkiem,ale fakt faktem maz
                zatalil swoja przyeszlosc,wiec mam powod nie do rozwodu a do
                uniewaznienia zwiazku.18mcy ,pomalu dochodze do siebie i pomalu
                dociera do mnie cala ta sytuacja.
                Cale moje zycie podporzadkowalam wizyta,rozmowach przez tel.ale juz
                nie moge.Mimo,ze to on jest tam a ja tu sama czuje sie jak w
                wiezieniu.
                Nie wiem czy bede mogla zaufac i zalozyc rodzine z kims kto narazil
                mnie na cierpienia,samotnosc,strach ,niepewnosc,koszmary nocne,zle
                samopoczucie.... chyba sama sobie odp...
                Chetnie jednak poznam wasza opinie,,,,,,,bo Wam latwiej wyrazic
                opinie na ten temat niz moim znajomym.
                dzieki wielki
                • sleepsafe Re: wiezienie 18.02.10, 14:23
                  Przecież będąc w areszcie śledczym nie ma się prawa do rozmów telefonicznych.
            • anais_66 Re: wiezienie 09.09.09, 20:01
              niewiedzialam napisała:

              > powiem tak.jedna sprawa ktora trwala naprawde dlugo juz sie
              odbyla,ale niestety lawa przysieglych nie mogla zdecydowac czy uznac
              > go winnym czy nie.

              Rozumiem, że nie mieszkasz w Polsce...?
              ;)
            • princess_yoyo Re: wiezienie 09.09.09, 21:19
              hmm, hung jury nie zdarza sie czesto i re-trial zdarza sie wtedy
              kiedy jest szansa na nowe dowody albo dotychczasowe sa konkretne i
              liczy sie na zmiane argumentacji.

              skoro moze posiedziec bardzo dlugo i sprawa byla na tyle powazna i
              skomplikowana to te 18 miesiecy wydaje mi sie dosc krotkim okresem,
              znaczy sie pachnie mi tu trolem
              • scibor3 Re: wiezienie 09.09.09, 23:41
                Różnie bywa. Mój znajomy przesiedział w areszcie ponad 14 miesięcy za...
                wyrzucenie paru petard przez okno. Dodam, że na trawnik a nie w ludzi. Ale
                ekspertyzy trwały. Morderców, sprawców ciężkich pobić, co z nimi siedział już
                dawno osądzili a jego nie. W efekcie dostał rok w zawieszeniu na 2 lata. Pewnie
                tylko dlatego, że musiał coś dostać aby nie występował o odszkodowanie za
                długotrwałe, bezpodstawne aresztowanie.
                • sleepsafe Re: wiezienie 18.02.10, 14:24
                  Areszt wlicza się do kary. Jak zatem, po 14 miesiącach w areszcie mógł dostać
                  taki wyrok?
            • a.k.77 Re: wiezienie 17.09.09, 14:44

              Rozumiem, że jesteście oboje poza Polską? Bo u nas nie ma ławy
              przysięgłych:)
            • spacecoyote Re: wiezienie 18.09.09, 12:26
              Jaka lawa przysieglych?? To sie dzieje w Polsce czy na amerykanskim
              filmie?
    • grassant Re: wiezienie 09.09.09, 19:46
      jesteś przynajmniej zabepieczona finansowo do jego powrotu?
      • emma_ja Re: wiezienie 09.09.09, 20:55
        musisz sie zastanowic

        1. czy on nie popelni znow kiedys podobnych bledow, skoro ma sklonnosc do
        zachowan tego typu moze znow popelnic przestepstwo

        2. kim bedzie po wyjsciu z wiezenia, bo moze 1/1000 czyta tam ksiazki i wyciaga
        wnioski,staje sie lepszym czlowiekiem
        wiekszosc staje sie wykwalifikowanym przestepcami i recydywistami

        nic nie bedzie takie samo kiedy on wyjdzie
        przeciez on zyje na codzien z przestepcami-to jego naturalne srodkowisko teraz i
        sprawy
        • nanai11 Re: wiezienie 09.09.09, 21:12
          W Polsce nia ma ławy przysięgłych.
          Znajomość ze skazanym, który podobno zataił przed tobą to wajiś sposób, oznacza
          że wpakowałas sie sama w towarzystwo takie a nie inne.
          Kłamiesz jak z nut. I przepraszam rzecz jasna wszystkich wspaniale grających z
          nut muzyków.
          Nie ma niewinnych ludzi, jak wiadomo w więzieniu, są jedynie źli adwokaci.
          Uważam ze powinnas uczyć sie, a nie pisać głupoty na forum.
          • oppidum Re: wiezienie 09.09.09, 22:50
            a nie przyszlo Ci do glowy, ze dziewczyna moze byc za granica? bosze, co za
            ludzie...
          • six_a Re: wiezienie 18.02.10, 14:12
            jak to nie ma?
            ławnicy są, a ławę ukradli?
    • yoko0202 w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 09.09.09, 23:22
      po 24 mieś. pobytu w areszcie sąd MUSI wydać wyrok, nie mogą go trzymać bez
      wyroku ani jednego dnia dłużej

      skoro wytrzymałaś tyle, to wytrzymaj jeszcze te parę miesięcy
      • niewiedzialam Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 10.09.09, 13:47
        Chcialabym byc trolem i chcialabym klamac ,ale niestety pisze
        prawde.18 mcy temu wrocilam do domu i zastalam jeden wielki
        balagan,zabrano zdjecia,notatniki,rachunki zdjecia,laptopa,buty
        meza.To byl szok z ktoreg do dzis nie moge sie pozbierac.
        Zylismy szczesliwie i spokojnie,maz swoim zachowaniem nigdy nie
        wzbudzil we mnie podejrzen ani watpliwosci.Byl dobrym i troskliwym
        mezem,dlatego teraz zastanawiam sie jak dalej zyc?i co z tym losem
        zrobic.
      • bartek742 Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 10.09.09, 14:01
        > po 24 mieś. pobytu w areszcie sąd MUSI wydać wyrok, nie mogą go trzymać bez
        > wyroku ani jednego dnia dłużej

        W Polsce może?
        • niewiedzialam Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 12.09.09, 19:43
          i znowu kolejny ,samotny weekend.w sob jest najgorzej,jestem
          zupelnie sama.jutro kolejne odwiedziny a potem pelen emocji wieczor.
          • varna771 Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 12.09.09, 21:31
            eeee, ja też uwazam , ze jestes trolem.
            • eholowka Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 18.09.09, 20:01
              varna771 napisała:

              > eeee, ja też uwazam , ze jestes trolem.

              Co za kretyństwo sama jesteś trolem bo nie wiesz co pisać to piszesz byle gó...
              byleby coś napisać. jak nie masz nic w głowie by doradzić to po co się
              wypowiadasz?? Przecież to żałosne. Tyle wiesz o trolach więc jestem ciekawa skąd
              się biorą takie trole jak Ty które całymi dniami siedza przed kompem bo nie mają
              znajomych, chłopaków i nikt ich nie lubi??
              Trol, trol trol z Ciebie jest straszny. Przez takie trole świat jest taki
              prymitywny :/
          • skarpetka_szara Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 13.09.09, 02:56
            a ja ci wspolczuje bo wiem ze w US w zaleznosci od stanu - wszystko
            sie moze zdarzyc. Ale TY tych przestepst nie zrobilas. Wiec za
            jaka cholere musisz za nie cierpiec. Kwestja tylko czy wiezysz
            mezowi na tyle aby wspierac go przy jego boku i czy jest tego wart.

            Bo jezeli tail swoja przeszlosc przed tym jak sie poznaliscie- to to
            jest po prostu nie fair. Tak nie mozna. Ty nie wiedzialas o jego
            kryminalnej przeszlosci zanim go poslubilas. Chyba ze trzymaja cie
            finanse, legalne papiery, itd... wtedy to zupelnie inna historia.

            Ogolnie... sytuacjia przestrana. Moze najdziesz jakies kolko
            wsparcia wokol siebie? bo sama nie mozesz z tym sie uzerac. To
            przerosloby kazdego. Nie jestes supermanem- musisz poprosic o
            pomoc.
          • melancholiczka_ana Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 18.09.09, 23:29
            dasz rade
            ja wytrzymalam bez mojego ukochanego
            przetrwalam ten koszmar
            pewnego wieczora po 10 miesiacach aresztu... prawnicy mowili ze to
            bardzo ciezka sprawa ze nic nie da sie zrobic zeby nie ludzic sie
            juz dluzej ze na pewno nie wyjdzie

            a on ciagle zareczal ze bedzie wolny ze wyjdzie ze jest niewinny
            nie wierzylam mu mialam juz dosc jego bajek
            uwierzylam ze zrobil to
            3 oskarzenia na 20 lat kazde

            az w koncu zadzwonil o 22: kochanie jestem wolny!

            czekalam
            teraz mam najcudowniejszego syna na swiecie
            jestem w nim zakochana jak wariat!
            czekaj
            jest potwornie ciezko
            nikt tego nie zrozumie kto tego nie doswiadczyl
            ale jesli czujesz ze powinnas to czekaj
            mmo ze wszyscy sie od ciebie odwroca
            nawet rodzina ktora dla twojego dobra powie odejdz

            chyba ze nie masz sil
            wtedy nie zadreczaj sie
            to on musi teraz naprawic bledy
            nawet jesli jest niewinny
            bo to on cie narazil na tak potworne lata

            wiezienie strasznie zmienia kobiete
            ja stracilam ufnosc w zycie
            zaufanie kiedys bezgraniczne teraz wisi na wlosku
            oskarzam go dalej ze mnie tak zostawil
            co z tego ze jest uniewinniony
            narazil mnie i to mnie strasznie ciagle boli
            nie wiem czy kiedys bede znow ta sama osoba
            tak zakochana w swoim bohaterze
            nauczylam sie przez to doswiadczenie i okrucienstwo zyc obok
            i zle mi z tym

            podziwiam cie
            i serdecznie pozdrawiam
            trzymaj sie kochana
            • niewiedzialam Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 20.09.09, 10:15
              melancholiczka_ana napisała:

              >
              >
              > wiezienie strasznie zmienia kobiete
              > ja stracilam ufnosc w zycie
              > zaufanie kiedys bezgraniczne teraz wisi na wlosku
              > oskarzam go dalej ze mnie tak zostawil

              > narazil mnie i to mnie strasznie ciagle boli
              > nie wiem czy kiedys bede znow ta sama osoba
              > tak zakochana w swoim bohaterze
              > nauczylam sie przez to doswiadczenie i okrucienstwo zyc obok
              > i zle mi z tym
              >
              Czuej doslownie to samo.Zmienilam sie mimo tego wszystkiego
              wyciszylam sie uspokoilam,czuje pustke i zal w srodku.
              z drugiej strony zupelnie stracilam pewnosc siebie,panicznie boje
              sie przebywac w duzym gronie nieznajomych, z domu wychodze tylko do
              pracy lub na zakupy,zero zycia towarzyskiego.
              Co do uczucia czuje ze pomalu wygasa,co jest chyba normalne po tak
              dlugim czasie, tesknie ale milosc?bedzie musial zasluzyc na nowo.
              Na dzien dzisiejszy chyba nie potrafilabym go zostawic,ale obawam
              sie wspolnego zycia.
              Prosze nnapisz jak odbudowaliscie wspolne zycie i wiezi.Zastanawiam
              sie czy nigdy nie zalowals decyzji o czekaniu na niego i wspolnym
              zyciu?Gdybys mogla cofnac czas postapilabys tak samo?
              Dzieki za dobre slowa i wiare.masz racje jedynie osoba ,ktora
              przeszla przez to samo moze zrozumiec i wsplczuc.
              Pozdrawiam.
              • melancholiczka_ana Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 20.09.09, 12:51
                wciaz staramy sie odbudowywac nasze relacje, nie jest jak wczesniej
                sparzylam sie bardzo i ciagle to we mnie siedzi
                czasem czuje zal ze bezgraniczne zaufanie jakim go obdarzylam
                zostalo tak rozszarpane
                czasem zaluje ale nie jakos mocno, po prostu przelecialo mi cos
                takiego przez mysl, kiedy sie poklocimy wsciekam sie na siebie i tak
                mysle...
                czasem jestem bardzo szczesliwa i ciesze sie ze los nas polaczyl i
                ze jestesmy tacy dzielni i dalismy rade !

                i... mam najcudowniejszego na swiecie synusia
                to moja rekompensata, caly sens zycia
                bardzo chcialam dziecka
                czekalam na niego i marzylam o dzidziusiu


                ale jest czasem ciezko
                zwlaszcza dlatego ze inaczej patrzymy na ta sprawe
                trzeba dokladnie sobie wszystko wyjasnic

                i zaczac od poczatku

                chyba kazdy zwiazek przechodzi jakies kryzysy
                trzeba walczyc o siebie, o zwiazek
                chyba najgorzej jest w zyciu odpuscic i zyc z wyrzutami sumienia ze
                sie czegos nie zrobilo

                ja o nas powalczylam
                wiem jak sie boisz
                i strasznie ci wspolczuje
                i mam jedna rade wspieraj swojego faceta ile potrafisz
                nie zapominaj o sobie i o tym ze jest jeszcze zycie poza wiezieniem
                postaraj sie wykorzystac przyjemnie wolny czas
                rob cos dla siebie, nie mysl ciagle tylko o nim , choc to okropnie
                trudne


                a i gdybym mogla cofnac czas NA PEWNO BYM CZEKALA I WSPIERALA GO
                JESZCZE BARDZIEJ
                pozdrawiam
                • niewiedzialam Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 21.09.09, 12:53
                  dzieki wielkie za slowa otuchy.

                  > chyba kazdy zwiazek przechodzi jakies kryzysy
                  > trzeba walczyc o siebie, o zwiazek
                  > chyba najgorzej jest w zyciu odpuscic i zyc z wyrzutami sumienia
                  ze
                  > sie czegos nie zrobilo
                  Wlasnie, dlatego chce czekac zebym potem nie zalowac,ze odeszlam,ze
                  nie dalam szansy,ze nie sprobowalismy zyc razem,ze nie czekalam.
                  To jest tak ,ze caly tydzien zajmuje sie roznymi
                  sprawami ,tesknie,mysle ale radze sobie z zyciem wtedy wlasnie mysle
                  sobie a po co mi to wszystko jest ok ,zyje,musze odpuscic.W
                  niedziele gdy ide do niego moj tok myslenia zupelnie sie
                  zmienia,wtedy wlasnie gdy siedzimy ,wspomniamy trzymajac sie za rece-
                  jestem silna ,wspieram go,planujemy przyszlosc ,dzieci ,rozmawiamy o
                  skutkach calej tej sytuacji ,jestesmy silni bo mamy siebie.Wracam do
                  domu jestem silna gdzies do srody a potem znowu zle mysli mnie
                  nachodza i tak w kolko.
      • carinica011 Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 12.09.09, 21:44
        eeee głupoty. areszt nie może być dłuższy niż najniższy wymiar kary za dane
        przestępstwo. czyli jeśli za jakiś tam czyn grozi kara od 3 do 10 lat, to
        najdłuzszy areszt może wynosić max 3 lata.

        18mcy to strasznie długo, okropnie i przerażająco długo, sama nie wiem, co bym
        zrobiła. och nawet nie chcę o tym myśleć.
        • pyzz Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 14.09.09, 15:12
          > eeee głupoty. areszt nie może być dłuższy niż najniższy wymiar kary za dane
          > przestępstwo. czyli jeśli za jakiś tam czyn grozi kara od 3 do 10 lat, to
          > najdłuzszy areszt może wynosić max 3 lata.
          A skąd Ci się to wzięło?? Bo chyba nie z kpk?
          O ile się nie mylę, to, co do zasady areszt może trwać do trzech miesięcy, a w
          uzasadnionych przypadkach może być przedłużany do 1 roku. Powyżej roku może być
          przedłużony tylko w wyjątkowo, szczególnie uzasadnionych przypadkach, ale
          przepis, który na to pozwala jest rozciągany jak guma do żucia w efekcie czego
          areszty dłuższe, niż rok to w tym podłym państwie norma.
          Jak dotąd najdłuższy areszt, za jaki polska została skazana przed Trybunałem
          Praw Człowieka trwał prawie 8 lat (po czym aresztant został uniewinniony).
          Dodam, że nie był to najdłuższy tymczasowy areszt, jakiego polska się dopuściła,
          tylko najdłuższy, za jaki została ukarana.
          Był też znany przypadek, w którym człowiek został skazany, ale się odwołał.
          Zgodnie z prawem, skoro prokuratura się nie odwołała, w apelacji karę można mu
          było tylko utrzymać, lub obniżyć. A człowiek ten, czekając na proces
          przesiedział w areszcie dłużej, niż wynosiła zasądzona kara. Dłużej, niż
          maksymalny wyrok.
          www.zaglebie.info/sosnowiec,czy-mozna-siedziec-w-areszcie-siedziec-dluzej-niz-przewiduje-wyrok,3502
          Tak więc, naprawdę nie pisz, że nie może siedzieć dłużej niż. Nie zapominajmy,
          że polskie sądy przyklepują nawet morderstwa dokonywane przez policjantów, więc
          mowa o jakichkolwiek zasadach w tak "drobnej" sprawie, jak areszty, to w 17.
          republice zakrawa na kpinę.
          • kadfael Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 14.09.09, 15:21
            Ale to nie jest w Polsce. Kobieta pisze coś o ławie przysięgłych.
            • niewiedzialam Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 17.09.09, 13:50
              Nie mieszkam w Polsce.Po ciezkim tygodniu emocje i nadzieje
              opadly.Pojawila sie olbzymia nienawisc i jeszcze wielka zlosc.
              Wracam do punktu wyjscia :czekania.Ktos zasugerowal ,ze nikt mnie
              nie potepi jesli odejde,zostawie niemoge,nie potrafie i chyba nie
              chce.Nie wiem co robic.Moje zycie to jedna wielka pustka,tesknie
              strasznie za mezem za moim "poprzednim" zyciem.Mimo ,ze dni sa
              wypelnione zajeciami po brzegi moja glowe zaprztaja mysli
              dot.meza.moje zycie przesunelo sie na drugi plan,nie istnieje.

              • annjen Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 17.09.09, 14:41
                musisz na chłodno ocenić sytuację. czasu nie da się cofnąć, więc pogrążanie się
                w rozpamiętywaniu nie ma sensu. musisz rozważyć, czy jesteś w stanie kochać
                człowieka, który cię okłamał. to nie jest drobne kłamstwo, gdyż uważałaś go za
                uczciwego, porządnego człowieka, a okazał się przestępcą, czyli kimś innym, niż
                udawał. nie wiem, czego dopuścił się twój mąż, może są przestępstwa popełniane z
                głupoty a nie ze złej woli, ale nic nie zmieni faktu, że kochałaś wyobrażenie o
                mężu, a nie prawdziwą osobę. nie piszę tego z pozycji mentora, sama przeżyłam
                podobny dramat, z tym, że z moim byłym poza tym też mi się nie układało dobrze,
                więc decyzja była stosunkowo jasna i podjęta natychmiast, gdy sprawa wyszła na
                jaw. nigdy jej nie żałowałam, rozstalismy się, zanim został onaresztowany,
                miałam tylko trochę wizyt różnych funkcjonariuszy w domu i raz byłam na
                przesłuchaniu. teraz mam nowe życie, cieszę się nim, nie mam koszmarów z
                więzieniem w roli głownej, nie wstydzę się swojego życia, nikt mnie nie potępił
                za decyzję, nawet jego rodzina. trzymaj się dziewczyno i myśl o sobie i o swojej
                przyszłości.
                • niewiedzialam wiezienie 17.09.09, 19:15
                  Zgadza sie myslalam,ze maz jest uczciwym czlowiekiem,mimo tego co
                  sie wydarzylo nadal pragne tak myslec.Jestem zrozpaczona,nie
                  potrafie podjac decyzji,wiem ,ze mnie oszukal,ale on caly czas
                  twierdzi,ze nie chcial ,ale sytuacja byla naprawde nieciekawa i nie
                  chcial mnie narazic na jakiekolwiek niebezpieczenstwo,wiem brzmi to
                  zupelnie bezsensu bo koniec koncowi i tak cierpie strasznie .Nie
                  bede opisywac co sie wydarzylo,chociaz z drugie strony
                  zrozumialybyscie jego zachowanie i moje watpliwosci co do odejscia
                  od niego.Zostawie to wszytsko narazie,zobaczymy co los
                  przyniesie.czekam juz tak dlugo ,ze kilka miesiecy nie zrobi
                  roznicy.Co do przyszlosci mysle o niej kazdego dnia,tak samo
                  intensywnie jak o mezu.
                  • annjen Re: wiezienie 17.09.09, 19:46
                    wiesz, gdybym ja chciała słuchać i wierzyć w to, co mi opowiadał eks, to też bym
                    go pewnie nie zostawiła, a teraz byłabym na dnie (chodziło o sprawy finansowe).
                    z tego co piszesz, wina męża jest niewątpliwa, więc pewnie wyrok jakiś dostanie
                    (pewnie mniej więcej orientujesz się, jaki mu grozi). życzę ci, żebyś podjęła
                    właściwą decyzję, myśląc o przyszłosci, a nie o tym, co było. w tej sytuacji nie
                    ma sensu oglądać się za siebie...
                  • kadfael Re: wiezienie 17.09.09, 19:52
                    W pewnym sensie także rodzina przestępcy jest jego ofiarą. I tez
                    cierpi. Przekonujesz się o tym na właśnej osobie. A może
                    rzeczywiście - tak jak ktoś już wyżej radził - znalazłabyś sobie
                    jakąs terapię, jakąś grupę wsparcia? To jest dobry sposób na
                    pozbycie się złych emocji, na jakieś tam wyjście z dołka... spróbuj!
                • pyzz Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 18.09.09, 11:55
                  > przesłuchaniu. teraz mam nowe życie, cieszę się nim, nie mam koszmarów z
                  > więzieniem w roli głownej, nie wstydzę się swojego życia, nikt mnie nie potępił
                  > za decyzję, nawet jego rodzina.

                  To jest dość ogólna prawda. I wychodzi w badaniach. To jest jeden z przykładów
                  dyskryminacji mężczyzn w społeczeństwach.
                  Gdyby to kobieta trafiła do więzienia, a mąż ją z tego powodu zostawił, to
                  potępialiby go wszyscy. A efekty tego są takie, że w przypadku wszelkich
                  niepowodzeń kobiety zachowują rodziny i wsparcie, a mężczyźni zostają sami. I
                  nie tyczy się to tylko więzienia. Na przykład mężczyźni cierpiący na choroby
                  psychiczne ponad dwukrotnie częściej spotykają się z ostracyzmem od chorych
                  psychicznie kobiet.
                  • annjen Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 18.09.09, 18:54
                    nie wiem, dlaczego doszukujesz się tu przejawów dyskryminacji mężczyzn. jeśli
                    sam czujesz się skrzywdzony przez kobietę, to już zupełnie inny problem. żądasz
                    od kobiety, aby poświęcała życie przestępcy, wydeptywała ścieżki do więzienia,
                    kochała się z nim w warunkach urągającym intymności, ewentualnie sama
                    wychowywała dzieci - w imię czego? przecież to facet nawarzył sobie tego piwa.
                    gdyby ona była współwinna, siedziałaby również. wiesz, jedna osoba, oszukana
                    przez mojego Eksa, powiedziała mi: "ja straciłam pieniądze, pani straciła
                    więcej, wiarę w najbliższą osobę". to, że nadal ponoszę skutki jego malwersacji,
                    ok. sama jestem sobie winna, bo byłam naiwna. ale nikt mnie nie zmusi, abym po
                    tym wszystkim udawała, że go kocham.
              • pyzz Re: w areszcie może być jeszcze max 6 mies. 18.09.09, 12:05
                > Nie mieszkam w Polsce.
                A możesz napisać gdzie?
        • yoko0202 nieeeee 18.09.09, 12:55
          Art. 263. § 1. W postępowaniu przygotowawczym sąd, stosując tymczasowe
          aresztowanie, oznacza jego termin na okres nie dłuższy niż 3 miesiące.

          § 2. Jeżeli ze względu na szczególne okoliczności sprawy nie można było ukończyć
          postępowania przygotowawczego w terminie określonym w § 1, na wniosek
          prokuratora, sąd pierwszej instancji właściwy do rozpoznania sprawy, gdy
          zachodzi tego potrzeba, może przedłużyć tymczasowe aresztowanie na okres, który
          łącznie nie może przekroczyć 12 miesięcy.

          § 3. Łączny okres stosowania tymczasowego aresztowania do chwili wydania
          pierwszego wyroku przez sąd pierwszej instancji nie może przekroczyć 2 lat.
          • pyzz Re: nieeeee 18.09.09, 14:34
            § 4. Przedłużenia stosowania tymczasowego aresztowania na okres oznaczony,
            przekraczający terminy określone w § 2 i 3, może dokonać sąd apelacyjny (...)
            jeżeli konieczność taka powstaje w związku z zawieszeniem postępowania karnego,
            czynnościami zmierzającymi do ustalenia lub potwierdzenia tożsamości
            oskarżonego, przedłużającą się obserwacją psychiatryczną oskarżonego,
            przedłużającym się opracowywaniem opinii biegłego, wykonywaniem czynności
            dowodowych w sprawie o szczególnej zawiłości
            lub poza granicami kraju, a
            także celowym przewlekaniem postępowania przez oskarżonego.

            § 4a. Sąd apelacyjny, w którego okręgu prowadzi się postępowanie, na wniosek
            sądu, przed którym sprawa się toczy, może dokonać przedłużenia stosowania
            tymczasowego aresztowania na okres oznaczony, prze­kraczający termin określony w
            § 3, także z powodu innych istotnych przeszkód, których usunięcie było
            niemożliwe


            Jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności sądy dochodzą do wniosku, że owe "istotne
            przeszkody" z par. 4a występują w przypadku większości wszystkich aresztów w
            polsce.
            • yoko0202 Re: nieeeee 18.09.09, 19:44
              dokładnie tak robią, poza tym bardzo częstą praktyką jest niestety tymczasowe
              aresztowanie trwające dwa lata, w którym to okresie oczywiście nic konkretnego w
              sprawie się nie dzieje, a pod koniec tegoż 2-letniego okresu wydanie wyroku
              skazującego na .... 2 lata pozbawienia wolności, często na podstawie bardzo
              marnych dowodów ....
    • mathias_sammer Re: wiezienie 17.09.09, 21:13
      forensic- mam doswiadczenia:)
      m.s.
      • niewiedzialam Re: wiezienie 18.09.09, 19:24
        jeszcze raz podkreslam nie mieszkam w polsce,ale niestety nie chce
        ujawniac gdzie mieszkam.Doceniam wzystkie odp.oraz artykuly
        dot.aresztowania,niestety na nic sie zdaja bo nie mieszkam w PL.Mimo
        wielu podkresLen tu gdzie mieszkam lawa przysieglych istnieje.W
        marcu mina 2lata od momentu aresztu i mam nadzieje,ze do tego czasu
        sprawa sie rozwiaze albo w jedna albo w druga strone.Jesli maz
        zostanie skazany bede musiala z tym zyc i jakos ulozyc sobie nowe
        zycie bez niego w tle.Jesli wroci to niestety ,ale rowniez bedziemy
        musieli z tym zyc i zaczynac wszystko od nowa.Mam nadzieje ,ze przy
        pomocy psychologa,rodzny i znajomych szybko staniemy na nogi.
        Pragnelabym strasznie ,zeby to co sie wydarzylo bylo tylko
        scenaiuszem amerykanskiego filmu(jak ktos wspomnial),ktory przez
        przypadek wpadl mi w rece,i ktory po przeczytaniu lub obejrzeniu
        gotowego juz filmu odszedl w niepamiec.
        • princess_yoyo Re: wiezienie 18.09.09, 20:16
          czywiscie.... lepiej sie dobrze zastanow w jakim kraju mieszkasz
          zanim wyjawisz ta straszliwa prawde gdzie mieszkasz. hung jury nie
          jest mozliwe wszedzie gdzie uzywa sie lawy przysieglych - glupio by
          bylo przyznac sie ze jest sie trolem na koniec :)
          • aiwlysji Re: wiezienie 20.09.09, 10:55
            princess_yoyo napisała:

            > czywiscie.... lepiej sie dobrze zastanow w jakim kraju mieszkasz
            > zanim wyjawisz ta straszliwa prawde gdzie mieszkasz. hung jury nie
            > jest mozliwe wszedzie gdzie uzywa sie lawy przysieglych - glupio by
            > bylo przyznac sie ze jest sie trolem na koniec :)

            dlaczego zakladasz, ze trol nie moze uzyc internetu aby dowiedziec sie podstawowych zagadnien?
            jesli ktos chce kogos wpuscic w maliny to moze to zrobic bardzo "profesjonalnie"..niesadzisz?

            z drugiej strony jak problemy ludzi na forum wykraczaja poza typowe schematy to znaczy, ze to musi byc trolowanie...(nowy schemacik schematowcow;))
    • fotozwierz Re: wiezienie 22.09.09, 08:43
      życze siły
      • malina_7 Re: wiezienie 04.10.09, 12:01
        sily i wytrwania.
        p.s
        co takiego zrobil Twoj maz,dlaczego tak dlugo to wszystko trwa?
        • niewiedzialam Re: wiezienie 18.02.10, 13:26
          13 lat,tyle dostal maz.
          • alpepe Re: wiezienie 18.02.10, 13:47
            jak już się tak wywnętrzasz, to choć napisz, za co tyle dostał?
            • lacido Re: wiezienie 18.02.10, 14:03
              oj masz pomysły, pewnie nie wie bo to ściśle tajne
              • maly.jasio wiezienie w ZSRR 18.02.10, 14:14
                lacido napisała:

                > oj masz pomysły, pewnie nie wie bo to ściśle tajne


                13 to raczej nie za ladne oczy.

                ____________________________________________
                Zwiazek Radziecki.
                kibitka wiezie dwoch wiezniow z sadu do wiezienia.
                - ile dostales? - pyta pierwszy
                10 lat.
                - a za co?
                a za nic...

                a Ty?
                - 15 lat.
                a za co?
                - a tez za nic...

                w tym momencie ten pierwszy wali tego drugiego w morde.

                Ty gnoju - nie klam!

                za nic to daja u nas 10, a nie 15 !!!
    • soulshunter Re: wiezienie 18.02.10, 14:17
      siedzenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka