Dodaj do ulubionych

Co robic ?:(

30.09.09, 12:11
Zwracam się do was ponieważ mam nadizeje że macie juz troche
doświadczenia w tej "branży" ;) otóż jestem z dziewczyna 3 lata. 3
miesiace temu zarezerwowalismy sale i zespół na wesele. Dodam iz nie
bylo narazie pierscionka. slub planujemy na lipiec 2010. ale
ostatnio cos sie popsulo,klocimy sie bez przerwy. obraza sie bez
powodu(przy moich rodzicach nawet),a nastepnie nie odzywa przez np.
1-3 dni,poklocila sie z moja matka bez powodu(nie odzywala sie do
matki nawet przez pare dni,). o pierdoly np. ze na piwko z kolegami
poszedlem,o to ze zatanczylem z na weselu z inna dziewczyna... itp
wymusza na mnie sporo spraw. Myslke ze stosuje szantaz emocjonalny
bo jak cos nie po jej mysli to wpada w szal i kaze mi spi*** mowi ze
ja wkur*** potem placz, lzy o i ulegam czesto :/ teraz pierscionka
chce! ja mowie ze nie jestem pewny tego slubu i poczekajmy do swiat
moze sie ulozy miedzy nami,zmienisz sie to beda zareczyny. ale ona
mowi jak nie teraz to odwolywac sale!:/ mowi ze sie zmieni jak
bedzie miala pierscionek. kurde ja nie chce z przymusu :( ja
chcialbym to zrobic od siebie. ja naprawde na ta chwile za zadne
skarby bym sie nie ozenil :( nie wiem moze przelozyc to wesele :/
dodam ze dziewczyna ma 24 a ja 23 lata.
Obserwuj wątek
    • ahimsaboy Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:14
      jesteście zbyt młodzi i zbyt niedojrzali do ślubu.
      odwołajcie salę i ślub. i poczekajcie kilka lat. macie dużo czasu na coś tak
      znaczącego jak małżeństwo.
      • alpepe Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:17
        j.w.

        Na moje, to się rozstaniecie tak czy tak. Salę lepiej już odwołajcie, nie idźcie
        w koszta. Laska wariuje, ale nie ma racji i tyle. Od pierścionka jej się nie
        zmieni, nadal będą fochy na tesciową in spe i o piwko z kolegami.
      • cytrynka123 Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:18
        Nie wydaje mi się, by chłopak był niedojrzały. Raczej jego
        dziewczyna.

        Chłopie, zmykaj z tego związku jak najszybciej. Poczekaj sobie kilka
        lat. Skończ studia czy stań zawodowo i finansowo na nogi. Rozjerzyj
        się na spokojnie. Ożenić się zdążysz.
      • coyotegirl1 Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:21
        ahimsaboy napisał:

        > jesteście zbyt młodzi i zbyt niedojrzali do ślubu.
        > odwołajcie salę i ślub. i poczekajcie kilka lat. macie dużo czasu
        na coś tak
        > znaczącego jak małżeństwo.
        >

        YES YES YES!!!!
        nic dodac nic ująć. Lasce zaczyna odbijać a po ślubie bedzie jeszcze
        gorzej.
        Po kij już kupujesz cały browar?? Wrzuc na luz, to za wcześnie na
        ślub.
    • kasiaczek181987 Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:16
      hmmm.... zaręczyliście się bez pierścionka ? szczerze powiem że ja bym była
      zawiedziona bo chyba jak każda kobieta (przynajmniej większość) marzę o tym by
      facet poprosił mnie o rękę w sposób szczególny a nie w stylu :,, EEEE NOOOOO
      chodź zarezerwujemy sale bo moze byśmy sie pobrali"

      Ja myślę,że dziewczyna nie jest pewna twoich uczuć bo skoro macie wziąć ślub a
      nie było zaręczyn.. dziwne.A co do ciebie to skoro nie jesteś pewny swoich uczuć
      do niej i mówisz :Moze się ułoży, to po co ten ślub ?? Moim zdaniem z tego nic
      nie będzie...
      • kasiaczek181987 Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:18
        Nie chodzi o wiek, ja mam 22 lata i jestem o wiele dojrzalsza niż niejeden 30
        latek.Nie chodzi też o to że ślub w tym wieku to porażka, tu chodzi o konkretną
        sytuację ,po prostu TA KONKRETNA PARA nie dojrzała do ślubu.Dowodem jest m.in
        ten post gdzie facet zamiast porozmawiać ze swoją dziewczyną szczerze to pyta
        się co ma zrobić obcych osób...
        • alpepe Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:19
          przecież z nią rozmawiał, a ona na to, że jak dostanie pierścionek, to się zmieni.
    • hermina26 Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:16
      No po ślubie to się na pewno na lepsze zmieni!!!:)
      No prosze Cię! Opanuj sie chłopie!
    • yannika Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:22
      Może spróbuj psychologa od par? Bo jeśli to nie pomoże, to sobie daruj i wesele
      i pierścionki, ślub nie pomoże i tylko będzie gorzej.
    • sweet_pink Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:33
      Moim zdaniem dziewczyna bardzo sensownie twierdzi, że jak nie ma
      pierścionka/zaręczyn i Twojej pewności to żeby odwoływać salę. Wóz albo przewóz,
      albo chcesz ślubu albo nie, a nie jakieś "zaczekamy zobaczymy". Gdzie ty masz
      jaja na litość boską!?
      Ja się nie dziwię, że dziewczynie odpie...ło i zrobiła sie nieznośna jak ja
      trzymasz ją w zawieszeniu pt. plany ślubu bez zaręczyn. Nie wytrzymała
      niepewności i jest jeszcze za młoda i nie dojrzała żeby sobie z czymś takim
      umieć poradzić. Zabrałeś się od dupy strony za sprawę tak ważną jak małżeństwo
      to masz babo placek.
      Jedyne co moim zdaniem możesz teraz zrobić to spróbować zrobić "reset". Odwołać
      ślub, salę. Porozmawiać z dziewczyną, że źle się stało że tak wszystko nie po
      kolej i żebyście spróbowali od nowa (o ile zechcecie) i za jakiś czas albo się
      rozstać, albo zrobić wszystko od początku tak jak należy.
      • tytoniowy_dym Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:43
        uciekaj bez oglądania się za siebie:) Pierścionki są za drogie, żeby kupować je
        wariatkom:P Sale i śluby są jeszcze droższe. Jeśli mi nie wierzysz na słowo, że
        ona po ślubie będzie jeszcze większą furiatką to proponuję spacer po jakiejś
        dużej galerii handlowej. Wejdź do tych wszystkich snobistycznych sklepów, które
        z reguły omijasz szerokim łukiem i obejrzyj ceny tych kremów z Vichy, kosmetyków
        od Loreala, butów manolo Blachnika, ciuchów z Zary i Solaru. Następnie dodaj w
        pamięci (lub na kalkulatorze) ile kosztuje wyprawka dla kobiety i uwierz
        chłopie, że nie stać Cię na histeryzująca 23latkę (chyba, że ma bogatego tatusia
        i w prezencie ślubnym otrzymujecie apartament w X, sportowego kabrioleta oraz
        garderobę pełną wszystkiego)
        • kicia031 Rozbawiles mnie do lez 30.09.09, 13:03
          ceny tych kremów z Vichy, kosmetykó
          > w
          > od Loreala, butów manolo Blachnika, ciuchów z Zary i Solaru.

          No moze buty blachnika to jakis realny wydatek - a reszta -
          przecietne akcesoria normalnego czowieka.
          • tytoniowy_dym Re: Rozbawiles mnie do lez 30.09.09, 13:53
            powiem Ci w tajemnicy, że dla mnie to są po prostu przydatne akcesoria dla
            każdej normalnej kobiety, ale jak ktoś przyjedzie ze wsi i po raz pierwszy
            zobaczy duże centrum handlowe to uznaje to za niewyobrażalny szpan:D
    • looona Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:36
      Szczęscie uzależnione od pierścionka? Dziwne.
      Chyba bym się poważnie zastanowiła na Twoim miejscu, bo być może to
      dopiero początek. W przyszłości możesz usłyszeć, że np. będzie się z
      Tobą kochać, jeśli kupisz jej nowe futro ;D
    • nutriss Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:37
      wstrzymać- to na pewno.nie możesz tak ważnej decyzji życiowej podjąć
      w takiej niepewności!od tego zależy przszłość Twoja,chyba nie chcesz
      się z nią szarpać przez cały czas i mieć do końca życia pretensje do
      samego siebie.Dobrze że to przed ślubem jeszcze wyszło.
      Z tego co piszesz to chyba ma ona problemy z agresją,powinna
      popracowac nad tym.No,ale jeśli ty nie mogłbyś z taką histeryczką
      wytrzymaś?.....Zastanów się czy dalbyś radę...Jak nie ,to chyba nie
      ma sensu...Czy w ogóle jest szansa na to, że ona zmieni się? jeśli
      sama nie zrozumie i nie zechce ,to nikt jej nie zmusi,a ty możesz
      być za wsio obwiniany i do końca nieszczęśliwy:(
      Chyba się dziewczyna trochę maskowała ,a teraz pękło:(
      Albo szczera rozmowa ,zasadnicza -co,jak,dlaczego,jak można to
      zmienić ,albo rozstanie...
    • cioccolato_bianco Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:48
      wszystko robicie z tzw dupy strony (przepraszam za wyrazenie), bo
      trzeba bylo sie najpierw oswiadczyc i zareczyc z pierscionkiem, a
      pozniej rezerowac sale na wesele. prawde mowiac nie dziwie sie
      dziewczynie i sadze, ze jej zachowanie jest spowodowane niepewnoscia
      waszej sytuacji i brakiem deklaracji z twojej strony.
      • looona Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:50
        Myślę, że wyznaczenie daty ślubu i rezerwacja sali jest dostateczną
        deklaracją.
        • cioccolato_bianco Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:57
          moze i tak. pewnie zareczyny i pierscionek, a pozniej brak
          aktywnosci w kierunku wyznaczenia daty slubu doprowadziloby do
          podobnej sytuacji, aczkolwiek tak jak narzeczenstwo mozna
          przeciagnac dluzej, tak konretnej daty sie nie da przeskoczyc.
          reasumujac: nie dziwi mnie zachowanie dziewczyny
    • vandikia Re: Co robic ?:( 30.09.09, 12:53
      dzieciaku poczekaj jeszcze z kieratem chociaz te 4 lata :)

      a na powaznie, przy takim traktowaniu, jesli poza tym co napisales
      jestes OK, to kopnelabym pannę w 4 litery i po sprawie.
    • bablara Re: Co robic ?:( 30.09.09, 13:16
      Chyba jestescie siebie warci. Ona jak widac warjuje z zazdrosci, a Ty ja
      szantazujesz ,ze zareczyny beda dopiero jak ona sie zmieni. Szczerze mowiac
      kiepsko to widze i chyba oboje powinniscie dac sobie spokoj z tym zwiazkiem.
      Jestescie jeszcze tak mlodzi, ze chyba lepiej darowac sobie ten slub.
    • jack20 Re: Co robic ?:( 30.09.09, 13:25
      co zrobic???
      ano odgwizdac wesele, dziewcze przeprosic i poprosic by sie od.. i
      zmienila objekt zainteresowania.
      oszczedzisz pozniejszych frustacji i ciaglego picia z kolegami przy
      opowiesciach jakie mendy sa te baby.
      co w tym wpadku prawie zaprogramowane jest.
      • tytoniowy_dym Re: Co robic ?:( 30.09.09, 13:57
        popieram jacka
        dla mnie cała ta chora akcja oznacza szybki ślub i jeszcze szybszy rozwód
        ewentualnie ślub potem dzieci i rozwód w dalszej perspektywie...
        tak czy owak albo uciekaj albo obydwoje dojrzejcie do tego ślubu, bo póki co
        odnoszę wrażenie, że ślub biorą gimnazjaliści:P
    • twojabogini Re: Co robic ?:( 30.09.09, 13:36
      Kobieta ma rozchwiane emocje. Wcale się nie dziwię, bo to popaprane,
      tu niby slub, tu zadnej deklaracje, ze ty slubu chcesz, a wręcz
      deklarujesz, ze nie chcesz. Myslisz, że po trzech latach ona tego
      nie czuje, nawet jeśli tego nie werbalizujesz?

      Zmienisz się to będa zaręczyny jest tekstem podłym i głupim. W
      zasadzie z mojego punktu widzenia byłby to koniec znajmości z tobą.

      Radzę odwołać salę, odwołać kapelę, zaprzestać zycia seksualnego (w
      takiej syttuacji wpadka dodatkow was rozpie.rzy).
      Jesli chcecie być ze sobą, to bądźcie, popracujcie nad relacjami i
      sposobem w jaki się do siebie odnosicie.
      Kobiety często wpadają w histerię, jak chcą ślubu, otoczenie je
      naciska itp. Jesli mężczyzna się ugnie - nie wróży to dobrze
      małżeństwu. Kobieta nie będzie miała poczucia, że mężczyzna ożenił
      się z nią dla niej, więc nie będzie czuła się pewnie (w małżeństwie
      będzie kontynuowac sceny zazdrości, płacze i histerie, wymuszania),
      mężczyzna będzie czuł, że został do czegos przymuszony i role męża
      acznie jako psychiczny kastrat.
      • aiczka Re: Co robic ?:( 30.09.09, 14:15

        > Kobieta ma rozchwiane emocje. Wcale się nie dziwię, bo to popaprane,
        > tu niby slub, tu zadnej deklaracje, ze ty slubu chcesz, a wręcz
        > deklarujesz, ze nie chcesz.

        Hm. A może pani nie "marnowała" czasu na jakieś dyskusje i spokojne pytanie, czy
        tomaszx ma ochotę ją poślubić w 2010? Może zakomenderowała rezerwowanie sali
        jako coś oczywistego, nie dopuszczając możliwości, że mogą mieć różne zdania na
        ten temat? Tak czy siak kiepski to prognostyk. Trzeba spokojnie w miarę
        możliwości obgadać co jest, co ma być i kto czego chce.
    • travka1 Re: Co robic ?:( 30.09.09, 13:57
      forum.gazeta.pl/forum/w,619,99587835,99587835,Nerwy_przed_slubem.html

      mam brzydkie wrazenie,ze nas tu wkrecasz...nudzisz sie, co?
    • butterflymk Re: Co robic ?:( 30.09.09, 13:59
      Uciekaj od tej baby jak najdalej...
      chyba widzisz co się teraz dzieje, wyobraź sobie co będzie po
      ślubie...daj spokój...
      żeby nie było tak ze ożenisz sie z histeryczką, po ślubie będzie
      jescze gorzej i przez to zrazisz sie do kobiet i stracisz szacunek
      do wszytskich kobiet "wrzuconych do jednego worka"
      Uwierz mi że sa na tym świecie jeszcze inne kobiety - aniołki - :D
      • jack20 Re: Co robic ?:( 30.09.09, 14:08
        "..zrazisz sie do kobiet i stracisz szacunek
        do wszytskich kobiet "wrzuconych do jednego worka.."
        to jest wlasnie ten punkt, ktory pozniej moze do kompleksu urosnac.
    • 25wanilia Re: Co robic ?:( 30.09.09, 14:02
      Widzę że na forum jest wielu mędrców "radzących" Ci zostawienie tej dziewczyny.
      Wiesz, takich ludzi co Ci będą mówić co masz zrobić (szczególnie tu na forum -
      anonimowo) jest cała masa. Gorzej, gdyby mieli decydować o własnym życiu, bo na
      temat innych łatwo się wypowiadać i ferować wyroki. Ci ludzie (w tym i ja) nie
      znają ani Ciebie, ani dziewczyny, ani Waszego związku, historii itp.
      Myślę, że takie zachowanie narzeczonej to pewnego rodzaju stres przedślubny,
      rozterki typu "czy dobrze robię, czy to ten właściwy, czy to odpowiedni czas,
      czy on na pewno mnie kocha..." Kobiety podchodzą do tego bardziej emocjonalnie i
      już.
      Widzę, że jesteś dojrzałym facetem, więc raczej nie posłuchasz rad forumowiczów
      w stylu "uciekaj, odwołuj wszystko".
      Ja zaczęłabym od szczerej rozmowy. Wyjaśniłabym co mnie boli, drażni,
      powiedziałabym że widzę w niej zmiany których nie rozumiem. Zapewnij ją jednak
      że bardzo ją kochasz i chcesz z nią być i że jakoś się odnajdziecie w tej
      sytuacji. Myślę, że ona potrzebuje więcej uczucia, okazania jej że naprawdę Ci
      zależy.
      Bo wspólne życie nie polega na tym, że jak jest fajnie to jest pięknie, a jak
      się coś wali to zwiewasz.
      Powodzenia
    • tomaszx Re: Co robic ?:( 30.09.09, 14:13
      ale chodzi o to ze przed wakacjhami sie umowilismy ze beda
      zareczyny. ale ona naprawde prze wakacje odwalala takie sceny
      (klotnie z moja matka,ze mna przy moich jej roidzicach o glupoty)
      dodam ze w ciagu ze naprawde otworzyly mi sie klapki na oczach i
      zobaczylem pewne wady ktore spowodowaly ze nie jestem pewny tej
      osoby. nawet zerwalem z nia tydzien temu rozmawialismy dlugo i
      obiecala ze sie zmieni ze zaluje wszysztkiego i rozumie ze chce sie
      oswiadczyc sam z siebie i zeby bylo co wspominac i pozyjemy do swiat
      i jak sie bedzie ukladac to bedzie swiecidelko! ale wczoraj
      przemyslala i chce pierscionek juz! dzisiaj jej powiedzialem ze
      narazie nie chce zareczyn, bo to nie jest tylko pierscionek ale pod
      tym kryje sie cos wiecej czyli zapytanie czy zostanie moja zona! i
      ze nie chce tego robic pod przymusem bo ona placze, tylko chce zeby
      to byla moja szczera MESKA PRZEMYSLANA DECYZJA. a ona odpisala ze
      jak nie teraz to w swieta tez nie. nie bedzie mnie juz wiecej
      nawawiac i prosi mnie zebym odwolal sale. oto cala historyja.
      • twojabogini Re: Co robic ?:( 30.09.09, 14:21
        tomaszx napisał:

        > nie bedzie mnie juz wiecej
        > nawawiac i prosi mnie zebym odwolal sale. oto cala historyja.

        No to odwołaj.
        Na pociechę poczytaj sobie podobny wątek, a następnym razem zwiąż z
        kobietż, która w zyciu nie kieruje się opinia mamusi i pism
        kolorowych.

        forum.gazeta.pl/forum/w,150,97985825,97985825,szantaz_emocjonalny_malzenstwo_albo_koniec.html

      • butterflymk Re: Co robic ?:( 30.09.09, 14:24
        ona odpisała?

        tzn że o takich sprawach korespondujecie sobie ? :)
        hmmm w takiej sytuacji myślę że mieliście fazę szczeniackiego
        pomysłu....który nigdy nie doszedłby do skutku.
        jesteście niepoważni jeszcze.... ;D
        • juz_niedlugo_wiosna Re: Co robic ?:( 30.09.09, 21:26
          hehe, też mnie to rozbawiło - o takich rzeczach PISAĆ? pobawcie się w
          piaskownicy lepiej
    • tomaszx Re: Co robic ?:( 02.10.09, 13:40
      wlasnie dzisiaj odwolalem sale. zrozumialem ze malzenstwo to nie
      jest sielanka. Wtedy zaczynaja siue problemy, choroby, dzieci, wtedy
      dopiero sa powody do klotni a teraz kiedy jeszcze nie mamy zadnych
      zmartwien i klotnie o nic? Ta osobe wybiera sie na cale zycie.
      oboje jestesmy jeszcze mlodzi i niedojrzali. jezeli teraz odejdzie
      ode mnie to znaczy ze mnie nie kocha i zalezalo jej tylko na
      malzenstwie. To co odstawiamy to jest cyrk i dziecinada i na nas
      jeszcze przyjdize pora. NArazie nie zrywamy, trzeba zaczac
      odbudowywac nasz zwiazek,mam gleboka nadzieje ze sie uda, bo szkoda
      tego czasu, tego co razem przezylismy.
      • 83kimi Re: Co robic ?:( 02.10.09, 13:49
        Człowieku, najpierw się zaręcza, a potem rezerwuje salę. Po co się zaręczać po
        zarezerwowaniu terminu ślubu? Przecież podczas zaręczyn pytasz się, czy Twoja
        partnerka chce zostać Twoją żoną. A jeśli termin ślubu już jest, to znaczy, że
        chce. Jak dla mnie to jedna wielka paranoja. Zarówno z Twojej jak i jej strony.
        • set_ka1 Re: Co robic ?:( 02.10.09, 13:56
          Nie szkoda ci na nia czasu...............
    • ilkaana Re: Co robic ?:( 02.10.09, 14:20
      A mnie to wygląda na klasycznego focha - może chodzi jej o brak pierścionka?
      Może chciałaby mieć zaręczyny z prawdziwego zdarzenia...? My przed ślubem też
      mieliśmy gorsze okresy, w zasadzie przez ostatnie kilka miesięcy przed ślubem,
      przez przygotowania itd. - niepotrzebne nerwy. Też miała takie myśli, czy to
      może znak, żeby wszystko odłożyć. Ale posłuchałam dobrego przyjaciela, który
      uświadomił mi (zna nas bardzo dobrze), że przez tyle lat było nas super (5 lat),
      więc nie ma co panikować, bo to tylko stres. I miał rację. Po ślubie jest super.
      Ale jeśli faktycznie czujesz, że to może być jakaś grubsza sprawa, to odłożcie
      może te plany na potem. Ja na Twoim miejscu urządziłabym ładne zareczyny z
      piescionkiem, ale poczekała jeszcze kilka miesięcy, jak się miedzy Wami ułoży.
      Niektóre dziewczyny są bardzo czułe na tym punkcie i brak pierścionka może
      wszystko zepsuc. Dziwne, ale prawdziwe, słyszałam o takich przypadkach;)
    • tomaszx Re: Co robic ?:( 02.10.09, 14:21
      Mam nadzieje ze dobrze postepuje. powiem szczerze ze poczulem ulge.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka