erlana
24.09.09, 15:37
dokonczcie. Oczywiscie tylko te, ktorych to dotyczy. Jesli sa kobiety, ktore sie juz zwiazaly i nie widza w tym zadnych minusow, to prosze, by nie pisaly w tym watku, jak rowniez osoby, ktorym topic sie nie podoba, np samotne matki i inni moralisci, bo ten watek nie jest po to, by sie klocic.
Ostatnio z kolezankami w pracy poruszylysmy temat dzieciatych facetow. Zadna z nas nie chcialaby sie z takim wiazac na powaznie, zalozyc rodzine itp. Tak dzieje sie w przypadku chyba wiekszosci mlodych dwudziestolatek czy dwudziestokilkulatek. Kazda wolalaby zwiazac sie z bezdzietnym kawalerem i z nim zalozyc rodzine, nie oszukujmy sie. Ale motywacje byly rozne. Ja nie moglabym zaakceptowac istnienia dzieciakow, faktu, ze moj mezczyzna kocha dziecko innej kobiety tak samo jak nasze wspolne. Jedna z kolezanek jako argument podala pieniadze - nie znioslaby uszczuplenia comiesiecznego budzetu malzenskiego na rzecz obcego jej dziecka, bo za ta kase mozna by kupic przeciez cos wspolnemu dziecku lub wykorzystac te pieniadze na dodatkowe comiesieczne rozrywki z mezem/partnerem. Inna kolezanka powiedziala, ze nie chcialaby wizyt dziecka/dzieci meza w swoim domu, podporzadkowaniu jemu wolnego czasu, dostosowanie sie czasowe do spotkan z ojcem itp.
A jakie sa wasze powody? Uczucia ojca, pieniadze, czas spedzony z dzieckiem, istnienie bylej zony/partnerki, czy po prostu nie lubicie cudzych dzieci, czy jeszcze inne.