Dodaj do ulubionych

Mail od ELLE

10.01.04, 17:23
Do rozpoczęcia tego wątku skłoniła mnie wiadomość jaką otrzymałem dziś w
południe. Była to wiadomość od czasopisma ELLE. Oto jej treść:

Piszę do Ciebie by porozmawiać o tym, co się dzieje z mężczyznami...
Socjologowie przytaczają liczby i fakty na potwierdzenie, że to my, kobiety,
stałyśmy się bardziej dynamiczne i aktywne. Wy - zdezorientowani i
defensywni. Ostatni spis powszechny pozbawił nas reszty złudzeń. W dużych
miastach mieszka więcej świetnie wykształconych i dobrze zarabiających kobiet
niż mężczyzn, którzy mogliby być dla nich partnerami. Nie możecie czy nie
chcecie nimi być? A może myślicie, że to my Was nie chcemy, nie rozumiemy,
nie potrzebujemy? Napiszcie nam o tym. Socjologowie straszą, że z "panów
świata" zmienicie się w maskotki, uroczych towarzyszy życia dla nas -
dzielnych kobiet. Jak Wam się to podoba? Śmiejecie się? My nie. Siła już
dawno nie jest dla nas najważniejszą męską cechą. Nie chcemy być zdominowane,
ale nie chcemy też dominować. Nie chcemy panować, być głową, ani nawet szyją.
Czy nie możemy być wspólnikami? Czy w związku musi być szef? Może czas
przestać myśleć, kto jest czy powinien być silniejszy? To powoduje, że zawsze
ktoś czuje się pokrzywdzony i przegrany. Jak to możliwe, że wciąż nie możemy
się dogadać, chociaż tyle o sobie wiemy? My pozwalamy Wam płakać, Wy powoli
przestajecie uważać, że to kobieta jest odpowiedzialna za porozumienie w
związku. Chcemy wychodzić za mąż, marzymy o mężu przyjacielu. A Wy czego
pragniecie? Proponujemy zawieszenie broni w wiecznej walce między słabymi i
silnymi. I tak nikt już nie wie, która płeć jest silniejsza, która
piękniejsza. Pożyczamy od siebie, zamieniamy się cechami, przymierzamy do
różnych ról. Może są i takie, które chcecie zachować tylko dla siebie?
Powiedzcie nam o tym!
Redakcja ELLE
List podpisały także:
Joanna Brodzik, Magdalena Cielecka, Katarzyna Groniec, Katarzyna Kolenda-
Zaleska, Małgorzata Kożuchowska, Ilona Łepkowska, Magda Mołek, Maria Peszek,
Anna Przybylska, Danuta Stenka, Magdalena Stużyńska, Małgorzata Szumowska,
Dorota Terakowska, Grażyna Wolszczak, Magda Wuensche.

Nie jestem socjologiem, nie znam się na statystykach, ale w moim przekonaniu
statystyka nie może świadczyć o tym jaki człowiek jest naprawdę. Autorka tego
listu dokonała swego rodzaju prowokacji nie tylko mężczyzn, ale również
kobiet. I sądzę że list ten poruszy nie tylko mnie - mężczyznę, ale również
kobiety, które akurat nie podzielają opinii zawartych w tym poście.
Szczerze mówiąc interesują mnie przede wszystkim opinie kobiet. Co Wy
myślicie na temat tego listu? Bo tak naprawdę to wasze opinie najlepiej
ocenią jego trafność.
Obserwuj wątek
    • facetciacho cuz za mail 10.01.04, 18:09
      cuż za prowokacja autorka najwyrazniej pisze artykuł i chce poraz kolejny
      abysmy sie tłumaczyli
      jak mozna napisac cos takiego?-

      >W dużych
      > miastach mieszka więcej świetnie wykształconych i dobrze zarabiających
      kobiet
      > niż mężczyzn, którzy mogliby być dla nich partnerami.

      Tutaj widzimy ze juz sama sobie odpowiedziala ze wolni mezczyzni srednio
      zarabiajacy sie nie nadaja dla tych kobiet bo one potrzebuja b.dobrze
      zarabiajacych

      > Socjologowie straszą, że z "panów
      > świata" zmienicie się w maskotki, uroczych towarzyszy życia dla nas -
      > dzielnych kobiet. Jak Wam się to podoba? Śmiejecie się? My nie. Siła już
      > dawno nie jest dla nas najważniejszą męską cechą

      czyli juz nie dominujemy tylko jestesmy na rowni wiec o co biega? bo jestesmy
      towarzyszami i zarono czasami kobieta robi za maskotek czasami facet i zarazem
      odpowiedz na dalsza czesc listu

      jednym slowem stwierdzam ze autroka gustuje w takich jak JA
      przyrke ale prawdziwe

      sluchaj podaj maila do niej to jej odpowiem bedzie miala wiecej do przemyslenia
    • facetciacho a jeszcze jedno 10.01.04, 18:23
      a chcialem jeszcze dodac ze napewno kobiety nigdy nie beda rzadzic w takim
      stopniu jak mezczyzni dawniej bo poprostu wiekszosc wynalazkow praktycznie
      caly rozwoj cywilizacji zawdzieczamy mezczyzna...przy dominacji kobiet
      stalibysmy w miejscy bo one nie potrafia podejmowac szybkich decyzji wykonywac
      ciezkich prac (mam na mysli prace wymagajace sily fizycznej a takowe jeszcze
      przez 100 lat nie znikna) i predzej czy pozniej bysmy musieli wrocic
      a samotne dobrze wyksztalcone(czesto same nie wiedzace czego chca) zostana
      starymi pannami nie beda miec potomstwa bardzo duza ilosc popadnie w depresje
      na starosc.. kobiecie szybkie zycie nie sluzy i predzej czy pozniej wiekszosc
      zrezygnuje z kariery widzac ze to do niczego nie prowadzi

      my sie nie martwimy bo was jest wiecej i zawsze dla nas wystarczy
      • Gość: Adam Re: a jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 19:09
        Jako przeciwwagę dla ELLE polecam artykuł w ostatnim Forum przedrukowany z The
        Spectator - "Nic tylko leżeć plackiem". Autor twierdzi, że faktycznie paniom
        intensywna praca nie służy i w Anglii widoczna jest tendencja do "porzucania"
        pracy przez kobiety sukcesu na rzecz ciekawszych dla nich zajęć, jak np.
        zakupy, kosmetyczka, fitness kluby itp.
        Być może Polki okażą się inne, ale o tym przekonamy się za kilka, kilkanaście
        lat.
        • facetciacho adam 10.01.04, 19:25
          dokladnie to taka moda w kazdym kraju trwa okolo 20-25 lat i koniec kobieta
          stwierdza ze to nie ma sensu
          • atropos do facetciacha 10.01.04, 19:33
            Szalenie ciekawi mnie jakie układy isniały miedzy twoimi rodzicami. Jak
            scharakteryzowałbys swoją matkę? Jakim człowiekiem według ciebie jest twój
            ojciec?
            • tomasdyg Re: do facetciacha 10.01.04, 23:55
              Wypowiedź -facetciacho- gówniarska i kretyńska. Problem jakiś jest,
              ale to raczej problem znalezienia właściwego partnera -rki.
              Naturalne, że żaden udany związek nie może być oparty na dominacji,
              którejś ze stron.
              TDŁ
              • facetciacho do tomasadyg 11.01.04, 11:18
                a czyz na tak durnego maila jak ten od elle da sie powaznie odpowiedziec?
                przeczytaj ten list od elle dokladnie to sie doszukasz w tym prowokacji

                A tak w ogole elle traci pozycje na rynku bo kobietą znudzilo sie juz
                rywalizowanie z mezczyznami a ELLE tylko o tym pisalo juz Glamour jest duzo
                powazniejszy bo stawia kobiete i mezczyzne na rowni
            • facetciacho do atroposa 11.01.04, 11:12
              zupelnie normalne uklady ...obecnie sie rozwodza i ja trzymam strone mamy bo
              mi sie to bardziej oplaca
              ojca uwazam za debila pisze to calkowicie szczerze
      • Gość: Linn Re: To was gubi IP: *.dialup.tiscali.it 11.01.04, 11:15
        Gubi mezczyzna wlasnie takie rozumowanie.
    • ran11 Re: Mail od ELLE 11.01.04, 03:54
      Hmm, ach wy kobiety marzą wam się wyższe studia i kariera a kto ciągnikiem
      bedzie zapieredalał po polu my mężczyźni ? KOBIETY MARSZ NA TRAKTORY , może
      wtedy odechce się wam pisaćtakie kretyńskie artykuły
    • Gość: Misiek Ten artykul jest tendencyjny. IP: *.dialsprint.net 11.01.04, 05:53
      o i tyle
    • januszewna wczorajszy Klub Trójki 16.01.04, 17:31
      O "liście do mężczyzn" i akcji Elle dowiedziałam się z radia. We wczorajszej
      rozmowie uczestniczyła dziennikarka gazety, socjolog, dzwonili słuchacze,
      audycję prowadził fantastyczny Dariusz Bugalski - i nie było w tym żadnej
      agresji. Organizatorki akcji przyznały jednak, że wiele odpowiedzi które
      otrzymały wprost kipiało wrogością, zaciętością. Cóż, myślę, że jak świat
      światem, temat zawsze będzie drażliwy. Nie sądzę, by ten list kogokolwiek
      obrażał, pod wieloma względami z nim się zgadzam. Szukamy płaszczyzny
      porozumienia. Uczę się w grupie, w której przeważają kobiety, czuję się silna,
      muszę być samodzielna. Może to prawda, że facetom żyje się obecnie trudniej - w
      końcu nikt ich nie przepuszcza w drzwiach, wymaga się od nich jednocześnie
      delikatności i siły. Ten list powinien być wstępem do dyskusji - pomyślałam
      nawet o tym, by porozdawać go znajomym i posłuchać... ale czy nie zostanie to
      potraktowane jako kolejne posunięcie w "wojnie płci"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka