Dodaj do ulubionych

jak bydło

09.01.04, 18:42
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1857715.html
Dla mnie to porazka,chocby mi dopłacali nie skorzystałabym z takiej okazji -
z dzikim błyskiem w oku, rozwichrzonym włosem rzucac sie na towar, tratujac
sie nawzajem.
Taki obrazek jak ulał pasuje do strategii marketingowej MM.


Obserwuj wątek
    • Gość: Klarysa Nie o to chodzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 18:50
      Łódż jest piekielnie biednym miastem.Kiedy rano wychodzisz z domu,jast jeszcze
      pokrywa na studzience kanalizacyjnej,jak wracasz już jakiś wózkarz sprzedał ją
      na złom.Ta pokrywa pojawi się znowu za jakieś 10-12 dni i za 11 -13 dni zwinie
      ją nowy złomiarz.Tak tu jest.A przecena ,kiedy rzeczy zwykle posztujące
      300zł ,kosztują 50 zł ściągnęła wszyskich z miasta ,ktorych nie stać na zwykła
      polskie ceny i ja się wcale tym wydarzeniom w moim mieście nie dziwię.
      • lola211 Re: Nie o to chodzi... 09.01.04, 18:58
        Takie scenki pamietam sprzed nastu lat kiedy we Wrocławiu otwierano bar fast
        food.To był poczatek lat 90 -tych, a wiec przed fala bezrobocia.To nie bieda
        pchała tych ludzi po pare fantów, jakie przewidział dla pierwszych klientów
        własciciel tego przybytku.
        Co do MM to tez wątpie, by promocja sciagneła tylko tych biednych, raczej
        handlarzy, którzy sprzedadza potem ten towar z narzutem.Mam znajomego który
        pracuje w markecie, ostatnio z okazji otwarcia nowego sklepu we Wrocku rzucili
        jakies tanie telewizory- sceny jakie tam sie działy to istna zenada.

        • Gość: lolek Re: no tak, ty wiesz lepiej, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 19:04
          a moi sąsiedzi właśnie dzisiaj kupili tam pralke automatyczna za ok. 500-600 zł
          (ponad 50% taniej) - inaczej nie byłoby ich stać na więcej niz na Franię.
          • lola211 Re: no tak, ty wiesz lepiej, 09.01.04, 19:18
            Przykro mi,ale tak uwazam, choc tym którzy skorzystali z tych niebywałych
            okazji moze sie moje stanowisko nie podobac.Rozumiem to doskonale.
            Tak sie składa,ze swego czasu miałam kłopotliwa syt. materialną,wiem jak to
            jest, moja mama takze nie opływa w dostatki, ale wolałaby prac w tej Frani niz
            dac sie tratowac.Mimo, ze ma małe dochody posiada jednak sprzet AGD kupiony w
            normalnych, nie urągajacych godnosci,warunkach.
            • lola211 Re: no tak, ty wiesz lepiej, 09.01.04, 19:39
              Mysle, ze tymi ludzmi w wiekszosci kieruje instynkt łowcy, skoro jest okazja
              to nalezy z niej skorzystac, to wrecz powód do dumy, ze złowiło sie cos tanio.
              Nie jest to zresztą polski fenomen, takie szopki dzieją sie takze w innych
              krajach.
              • Gość: Klarysa Ale tutaj ludzie pamiętają jeszcze..., IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 19:53
                jak stali w nieludzko długich kolejkach po cokolwiek ,nie mówiąc już o tym,że
                często tego czegoś zabrakło przed nosem.
                • lola211 Re: Ale tutaj ludzie pamiętają jeszcze..., 09.01.04, 20:12
                  Klaryso, nie przesadzaj.Myslisz, ze ja nie pamietam jak było? Te czasy, gdy
                  towar sie zdobywało juz sa za nami, jesli nie dopadnie nas jakas kleska
                  zywiołowa(odpukac) to towar nagle nie zniknie z pólek.

              • krolewna.sniezka Re: no tak, ty wiesz lepiej, 09.01.04, 19:54
                lola211 napisała:

                > Nie jest to zresztą polski fenomen, takie szopki dzieją sie takze w innych
                > krajach.

                Zgadzam sie i podam przyklad z USA: Jeden ze sklepow w Bostonie (Filene's
                Basement) wyprzedaje suknie slubne raz lub dwa razy w roku. Oglaszaja i
                potencjalne panny mlode ustawiaja sie w kolejce przed otwarciem sklepu juz o
                wiele wczesniej. Sklep otwieraja a po drugiej stronie filmuja co sie dzieje: To
                jest po prostu walka w dzungli: ktora z dziewczyn zlapie jak najwiecej slubnych
                sukienek (rozmiar nie jest istotny) ta ma wygrane. Potem nastepuje wymiana
                pomiedzy potencjalnymi nabywniczkami. Dodam ze suknie slubne ktore moga
                kosztowac i 15 tys. sprzedaja tam za $99.
    • anahella Zgadzam sie z Lola 09.01.04, 21:11
      To faktycznie zbydlecenie - rzucac sie do sklepu i przy okazji bic sie z innymi
      ludzmi o walkmana za zlotowke. To nie bieda robi z ludzi takie bydlo tylko ich
      chciejstwo. Bez odtwarzacza DVD czy aparatu fotograficznego mozna zyc. I nie ma
      co tu porownywac tych scen do czasow gdy stalo sie w kilometrowych kolejkach po
      herbate czy papier toaletowy.
      • Gość: Klarysa Re: Zgadzam sie z Lola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 21:12
        O tego "Walkmana za złotówkę" bił się 13-sto latek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka