Dodaj do ulubionych

Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo...

24.09.09, 15:37
dokonczcie. Oczywiscie tylko te, ktorych to dotyczy. Jesli sa kobiety, ktore sie juz zwiazaly i nie widza w tym zadnych minusow, to prosze, by nie pisaly w tym watku, jak rowniez osoby, ktorym topic sie nie podoba, np samotne matki i inni moralisci, bo ten watek nie jest po to, by sie klocic.
Ostatnio z kolezankami w pracy poruszylysmy temat dzieciatych facetow. Zadna z nas nie chcialaby sie z takim wiazac na powaznie, zalozyc rodzine itp. Tak dzieje sie w przypadku chyba wiekszosci mlodych dwudziestolatek czy dwudziestokilkulatek. Kazda wolalaby zwiazac sie z bezdzietnym kawalerem i z nim zalozyc rodzine, nie oszukujmy sie. Ale motywacje byly rozne. Ja nie moglabym zaakceptowac istnienia dzieciakow, faktu, ze moj mezczyzna kocha dziecko innej kobiety tak samo jak nasze wspolne. Jedna z kolezanek jako argument podala pieniadze - nie znioslaby uszczuplenia comiesiecznego budzetu malzenskiego na rzecz obcego jej dziecka, bo za ta kase mozna by kupic przeciez cos wspolnemu dziecku lub wykorzystac te pieniadze na dodatkowe comiesieczne rozrywki z mezem/partnerem. Inna kolezanka powiedziala, ze nie chcialaby wizyt dziecka/dzieci meza w swoim domu, podporzadkowaniu jemu wolnego czasu, dostosowanie sie czasowe do spotkan z ojcem itp.
A jakie sa wasze powody? Uczucia ojca, pieniadze, czas spedzony z dzieckiem, istnienie bylej zony/partnerki, czy po prostu nie lubicie cudzych dzieci, czy jeszcze inne.
Obserwuj wątek
    • mrsnice Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 15:39
      ... spadkiem się trzeba dzielić.
      • mahadeva Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:45
        jesli dla kogos sprawy materialne sa najwazniejsze
        ja tam moge mieszkac w malej chatce, byle by z fajnym facetem
        wole to niz w willi z nieinteresujacym mnie typem
        • veroy Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 18:10
          z gdybys miala do wyboru interesujacego dzieciatego i rownie
          interesujacego niedzieciatego to którego byś wybrała i dlaczego ?
          to taka mała podpowiedz bo widzę ,że twój tok myślowy jest dość
          pokrętny i zmierza w niezwiązanym z tematem wątku kierunku.
          • iamhier Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 20:30
            Ktorego powinna wybrac wolna kobieta?
            Dywagacje dzieciatych panienek,czesto szukajacych sponsora...

            A dlaczego to niby tylko TYM DZIETNYM I ZAMEZNYM wszystko od zycia sie nalezy??
            Co???

            Kazdy ma prawo do milosci
            Nawet twoj aktualny czy byly juz MĄŻ!

            Egoistyczne,agresywne gąski......
    • jamnik_stepowy Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 15:42
      Faceci też mogą się wypowiedzieć?
      • croyance Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:39
        No co Ty! :-P Jesli kobieta nie chce sie zwiazac z dzieciatym, to 'ma
        do tego prawo', ale jesli facet napisze, ze nie chce byc z samotna
        matka, to ho ho ho, sypia sie gromy, ze niedojrzaly, ze naprawde jej
        nie kocha, ze ma uprzedzenia, cala litania ...
        • glomek Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 16:37
          ale moze ten facet chcial wyznac iz wiazac chce sie raczej z facetem bez dzieci
          niz z takim dzieciatym. o matkach wspomnialas tylko ty..
    • sibeliuss Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 15:44
      Coś w tym stylu?
      forum.gazeta.pl/forum/f,15267,Forum_dla_bezdzietnych.html
    • equiprimordiality Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 15:45
      Znam jedna taka laske - jeszcze nigdy nie widziala jego dzieci, choc są
      razem 5 lat. Dzieci też o niej nie wiedzą (podobno).
      Co to za związek, co to za rodzina, gdzie trzyma się w tajemnicy
      istnienie bliskich osób? Dla mnie to niepojęte.
      • mahadeva Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:47
        ja jestem z Misiem 13 mcy i tak jest, ale to dlatego, ze nasz zwiazek byl
        niepewny, poza tym on zwleka z rozwodem
        w sumie to ja z zalozenia nie chce dzieci, chetnie poznam jego i stworze
        rodzine, ale obejde sie takze bez tego
        bo zalezy mi na Misiu, a nie dzieciach, ktore jakis babsztyl mu zrobil
        • jane-bond007 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 20:28
          Maha ja stowrszysz z Misiem rodzine skoro nie chcesz miec dzieci?
          • 1rape1 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 11:02
            jane-bond007 napisała:

            > Maha ja stowrszysz z Misiem rodzine skoro nie chcesz miec dzieci?

            Kurczaka sobie kupią
            :)
            Lipa żonatym sie bzyka ,niektóre kobiety są nienormalne ;) a potem płacz ha ha ha
        • lia.13 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 27.09.09, 13:38
          mahadeva, nie chcę Cie martwić, ale skoro Twój Misiu mieszka z inną kobietą i
          ich dziećmi, a z Tobą jedynie "bywa" to z nią jest w związku, a nie z Tobą. Tym
          bardziej, że jak sama napisałaś - Misiu zwleka z rozwodem. Poza tym, skąd u
          Ciebie założenie, że to ów babsztyl zrobił dzieci Twojemu Misiowi? Może było
          dokładnie odwrotnie, a najpewniej przy obopólnym udziale. Fakt, że ze dwa
          tysiące lat temu była już taka historia, ale dzieworództwo do częstych nie
          należy, i tym razem pewnie też nie nastąpiło.
      • zenia78 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 20:11
        > Znam jedna taka laske - jeszcze nigdy nie widziala jego dzieci, choc są
        > razem 5 lat. Dzieci też o niej nie wiedzą (podobno).
        > Co to za związek, co to za rodzina, gdzie trzyma się w tajemnicy
        > istnienie bliskich osób? Dla mnie to niepojęte.


        Oczywiscie,ze masz prawo do swojego zdania ale...niepojeta jest, ze piszesz nie
        na temat.Sorrki ale wyraznie autorka poprosila o wypowiedz tylko osoby ktore NIE
        chca byc z dzieciatym.Wyobraz sobie,ze ludzie maja prawo nie chciec byc z
        dzieciatym i maja prawo by sprawy materialne byly dla nich wazne.

        A tak na marginesia nie dziwie sie...tez mi sie do dzieciatych nie pali.Znam
        przypadki, ze puki dzieci wspolnych nie bylo to laska byla happy...jak sie
        wspolne pojawilo to dzika zazdrosc o te z poprzednich zwiazkow sie
        pojawila...kazda zlotowka byla wyliczana...choc wczesniej wszystko mniód malyna
        byllo.
        • equiprimordiality Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 27.09.09, 11:07
          jeśli tego nie zauważyłaś, to to był argument, dla którego nie
          chciałabym być z dzieciatym facetem.
    • croyance Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:35
      Prosic mozesz, ale to publiczne forum i korzystam z mojego prawa do
      wypowiedzi, chociaz moj maz ma dziecko z poprzedniego
      malzenstwa.

      Chcialam tylko zwrocic uwage na jedna rzecz - nikt nie jest wieczny,
      Wy tez nie wiecie, kiedy kopniecie w kalendarz, i chyba fajnie by
      bylo, gdyby wtedy z Waszym mezem zwiazala sie fajna, kochajaca jego i
      Wasze dziecko kobieta.
      • erlana Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:43
        to fajnie, ze moglas sobie ulzyc, ale do tego watku twoja wypowiedz nic nie
        wnosi ani nie zmienia niczego w nastawieniu kobiet, ktore nie chca dzieciatych
        facetow.
        • croyance Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:45
          Ja uwazam, ze wnosi: inna perspektywe.

          A nastawienie zawsze moze sie zmienic.
          • erlana Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:47
            to tak, jak na innym forum, ktos pyta o przepis na kielbase z piekarnika a jakis
            wegus wyskakuje ze zdjeciem biednego malego prosiaczka z podpisem, by go nie
            zabijac. Tyle wnosi twoja wypowiedz do tego watku
            • erillzw Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:50
              erlana czy któras z twoich koleżanek czy Ty sama poznałaś kiedyś
              faceta po rozwodzie z dziecmi?
              Czy to czysto teoretyczne deliberacje? :)
              • erlana Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:52
                Teoretyczne ;) Bo my sie nie zwiazemy z dzieciatymi ;) A jesli juz, to bedziemy
                bardzo zlymi macochami, jak w Kopciuszku.
                • croyance Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:56
                  Ale dlaczego w wyborze partnera stosujesz selekcje negatywna?
            • alicjaizabella Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 21:49
              hmmm... jak ktos ma klapki na oczach i potrafi patrzec tylko w
              jednym (czyt.jedynym prawidlowym)kierunku to rzeczywiscie nic nie
              wnosi. A tak na marginesie trudno prowadzic ciekawa dyskusje
              zapraszajac samych poplecznikow a oponentom dac szlaban na bramce...
              • lia.13 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 27.09.09, 13:44
                bo one chcą się utwierdzić w przekonaniu, że nie tylko one a wszyscy mają taki
                pogląd ja one, że one mają rację i ich punkt widzenia jest tym właściwym. W
                końcu, po co sobie psuć humor przy niedzieli jakimiś wątpliwościami ;)
        • 0riana Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:46
          To po co jest ten caly watek? Zeby przekonywac przekonanych? Uwazam ze wypowiedz
          na temat wdowcow rzucila calkiem ciekawe swiatlo na problem.
          • erlana Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:51
            To do badan socjologicznych, co jest najwiekszym odstraszaczem od wiazania sie z
            dzieciatymi
            • croyance Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:59
              Oj tam, bajki opowiadasz.

              Sama sobie przeczytaj swojego pierwszego posta, czy to jest
              profesjonalny wstep do czegokolwiek poza plotkami?
              • croyance Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 18:01
                No chyba, ze w metodologii cos sie zmienilo, i teraz pytania badawcze
                zadaje sie w ten sposob:

                Kazda wolalaby zwiazac sie z bezdzietnym kawalerem i z nim zalozyc
                rodzine, nie oszukujmy sie.'

                :-D
                • erillzw Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 18:29
                  croyance napisała:

                  > No chyba, ze w metodologii cos sie zmienilo, i teraz pytania
                  badawcze
                  > zadaje sie w ten sposob:
                  >
                  > Kazda wolalaby zwiazac sie z bezdzietnym kawalerem i z nim zalozyc
                  > rodzine, nie oszukujmy sie.'
                  >
                  > :-D

                  No własnie.
                  Zadane pytanie zawiera odpowiedz.
                  nawet jesli jest hipoteza to zabraniasz wypowiadac sie osobom ktore
                  moga zmienic wynik "wywiadu" jaki prowadzisz.
                  Zostamy przy tym, ze to plotkarska ciekawosc a nie socjologiczne
                  badanie bo obok badania to to nawet stac nie bedzie.
      • green_basik Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 27.09.09, 14:05
        > Chcialam tylko zwrocic uwage na jedna rzecz - nikt nie jest wieczny,
        > Wy tez nie wiecie, kiedy kopniecie w kalendarz, i chyba fajnie by
        > bylo, gdyby wtedy z Waszym mezem zwiazala sie fajna, kochajaca jego i
        > Wasze dziecko kobieta.


        Mężczyźni z reguły umierają pierwsi.
    • mahadeva Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:43
      hehe tym Twoim powodom mozna zaradzic :) np. kwestia kasy - wystarczy wybrac
      faceta, ktory zamiast sredniej krajowej zarabia 20stokrotnosc :)
      ja nie chce miec dzieci, wiec dla mnie to plus, facet nigdy nie bedzie na mnie w
      tej kwestii naciskal, sama mam tez duzy potencjal zawodowy, natomiast ja musze
      sobie jeszcze radzic z tym, ze facet nie moze sie rozwiesc od 5 lat i pewnie
      prędko to nie nastopi, znow czeka nas rozmowa...
      • erlana Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:45
        ale tak z reka na sercu mahadeva, gdybys miala do wyboru kawalera, ktory nie
        chce miec dzieci, to mimo to wolalabys jednak dzieciatego, czy tego kawalera? ;)
        • mahadeva Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:51
          oczywiscie, ze kawalera :) tutaj mysle, ze nikt nie bedzie dyskutowal...
          problem pojawia sie, gdy jedynym w tym momencie fajnym facetem, ktory mnie chce,
          jest wlasnie taki
          ale mijaja miesiace i jakos zyje i ciesze sie, ze mam fajnego faceta, pracuje
          nad zwiazkiem, tak jak sie normalnie pracuje, dzieci to dodatkowa sprawa do
          zrobienia, on tez od poczatku mysli o tym (bo jeszcze sie nie znamy, dzieci
          prawie dorosle), wyjada na studia, mysle, ze duzo w naszym zwiazku nie zmienia
          • erlana Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 17:53
            Bardzo dziekuje Ci za te wypowiedz :)
        • nsc23 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 18:20
          Ale to jest jakaś kompletnie abstrakcyjna sytuacja - ile razy w życiu zdarzyło
          Ci się, że miałaś do wyboru dwóch identycznych facetów, jednego z dziećmi, a
          drugiego bez?
          • nanai11 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 18:43
            Jak kobieta się zakocha to nie jest ważne czy ma kase, czy ma alimenty, czy żone
            i czy "ma sie rozwiesc". Wiadomo że jak facet nie odejdzie od żony przez
            pierwsze pół roku to już nie odejdzie, bo tak mu wygodnie. Takie gdybanie że
            trzeba wziąść faceta z kasa czy nie, czy z dziećmi czy nie jest bez sensu, to
            nie sklep. Miłosć jak sraczka przychodzi znienacka.
            • mahadeva Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 18:46
              znienacka, ale wybieramy z racjonalnie wytoczonej grupy, rozwazamy za i przeciw,
              jesli jest dobrze, to czujemy komfort, czyli milosc
              • nsc23 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 18:50
                Moze sa ludzie, ktorzy tak robia - ja do nich nie naleze.
                Nie naleze rowniez do grupy ludzi, ktora potrafi sie 'odkochac', bo facet ma
                dziecko. Dla mnie milosc z logika, rozwazaniem za i przeciw i takimi tam nie ma
                nic wspolnego.
                • mahadeva Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 18:52
                  ja tak nie mysle :) inna sprawa, ze posiadanie dziecka przez faceta to wcale nie
                  jest taki duzy problem i dlatego mozna to akceptwac
              • easy.lesio Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 27.09.09, 09:00
                no super interpretacja miłości: komfort czyli miłość, gratuluję...
            • nsc23 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 18:53
              Dokladnie o tym mowie - poza zona moze, bo gdybym wiedziala, ze facet ma zone,
              to chocbym sie w nim zakochala, nie probowalabym z nim w zwiazek wchodzic.
              • mahadeva Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 18:58
                moj od 5 lat nie mieszka z zona, mial przez te lata jakies zwiazku, traktuje
                mnie jako swoja dziewczyne, w zasadzie mieszkamy razem, znam cala rodzine,
                oprocz jeszcze dzieci, mial sie rozwiesc, ale jakos mu nie idzie, to powazny
                czlowiek, znow go o to zapytam, oczywiscie, ze mysle o wszystkim... on np.
                uwaza, ze ta zona to formalnosc i niepotrzebnie sie wsciekam. ja juz nawet dzis
                rozwazalam z madrym kumplem, co bedzie, jesli sie nigdy nie rozwiedzie
                • nsc23 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 19:02
                  Widzisz, ja raczej nie zwiazalabym sie z takim facetem - dla mnie facet musi
                  najpierw zamknac jeden rozdzial, a dopiero potem otwierac drugi. W sumie to
                  tylko pare takich rzeczy wyklucza w moich oczach faceta, niekoniecznie
                  zwiazanych z zona(mi), ale na przyklad nie zwiazalabym sie raczej z facetem tu w
                  UK, ktory nie mialby jasnej sytuacji w papierach pobytowych, etc.
                  • mahadeva Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 19:05
                    czyli sama widzisz, ze to raczej racjonalne :)
                    ja mialam tak, ze sie bardzo od poczatku polubilismy i on mowil, ze sie szybko
                    rozwiedzie, ze tego chce od dawna - ja bym tak zrobila, tego oczekiwalam
                    gdy sie nie rozwiodl - pogadalam, obiecal w wakacje i nic
                    teraz znow czeka nas rozmowa
                    dodatkowo racjonalnie rozwazam najgorszy scenariusz
                    ostatecznie moge go zamienic, gdy znajde lepszego :) to nie jest moj zamiar, bo
                    go kocham, ale jesli nie bedzie u niego woli rozwodu, to sie wkurze :)
                    • jane-bond007 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 20:30
                      ale jesli nie bedzie u niego woli rozwodu, to sie wkurze :)

                      proponuje juz zaczac
                    • lia.13 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 27.09.09, 13:54
                      Proponuję w rozmowach poruszyć kwestię spadkową, bo jak facet znienacka kopnie w
                      kalendarz, bo np. pod tramwaj wpadnie, to z dnia na dzień na ulicy wylądujesz,
                      chyba ze to Twoje mieszkanie czy też dom. I nie ważne będzie, że przez ostatnio
                      5 lat dokładałaś się do czynszu, że inwestowałaś w remonty, czy meble...
                      W świetle prawa wszystko należy się żonie (nawet takiej tylko na papierze) i ich
                      dzieciom.
      • sewciu Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 17:10
        No prędko to pewnie nie nastopi.
        Wspominałaś coś o dużym potencjalne zawodowym? ;D
    • malwan Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 20:37
      a ja mam dziecko, ale faceta z dzieckiem bym nie chciała.
      Ot, taki paradoks...
      dlaczego? bo lubię być najważniejsza.
      Dla faceta z dziećmi zawsze będę jednak na drugim miejscu, i choć miłość do
      dzieci a miłość do partnerki to inne miłości, to zawsze one (dzieci) będą grały
      pierwsze skrzypce.
      Poza tym tak już jest, że dzieci zawsze łączą i tworzą nierozerwalną więź między
      ludźmi-taka moja teoria.
      • nsc23 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 22:21
        Zalezy na jakiego faceta trafisz - moj jakos nigdy mi nie dal odczuc, ze jestem
        na drugim miejscu, ja sama nigdy sie tak nie czulam. Jego dziecko tez nie czuje
        sie chyba zaniedbane. Da sie.
      • aggax Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 22:30
        malwan napisała:

        > a ja mam dziecko, ale faceta z dzieckiem bym nie chciała.
        > Ot, taki paradoks...
        > dlaczego? bo lubię być najważniejsza.


        Moze i dla faceta bezdzietnego bedziesz i najwazniejsza, ale jesli on nie jest
        ojcem twojego dziecka, to zawsze twoje dziecko bedzie dla tego faceta wrzodem na
        dupie, gwarantowane
        • malwan Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 22:33
          a ty myślisz, że ja idiotka i tego nie wyczuję...
      • croyance Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 23:36
        No popatrz, to skad wszystkie te zale na samotnej matce, ze ojciec w
        ogole sie dzieckiem nie interesuje, i spotyka sie raz na rok, bo
        najwazniejsza dla niego nowa zona?
        • malwan Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 09:02
          nie wiem skąd, o ile to do mnie było:-)

          Gdybym, załóżmy, miała faceta z dzieckiem, a ten by się dzieckiem nie
          interesował, to dla mnie byłaby to dyskwalifikacja.
          W moim świecie odpowiedzialny facet troszczy się o dziecko, niezależnie, ile by
          miał później żon. Ono powinno być najważniejsze.

          Każdy ma wybór, mężczyzna-ojciec jest nie dla mnie, choć się nie zarzekam.
    • 18_lipcowa1 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 22:33
      -nie znioslabym tego ze musi poswiecac uwage nie naszemu dziecku
      -nie pasowaloby mi tego ze placi alimenty
    • soulshunter Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 22:43
      ja tam chetnie bym sie zwiazal z pania ktora by miala coreczke w wieku tak 18, 18+ ale ciezko takie znalezc
    • tygrysio_misio Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 24.09.09, 23:50
      mnie nie denerwowaloby to, ze na dziecko sa zasadzone alimenty...
      ale ze sa one tak duze ;]

      chodzi o to,ze czasem alimenty sa smiesznie male..a czasem potwornie
      duze

      jesli facet zarabia przypuscmy 1500zl (tak sie zarabia poza Warszawa
      w niektorych branzach).. musi dorzucac sie do wynajmowanego
      mieszkania 700zl (polowa za wynajem i rachunki - tak sie placi
      gdzieniegdzie poza Warszawa jak sie dobrze poszuka)... zostaje mu
      800zl i musi za to wyzywic swiebie, swoje dziecko z poprzedniego
      zwiazku i drugie z obcengo... na utrzymanie siebie idzie 100%, na
      dzieci po 50% na glowne.... alimenty powinny byc zatem w wysokosci
      200zl... tyle ten gosc przeznaczalby na dzieci gdyby wszytskie byly
      z jednego zwiazku w ktorym zyje

      przyznawanie alimentow w wymiarze powyzej 250zl uwazam w tej kwestii
      za zlodziejstwo i to by mnie dobijalo caly czas

      i nie wazne jakbym kochala... kiedys bym niewytrzymala z furii
      wywolywanej tym, ze moje dziecko z tym kims byloby okradane przez za
      wysokie alimenty

      podobne rozliczenia mozna zrobic wykorzystujac do rachunkow dowolna
      kwote
    • rachela25 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 01:51
      Autorko wątku życze ci żebyś została samotną matką (choć wcale nie
      twierdze że to koniec świata) i żeby później potencjalny kandydat
      powiedział o Tobie :
      1.Nie chce jej bo nie jest już dziewicą
      2.Nie trawie myśli że mogła komuś innemu robić loda a teraz sie ze
      mną całuje
      3.Zamiast kupić sobie seksowną bielizne wydaje kase na zajęcia z
      angielskiego dla swojego dziecka
      4.Jest mniej jędrna po ciąży ....
      5.Odrabia lekcje z synem/córką zamiast zrobić mi golonke na
      kolacje / poleżeć ze mną na kanapie i podrapać po plecach
      • yagres Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 06:53
        Uważam że to zupełnie normalne, że kobieta chce faceta "bez
        obciążeń" a najlepiej to i bez historii, czystego i bez skazy.
        Podobnie jak każda z was chce nowy samochód prosto z salonu,
        nieużywany. Jednak życie weryfikuje nasze potrzeby i bardzo często
        trzeba wybierać to co się trafia bo po prostu nie stać nas na "first
        class".

        Mając dwadzieści kilka lat dziewczyna może przebierać wśród facetów
        niczym w supermarkiecie. Za dwadzieści lat zmienicie swoje poglądy i
        weźmiecie każdego kto się nawinie i w minimalnym stopniu wami
        zainteresuje.
        • erlana Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 07:50
          > Mając dwadzieści kilka lat dziewczyna może przebierać wśród facetów
          > niczym w supermarkiecie. Za dwadzieści lat zmienicie swoje poglądy i
          > weźmiecie każdego kto się nawinie i w minimalnym stopniu wami
          > zainteresuje.

          No wlasnie a potem takie potomstwo partnera z poprzedniego zwiazku jest jak ktos w tym watku okreslil - wrzodem na dupie. Dla jednych w wiekszym stopniu, dla innych w mniejszym stopniu, ale zawsze jest wrzodem na dupie. I taki tatus rzadko poznaja prawde, co ich nowa kobieta mysli o jego potomstwie, bo kobiety to swietne aktorki ;)
          • nsc23 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 08:34
            Nie, takie potomostwo nie zawsze jest wrzodem na dupie. Potomstwo mojego
            mezczyzny niewatpliwie nie jest wrzodem. I moj partner doskonale wie, co czuje
            do jego corki - bynajmniej nie sa to uczucia negatywne. Takze Twoje uogolnienie
            poszlo sie bujac.
          • coyotegirl1 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 08:58
            erlana napisała:

            > No wlasnie a potem takie potomstwo partnera z poprzedniego zwiazku
            jest jak kto
            > s w tym watku okreslil - wrzodem na dupie. Dla jednych w wiekszym
            stopniu, dla
            > innych w mniejszym stopniu, ale zawsze jest wrzodem na dupie
            . I taki tatus rzad
            > ko poznaja prawde, co ich nowa kobieta mysli o jego potomstwie,
            bo kobiety to s
            > wietne aktorki ;)


            i to mnie utwierdza w przekonaniu, że jesteś BEZNADZIEJNA i wstyd,
            że jestes tej samej płci co ja.
            A co do "wrzodu na dupie" - byłas planowanym dzieckiem, czy z
            przypadku?...
            • erlana Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 09:02
              Planowanym, drugim z kolei - rodzicow, ktorzy nadal sa szczesliwym malzenstwem.
              I ktorzy dla mnie tez by nie chcieli dzieciatego meza. Jeszcze jakies dane sa ci
              potrzebne, by stworzyc moj portret psychologiczny?
              • coyotegirl1 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 12:00
                >>rodzicow, ktorzy nadal sa szczesliwym malzenstwem.<<
                szkoda, ze w tym całym szczęściu nie znaleźli czasu na wychowanie
                ciebie, chociazby w szacunku dla drugiego człowieka (nawet
                dzieciatego) i opowiedzeniu o dorosłości :)
                Nie chce przytaczać żadnych przykładów o potencjalnym nieszczęściu i
                pozostaniu przedwczesnym wdowcem lub wdową, bo to nie jest ani czas
                ani miejsce. Z resztą i tak nie zrozumiesz.
                portretu żadnego nie bedzie, psychologicznego tym bardziej.
                Salomon nie potrafił to co ja mogę..... ;)
            • listopadowa81 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 13:57
              No i znowu czepia sie tototo kazdego ktory ma odmienne
              zadanie/opinie od niej wstydz sie dziewucho!


              Co do tematu,dziecko w tym momecie jest niczemu nie winne,ale jednak
              pozostaje cyrk ze spotkaniami-zawsze bedzie powod (bo:pojdzie do
              szkoly,kupi sobie pierwsze zwierzatko,bo ma urodziny itd).. jego
              biologicznej( ex-naszego faceta) z dzieckiem.A ona zawsze i juz na
              zawsze bedzie"obecna"w zyciu takiej pary,nie dziekuje!
          • erillzw Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 14:09
            erlana napisała:

            > ale zawsze jest wrzodem na dupie.

            Gó... prawda, ze zawsze.
            Znasz opinie kilku osob które tak powiedziały ze sa dla nich wrzodem
            i od razu uznajesz, ze kazdy jest takim hipokryta?
            No halo.
            Nie naciagaj opinii do tego by pasowała do Twojej wizji swiata.
        • nsc23 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 08:36
          Brawo! Wygralas nagrode za najglupsza teorie zwiazana ze zwiazkami z dzieciatymi
          - wziela takiego, bo inny jej nie chcial. Wzorowy przyklad stereotypowego i
          ograniczonego myslenia. Gratuluje.
          • tygrysio_misio Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 11:55
            rozejrzyj sie do okola...przeciez to sama prawda
        • erillzw Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 14:06
          yagres napisał:
          > Podobnie jak każda z was chce nowy samochód prosto z salonu,
          > nieużywany.

          Nieprawda.
          ja wcale nie chce nowego, nieuzywanego auta z salonu. Co wiecej
          najbardziej mnie kreca stare auta ktore zeszly z tasmy przed 80
          rokiem :D
      • erlana Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 07:44
        rachela25 napisała:

        > Autorko wątku życze ci żebyś została samotną matką

        Nie przyjmuje tego "daru" (zlorzeczenia) wiec nalezy on z powrotem do darczynczy
        - wraca do ciebie z potrojona sila.
        • lia.13 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 27.09.09, 14:02
          nie łódź się. Fortuna nie taka głupia, sama wie komu co się należy ;)
    • kitek_maly Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 08:42

      Przeczytałam parę Twoich postów w tym wątku i stwierdzam, że nie jesteś zbyt
      mądra. Pewnie dlatego zapraszasz do dyskusji tylko tych, którzy napiszą to co
      chcesz przeczytać. :)
    • coyotegirl1 BOOOOM - nie mogłam sie powstrzymać 25.09.09, 08:43
      erlana napisała:

      Ja nie moglabym zaakceptowac i
      > stnienia dzieciakow, faktu, ze moj mezczyzna kocha dziecko innej
      kobiety tak s
      > amo jak nasze wspolne. Jedna z kolezanek jako argument podala
      pieniadze - nie z
      > nioslaby uszczuplenia comiesiecznego budzetu malzenskiego na rzecz
      obcego jej d
      > ziecka, bo za ta kase mozna by kupic przeciez cos wspolnemu
      dziecku lub wykorzy
      > stac te pieniadze na dodatkowe comiesieczne rozrywki z
      mezem/partnerem. Inna ko
      > lezanka powiedziala, ze nie chcialaby wizyt dziecka/dzieci meza w
      swoim domu, p
      > odporzadkowaniu jemu wolnego czasu, dostosowanie sie czasowe do
      spotkan z ojcem


      laska, jestes poniżej krytyki, to że masz 20 parę lat nie znaczy że
      taka już zawsze zostaniesz a los bywa przwrotny.
      Co jesli znajdziesz ukochanego kawalera, który Ci zrobi dziecko a
      potem cudownie kopnie w dupę i zostaniesz sama a faceci nagle
      wszyscy się zmówia i nie będa chcieli związać z dzieciatą??
      i gratuluje "szczerości uczuć" - będziesz go kochać za to że nie ma
      dzieci i innych zobowiązań? A o fakcie, że twój wybranek posiada
      dziecko możesz sie dowiedziec długo długo po fakcie.
      Los bywa przewrotny, zwłaszcza wobec takich księżniczek jak ty.
      Oczywiscie że miałas prawo zadać takie pytanie na forum i jeszcze
      zastrzegać kto może odpisywać, ale na tym dla 15+.
      Ja ci nie złorzeczę mała czarownico, po prostu wiem że kiedys sobie
      swój watek przypomnisz. Żałuje tylko, że nie zobacze wtedy twojej
      miny.....
      • listopadowa81 Re: BOOOOM - nie mogłam sie powstrzymać 26.09.09, 13:58
        to wez sobie cos na wstrzymanie,udaj sie z tym do "specjalisty"
      • fugi63 Re: BOOOOM - nie mogłam sie powstrzymać 26.09.09, 21:36
        Nie mogłabys bo jesteś samolubna, nawet więcej.. wredna baba która kocha tylko siebie.. i życzę ci żebyś swoich nie miała, bo nie będziesz miała czasu na miłość do swoich dzieci wpatrzona w siebie.. Nigdy do ciebie nie dotrze że dziecko to dziecko-nie ważne czyje.. to mała istotka którą trzeba chronić, dbać, nosić na rękach.. bo to potomstwo.. ale dla ciebie to nic nie znaczące słowa.. rzygać sięchce jak się takie jak twoje wypowiedzi czyta.
    • kochanka.soltysa Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 08:50
      Najbardziej nie znioslabym, gdyby placil na nie moje dziecko. To glowny powod.
      Wszystkie inne powody tez sa dobre, by nie wiazac sie z dzieciatym.
      • yagres Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 10:26
        "Wszystkie inne powody tez sa dobre, by nie wiazac sie z dzieciatym."

        Takaś mądra?
        Nie życzę ci aby los okazał się dla ciebie okrutny i ze względu na
        swą bezpłodność nie mogłabyś mieć nigdy własnych dzieci. Wtedy
        dziękowałabyś Bogu, że jednak związałaś sie z facetem który ma już
        dziecko i możesz je pokochać jak swoje.
        Uwierz mi, mówie prawdę. I rozważ również taką możliwość życiową.
    • margulinka Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 12:13
      bo dzieciaty facet to jak zwiazanie sie rowniez z jego partnerka nr
      1 - nigdy nie bedzie sie go mialo tylko dla siebie, bylyby wtedy
      jakby 2 rodziny, a z powodzeniem wystarczylaby mi 1.
    • ciezka_cholera Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 12:26
      Minusy zwiazania sie z osoba dzieciata:
      *koniecznosc zaakceptowania obecnosci eks, gdziestam w tle, ale jednak,
      *koniecznosc zaakceptowania wydatkow zwiazanych z dzieckiem,
      *czas poswiecony dziecku,
      *trudniejsze wycofanie sie ze zwiazku, bo trzeba sie liczyc nie tylko z
      uczuciami partnera, ale tez jego dziecka,
      w przypadku bycia macocha/ojczymem calodobowa/wym powyzsze plus przestawienie
      sie nagle z trybu bezdzietnosci na tryb dzietny (o tym ze nie jest to banal wie
      kazdy, kto ma dziecko).

      Plusy:
      *bywa to zazwyczaj warunek konieczny do zwiazania sie z rodzicem tego dziecka,
      *niektorym udaje sie nawiazac b. serdeczna wiez z dzieckiem i czerpac
      satysfakcje z tej relacji porownywalna do satysfakcji czerpanej ze zwiazku ze
      swoim biologicznym potomstwem.

      Z wlasnego doswiadczenia (bylam samotna matka, obecnie od dawna jestem w zwiazku
      z niebiologicznym ojcem mojego najstarszego dziecka) powiem tylko, ze kazdy ma
      prawo przy wyborze partnera kierowac sie dowolnymi kryteriami. I dziecinada jest
      obrazanie sie na potencjalnych kandydatow, ze ich nasze dziecko zniecheca do
      zwiazku z nami. Nie jest to objawem nieodpowiedzialnosci, wrecz przeciwnie,
      odpowiedzialna osoba zdaje sobie sprawe, ze taki zwiazek rodzi o wiele wiecej
      zobowiazan i jesli czuje, ze do nich nie dojrzala (moze nigdy nie dojrzec, nie
      kazdy wszak chce miec dzieci w ogole), to nie bedzie sie angazowac w cos, co
      potencjalnie moze zranic nie tylko dorosla osobe, ale i dziecko.
      Prawda jest taka, ze majac bardziej ograniczony wybor i tak, my samotni rodzice,
      mamy zwiekszona szanse na swietnego partnera. Bo wybieramy juz z
      przeselekcjonowanego grona ludzi, ktorzy maja podobne oczekiwania i nastawienie
      do rodzicielstwa. Bo unikamy kryzysu w zwiazku pojawiajacego sie po narodzinach
      pierwszego potomka. Bo wreszcie to, ze pomimo obiektywnych przeciwnosci, nasz
      partner zdecydowal sie na zwiazek z nami, jest swiadectwem jego zaangazowania i
      bardzo dobrze rokuje.
      • plisowanka Wręcz przeciwnie 09.10.09, 23:29
        ciezka_cholera napisała:
        > Prawda jest taka, ze majac bardziej ograniczony wybor i tak, my samotni rodzice
        > ,
        > mamy zwiekszona szanse na swietnego partnera. Bo wybieramy juz z
        > przeselekcjonowanego grona ludzi, ktorzy maja podobne oczekiwania i nastawienie
        > do rodzicielstwa. Bo unikamy kryzysu w zwiazku pojawiajacego sie po narodzinach
        > pierwszego potomka. Bo wreszcie to, ze pomimo obiektywnych przeciwnosci, nasz
        > partner zdecydowal sie na zwiazek z nami, jest swiadectwem jego zaangazowania i
        > bardzo dobrze rokuje.

        E tam. Macie mniejsze szanse na udany związek, bo musicie się zmierzyć z większą liczbą problemów, które ten związek mogą rozwalić: problem wtrącania się eksów, problem akcepctacji nowego partnera przez dziecko, problem podziału pieniędzy na alimenty itd.
        Szkopuł polega na tym, że większość osób wchodzących w związek z dzieciatym/dzieciatą, tak naprawdę nie wie początkowo w co się pakuje, bo jest to dla niego/niej novum. Ot, cała tajemnica...Rzadko kto po rozstaniu z dzieciatym/dzieciatą decyduje się po raz kolejny na związek z taką osobą; wręcz przeciwnie - potem unika dzieciatych jak ognia. To chyba o czymś świadczy...
        • nsc23 Re: Wręcz przeciwnie 10.10.09, 12:34
          Rzadko kto po rozstaniu z dzieciatym/dzieciatą
          > decyduje się po raz kolejny na związek z taką osobą; wręcz przeciwnie - potem u
          > nika dzieciatych jak ognia.

          Mozesz podac zrodlo tych odkrywczych statystyk?
    • angelina25 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 13:09
      Nie rozumiem atakow na autorke watku. Miliony kobiet i mezczyzna na tym swiecie nie zwiazaloby sie z osoba majaca dziecko. Kazdy z nas ma jakies tam kryteria w wyborze partnera - nie posiadanie dziecka jest jednym z nich. Tak jak niektorzy nie zwiazaliby sie z osoba niewyksztalcona, z danej grupy spolecznej, wyznawca islamu czy innymi tego rodzaju kryteriami. Kazdy wybiera dla siebie partnera takiego, jakiego chce i caly ten niesmak niektorych osob w tym watku do podejscia erlany jest bez sensu. Dajcie sobie cos na wstrzymanie.

      angelina 25, ktora nie moglaby zwiazac sie z mezczyzna majacym dziecko ;)
      • rachela25 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 13:23
        Śmiać mi się chce z tych głupich argumentów typu że facet musi
        płacić alimenty,przecież płaci z własnej kasy a nie z pieniędzy
        kolejnej partnerki. Wiem wiem, można zaraz powiedzieć że mógłby za
        to kupić mi perfume. Ale przecież kasa to nie wszystko.No chyba że
        facet zarabia 1500 zł . Drugi śmieszny argument to taki że łączy go
        niby jakaś więź z matką jego dziecka ? jaka to więź to nie wiem. Co
        z tego że mają wspólne dziecko?? między nimi nic już nie ma skoro
        się rozstali . Więc jeżeli spotykam dzieciatego faceta który
        naprawde mi odpowiada ( a ciężko znaleźć) to co ? mam go kopnąć bo
        ma dziecko ? bezsens . W anglii co druga rodzina tak żyje i nie
        robią takich głupich problemów jak wy .
        • tygrysio_misio Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 17:59
          smiac sie chce z takich jadliwych bab, ktore same nie potrafia
          uporac sie ze swoimi problemami wiec wymagaja podejmowania problemow
          przez innych

          pokazalas wyjatkowo denny poziom intelektualny i emocjonnalny...
        • plisowanka Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 09.10.09, 23:45
          rachela25 napisała:

          > Śmiać mi się chce z tych głupich argumentów typu że facet musi
          > płacić alimenty,przecież płaci z własnej kasy a nie z pieniędzy
          > kolejnej partnerki.

          O tym, że budżet domowy to system naczyń połączonych nie słyszałaś? Co z tego, że facet płaci alimenty ze swoich pieniędzy, jeśli przez to mniej się może dokładać np. do czynszu czy wyżywienia w nowej rodzinie? On płaci alimenty, a jego nowa partnerka musi przez to pokrywać większość kosztów utrzymania nowej rodziny. Więc w pewnym sensie ona finansuje jego dziecko.
    • burza4 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 13:21
      Gdybym mogła - nigdy nie związałabym się z dzieciaty.
      Niestety w pewnym wieku nie ma się już prawie szans na inny wybór,
      więc pozostaje "mniejsze zło".

      po doświadczeniach z troskliwymi ojcami, paradoksalnie uważam, że
      łatwiej tworzyć związek z kimś, kto olał własne dzieci niż z takim,
      który jest zaangażowany w ojcostwo na serio.

      powód? ojciec "dobry" w ogólnym rozumieniu ma zazwyczaj głupawkę na
      punkcie progenitury, klapki na oczach i przemożne poczucie winy,
      które sprowadza się do chęci "wynagradzania" biedactwu rozbitej
      rodziny - i nie ma temu końca. Przy tym nie przekłada się to
      bynajmniej na podobne traktowanie wspólnych dzieci, czy dziecka
      partnerki.

      normalnych ojców (mądrze kochających) po rozwodzie nie widuję - albo
      olewają, albo mają świra. Z dwojga złego znośniejsza jest pierwsza
      opcja.
      • led1908 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 21:38
        Zgadzam się. W 100%. Niestety, mój związek z dzieciatym szybko
        skończył się właśnie z powodu córki, której chęc wyjścia do
        McDonalda była ważniejsza ode mnie, leżącej w końcówce ciąży z
        zapaleniem oskrzeli... Boli :(
        • erillzw Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 21:44
          led1908 napisała:

          > Zgadzam się. W 100%. Niestety, mój związek z dzieciatym szybko
          > skończył się właśnie z powodu córki, której chęc wyjścia do
          > McDonalda była ważniejsza ode mnie, leżącej w końcówce ciąży z
          > zapaleniem oskrzeli... Boli :(

          On nie skonczył sie z powodu córki tylko niedojrzałosci ojca tej
          corki.
          Rola rodzica jest równiez wskazywanie priorytetów dla dzieci i
          przede wszystkim dla własnego zycia.
          A Twoj partner tego nie potrafil niestety.
          Przykro mi. :(
          • led1908 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 21:57
            Oczywiście, nie chodziło mi o to, że z Jej powodu... Tylko o to, że
            zniszczyło Nas chore podejście ojca, który chciał dac dziecku
            WSZYSTKO, a zapominal o innych waznych rzeczach. Mi tez przykro i
            zle, bo kochalam Go przeokrutnie i wciaz kocham. I mowie nie
            dzieciatym, bo mam zle doswiadczenia, bo moj ex kazde moje zdanie
            wypowiedziane na temat corki uwazal za atak i kazda proba negocjacji
            czegokolwiek konczyla sie fochem i stwierdzeniem, ze ja kaze Mu
            wybierac miedzy miloscia do corki i do mnie. To faktycznie
            niedojrzalosc tatusia. Zastanawiam sie tylko, jak kiedys wytlumacze
            to Naszemu Synkowi.... I co Mu powiem, kiedy spyta, dlaczego tata
            nie ma dla Niego czasu, skoro wiem, ze teraz, po Naszym rozstaniu
            baaardzo duzo czasu spedza z corka. Dlatego mowie nie, ale nie
            generalizuje...to tylko z mojego zycia...
          • led1908 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 21:59
            Przepraszam za chaos w wypowiedzi, ale emocje wciaz biora gore...
      • plisowanka Prawdziwe to co napisałaś. 09.10.09, 23:56
        Burza4, prawdziwe to co napisałaś. Powinnaś wkleić tę swoją wypowiedź na forum Macochy, bo tam pokutuje stereotyp, że jak mężczyzna jest cacy dla pierwszego dziecka, to będzie taki sam dla następnych. I odwrotnie - jak ktoś olewa pierwsze dziecko, to będzie olewał i następne. Niestety jedno z drugim może nie mieć większego związku.

        Nawet w pełnych rodzinach rodzice mniej lub bardziej świadomie różnicują dzieci. A to dlatego, że prefeują jakąś płeć; a to dlatego, że jedno jest pierworodne; a to dlatego, że jedno jest bardziej do nich podobne, a drugie mniej; a to dlatego, że jedno jest grzeczniejsze od drugiego itd. A co dopiero, jak są to dzieci z dwoma różnymi kobietami...

        Tak samo jest zresztą z traktowaniem rodziców przez dzieci. Ja np. matką się będę opiekowała na starość, a ojcem już nie - z różnych osobistych względów.
      • plisowanka Prawdę piszesz 10.10.09, 00:02
        Burza4, prawdziwe to co napisałaś. Powinnaś wkleić tę swoją wypowiedź na forum Macochy, bo tam pokutuje stereotyp, że jak mężczyzna jest cacy dla pierwszego dziecka, to będzie taki sam dla następnych. I odwrotnie - jak ktoś olewa pierwsze dziecko, to będzie olewał i następne. Niestety jedno z drugim może nie mieć większego związku.

        Nawet w pełnych rodzinach rodzice mniej lub bardziej świadomie różnicują dzieci. A to dlatego, że prefeują jakąś płeć; a to dlatego, że jedno jest pierworodne; a to dlatego, że jedno jest bardziej do nich podobne, a drugie mniej; a to dlatego, że jedno jest grzeczniejsze od drugiego itd. A co dopiero, jak są to dzieci z dwoma różnymi kobietami...

        Tak samo jest zresztą z traktowaniem rodziców przez dzieci. Ja np. matką się będę opiekowała na starość, a ojcem już nie - z różnych osobistych względów.
    • bertrada Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 13:25
      To wszystko zależy od tego czego się od związku oczekuje. Jak ktoś czeka na
      wielką miłość i zdarzy mu się zauroczyć kimś, to zapewne nawet to, że ten ktoś
      klepie biedę, ma 10dzieci i żonę, nie stanie na przeszkodzie. Podobnie będzie w
      przypadku jak ktoś chce mieć nadzianego albo wpływowego męża. Albo tak bardzo
      boi się samotności i staropanieństwa, że zwiąże się z każdym, kto wyrazi na to
      ochotę. Natomiast jak komuś nie zależy na powyższych czynnikach a ewentualne
      zamążpójście warunkuje znalezieniem idealnego kandydata, to faktycznie facet z
      przeszłością może zostać zdyskwalifikowany na samym początku znajomości. ;)
    • 0lla Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 17:48
      Tez nie moglabym sie zwiazac z dzieciatym. Z wszystkich wymienionych przez ciebie powodow jednoczesnie. Moja bliska kolezanka jest w zwiazku z rozwodnikiem majacym 10 letnia corke. Wyznala mi kiedys, ze zwiazala sie z tym mezczyzna troche z braku laku. Troche ze strachu przed samotnoscia, troche przed staropanienstwem. Dlugo byla singielka i zdecydowala sie na taki zwiazek z dzieciatym wlasnie. Tzn ona mowi, ze kocha swojego partnera, ale na starcie, gdyby w tym samym czasie "nawinal sie" jej jakis bezdzietny, to wybrala by tego bezdzietnego bez dwoch zdan. Mysle, ze takich osob, ktore wiaza sie z dzieciatymi z tzw "braku laku" jest wiecej, niz mozemy sobie wyobrazic.
      • rachela25 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 22:56
        Nie ma związków idealnych . Gdybym sie zakochała w dzieciatym nie
        patrzyłabym na to że ma dziecko. Kiedyś był podobny wątek ale
        założycielem był facet. Został odrazu zaatakowany że jest
        niedojrzałym dupkiem że ma problemy emocjonalne i że jest egoistą.
        A kobieta o podobnych poglądach kim jest ?
        Hehe... pewnie wyzwoloną , świadomą swojej wartości , przebojową ,
        nowoczesną kobietą :)))
    • black-emissary Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 25.09.09, 23:20
      Przede wszystkim to zależy od tego, czy ów facet dziećmi się opiekuje na stałe czy okazjonalnie.

      Jeżeli dzieci mieszkają z nim to jest to dużo poważniejsza sprawa - w komplecie z facetem dostaje się całą rodzinę, na którą niekoniecznie ma się już ochotę.

      Jeżeli dzieci są z matką to ten problem jest mniejszy. W takim przypadku największe dla mnie przeciw to dozgonne związanie z byłą.

      Ale może być też i spore za dla kobiety, która własnych dzieci mieć nie chce - jeżeli chłop ma już swoje to mniejsza szansa, że nagle mu się zachce zostać tatusiem.
      • wielo-kropek Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 06:59
        Te twoje kolezanki wraz z toba macie odchylenia psychiczne. Ja
        osobiscie z takimi kobietami wcale nie chcialbym sie wiazac,
        pomijajac juz sprawe dzieci. Cudzemu dziecku cukierka nie dasz,
        bo budzet ucierpi, no prosze. I takie kobiety mysla o
        zwiazkach. Po co, na co. Kto z wami bedzie chcial zyc. Chyba
        tylko ten co lubi cierpiec w zyciu i miec przesrane.
    • 4v uznasz mnie za moralistę...? 26.09.09, 15:50
      ... ale to wygląda tak, że jak się jest młodym, pięknym, to nie potrzebujesz się
      wiązać z dzieciatym. bo niby po co, jest tyle nie-dzieciatych.

      oczywiście jakieś idiotki lecą, czy to na kasę, czy "po prostu się zakochały",
      że już nie wspomnę o cynicznych chu*ach, którzy długie miesiące te swoje
      dzieciaki ukrywają.

      ale, mijają lata, ludzie często wcześniej niezdolni do stałych związków (bo
      fajnie się żyje bez zobowiązań, od romansu do romansu, bazując tylko na
      feromonach i hormonach) no więc ludzie ci "dojrzewają" do związku... ja bym to
      nazwał inaczej, nie tyle dojrzewają, co po prostu widzą bezsens swojego
      życia.... te wszystkie plastikowe związki okraszone plastikowymi przyjaźniami...

      no ale, wracając do tematu, wtedy już jest za późno na "kawalera", chyba że
      laska ma mnóstwo kasy i sobie takiego wynajmie. albo ma farta i rozkocha w sobie
      takiego, który chce starszej.

      no i oczywiście, jest jeszcze opcja "znajdę takiego co po prostu nie miał dzieci
      i nie ma stałej partnerki". no spoko, są tacy i będzie ich coraz więcej z
      czasem. tylko że tacy mają już tak przeżartą psychikę, że na pewno do stałego
      związku się nie nadają.

      reszta liczyć się musi z tym, że z wiekiem pułap wymagań spada w dół, i
      dzieciaty będzie ok, i żonaty będzie ok, i nawet obleśny grubas będzie ok, byle
      jakiś był.

      tak to już jest w życiu, a zwłaszcza jak się o siebie nie dba i w wieku 40 lat
      wygląda na 60.

      a na koniec, po co jest małżeństwo? właśnie po to, by można było o siebie nie
      dbać, zapuścić się, a i tak kogoś mieć. no ale na szczęście, wymyślono rozwody.....

      • nsc23 Re: uznasz mnie za moralistę...? 26.09.09, 16:10
        Coz za stek bzdur i glupot...
        • qq.rydza Re: uznasz mnie za moralistę...? 26.09.09, 16:20
          a ty jestes brzydka gruba okularnica i tylko na dzieciatego murzyna bylo cie
          stac z jakiegos afrykanskiego buszu, bo zaden inny facet cie nie chcial i teraz
          wojujesz w kazdym tego rodzaju watku o dzieciatych
          • nsc23 Re: uznasz mnie za moralistę...? 26.09.09, 16:32
            Nie wojuje, po prostu uwazam, ze cala masa wypowiedzi w tym watku oparta jest o
            nieprawdziwe zalozenia.
            A kto mnie chcial czy nie chcial, to moja sprawa. To, ze Tobie sie nie podobam
            (skad wiesz jak wygladam?) nie znaczy, ze jestem brzydka.
            Moj 'Murzyn' nie pochodzi z buszu swoja droga - wroc do ksiazek do geografii dla
            klasy 4. szkoly podstawowej.
            • tygrysio_misio Re: uznasz mnie za moralistę...? 26.09.09, 16:34
              kazdy murzyn pochodzi z buszu... pytanie w ktorym pokoleniu wstecz
              na koneksje z Bushem;]
        • 4v Re: uznasz mnie za moralistę...? 26.09.09, 20:49
          nsc23 napisała:

          > Coz za stek bzdur i glupot...

          Co za "rzeczowa" i "podparta argumentami" wypowiedź. Akurat napisałem same
          rzeczywistości, jeśli to dla Ciebie bzdury, cóż.. współczuję. Pewnie masz
          nieudane życie. Jak większość kobiet. Na swoje własne życzenie...
          • nsc23 Re: uznasz mnie za moralistę...? 26.09.09, 21:06
            Tak, mam bardzo nieudane zycie, naprawde jestem gleboko nieszczesliwa. Tak tylko
            udaje, ze mi dobrze.
            Chcesz rzeczowych argumentow? Mam wrazenie, ze szkoda czasu, ale ok:
            "to wygląda tak, że jak się jest młodym, pięknym, to nie potrzebujesz się wiązać
            z dzieciatym. bo niby po co, jest tyle nie-dzieciatych."

            Owszem, generalnie to w zadnym wieku czlowiek nie potrzebuje sie
            zwiazywac z dzieciatym. Czasem zdarza sie jednak tak, ze spotka na swojej drodze
            dobrego, milego, kochanego i kochajacego faceta, ktory jest bardzo wartosciowym
            czlowiekiem. Fakt, ze ten facet ma dziecko nie ma znaczenia.

            "oczywiście jakieś idiotki lecą, czy to na kasę, czy "po prostu się zakochały",
            że już nie wspomnę o cynicznych chu*ach, którzy długie miesiące te swoje
            dzieciaki ukrywają."

            Ciezko mi odpowiedziec na ten argument rzeczowo - nie jestem idiotka, nie lece
            na kase, moj facet nie jest ch.jem, o dziecku wiem od samego poczatku.

            "reszta liczyć się musi z tym, że z wiekiem pułap wymagań spada w dół, i
            dzieciaty będzie ok, i żonaty będzie ok, i nawet obleśny grubas będzie ok, byle
            jakiś był."

            Nie rozumiem czemu stawiasz dzieciatych na rowni z oblesnymi grubasami. Ja mam
            krotka liste wymagan w stosunku do faceta. Ma mnie kochac, szanowac, wspierac i
            doceniac. W zasadzie to wystarczy. Posiadanie dziecka lub nie, nie ma nic
            wspolnego z zadnym z wymienionych.
        • rachela25 Re: uznasz mnie za moralistę...? 26.09.09, 21:45
          ma racje, nalać mu wódki
      • erillzw Re: uznasz mnie za moralistę...? 26.09.09, 21:06
        4v napisał:

        > ... ale to wygląda tak, że jak się jest młodym, pięknym, to nie
        potrzebujesz si
        > ę
        > wiązać z dzieciatym. bo niby po co, jest tyle nie-dzieciatych.

        Zacznijmy od tego, ze jak sie jest młodym to człowiek nie patrzy w
        tych kategoriach.
        Nie jest to kwestia potrzeb tylko atrybucji i wiazacej sie z niej
        dojrzałosci.
        Nietrafiona analiza.


        > oczywiście jakieś idiotki lecą, czy to na kasę, czy "po prostu się
        zakochały",
        > że już nie wspomnę o cynicznych chu*ach, którzy długie miesiące te
        swoje
        > dzieciaki ukrywają.

        Dlaczego zachowanie jest w cudzysłownie? Czyzbys posadzał zakochana
        kobiete o hipokryzje?
        Jesli przeprowadzac analize jakiegos zjawiska miej odwage nie
        traktowac wydarzen wybiorczo i tak jak pasuje Ci wedle hipotezy jaka
        postawiles.


        > ale, mijają lata, ludzie często wcześniej niezdolni do stałych
        związków (bo
        > fajnie się żyje bez zobowiązań, od romansu do romansu, bazując
        tylko na
        > feromonach i hormonach) no więc ludzie ci "dojrzewają" do
        związku... ja bym to
        > nazwał inaczej, nie tyle dojrzewają, co po prostu widzą bezsens
        swojego
        > życia.... te wszystkie plastikowe związki okraszone plastikowymi
        przyjaźniami..

        Z konsumcyjnego zycia sie nie wyrasta. Jedyne co to sie je
        przytepia. Poadzic sobie mozna z nim nie po prostu dojrzeniem a
        dluga terapia ktora wyprosuje myslenie. Lub trauma.
        Ludziom nie zmieniaja sie tendencje zachowan o 180 stopni. Chyba ze
        po leczeniu lub po jakiejs traumie.


        > no ale, wracając do tematu, wtedy już jest za późno na "kawalera",
        chyba że
        > laska ma mnóstwo kasy i sobie takiego wynajmie. albo ma farta i
        rozkocha w sobi
        > e
        > takiego, który chce starszej.

        Wtedy taki człowiek generalnie jest juz po rozwodzie, lub ma jakies
        obciazenia. Wnioski o jakich piszesz nie zdobywa sie w wielu 25 lat
        tylko duzo pozniej. A wielu nie dojrzewa do takich nigdy.


        > no i oczywiście, jest jeszcze opcja "znajdę takiego co po prostu
        nie miał dziec
        > i
        > i nie ma stałej partnerki". no spoko, są tacy i będzie ich coraz
        więcej z
        > czasem. tylko że tacy mają już tak przeżartą psychikę, że na pewno
        do stałego
        > związku się nie nadają.

        Moj drogi takich jest pełno. Nie musza byc wiekowi..


        > reszta liczyć się musi z tym, że z wiekiem pułap wymagań spada w
        dół, i
        > dzieciaty będzie ok, i żonaty będzie ok, i nawet obleśny grubas
        będzie ok, byle
        > jakiś był.

        Przesadnie uogolniasz. Traktujesz ludzi po przejsiach jako etap
        desperacji. A wymagania nie sa az tak zalezne od wieku. Wrecz rosna
        z wiekiem bo czlowiek wiele przezyl i chce pewnych rzeczy unikac.
        Znow nie trafiona analiza nie do konca poprata rzetelna obserwacja.


        > tak to już jest w życiu, a zwłaszcza jak się o siebie nie dba i w
        wieku 40 lat
        > wygląda na 60.

        Dbanie nie ma nic wspolnego z wygladem. Niektorzy po prostu szybciej
        sie starzeją. Inni chorują.
        A jak sie umie o siebie dbac od zawsze to sie nagle tego nie oduczy
        w wieku 40 lat.


        > a na koniec, po co jest małżeństwo? właśnie po to, by można było o
        siebie nie
        > dbać, zapuścić się, a i tak kogoś mieć. no ale na szczęście,
        wymyślono rozwody.
        > ....

        I to nazywasz rzeczowym argumentem i rzetelnym wnioskiem?
        LOL.
        • erillzw dbanie 26.09.09, 21:07
          Uścisle, ze chodzi o dbanie o siebie w pewnym wieku. A nie, ze wogole.
    • aurelia_aux Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 15:52
      Zawsze będzie kobieta z którą go łączy więcej niż ze mną- pierwsze dziecko:)
      • rachela25 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 22:48
        Inna jest miłość do dziecka , inna do kobiety
    • marrysienka Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 16:12
      ... bo zawsze już będzie związany z kobietą tego dziecka. Czy tego chce, czy nie
      chce, zawsze będą sprawy, które będą miądzy nim a nią, a ja się nie bardzo będę
      mogła wtrącić, bo to przecież nie moje dziecko.
      • erillzw Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 16:22
        marrysienka napisała:

        > ... bo zawsze już będzie związany z kobietą tego dziecka.

        Tak sobie mysle jak czytam temu podobne wypowiedzi..
        Moja mama rozwiodła sie z moim ojcem. Ale mowienie, ze jest ona
        zwiazana z nim lub on z nia jest tak na wyrost, ze mnie tylko
        smieszy.
        To tak nie działa. To nie jest zwiazanie tylko zobowiazanie.
        I nie poprate zadnym uczuciem do ex poza uprzejmnoscia.

        > Czy tego chce, czy ni
        > e
        > chce, zawsze będą sprawy, które będą miądzy nim a nią, a ja się
        nie bardzo będę
        > mogła wtrącić, bo to przecież nie moje dziecko.

        Niekoniecznie. Jesli partner jest mądry i dojrzały nie odzieli Cie
        od spraw dziecka, bo tworzac wspolnote bierze pod uwage i Twoje
        zdanie i spojrzenie. A dziecko owszem jest ich, ale on i Ty to
        jednosc.
        • qq.rydza Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 16:45
          czyli to jednak prawda, ze w watkach dotyczacych dzieciatych rozwodnikow burza
          sie i unosza zazwyczaj osoby, ktore sa w jakis sposob zwiazane z tematem -
          dzieci rozwodnikow, samotne matki, kobiety, ktore nie mogly znalezc sobie
          bezdzietnego itp i wmawiaja, ze fajnie jest miec dzieciatego, ze nie ma z tego
          tytulu zadnych problemow w zyciu i swiat jest piekny u boku rozwodnika a
          niektore to nawet wmawiaja, ze lepszy jest dzieciaty od bezdzietnego buahaha
          A wszsyscy pozostali uwazaja, ze dzieci faceta z wczesniejszego zwiazku to jeden
          wielki syf i zycie z takim facetem to jeden wielki syf i nigdy by sie nie
          pakowali w tego rodzaju zwiazek.
          • nsc23 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 16:49
            Hm. Widzisz, tylko ze ludzie, ktorych temat w jakis sposob dotyczy maja
            doswiadczenia z pierwszej reki i wiedza co mowia. A reszta karmi sie
            uprzedzeniami i stereotypami. Poza tym nie WSZYSCY niezwiazani z tematem tak
            mysla - co ciekawe, najwiecej osob o takich pogladach znajduje sie w internecie
            - moze na zywo mam wieksze szczescie do ludzi.
            • tygrysio_misio Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 16:52
              nie bierzesz do siebie,ze ci ktorzy sa na nie tez moga miec
              doswiadczenia?

              osoby maniakalnie wciskajace opinie na tak upiekszaja swoje zycie
              jak moga zeby innym narzucic taka wizje... na zywo jednak spotyka
              sie duzo innych przykladow
              • nsc23 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 16:57
                Tygrysiu-misiu. Ja nie narzucam nikomu swojej wizji. Niech kazdy sobie uwaza co
                chce. Ale niech nie pisze, ze kazdy to czy tamto, kiedy nie jest to prawda.
                Dziecko partnera to nie ZAWSZE wrzod na dupie. Nie KAZDA kobieta, ktora ma
                dzieciatego faceta jest brzydka i na innego ja nie bylo stac. Nie KAZDA kobieta
                z dzieciatym poleciala na kase. Nie ZAWSZE takie zwiazki to syf.
                Nie zgadzam sie po prostu na takie uogolnienia, bo na wlasnym przykladzie wiem,
                ze sa nieprawdziwe. Jak czlowiek, ktory zna mnie z kilku postow i w zyciu mnie
                na oczy nie widzial moze napisac, ze stac mnie tylko na 'dzieciatego murzna z
                buszu, bo nikt inny mnie nie chcial'? to jakis absurd przeciez.
                • tygrysio_misio Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 17:03
                  ale w 100% prawda jest, ze w wieku 20 lat latwiej znalezc
                  niedzieciatego niz w wieku 40 lat.. i ze jest to jedna z glownych
                  przyczyn dla ktorych kobiety w pewnym wieku wiaza sie z dzieciatymi
                • qq.rydza Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 17:12
                  nsc23 napisała:

                  > Jak czlowiek, ktory zna mnie z kilku postow i w zyciu mnie
                  > na oczy nie widzial moze napisac,

                  wiec te fotki, ktore umiescilas na innych forach, to nie bylas ty?
                  na przyszlosc - nie umieszczaj wiecej swoich fotek, jak nie chcesz, by inni wiedzieli jak wygladasz
                  a gdy ktos pisze "kazda" to ma na mysli wiekszosc, czyli jakies 90% ;)
                  • nsc23 Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 17:15
                    Jezeli umiescilam gdzies jakies fotki, to zapewne bylam to ja. Jak widze jednak,
                    nie potrafisz prowadzic dyskusji uzywajac argumentow ad rem, wiec
                    uciekasz sie do argumentow ad personam. O czym to swiadczy?
                  • erillzw Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 17:32
                    qq.rydza napisała:

                    > nsc23 napisała:
                    >
                    > > Jak czlowiek, ktory zna mnie z kilku postow i w zyciu mnie
                    > > na oczy nie widzial moze napisac,
                    >
                    > wiec te fotki, ktore umiescilas na innych forach, to nie bylas ty?

                    Jak ktos jest zawisnty to kazdego uzna, ze brzydkiego zeby
                    uzasadanic swoje "hipotezy" na temat "prawdziwego" zycia.

                    Nie uznałabym nsc23 za brzydką. Ale ja nie musze udawdaniac ludziom,
                    ze mam panent na madrosc i jedyna sluszna prawde na jakas sprawe.


                    > a gdy ktos pisze "kazda" to ma na mysli wiekszosc, czyli jakies
                    90% ;)

                    Obok metodologii i statystki tez widze nie stałas nawet.
                    Przykre.
            • iamhier Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 27.09.09, 08:38
              Wybor wcale w poznym wieku nie jest ograniczony,moze tu w polsce gdzie rzadzi
              pokolenie JP2,ktore jest doscy ciemne,zagubione emocjonalnie i dosyc szybko zeby
              wyrwac sie z domow fundnelo sobie dzieci-tzn.przed 30 stka lub tuz po.....

              Wystarczy wyjechac z kraju (nie ma na mysli wycieczek do Egiptu),tam mezcyzna do
              40 stki z dzieckiem to naprawde nieporozumienie i dziwolag.
              Chyba,ze jest bez obywatelstwa i robi to z musu,to samo dotyczy pan....
              • tygrysio_misio Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 27.09.09, 13:09
                tak... oczywiscie u nas jest zle.a na zachodzie tak
                pieknie..normalnie kraina mlekiem i miodem plynaca
          • erillzw Re: Nigdy nie zwiaze sie z dzieciatym facetem, bo 26.09.09, 17:29
            qq.rydza napisała:

            > czyli to jednak prawda, ze w watkach dotyczacych dzieciatych
            rozwodnikow burza
            > sie i unosza zazwyczaj osoby, ktore sa w jakis sposob zwiazane z
            tematem -

            Serio? Bo jakos czesciej spotykam sie z ostracyzmem od teoretyków
            niz parktyków. Osoby zwiazane z tematem udzielaja sie po na wlasnej
            skorze wiedza jak to jest. Mamy wylaczyc doswiadczenia zeby
            przypadkiem nie byc uznanym za burzacego sie i unoszacego sie i sie
            nie wypowiadac bo przeciez znamy temat z autopsji?
            Absurd.


            > dzieci rozwodnikow,

            Aha i tu tez spotyka nas ostracyzm, ze osmielamy sie mowic
            cokolwiek.. heh.. dobre :D

            > samotne matki,

            Dodaj wdowy zeby brzmiało bardziej prowokacyjnie i tak pod prąd.

            > kobiety, ktore nie mogly znalezc sobie
            > bezdzietnego itp

            och uwielbiam dziewczynki które muszą okazać swoje bystre spojrzenie
            na świat i tak strasznie nienawidza wszystkiego czego nie pojmuja
            swoim waskim spojrzeniem młodego i nie skalanego myślą mózgu, ze
            swiat nie dzieli sie na ludzi który mogą sobie znalezc i nie moga
            sobie znlezc.
            Do głowy Ci dziecko nie przyjdzie, ze kobieta ma mózg i potrafi
            myślec i dokonywac wyboru z kim chce się wiazac.
            Powiedz mi jak to jest miec mozg w partnerze i byc warzywem
            intelektualnym bez niego?


            > niektore to nawet wmawiaja, ze lepszy jest dzieciaty od
            bezdzietnego buahaha

            Bo wielu jest. Ale to juz sie nie miesci w Twoich horyzontach
            "myslowych". Twoj problem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka