aniela
14.08.03, 09:38
druczek wypelnialam o pozyczke z pracy na te deski, co wiecie. i tam bylo:
mieszkanie z wygodami/bez wygod. poniewaz odebralam je w stanie najsurowszym
zakreslilam ze bez wygód. a potem "historia jednej milosci" rzucila cien na
te wygody, a kiedy najblizsi nawet wpolpracownicy wytkneli mnie palcem
wiedzialam juz ze cos zle zrobilam.
czy jesli pod mostem nie ma lazienki to jest podmoscie bez wygod? mimo ze
wygodnie na schodach usiędę z redsem i slynnym podroznikiem?