Dodaj do ulubionych

Niski facet

05.10.09, 21:39
Odlądałem dziś fragment programu "Chłopaki z Taśmy". Był tam sympatyczny gostek ale dziewczyny głosowały na nie, bo był niski.
Wszystko było w nim OK tylko ten wzrost.
To jakiś przesąd, że nie umówicie się na RDW z niższym od siebie mężczyzną?
Obserwuj wątek
    • pochmurniak Re: Niski facet 05.10.09, 21:48
      Dla mnie bycie niższym od partnerki było akceptowalne choć dziwne
      (bo jestem wysoki), ale wiem że dla innych facetów nie jest. Może
      kobiety podchodzą podobnie tzn. lubią być niżej? ;) Strasznie to
      niesprawiedliwe dla niskich facetów i wysokich kobiet.
      • meetek Re: Niski facet 05.10.09, 21:51
        To dlaczego kobiety głosują na Kaczyńskich, Kwaśniewskiego i innych kurdupli a
        nie na Olechowskiego?
        • fomica Re: Niski facet 07.10.09, 08:48
          Na pewno niskim facetom jest trudniej. Większośc kobiet lubi wysokich, takich
          powiedzmy 1,80-1,90. To chyba jakis atawizm (wysoki = silny = lepiej poluje =
          więcej jedzenia :-)
          Myślę, że niscy mężczyźni muszą więcej nadrabiac w innych kwestiach np. bardziej
          niż wysocy zadbac o wygląd, strój, całą tę otoczkę, żeby wyglądac fajnie.
          Mysle że stosunek do wzrostu (jak i do wyglądu w ogólności) zmienia sie z
          wiekiem. Dla ludzi bardzo młodych bardzo wazny jest wygląd, sylwetka, rysy
          twarzy no i wzrost. Im człowiek starszy tym mniejszą wage do tego przywiązuje.
      • green-chmurka Re: Niski facet 05.10.09, 21:52
        Ja nie lubie facetow jak maja 1.90 wzrostu, lubie jak mam wysokie obcasy i facet
        jest o 5 cm wyzszy odemnie.Kiedys sie taki do mnie dowalal mial napewno 1.90 to
        na drugi dzien mnie szyja bolala od dyskusji z nim.
        • todeskult Re: Niski facet 06.10.09, 17:48
          Młahaha, a powinno Cię coś innego boleć od "dyskusji" ;P
      • martuha Re: Niski facet 05.10.09, 21:53
        hmmm, ja sama do wysokich nie naleze, ale jakis czas temu kochalam sie w panu,
        ktory byl mojego wzrostu (165 cm) i mi to nie przeszkadzalo. moglam swobodnie
        patrzec w te jego duze marzace blekitne oczy. jaka szkoda, ze ten pan juz nalezy
        do przeszlosci...
        z innej beczki - kolezanka z pracy o wzroscie okolo 190 cm ma meza, ktory siega
        jej do wysokosci brody. co ciekawsze zarowno ona jak i on nie czuja sie
        skrepowani, gdy ona przy nim wystepuje w butach na obcasiku (oczywiscie nie mam
        tu na mysli 11stocentymetrowych szpilek).
        • meetek Oczy 05.10.09, 21:57
          No właśnie, panie zwracaja uwagę na oczy faceta. To też dla mnie dziwne.
          Dlaczego nie mięśnie?
          • martuha Re: Oczy 05.10.09, 22:00
            bo od miesni o wiele bardziej cenia szare komorki?
            • meetek Steven Hawkins? 05.10.09, 22:04
              Czyli taki facet jak Steven Hawkins?
              • green-chmurka Re: Steven Hawkins? 05.10.09, 22:07
                I jeszcze chcialam dodac ze nie lubie chudych jak patykow, facet musi miec
                troche cialka, a nie same kosci.
              • zeberdee24 Re: Steven Hawkins? 05.10.09, 22:07
                Kto to jest Steven Hawkins ?
                • meetek Re: Steven Hawkins? 05.10.09, 22:20
                  Poważnie pytasz? No, nie podpuszczaj mnie.
                  • zeberdee24 Re: Steven Hawkins? 05.10.09, 22:33
                    No poważnie pytam, ja słyszałem o chesneyu hawkinsie, ale o żadnym stevenie nigdy.
                    • meetek Re: Steven Hawkins? 05.10.09, 22:49
                      pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Hawking
                      • polsz Re: Steven Hawkins? 06.10.09, 12:23
                        podałeś linka do Stephena Hawkinga. To wciąż nie tłumaczy kim jest Steven Hawkins
                        • doktoreq11 Re: Steven Hawkins? 06.10.09, 12:24
                          ;), :) :)
                      • annika.h a więc Stephen HawkING jednak 06.10.09, 12:26
                        to już lepiej
              • martuha Re: Steven Hawkins? 05.10.09, 22:12
                czy ja wiem? moze tak, moze nie. kazdemu wedle gustu.
                problem polega na tym, ze w zyciu rzadko doswiadczamy w relacjach damsko-meskich
                sytuacji typu osiolkowi w zloby dano. dlatego nie ma co porownywac, tylko brac
                tego, ktory pasuje. jak nie pasuje, to sie nie dogadamy.
                i byc moze na koniec taki banal. uroda nie jest najwazniejsza. jakkolwiek by to
                nie brzmialo jak wytarty frazes, to w moim zyciu znajdowalo potwierdzenie. wole
                pana mniej atrakcyjnego fizycznie, ale za to posiadajacego zestaw cech
                charakteru, ktory mnie pociaga. oczywiscie idealnie byloby miec i jedno i
                drugie, ale takie rzeczy to tylko w erze, czy jakos tak ;)
          • maitresse.d.un.francais bo oczy są zwierciadłem duszy 05.10.09, 23:53
            a mięśnie nie ;-)
            • kpt_kloss Miesnie tez sa 06.10.09, 20:48
              Wszystko jest. Kazdy szczegolik naszego ciala, ubrania, i
              wszystkiego czego uzywamy jest czasta zwierciadla naszej duszy.
              Wszystkie te szczegoliki razem wziete skladaja sie na cale
              zwierciadlo.

              Choc przyznam ze oczy byc moze maja troche wiecej w tym zestawieniu
              wagi.
          • fo.xy Re: Oczy 06.10.09, 11:29
            oczy odzwierciedlaja dusze, mozna z nich wyczytac nastroj partnera. A miesnie?
            ot, kupa miecha :P
            • todeskult Re: Oczy 06.10.09, 17:50
              Ale co wy wszystkie byście zrobiły bez tego mięcha, eee?
              ;P
          • diaaaaas kasa 07.10.09, 08:41
            Kasa, bezpieczeństwo, zapewnienie bytu potomstwu i sobie. Oczy i mięśnie są dla
            gołodupców.
      • mietowa_kawa Re: Niski facet 10.10.09, 22:35
        jeśli ktoś patrzy tylko na wzrost...to jest on/ona biedny/a a może ma kompleksy?
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Niski facet 05.10.09, 22:10
      podobno kazdy facet ma dwa metry wzrostu...
      wiec bycie z niskim tez ma swoje plusy- dodatnie oczywiście...:)
      • meetek Re: Niski facet 05.10.09, 22:22
        Ale wg amerykańskich danych niscy mniej zarabiają.
        Chyba o 700$ na każdy cal wzrostu/rok.
        A to plus ujemny.
        • green-chmurka Re: Niski facet 05.10.09, 22:24
          meetek napisał:

          > Ale wg amerykańskich danych niscy mniej zarabiają.
          > Chyba o 700$ na każdy cal wzrostu/rok.
          > A to plus ujemny.
          To ty meetek musisz byc bardzo wysoki, skoro taki drogi depilator chcesz kupic.
          • meetek Re: Niski facet 05.10.09, 22:32
            Jestem niski i mam kompleks Wołodyjowskiego. :)
            • martuha Re: Niski facet 05.10.09, 22:34
              a konkretniej? ile masz wzrostu?
              • meetek Re: Niski facet 05.10.09, 22:47
                152
                • meetek Re: Niski facet 05.10.09, 22:58
                  No dobra, odjąłem sobie kilka cali.
                • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 11:00
                  No, to ja, mając 176 nie umówiłabym się z tobą, bo bym się źle czuła. Różnica
                  zbyt duża. Chyba, że skombinowałbyś 25 cm obcas. Dla siebie.
                  • badjuk Re: Niski facet 06.10.09, 11:54
                    liisa.valo napisała:

                    > No, to ja, mając 176 nie umówiłabym się z tobą, bo bym się źle czuła. Różnica
                    > zbyt duża. Chyba, że skombinowałbyś 25 cm obcas. Dla siebie.

                    No własnie, chodzi o to zle samopoczucie. Na czym ono polega? Na tym ze czujesz
                    sie jakas wielka?
                    • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 11:57
                      Aż taka różnica wzrostu sprawia, że... No, właśnie, czuję się za wielka, jakaś
                      taka "nieporęczna" - nie wiem, jak to inaczej określić.
                      • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 11:59
                        A, ale dodam, że mój obecny ma 197 cm i też mi się to wydaje zbyt dużą różnicą
                        (tyle, że w drugą stronę), wymagającą zniwelowania przez wysokie obcasy, które i
                        tak niewiele dają, bo w bardzo wysokich chodzić nie umiem. Też jest mi jakoś
                        dziwnie.
                        • badjuk Re: Niski facet 06.10.09, 12:05
                          Rozumiem (nie, nie tą niewygodę chodzenia na wysokich obcasach ;)), komfort
                          psychiczny jest ważny w związku. Chyba to cała tajemnica.
                          • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 12:14
                            Dlatego do obcasów się nie zmuszam :)
                            I mimo wszystko łatwiej mi zaakceptować różnicę w tę stronę niż gdybym to ja
                            górowała 20 cm. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że ja się lubię wtulić w klatę :)
                            • badjuk Re: Niski facet 06.10.09, 12:27
                              liisa.valo napisała:

                              > ...górowała 20 cm. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że ja się lubię wtulić w klatę
                              > :)

                              - jakie to urocze :)
                            • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 12:35
                              a poza tym ch>amie bęę tłumaczył na "szer ami"co brzmi całkiem
                              przyjemnie i może nawet byłbym w stanie zaakceptować Twój wzrost ;P
                • fo.xy Re: Niski facet 06.10.09, 11:30
                  wzrost nie swiadczy kompletnie o niczym
          • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 12:12
            amerykańskie dane w polsce mają sie nijak bo uwzględniają po prostu
            meksykanów, portorykanów, indian, którzy z natury są niscy a oprócz
            tego są biedni
            ot i cała tajemnica
      • oleczka69 Re: Niski facet MasaKra 03.02.10, 01:58
        miałam takiego... niższy o jakieś 3 cm kiedy był wyprostowany... musiałam sobie
        odmawiać butów na jakimkolwiek obcasie.. a kiedy poszliśmy na elegancką imprezke
        i założyłam szpilki wyglądałam jak z młodszym bratem.. myślę, że to bierze się
        stąd, że kiedy facet jest wyższy to kobieta czuje sie "bezpieczniej".. facet
        musi być wyższy.. chociaż znam i takie pary gdzie facet nie grzeszy wzrostem a
        mimo tego są szczęśliwi.. ja jednak nie gustuje w niskich i nigdy takowego mieć
        nie chce ;p
        • jedenpro.cent Re: Niski facet MasaKra 03.02.10, 07:52
          Może być bezrobotny, pić i bić, byle był wysoki.
          No i koniecznie niebieskie oczy musi mieć.
    • disa Re: Niski facet 05.10.09, 23:01
      ja mam 174 i 90%czasu tuptam w szpilkach 11cm
      mialam 1 co mial 192
      pozniej mialam mojego wzrostu, troszke nizszego, troszkę wyzszego
      (jak bylam w szpilkach to bylismy rowni)

      a teraz mam takiego, ze w szpilkach jestem malutka ;]
      uważam, że jest to NIESAMOWICIE sexowne
      ale gdyby mial 180 czy 170 czułabym do niego to samo ;]
      • soulshunter [...] 05.10.09, 23:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • disa Re: Niski facet 05.10.09, 23:30
          na niższego niż 165 nie zwróciłabym uwagi bo bym się bała, że go
          zadeptam
          • green_basik Re: Niski facet 05.10.09, 23:49
            Niski facet na siłę stara się udowodnić swoją męskość.
            To męczy na dłuższą metę.
            • disa Re: Niski facet 06.10.09, 00:09
              tyż racja
              takie "koguciki" z nich
              • ryszard_mis_ochodzki bo widza roznice w waszym podejsciu 06.10.09, 10:55
                przed wysokimi same stajecie sie uległe i miekkie

                a niskimi nawet jesli nie gardzicie to zadzieracie nosa i sie stawiacie

                a kazda akcja wyzwala reakcje

                zeby nie bylo nie jestem ani wysoki ani niski ale mam oczy i widze co się dzieje dookola
                • liisa.valo Re: bo widza roznice w waszym podejsciu 06.10.09, 11:08
                  A ja widzę różnicę w podejściu faceta. Sam mój kolega mający niespełna 170 cm
                  wzrostu powiedział, że ze mną by się nie umówił, bo czułby się głupio. A to było
                  właśnie wtedy, kiedy podobał mi się jego kolega wzrostu podobnego. I temu też to
                  przeszkadzało.
                • disa Re: bo widza roznice w waszym podejsciu 06.10.09, 18:13
                  nie prawda
                  wyżej napisałam, że zazwyczaj miałam niższych/swojego wzrostu mężczyzn
                  teraz mi się trafił 2metrowy,ale to przypadek bo nawet nie szukałam :D
          • glemp1 Re: Niski facet 06.10.09, 17:02
            disa, to wyobraź sobie, co w takim razie czuje facet wyższy od
            ciebie o kilkanaście lub więcej centymetrów?
            • disa Re: Niski facet 06.10.09, 18:12
              no a co ma czuć?
              mój ma z 2metry
              nawet w szpilkach jestem malutka i musi na mnie uważać ;]
              zwłaszcza, że mnie jest wszędzie pełno ;]
    • green_basik Re: Niski facet 05.10.09, 23:26
      Wysoki facet, czy wysoka kobieta są obiektywnie atrakcyjniejsi.
      • kasiaczek181987 Re: Niski facet 05.10.09, 23:52
        ja mam 162 cm wzrostu a mój facet 170 cm. Nie uważam,że wzrost o czymś świadczy
        chociaż przy przyznam,że przy wysokich facetach ja się czuje troszkę dziwnie bo
        jak dziecko.Miałam takiego co miał 2 metry i idąc z nim za rękę czułam się
        jakbym była mała dziewczynką i szła ze swoim tatusiem :D Ja wolę niższych
        • clepsydra Re: Niski facet 06.10.09, 14:32
          podstawa udanego zwiazku - wzrost
    • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 00:11
      Ja bym się nie umówiła z chłopakiem niższym na randkę. Tak w ogóle, na
      przyjacielskie wyjście to tak, ale raczej nie pociągałby mnie fizycznie.
      • kag73 Re: Niski facet 06.10.09, 00:24
        Powiem tak, podobnie jak wiekszosci mezczyzn podobaja sie szczuple
        kobiety, wiekszosci kobiet podobaja sie wysocy mezczyzni. Tak jest i
        tyle.
        Facet mniejszy albo rowny ze mna nie mialby u mnie szans, nie lubie
        czuc sie jak mama, lubie jezeli facet jest "wiekszy", czyli nie moze
        byc tez chuderlawy, bo w razie czego kto mnie obroni:))
        Niemniej jednak jezeli wszystko inne pasuje a facet nie jest bardzo
        wysoki, ale jednak wyzszy ode mnie(ewntualnie rowni wzrostem gdy
        wloze szpilki) spoko. Zaobserwowalam, ze nizsi mezczyzni ze wzgledu
        na kompleksy, bardziej sie staraja wykorzystac swoj potencjal, sa
        czesto lepiej zbudowani, bo cwicza, robia cos w tym kierunku.
        Dla mnie nie tylko oczy sa wazne, miesnie tez lubie. Nie trawie
        brzuchow i zbyt duzych tylkow.
        Hmm, bedze szczera bardzo lubie miesnie u facetow:))
        • aurelia_aux Re: Niski facet 06.10.09, 00:42
          Wolę wyższych facetów- owszem, mam większe poczucie bezpieczeństwa i jakoś tak
          miło, jak wyższy facet przytula tak, że stojąc na przeciwko można się wtulić w
          jego klatkę piersiową;) CHociaż poznałam ostatnio faceta który musiał mieć ponad
          2 metry, do tego był dość dobrze zbudowany i jak z nim tańczyłam nie wiedziałam
          jak mam to w ogóle robić, bo oczy miałam gdzieś na wysokości jego pępka :D
          Natomiast mam dobrego znajomego chłopak mniej więcej 166cm ale tak przystojny,
          magnetyczny, nie mówiąc już o inteligencji, że wiele dziewcząt chciało by z nim
          iść na kawę, a ja natomiast nie mogę się oprzeć kiedy się spotykamy żeby go
          wyprzytulać ;)
          • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 00:46
            Pytanie, na jakiej zasadzie chciałabyś go wyprzytulać. Też znałam kiedyś
            kolegę-maskotkę, o którym mówiłyśmy, że gdyby był naszym dzieckiem to ciągle
            byśmy go przytulały :D Ale to z atrakcyjnością nie miało wiele wspólnego.
            • aurelia_aux Re: Niski facet 06.10.09, 00:56
              nie, że chciałabym... ja po prostu jak go widzę muszę go wyprzytulać i zawsze to
              robię, a i gdyby była okazja może by wyszło coś więcej;)
            • emae Re: Niski facet 08.10.09, 21:07
              Moje Kochanie ma niewiele ponad 170 cm, ja 162 cm. Jestem od niego wystarczająco
              niższa, by czuć się przy nim malutka. Bardzo mi się to podoba ;) W ogóle zawsze
              podobali mi się niscy. Ale nie chciałabym być z niższym od siebie - czułabym się
              wielka i niezgrabna, i nie mogłabym się tak ładnie wtulić :)

              Jest bardzo przystojny i fascynujący, ale jest też taką właśnie "maskotką" -
              wszyscy się do niego tulą itd. Tylko że mnie to właśnie bardzo kręci :D
        • silic Re: Niski facet 06.10.09, 01:21
          > Facet mniejszy albo rowny ze mna nie mialby u mnie szans, nie lubie
          > czuc sie jak mama,

          Tak się składa , że większosć mam jest niższa od swoich synów.


          >ale jednak wyzszy ode mnie(ewntualnie rowni wzrostem gdy
          > wloze szpilki)

          Nie ma to jak dopasowywać innego człowieka do swoich butów.
          • durneip Re: Niski facet 06.10.09, 01:38
            > Nie ma to jak dopasowywać innego człowieka do swoich butów.

            co w tym złego? większość mężczyzn szuka kobiety, która zmieściłaby się im
            między ramionami/zlewem a stołem kuchennym/domem a altanką - skoro szerokość
            może być kryterium, czemu nie wysokość?

            a w ogóle to kurduple mają small man syndrome i należy się ich wyystrzegać, o.
            • hermilion Re: Niski facet 06.10.09, 13:33
              “Never frighten a little man. He'll kill you.”
          • lacido Re: Niski facet 06.10.09, 09:11

            > > Facet mniejszy albo rowny ze mna nie mialby u mnie szans, nie lubie
            > > czuc sie jak mama,
            >
            > Tak się składa , że większosć mam jest niższa od swoich synów.

            tia zwłaszcza tuż po urodzeniu tychże synów :P
    • k2i niech się niscy martwią... 06.10.09, 07:40
      ... i tak ich już kopleksy zrzerają i niech tak zostanie, niedawno na ten temat z koleżanką rozmawiałem (ona 178cm) i mówi że dość niewy7godnie sie przy takim czuje ...ale doszła do wniosku że przecież nie musi zwracać uwagi na "kurdupli"
    • rosa_de_vratislavia Re: Niski facet 06.10.09, 08:01
      meetek napisał:

      > To jakiś przesąd, że nie umówicie się na RDW z niższym od siebie
      mężczyzną?

      Co to jest RDW? Skąd taki dziwaczny skrót?
      To nie przesąd tylko atawizm, każący szukać samca z dobrą pulą
      genów: dużego, sprawnego, szybko biegającego za mamutem.

      Sama oglądam się za wysokimi a...zakochałam się w raczej niskim.
      Pamiętam też kolegę, który miał ogromne powodzenie i magicznie
      działał na kobiety,a który był bardzo niski. Mi samej miękły przy
      nim kolana.
      • meetek Re: Niski facet 06.10.09, 08:56
        RDW to skrót od randevu, czyli randki.
        Powinno być RDV ale jak wiadomo gen. Jaruzelski zabronił używania litery V, bo takiej nie ma w polskim alfabecie :)
        Myślałem, że to znany skrót.
        • klymenystra Re: Niski facet 06.10.09, 09:58
          Po pierwsze - rendez-vous
          Po drugiz - oznacza to spotkanie, nie randke. Moze byc rendez-vous d'affaires na
          przyklad.
          Po trzecie - wspolczuje ograniczonym pannom, ktore sa w stanie olac fajnego
          czlowieka, tylko dlatego, ze jest niski. Wtedy te rozsadne i myslace maja
          wiekszy wybor :)
    • mahadeva Re: Niski facet 06.10.09, 08:47
      na randki umawiam sie tylko z facetami alfa
      • meetek Re: Niski facet 06.10.09, 08:59
        To tacy, którzy mają Alfa Romeo?
      • bakejfii Re: Niski facet 06.10.09, 09:00
        Facet zbyt wysoki wyglada jak monstrum kojarzace sie z Frankensteinem z
        popieprzonym mozgiem.Tak ,ze wszystko powinno byc w granicach normy.
        • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 10:43
          Zaro cię palnę :D
    • sundry Re: Niski facet 06.10.09, 09:09
      Niżsi ode mnie "faceci" chodzą do podstawówki;)
    • menk.a Re: Niski facet 06.10.09, 09:23
      Co znaczy niski facet? Tzn. ile ma wzrostu? Niższy od kobiety?
      Mnie się nie trafiali niżsi ode mnie. Sama jestem przeciętnego wzrostu i często
      noszę obcasy.
      Nie wiem czy przesąd. Nie miałam takiego przypadku.;)
    • default Re: Niski facet 06.10.09, 09:36
      Niższy facet ??? A w życiu! Sama jestem dość wysoka i facet dla mnie
      musi być co najmniej 180 cm. to absolutne minimum. Mój mąż ma 198
      cm, więc spoko :) Dla mnie wysoki wzrost u mężczyzny to jedna z
      podstawowych zalet (fizycznych), druga to ładne dłonie. Może nie
      ładne, ale .... hmm, jak to nazwać - męskie, silne, zdecydowane ? :)
      Zdecydowane nie krótkim i grubym paluszkom z obgryzionymi
      paznokciami :)
    • lacido Re: Niski facet 06.10.09, 09:40
      żeby facet był niższy ode mnie musiałby być chyba karłem ;)
      • agaoki Re: Niski facet 06.10.09, 09:51
        kiedyś znałam świetnego faceta, iskrzyło na maksa, on zakochany, fajnie było.
        ale był niższy i niestety dałam mu kosza (no, może nie był to jedyny powód, ale
        ważny).
        nie lubię niskich i chudych. ale za wysokich i chudych też nie lubię.
        oczy są ważne bardzo i dłonie.
        • clepsydra Re: Niski facet 06.10.09, 14:36
          jestes tepa jak swieczka zakonnicy
    • butterflymk Re: Niski facet 06.10.09, 10:05
      Ja sie umawiam z niższymi, choc niższy odemnie to i tak jest
      wysoki :D
      moim zdaniem to nie dyskwalifikuje fajnych facetów...
      ale zawsze marzyłam żeby miec takiego wielkiego wysokiego postawnego
      faceta który by mnie nosił na rekach i sie nie męczył tym... hihi
      no coooo? nie mogę?
      • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 10:43
        Możesz :)
        Ja też zawsze chciałam takiego wysokiego, chociaż ja nie jestem jakoś
        szczególnie rosła, bo mam 176. Jednak to jest na tyle dużo że otaczający mnie
        faceci przeważnie są mojego wzrostu lub niżsi. Nie wiem, ci moi znajomi to jakoś
        haniebnego wzrostu :D
        • jennie Re: Niski facet 06.10.09, 10:51
          liisa.valo napisała:

          > Możesz :)
          > Ja też zawsze chciałam takiego wysokiego, chociaż ja nie jestem jakoś
          > szczególnie rosła, bo mam 176. Jednak to jest na tyle dużo że otaczający mnie
          > faceci przeważnie są mojego wzrostu lub niżsi. Nie wiem, ci moi znajomi to jako
          > ś
          > haniebnego wzrostu :D

          e, ja tez mam 176 i mam podobne odczucia. to ci faceci jacys niscy sa ;)) z
          moich kolegow 90% nie przekracza 185 :o
          ale mnie to nie przeszkadza, wrecz przeciwnie - powyzej 186 czuje sie dziwnie..
          ;p wole takich pare cm wyzszych, chociaz sama czesto chodze na 10cm obcasach :)
          • sondey Re: Niski facet 06.10.09, 10:57
            jennie napisała:


            > e, ja tez mam 176
            sama czesto chodze na 10cm obcasach :)

            Ło Matko! podziwiam Cię! ja nie pamiętam kiedy chodziłam na tak wysokich
            obcasach :) mam 175 i uwielbiam wysokich około 190 cm facetów.
          • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 10:58
            A to w takim razie możliwe, że oni nie rosną :)
            Bo mi się wydawało, że tych wysokich jest więcej, tylko nie w moim otoczeniu. A
            ja zazwyczaj to noszę taki obcas standardowy - 4 - 5 cm. Myślę, że
            przeszkadzałoby mi tylko, gdyby facet był dużo niższy - czyli jeśli ja mam w tym
            obcasie 180, drażniłoby mnie, gdyby on miał 170 - 175.
            • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 11:47
              Nie!!! no rozwaliłyście mnie. to się nazywa tupet i nieuzasadniona
              pewność siebie
              Moje drogie Panie powyżej 1, 70 wzrostu. To wy jesteście zbyt duże
              a nie faceci zbyt niscy Przy budowie kośći i mięsni kobiety taki
              wzrost to prawdziwe obciązenie dla kręgosłupa.

              Pewnie macie małe piersi i biodra? to znaczy, ze jesteście zbyt
              męskie

              Wybieranie wyższych to atawizm (czyli cecha odziedziczona po
              jaskiniowcach) Była ona całkiem sensowna jeszcze w czasach gdy
              wysoki oznaczało faceta powyżej 1, 65 wzrostu (balzac o tym wzrości
              był opisywany jako postawny mężczyzna) A wikingowie mierzący
              powyżej, 1,70 uchodzili za prawdziwych olbrzymów.

              Optymalny w sensie sprawności fizycznej i zdrowia wzrost faceta to
              dziś ok 1,75-185 wrostu ( i tylko dlatego ,ze mamy duuużo dobrego
              żarcia) Gdyby trafiły się zarazy, choroby i kataklizmy wzrost w
              populacji od razu spada bo wyżsi są mniej odporni na trudne i
              szybko zmieniajace się warunki

              A co do wyższych i niższych. Mam, 1, 78 wzrostu i jest to idealny
              wzrost :). Ząden facet ok 1, 90 wzrostu nie sprostał by mi testach
              sprawnościowych, może za wyjątkiem zawodowego sportowca i to w jego
              własnej dziedzinie
              A przy okazji ciekawostka co do postrzegania wzrostu- moja Kobieta
              kiedyś opowiadała jak to w liceum spotkała Olafa Lubaszenkę z Pazurą
              i "oni mieli ze dwa metrry wrsotu" dowcip polega na tym, że
              Lubaszenko ma 1, 78 wzrostu :P Ale wrażenie jakie powoduje spotkanie
              sławego faceta sprawia, iż kobiety są skłonne postrzegać go jako
              wyższego.

              Preciętny trzydziestolatek w Polsce ma ok 176 wzrostu a
              trzydziestolatka ok 160. Młodsze pokolenie jest wyższe - przeciętnie
              179 dla męzczyzn i 164 dla kobiet. I polacy są najwyższaą nacją w
              europie.

              Więc kobieta 176 to tyczka po prostu. Jesli próbujecie wmawiac
              kompleksy facetom normalnego wzrostu (do 185)tylko dlatego, ze nie
              są wzrostu, ktory osiąga wyłącznie margines to nie mam skrupułów
              powiedzieć Wam drogie Panie, że wy obiektywnie macie powody do
              kompleksów.
              Moja kobieta ma 153 cm wzrostu i od zawsze ma niesamowite
              powodzenie wśród facetów każdego wzrostu. Uwielbiam jej drobne
              dłonie i stopy i całe małe ciałko. Dzięki temu, mimo, że ma już
              ponad 30 kę podrywają ją nawetlicealiści i nikt nie daje jej 30- ki

              Gdy tańczę z kobietą koło 175 wzrostu to jej ręce, ruchy i stopy sa
              takie toporne błeeee


              Brad pitt, Badnderas, Roberd Redford. Johny Depp, till shweiger
              (uchodzacy za symbole męskiego seksu) mają oficjalnie ok 175-178
              wrostu) a przecież ja w internecie mogę napisać, ze mam 182

              • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 11:55
                Otóż nie.
                Mam 176 cm wzrostu, ale nie jestem chudzielcem. Mam bardzo ładną kobiecą sylwetkę.

                > Optymalny w sensie sprawności fizycznej i zdrowia wzrost faceta to
                > dziś ok 1,75-185 wrostu

                No, i taki mi wystarczy w zupełności. Coś jeszcze?
                • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 12:00
                  Aha, a gdy tańczę z kurduplem, to chce mi się śmiać. Bleeee.... Coś jeszcze, chamie?
                  • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 12:11
                    liisa.valo napisała:

                    > Aha, a gdy tańczę z kurduplem, to chce mi się śmiać. Bleeee....
                    Coś jeszcze, ch
                    > amie?


                    nie przypominam sobie abym się przedstawiał ;P

                    i dlaczego chamie? przecież przyjąłem tylko równie szowinistyczny
                    punkt widzenia co Tyi kilka twoich przedmówczyń

                    Ta wam wolno a mnie nie?

                    Co byś powidziała gdyby Twój facet powiedział ci, że jednak cie nie
                    kocha bo masz za duze stopy. Czułabys się a bit przedmiotowo
                    potraktowana? Mój brat ma 1,72 wzrostu i faktycznie odczuwa, że
                    jest przezroczysty dla większości kobiet ( na szczęście w europie
                    zachodniej kobiety nie patrzą na to i ma same zagraniczne laski ;P
                    bo fajny z niego facet)
                    • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 12:33
                      Czytasz wybiórczo. Wyżej napisałam, że mój facet jest ode mnie 21 cm wyższy. I
                      to też jest pewien "problem" (celowo umieszczam w cudzysłowie), bo tak naprawdę
                      nie chodzi o wzrost, a o różnicę wzrostu. W tę stronę to też jest dla mnie
                      dziwne, ale to nie ma znaczenia życiowego, więc argument "nie kocha, bo masz za
                      duże stopy" traci sens. Bo kocham, chociaż ta różnica jest większa niż bym wolała.

                      Jednak, mimo wszystko, cieszę się, że jest 20 cm wyższy niż niższy, bo jednak,
                      mimo wszystko, jest to inny komfort psychiczny dla mnie.

                      Mówisz, że ja jestem nieproporcjonalnie wielka, a nie faceci za niscy. Dla
                      ciebie pewnie tak. Dla mnie mężczyźni są zbyt niscy. Bo to jest rzecz
                      subiektywna, zależąca od sytuacji. Co nie znaczy, że nie zakochałabym się w kimś
                      o wzroście 175. Niemniej mężczyzna 152 cm jest dla mnie nieproporcjonalnie niski
                      i czułabym się jak z dzieckiem, a nie z facetem - czysto techniczne wrażenie.
                      Napisałam więc o swoich uczuciach w tym temacie, a ty stwierdziłeś, że jestem
                      zbyt duża i mam małe piersi, nie widząc mnie na oczy. To jest chamstwo i tupet.
                      • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 12:52
                        O jezu! na dobra troche dostało Ci się za kolezanki, może i
                        niesprawiedliwie, po prostu na Twój post padło jako na ten, na który
                        odpowiedziałem

                        Poza tym, zauważ, ze jednak dotknąłem Cię pisząc, ze jesteś zbyt
                        wielka i jakoś nie uszanowałaś mojego "subiektywnego punktu
                        widzenia" i od razu dostałem etykietkę chama. To była z mojej
                        strony celowa prowokacja. Bo nadanie komuś etykietki kurdupla tylko
                        dlatego, że jest Twojego wzrostu i nie komponuje się ze szpilkami to
                        przegięcie po prostu.
                        Tak naprawdę nie mam pojęcia jaka jesteś. Mozev nawet nie masz tych
                        swoich 176 tylko myslisz, ze masz bo przecież każda piekna kobieta
                        mnusi mieć 176 (przecież modelki maj co najmniej tyle ;)

                        A jesli chodzi o wzrost faceta to zupełnie powaznie uważam, ze
                        wzrost powyżej 190 cm dla faceta jest pewnego rodzaju ułómnoscia
                        nawet jesli dzięki temu jest się atrakcyjnniejszym dla was.

                        I nie odwracaj kota ogonem mówiąc o mężczyźnie 152- bo tacy to
                        faktycznie margines taki sam jak ponad dwumetrowcy.

                        do zaczepki sprowokowało mnie to, że lekko zakwalifikowałyścvie
                        facetów poniżej 180 do kurdupli sprzedając to jako coś oczywistego.
                        Spójrz jakie Ty masz poczucie mojego chamstwa, gdy w podobnym
                        tonie komplewtnie cie nie widząc nazwałem Cię wielkoludką
                        pozdrawiam
                        • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 12:59
                          Doktorq, przeczytałam cały wątek i mężczyzna 152 cm nie jest odwracaniem kota
                          ogonem tylko wzrostem jednego z panów tu się udzielających.
                          Ja nie zaklasyfikowałam panów poniżej 180 cm jako kurdupli. Uważam, że 180 jest
                          ok, tylko naprawdę - może źle patrzę - ale takich jest bardzo mało. Większość mi
                          się plącze gdzieś w okolicach szyi. A przy okazji znów przemycasz info, że sobie
                          wymyśliłam wzrost. Ło ja cię, no!

                          I jeszcze jedna rzecz:
                          poczucie chamstwa nie wynikało z nazwania wielkoludem, tylko z wysunięcia
                          teorii, że budową anatomiczną przypominam babochłopa. Wzrost jest ok.

                          PS Wzrost mojego faceta jest mu potrzebny, jakby to rzec, w pracy. I nie, nie
                          pracuje w magazynie, ściągając towar z najwyższych półek.
                          • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 13:15
                            to to samo- w jednym i drugim wypadku chodzi o cechę anatomiczną.
                            Tak jak wy na wzrost tak faceci zwracaja uwagę na wymienione przez
                            mnie cechy anatomicze i bardzo dobrze o tym wiesz

                            - hej a skombinujesz mi od niego autograf?skoro jesteś tak
                            tajemnicza to z pewnościa to jakieś bożyszcze kibiców ;)

                            Gdzie Ty mieszkasz? Ja w Warszawie i większość facetów, których znam
                            jest tak włąsnie 180 i więcej, część jest taka jak ja, a niższych
                            niż 175 to naprawdę ze swieca szukać.
                            Wiesz sprawa wzrostu zaciekawila mnie gdy pół roku temu byłem w
                            białymstoku i mimo, ze nie jestem wielkoludem w 20 osobowej grupie
                            facetów było tylko 2 wyższych ode mnie. Za to byli brzuchaci i
                            krępi. A w Warszawie większość mi dorównuje lub przewyższa ale z
                            kolei większość to tyki z zapadniętymi klatami ( co aktualna moda na
                            przymałe sweterki i kurteczki jeszcze dobitnie podkreśla ;P

                            Uważaj bo zsikam się ze śmiechu!!! :P- laska powyżej 1,70 jest czuła
                            na punkcie kwestionowania swojego wzrostu!? ;P




                            • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 13:21
                              Nie, bożyszcze kibiców to nie jest, spokojnie. Nie jestem pani Zagumny.
                              • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 13:35
                                hmmm...no to teraz mnie zaintrygowałaś... ok bez szczegółów ale moja
                                wyobraźnia nie dostarcza mi żadnych pomysłów w jakim zawodzie poza
                                zawodowym koszykarzem, siatkarzem, pływakiem, Arturem Partyką,
                                wysoki wzrost tj. prawie dwa metry może być narzędziem pracy

                                Piszę zupełnie poważnie, bo do tej pory uważałem ,że wysoki wzrost
                                to coś jak ogon u pawia- niepraktyczne, a bardzo widoczne coś co ma
                                samiczkom komunikować "mam tak zajefajne geny, ze moge przezyc nawet
                                mimo tego niepraktycznego dziadostwa, ktore tak mi codzienni
                                przeszkadza i stwarza dodatkowe zagrożenia"
                                (wbrew pozorom jest bardzo poważna teoria naukowa dotycząca tego
                                zjawiska)

                                Proszę napisz mi co to za zawód a moze przewrócisz świat moich
                                wartości ;P
                                • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 13:41
                                  Wymieniłeś ten zawód.
                                  • swoboda_t Re: Niski facet 06.10.09, 17:00
                                    No i sprawa jasna - facet liisy.valo jest z zawodu Arturem Partyką ;P


                                    P.S.: Mam 185cm i również uważam, że wzrost pow. 190cm dla faceta to
                                    trochę jak ułomność. Już ja miewam problemy z ubraniem się, źle mi
                                    się jeździ autami mniejszymi niż powiedzmy Opel Vectra, wiele
                                    fajnych dziewczyn, które w innych okolicznościach postrzegałbym jako
                                    atrakcyjne jest dla mnie za niskich, a ledwie wczoraj przywaliłem
                                    głową w górną krawędź futryny w pewnym wagonie kolejowym (do dziś
                                    mam na czole bliznę po podobnym zdarzeniu, które skończyło się
                                    szyciem). Nie wyobrażam sobie mieć ponad 190cm :D


                                    Jak już tu stwiedzono - rządzi nami atawizm i ja tam się kobietom
                                    nie dziwię, że generalnie wolą wyższych od siebie, dobrze
                                    zbudowanych facetów.
                                    • pasart Hmm... 06.10.09, 20:02
                                      A ja mam 193cm i nie mam najmniejszych problemów ze znalezieniem ubrania dla
                                      siebie. Do samochodów się bezproblemowo mieszczę, chociaż malucha i
                                      Cienko-cienko nie miałem (wątpliwej) przyjemności prowadzić.
                                      Rzadko w cokolwiek przywalam. Kości nie strzelają mi bardziej niż u moich
                                      niskich znajomych. Nie choruję, oprócz lekkiego przeziębienia 2 razy w roku.
                                      Spotykałem się z kobietami o wzroście od 159 do 186cm. Powiem tak, od gdzieś
                                      176cm u kobiety zaczynam się czuć niekomfortowo.
                                      Pragnę zadać również kłam jednej z wcześniejszych wypowiedzi, sugerujących, że
                                      kobiety powyżej 170cm czy iluś tam, są z zasady niekobieco zbudowane. Widzę nie
                                      mniejszy odsetek tzw. "chłopięcej sylwetki" u kobiet, który to typ budowy
                                      osobiście niebywale mnie zniechęca, u niewiast niewysokich.
                                      Czuję się również nieswojo przy kobiecie poniższej niż, powiedzmy, 165cm.
                                      Wprawdzie moja pierwsza ślubna tyle miała i nie czułem żadnego dysonansu, ale
                                      najlepiej czuję się, gdy partnerka ma miedzy 170 a 175cm.
                                      Ciekawe, że to właśnie od niskich kobiet słyszę, jaki to słuszny wzrost u
                                      mężczyzny jest dla nich pociągający. I nie były to bynajmniej próby schlebiania
                                      mojej próżnej naturze, o czego niezauważenie zostanę za chwilę oskarżony,
                                      ponieważ znajdowało to wyraz w ich pozostałych wyborach życiowych, że tak powiem.
                                      Rzadko, naprawdę bardzo rzadko zdarza mi się słyszeć o sytuacjach, gdy kobieta
                                      określa górny pułap wzrostu dla potencjalnego partnera. Dziwi mnie to bardzo,
                                      ale przyjmuję to do wiadomości. Sam nigdy czegoś takiego na własne uszy nie
                                      słyszałem...
                            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Niski facet 06.10.09, 14:12
                              Doktoreq11 całkowicie sie z tobą zgadzam :). Jak to fajnie jest wszystkich ludzi
                              niższych od nas samych wyzywać od kurdupli i konusów, ale jak ktoś nas wyzwie od
                              żyraf, czy wielkostopych to jest chamem i prostakiem. Sama mam 176 cm wzrostu i
                              potrafię zaakceptować fakt, że to dlatego iż jestem dziewczyną WYRÓŻNIAJĄCĄ się
                              wysokim wzrostem, większość facetów jest mniej więcej tego samego wzrostu co ja
                              - plus/minus. Jeżeli tylko facet podoba mi się z twarzy i odpowiada mi jego
                              charakter - wzrost nie ma znaczenia. Nie przeszkadza mi to, że muszę patrzeć na
                              niego z góry, bo i tak większość osób jakie znam, z którymi się spotykam,
                              rozmawiam, żyje mówiąc najogólniej itd. jest ode mnie niższych, lub mniej więcej
                              równych :). W zasadzie jak jest facet dużo wyższy ode mnie, to dopiero wtedy
                              czuję się nieswojo - bo zmienia mi się cała perspektywa, do której jestem
                              przyzwyczajona ;). A może po prostu lubie patrzeć na ludzi z góry...? :> (żart,
                              żeby nie było ;P)
                              • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 14:31
                                E tam żartujesz, wywyżśszasz się i tyle...;P

                                ok spróbuję trochę zmoderować

                                dyskusja jest troche bez sesnu ponieważ jak ktoś kiedyś mądrze
                                powiedział, trzeba umiec odróznić to oczym mówia kobiety, ze tego
                                chcą, od tego czego chcą naprawdę.

                                Mówią np , ze chća bezpieczeństwa, stabilnośąci i szacunku a gdy to
                                dostaja uciekają z objazdowym cyrkiem bo zauroczyl je zielenia
                                swych oczu brutalny połykacz ognia ;P

                                Faktem jest, że w dzisiejszych czasach wielkomiejskiego zgiełku aby
                                zdobyć partnera trzeba wyróznic się czymś "in plus" i wzrost jest
                                czymś takim u facetów przede wszystkim- u kobiet znacznie mniej.

                                no bo jakie inne cechy moga wyróznić faceta z grupki 20 tu ludzików
                                oczekujących na przystanku. a ponieważ wysoki wzrost od dziecka
                                kojarzy nam się z prestiżem (dla kilkulatka rodzice są zawqsze duzi)
                                to kobiety dla których prestiż (pozycja w stadzie) partnera jest
                                istotniejsza niż dla wybierających mężczyzn na to zwłaszcza zwracają
                                uwagę.

                                Dlatego ja kumam, ze podobają wam się wysocy ale zauważam też
                                sprzężenie zwrotne- im bardziej podoba się facet, tym weiecej
                                dajecie mu centymetrów

                                Ale co innego jest mięc własny gust a co innego niższych facetów
                                odsądzac od czci i wiary. Tym bardziej, że jest to w zasadzie
                                jedyna cecha, na którą nie mamy wpływu (pomijajac aparat
                                ilizarowa ;P

                                Ale nie dajmy sie zwariować? bo już po kilkunastu minutach
                                znajomości zaczynają rzutowac na to wszystko dodatkowe wskaźniki
                                atrakcyjności
                                Myślę, że można mówić o kims, ze jest niski jezeli wyraźnie odstaje
                                od średniej
                                • kijek82 Re: Niski facet 07.10.09, 15:02
                                  Faktem jest, że w dzisiejszych czasach wielkomiejskiego zgiełku aby
                                  zdobyć partnera trzeba wyróznic się czymś "in plus" i wzrost jest
                                  czymś takim u facetów przede wszystkim- u kobiet znacznie mniej.

                                  oou,to dziwne,wieksze powodzenie mam nie majac 176 a 186(10cm
                                  szpilki)...DLACZEGO???no i wiecej męskich spojrzen sciagam
                                  zdecydowanie:)

                                  Zauwazyliscie,ze na wschodzie i poludniu Pol jest cala masa
                                  kurdupli???Ja dzis bedac przejazdem w jednej z uczelni w Poznaniu
                                  zauwazylam,ze 3/4 mldoych studentow to 190cm+, steudentek nawet
                                  ok.180cm...I FAJNIE,druga Skandynawia sie robi:)
                          • hermilion Re: Niski facet 06.10.09, 14:02
                            Jak to już gdzieś widziałem na forum i potwierdzam
                            z własnego doświadczenia - nie ma kobiet 175cm+
                            ze zgrabnymi stopami.
                            • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 14:06
                              A to fakt, że stópek Kapciuszka nie mam. Ale cycki mam super.
                              • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 14:41
                                liisa.valo napisała:

                                > A to fakt, że stópek Kapciuszka nie mam. Ale cycki mam super.

                                To Twoja subiektywna opinia...;P
                                • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 14:49
                                  Tak. I subiektywna opinia kilku innych osób.
                                  • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 14:54
                                    liisa.valo napisała:

                                    > Tak. I subiektywna opinia kilku innych osób.


                                    mama, tata, sistra, brat, jamnik tofik, ani Twój ginekolog, nie są
                                    dla mnie wiarygodni ;)

                                    No dobra, żartuję... to po prostu niezwykle rzadkie aby kobieta była
                                    zadowolona akurat z tych dwóch szczegółów
                                    • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 14:56
                                      doktoreq11 napisał:
                                      > No dobra, żartuję... to po prostu niezwykle rzadkie aby kobieta była
                                      > zadowolona akurat z tych dwóch szczegółów

                                      To dlatego, że jestem jedyna w swoim rodzaju.
                                    • lia.13 Re: Niski facet 06.10.09, 21:50
                                      ja też jestem zadowolona ze swoich cycków. choć fakt, że kiedyś nie byłam.
                                      Myślę, że to sprawa kultury, w której żyjemy. Na co dzień sprzedaje nam się
                                      idealnie krągłe sylikonowe biusty różnej maści celebrytek, i wydaje nam się, że
                                      takie piersi są super. Aż kiedyś, któregoś pięknego dnia ktoś mi powiedział
                                      obiektywnie, że mam super cycki, i od tego momentu uwierzyłam. Przestałam się
                                      garbić i jest ok ;)
                                      Co do wzrostu, to jestem mała, mam 152 cm. Idealny facet dla mnie to pod
                                      176-185. Miałam jednego, co miał 169 i tacy są po prostu zakompleksieni :( Z
                                      kolei aktualny ma 188 i jest nam absolutnie super. Nawet w łóżku, choć na
                                      początku, jak zaczął do mnie startować, to mu powiedziałam, że jest niepoważny i
                                      ogólnie jak on to sobie wyobraża ;) Uznał, że małe są najlepsze ;) No i fakt,
                                      jest super, może mnie (o czym już jedna dziewczyna tu pisała) nosić na rękach
                                      bez żadnych oznak zmęczenia ;) Jego dłonie sięgają wszędzie, a przytulenie się
                                      do szerokiej klaty jest bezcenne ;)
                                      • meetek Re: Niski facet 06.10.09, 22:01
                                        75 B są najładniejsze.
                                        • lia.13 Re: Niski facet 06.10.09, 22:05
                                          a ja mam 65DD. Może być? :P
                                          • meetek Re: Niski facet 06.10.09, 22:27
                                            To polski rozmiar 65D. Suuper. Moja pierwsza dziewczyna miała taki biust. Dawnych wspomnień czar :D
                                            • lia.13 Re: Niski facet 06.10.09, 22:55
                                              rozmiar trudny do kupienia, ale poszukiwanie grą wartą świeczki, bo idealnie
                                              dobrany stanik to podstawa ;)
                                • pollack5 Re: Niski facet 07.10.09, 19:18
                                  one głupie są. Nie wiedzą w co mu poszło.
                  • hermilion Re: Niski facet 06.10.09, 14:20
                    > Coś jeszcze, chamie?

                    Przyganiał kocioł garnkowi.

                    • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 14:51
                      Mów mi kociołku. To mnie kręci.
                      • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 14:56
                        liisa.valo napisała:

                        > Mów mi kociołku. To mnie kręci.


                        Niezły kocioł, 1, 76 wysokości, gdybym znał śrenicę mógłbym obliczyć
                        głębię Twojej osobowości ;)
                        • liisa.valo Re: Niski facet 06.10.09, 14:57
                          Niestety, nie będzie ci to dane. Jak również poznanie proporcji nóg do reszty ciała.

                          PS Na twoim miejscu bym się nie cieszyła, bo wyszło, że tyś garnek.
                          • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 15:00
                            liisa.valo napisała:

                            > Niestety, nie będzie ci to dane. Jak również poznanie proporcji
                            nóg do reszty c
                            > iała.
                            >
                            > PS Na twoim miejscu bym się nie cieszyła, bo wyszło, że tyś garnek.


                            W tym konkretnym kontekiście nie przeszkadza mi Twoja sugetia. Ale
                            aby uwzględnić istotny szczegół anatomiczny i właściwe proporcje to
                            wolę "rondel" ;P
              • butterflymk a jaki jest tytuł ?? 06.10.09, 12:56
                chyba niski facet, więc podchodze od tematu od strony niskich
                facetów...
                Jak ja jestem niska to dziewczyny 1.6o to karyple w takim razie...
              • kijek82 Re: Niski facet 06.10.09, 13:21
                1.To dlatego ZADEN facet nie chce mieć dziewczyny modelki?:)
                2.Nie widziałam kurdupla (ponizej 165cm?drobne ciałko?to taaakiee
                pedofilskie:))z długimi nogami a przecież "...wydłużenie się kończyn
                w stosunku do tułowia pojawia się w okresie dojrzewania, zatem
                długie nogi są objawem dojrzałości płciowej, co jest spostrzegane
                jako atrakcyjne."
                3.Kamera i media (wiem z doswiadczenia)rządzą sie kooompletnie
                innymi prawami-tu liczy sie przebicie przez szkło ,dziwactw nie
                widac np.wiekszosc aktorów ma nieproporcjonalnie ..dużą głowę co
                daje dobry efekt,nie mówiąc juz o dodawaniu 5kg...biednych tomach
                crsach na pudełkach itp.
              • archangeli Re: Niski facet 06.10.09, 15:36
                "Przy budowie kośći i mięsni kobiety taki wzrost to prawdziwe obciązenie dla
                kręgosłupa."
                • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 15:54
                  Archangeli :P odpowiedż jest bardzo prosta- fizyka
                  a resztę poszukaj w necie.
                  poza tym większość tych rzeczy jest w podręcznikach biologii,
                  materiałach dotyczących endokrynologii, kardiologii, medycyny
                  sportowej, ortopedii
                  i własne doświadczenia- jestem pasjonatem zapasów, judo i wszelkich
                  innych supełków ;)
                  ja nie musze Tobie niczego udowadniać ale
                  dłuższe kości- to większe przeciążenia stawów (fizyka)- już nawet
                  pomijam wagę większego ciała. ze zwykłej zasady dzwigni (to było
                  jeszcze w podstawówce wynika, że im dłuższe ramię tym większy nacisk
                  w miejscyu przełożenia

                  aby to zrównoważyć większy potrzebuję więcej mięśni. Kobiety
                  przeciętnie mają mniejsza masę mięsniową a zatem kościec jest
                  bardziej obciązony. Dlatego wzrost 180 przy gorsecie mięsniowym
                  faceta i masywniejszych kościach nie jest specjalnym problemem w
                  stosunku do faceta powiedzmy 160 ale taka róznica wzrostu między
                  kobietami jest już bardz oistotna

                  w necie jest statystyczne zestawienie liczby omdleń młodziezy
                  szkolnej pod względem wzrostu- wraz ze wzrostem częstotliwość omdleń
                  wzrasta- dłuższy układ krwionośny i większe obciążenie dla serca

                  refleks-i koordynacja duzi sa wolniejsi. obejrzyj sobie walkę
                  boksera kategorii ciężkiej i powiedzmy do 71 kg- nawet laik zauważy
                  różnice w koordynacji ruchów, szybkości itd.

                  dlaczego akrobaci, ludzie bawiący się we wspinaczkę, gimnastycy to
                  ludzie niższi niz przeciętna?- zgadnij
                  • mol_chemiczny Re: Niski facet 06.10.09, 19:15
                    > dlaczego akrobaci, ludzie bawiący się we wspinaczkę, gimnastycy to
                    > ludzie niższi niz przeciętna?- zgadnij

                    Z tą wspinaczką jest nie do końca tak, bo w pewnych granicach tzw. wysięg bardzo się przydaje, a zwinność nie cierpi na tym tak bardzo jak w gimnastyce. Mój chłopak twierdzi, że w ścisłej czołówce jest sporo ponad 180-centymetrowych wspinaczy.
                • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 15:55
                  i człowiek nie wydłuża się proporcjonalnie ale jak ktoś powiedział
                  już tu głównie przez wzrost nóg, dopiero w drugiej kolejności
                  kręgosłupa
                • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 16:03
                  a co do odporności na ekstremalne warunki
                  w czasie epidemii dżumy w europie średnia wzrostu spadła tak
                  bardzo, że szkielet XIV wiecznego "rosłego rycerza" okazał się mieć
                  160 wzrostu.
                  W czasach chłopstwa pańszczyźnianego i odrobinę póxniej chłopi
                  odżywiali się tak fatalnie, że najwyżsi rekruci coś okolo 1880 r
                  mieli niewiele ponad 160 cm, podczas gdy szlachta i arystokracja
                  osiągała około 180

                  Wysoki wzrost to niepraktyczny luksus i duże obciązenie dla
                  organizmu- coś jak utrzymywanie ogromnej limuzyny o potęznym silniku
                  palącej 50 l. na setkę :P





        • butterflymk Re: Niski facet 06.10.09, 10:56
          no ja tez tak własnie to odczuwam...haniebnego wzrostu są Ci
          otaczający nas :D
          Naprawdę, jak idziemy gdzies z dziewczynami to muszę sie schylac do
          nich żeby słyszeć je... no bo nie wyobrazam sobie rezygnowac ze
          szpilek i wysokich obcasów...
          a często w takich butach od razu przewyższam facetów i czuje sie jak
          babochłop :(
      • 2erida Re: Niski facet 06.10.09, 10:46
        Niżśzi muszą cały czas coś w życiu udowadniać i potem mamy takich
        braci K., i innych tego rodzaju zakompleksionych osobników.
        A wysoki niczego nie musi udowadniać.
        • rzymelka Re: Niski facet 06.10.09, 11:07
          Wysoki niczego nie musi udowadniać i stąd pewnie, to
          powiedzenie "duży jak brzoza a głupi jak koza". Dziwny tok myślenia.
          Wysokich kompleksy się nie imają i dzięki temu są mądrzy i
          wspaniali.
          Życie nauczyło mnie, że nie nalezy z góry zakładać, że "tylko
          niebieskooki blondyn". Wzrost męzczyzny zupełnie mi nie przeszkadza.
          Ważniejsze jest, co sobą reprezentuje, co ma do powiedzenia. Wolę
          niższego a czułego, opiekuńczego, z poczuciem humoru,itd. niż
          wysokiego bez tych cech.
          • paweljudasz Re: Niski facet 06.10.09, 14:37
            Na męża tak ale czy na kochanka ktoremu bys sie oddala (teoretycznie) z wielka
            namietnością?
            • rzymelka Re: Niski facet 07.10.09, 08:29
              Ja chcę 2 w 1 ;) Męża i superkochanka.
              A na poważnie, to na kochanka wybrałabym faceta z tymi samymi
              cechami. No i żeby miał to "coś" dzięki czemu poczułabym do niego
              wielką namiętność. A to również nie zależy od wzrostu.
          • swoboda_t Re: Niski facet 06.10.09, 17:11
            Hmm - czuły, opiekuńczy, z poczuciem humoru, do tego 185cm,
            niebieskie oczy, blondyn. Chyba jestem uosobieniem marzeń rzymelki ;P
            • rzymelka Re: Niski facet 07.10.09, 08:33
              No to nadszedł dzień, w którym wrescie spotkałam ucieleśnienie
              swoich marzeń!
              Pozdrawiam swój Ideał:)
        • vana-imago Re: Niski facet 06.10.09, 11:10
          2erida napisała:

          > Niżśzi muszą cały czas coś w życiu udowadniać i potem mamy takich
          > braci K., i innych tego rodzaju zakompleksionych osobników.
          > A wysoki niczego nie musi udowadniać.

          nie muszą. to bzdury jakieś wyssane z palca. nie ma tu żadnej zależności między
          wzrostem a charakterem, po prostu u niższych się to częściej zauważa, bo są...
          niżsi.
          a co do głównego tematu - ja mam ok 167 cm wzrostu, mój Mąż ma 170, i jakoś nam
          nie przeszkadza, że jak razem idzimy, to ja będąc na obcasach jestem wyższa od
          niego. (chociaż na ślubie miałam balerinki zupełnie płaściutkie) :-)
        • lonebone Re: Wzrosty 06.10.09, 15:37
          Jestem facetem średniego wzrostu - 182cm. Laski lubie do 170cm, może byc nawet
          155cm. Najważniejsze żeby różniła się jak najbardziej wyglądem ode mnie. A
          wygląd to m.in. wzrost. Mała laska wydaje sie delikatniejsza, bardziej kobieca,
          wymagająca opieki. Prymitywne ? Może, ale tak to czuje.
    • ferero Re: Niski facet 06.10.09, 10:54
      grzech to jak kobieta umawia się na kawę z facetem, który ma dłuższego penisa
      niż jej macica
      ---
      największym wrogiem informatyka są jego palce z którymi nie ma co zrobić
    • archangeli Re: Niski facet 06.10.09, 10:55
      Hmm... no tak prawdę mówiąc to ja się nie umawiam z niższymi ode mnie (mam 173cm
      wzrostu). Równy jeszcze jako-tako, ale niższy nie. Powód jest chyba dość prosty
      - jak ktoś jest ode mnie niższy, to zaczynam czuć odruch do opiekowania się nim.
      Takie jakieś to jest dość atawistyczne, mam wrażenie. W każdym razie niższych od
      siebie traktuję jak młodszych braci - zero w tym romantyzmu i nigdy nie udało mi
      się tego zmienić. Choć wiem, że wzrost nie jest istotny i uważam taką
      dyskryminację za fatalną cechę :/ Jednak nie mogę się przemóc, po prostu
      pociągają mnie wyłącznie wyżsi.

      Aha, inna kwestia, że niski facet przeważnie jest też drobniutki - a ja jestem
      okrągła :] Wyglądalibyśmy razem co najmniej idiotycznie, a moje kompleksy
      rozkwitłyby w mgnieniu oka.

      I ostatnia sprawa: niżsi ode mnie przeważnie są drobni, przeważnie też niezbyt
      silni. A ja potrzebuję ochrony (zupełnie dosłownie). Zostałam kiedyś pobita i od
      wtedy czuję się pewniej, kiedy mój partner przynajmniej umie się bić. Wiem, jak
      to brzmi, ale to była naprawdę spora trauma, przebudowała moje myślenie o
      facetach (bo ówczesny ani trzehc kolegów mnie nie obroniło, wylądowałam w szpitalu).
      • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 12:23
        rozbawiłaś mnie :P mój brat ma dokładnie tyle co Ty i waży koło 77 kg
        jest żylasty ale bez dużych mięsni- ja jestem wyraźnie potężniejszy
        ale on kiedyś wlał 7- miu bardzo duużym kolesiom, którzy chcieli go
        pobić, w tym jednego do nieprzytomności :)

        poza tym znam pewnego lekarza 162 cm wzrostu, który zmasakrował
        gołymi rękoma 2 metrowego i 130 kilowego napastnika tak, ze za to
        siedział

        od 15 lat zajmuję się brutalnymi sprtami walki i naprawdę
        niebezpieczni i sprawni w walce są krępi, masywni faceci ok 170
        wzrostu. Tacy ok 1,90 są tylko dużym kawałkiem mięsa i badzo szybko
        się przeracają. Poza tym duzi swoim wzrostem prowokuja zaczepki
        atakiego małego karakana nikt nie zaczepi bo wygrać żaden honor a
        przegrać tgo dopiero wstyd
        • archangeli Re: Niski facet 06.10.09, 12:44
          Tak, moje doświadczenia z pewnością są bardzo zabawne - umarłbyś ze śmiechu,
          gdybyś mnie zobaczył w tym szpitalu.

          Ja mówiłam ogólnie. Podkreśliłam, że W WIĘKSZOŚCI. Obracam się w towarzystwie
          ludzi, którzy z siłownią czy sportami walki nie mają nic wspólnego, toteż nie
          dziwota, że nie umieją się bronić.
          • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 13:01
            Nie doświadczenia są zabawne tylko spowodowana nimi zmiana kryteriów


            E tam umiejętność bronienia się to rzecz przede wszystkim odwagi
            cywilnej a nie duzych mięśni, Jak ktoś nie ma psychiki to nawet jak
            ma dwa metry i żywi się anabolami nie pomoże Ci w trudnej sytuacji.

            niezaleznie od postury czasem po twarzy mozna poznać, ze jest to
            osoba, ż którą nie warto pogrywać bo jest zdecydowana. Moja kobieta
            ma 153 wzrostu i jest bardzo drobna a potrafiła rozgonić bandę
            agresywnych arabów pod których buty trafiłem ;)-wyłącznie krzykiem

            Nie wiem w jak miłującym pokój towarzystwie się obracasz ale
            zdolność do stanięcia w obronie kogoś bliskiego, zwłaszcza u faceta
            to podstawa, czasem po prostu wystarczy reakcja bez konieczności
            wdawania się w bójkę

            • archangeli Re: Niski facet 06.10.09, 13:42
              Zmiana kryteriów, ok, masz rację. Źle to ujęłam, bo nie chodzi mi o sam wzrost,
              tylko o połączenie wzrost+umiejętności i odpowiedni charakter. Kiedyś zupełnie
              było mi obojętne, czy ktoś się umie bić, czy jest odważny, czy ma odruchy
              "obronne", czy jest silny... Po tamtych wydarzeniach moje postrzeganie tych cech
              diametralnie się zmieniło - zaczęłam zwracać na to uwagę po raz pierwszy.

              Kiedy bywam w towarzystwie niskich, drobnych, to jednak częściej jesteśmy
              zaczepiani, niż kiedy idę z potężnym "byczkiem". Rozumiesz. Nie wiem, na ile to
              skuteczne i jak rozumują tępe dresy spod klatek, ale faktem jest, że w
              towarzystwie tego drugiego jestem znacznie rzadziej zaczepiana w ogóle. Inna
              kwestia, że jego miny sugerują zachowanie bezpiecznej odległości.
              Tak czy inaczej - nie znam się na tym. Nigdy nie byłam typem lubiącym przemoc,
              rozumiesz. Stąd brak orientacji w tym, co odstrasza, a co nie oraz co jest
              odpowiednim celem, a co nie...

              "zdolność do stanięcia w obronie kogoś bliskiego, zwłaszcza u faceta to
              podstawa" - a przekonanie się, że ktoś sądzi inaczej bardzo bolało. Zgadzam się
              z Tobą, ale niestety nie wszyscy mężczyźni tacy są.
    • prof.3 Zabawne 06.10.09, 10:56
      Bawi mnie to, jak kobiety wymieniaja swoje kryteria, przeciez tak po prawdzie,
      to mezczyzna wybiera kobiete, a ona nie ma wiele do gadania
      • dannybailey Re: Zabawne 06.10.09, 11:07
        Moja żona ma tyle samo wzrostu co ja i jak jest w szpilkach to
        wygląda super z tego co wiem jej to nie krępuje, że jestem niższy.
        Nie każdy niższy musi mieć jakieś obiekcje co do siebie -ważniejsze
        może czy jest proporcjonalny itp. itd.
        ...choć raz umówiłem się z kobietą wyższą o jakieś 15 cm i bardzo
        dziwnie szło się "pod rękę"- nie krępująco -to było takie
        nieergonomicznie.
      • liisa.valo Re: Zabawne 06.10.09, 11:09
        Jasne... Żyj w świecie iluzji, że to mężczyzna przychodzi do sklepu z zabawkami
        i bierze, co chce.
      • stedo Re: Zabawne 06.10.09, 11:28
        Chyba z choinki żeś się zerwał, albo Twoja zdolność postrzegania jest tak mała
        jak twoje ego, które nie pozwala Ci przyznać, że jest dokładnie odwrotnie.Fakt,
        z reguły facet składa pierwszą propozycję. Ale to jest tylko oferta i może być
        jedną z wielu. Ale czy zostanie wybrana, zależy od kobiety.
        • explicit_pl Re: Zabawne 06.10.09, 11:39
          Oj oj, ponosi Cie koleżanko. Wystarczy że mężczyzna zostanie
          wybrany/zaakceptowany przez kilka kobiet - a wtedy to już on decyduje z którą
          będzie :)
          Wiem że to Was boli ale nie macie monopolu na decydowanie :)

          explicit_pl
          • liisa.valo Re: Zabawne 06.10.09, 11:40
            Wy też nie.
            A jeśli koło kobiety kręci się kilku mężczyzn, to wy se możecie decydować...
            • explicit_pl Re: Zabawne 06.10.09, 11:49
              Oczywiście ze mężczyźni cały czas mogą decydować :)
              Decydują czy zagadać z tą czy inna dziewczyną, a z którą nie.
              Jeśli wokół jednej kobiety kręci się zgraja zalotników facet może po prostu
              sobie ją odpuścić. I iść szukać następnej/następnych, z którąś się w końcu uda,
              to kwestia prawdopodobieństwa :)

              explicit_pl
              • liisa.valo Re: Zabawne 06.10.09, 11:53
                A ty słyszałeś o tym, że faceci teraz są do dupy i nie umieją zagadać, bo -
                cytuję - "jestem nieśmiały", "wstydzę się". Że teraz prawdziwy mężczyźni prawie
                wyginęli i, tak, to nie ma nic wspólnego ze wzrostem. Że teraz dziewczyny
                zagadują, bo panowie się krępują. Cyrk na kółkach, świat na głowie.
                • explicit_pl Re: Zabawne 06.10.09, 12:03
                  No bardziej słyszałem niż zaobserwowałem ale co ma to wspólnego z tematem ?

                  explicit_pl
                  • liisa.valo Re: Zabawne 06.10.09, 12:34
                    To, że to trochę skrzywia wizerunek mężczyzny decydującego.
                    • kag73 Re: Zabawne 06.10.09, 13:56
                      Prawda jest taka, ze mezczyzna moze czyni pierwszy krok, ale o tym
                      czy bedzie, co bedzie i jak daleko sie posuna, decyduje kobieta. To
                      moje doswiadczenia i obserwacje:))
                      • zarafi Re: Zabawne 06.10.09, 22:17
                        Czyli kobieta wybiera tylko z tych, którzy zrobili pierwszy krok? Wybór, że hej
                        ;-) Zwłaszcza gdy nikt się nie nawinie.
                        • kag73 Re: Zabawne 07.10.09, 00:06
                          Jezeli dlugo nikt sie nie nawija, to moze sama zaczac szukac. Nie
                          wiem, bo mnie sie zawsze ktos nawinal, nigdy nie szukalam, zawsze
                          mnie znajdowano:))
          • bakejfii Re: Zabawne 06.10.09, 11:49
            Czasem oprocz wysokiego wzrostu facet nie posiada nic tylko same wady i to juz
            jest tragedia do szescianu.
          • kayll wazne jest zdrowie a nie wzrost. maly moze byc 06.10.09, 14:09
            super a duzy moze byc chorowity i slabeusz. Dinozaury wyginely a
            muchy nie!

      • archangeli Re: Zabawne 06.10.09, 11:28
        Jasne, jasne. Wy wybieracie, a my - biedne, uległe samice - cieszymy się, że
        jakiś Pan i Władca w ogóle na nas spojrzał. :D Wyboru nie mamy, skądże.
        • gobi05 Re: Zabawne 06.10.09, 12:55
          > Wy wybieracie, a my - biedne, uległe samice - cieszymy się, że
          > jakiś Pan i Władca w ogóle na nas spojrzał. :D Wyboru nie mamy, skądże.

          Pewnie, pewnie - zabiedzone malutkie samiczki...
          Mężczyzna wybiera, a rzeczą kobiety jest sprawić,
          żeby to On wybrał ją.

          Druga (osobna) sprawa, to wybór. No tego, to ja wam
          współczuję. Jednak ja miałem większy wybór będąc
          kawalerem, tzn. więcej fajnych dziewczyn było wtedy.
          Teraz fajnych chłopaków to ze świecą szukać...
          Smutne.
      • paniju Re: Zabawne 06.10.09, 14:49
        A to ciekawa teoria. Podaj przykład ;)
      • lia.13 Re: Zabawne 06.10.09, 22:04
        ona może powiedzieć NIE. Tak samo jak może powiedzieć TAK. 10 facetów może
        wyrazić zainteresowanie tą samą kobietą i ją "wybrać", ale na koniec to i tak
        ONA podejmuje decyzję.
        • zarafi Re: Zabawne 06.10.09, 22:21
          Ona podejmuje, ale tylko biorąc pod uwagę facetów, którzy się nią zainteresowali
          i żadnych innych.
    • alabama8 Re: Niski facet 06.10.09, 11:26
      Po pierwsze jakieś tam badania o których czytałam sugerują, że
      społeczeństwo generalnie przychylniej traktuje wysokich. Tak więc
      idąc tym tropem - niskich traktuje mniej przychylnie.
      To oczywiście odbija się czasem na charakterze niskiego faceta.
      Jestem niższy, jestem gorszy, mam kompleksy, mam problem (mimo że
      ten sam facet będąc wysokim osobnikiem z pewnością byłby bardziej
      pewny siebie).
      Wzrost może (ale nie musi) wpływać na charakter, czasem wpływa
      negatywnie i wtedy ... cóż, z randki nici. Kto by się umawiał z
      zakompleksionym facetem.
      • gobi05 Re: Niski facet 06.10.09, 12:58
        > To oczywiście odbija się czasem na charakterze niskiego faceta.
        Mówisz, że tylko czasem? Wysoki wzrost niestety
        nie jest gwarancją niczego, ale za to niski
        daje wysokie prawdopodobieństwo (w każdym
        razie w moim otoczeniu).

        > społeczeństwo generalnie przychylniej traktuje wysokich
        Bo wysoki może obgryzać liście na większej wysokości,
        tzn. ma większy zasięg.
    • forencka Re: Niski facet 06.10.09, 11:27
      Muszę czuć przewagę faceta - skoro niski, musi onieśmielać charakterem,
      pewnością siebie. Wtedy wzrost nie ma znaczenia. Właściwie wysoki też musi
      posiadać te cechy...
    • agnienienia Re: Niski facet 06.10.09, 11:33
      Mam męża niższego:), zawsze podobali mi się mężczyźni mniej więcej
      równego wzrostu, mam 173 cm, nie lubiłam wysokich. Ale zakochałam
      się w niższym o 4 cm. i czy mamy z tym jakikolwiek problem, nie,
      jest nam razem bardzo dobrze:))).
      • gryzikiszka Re: Niski facet 06.10.09, 11:40
        agnienienia napisała:

        > Mam męża niższego:), zawsze podobali mi się mężczyźni mniej więcej
        > równego wzrostu, mam 173 cm, nie lubiłam wysokich. Ale zakochałam
        > się w niższym o 4 cm. i czy mamy z tym jakikolwiek problem, nie,
        > jest nam razem bardzo dobrze:))).
        Ano właśnie, mnie też się podobali, a potem zakochałam się w facecie 10 cm niższym:)
        • dannybailey Re: Niski facet 06.10.09, 11:55
          No i chyba o to chodzi.
          Tak mi się wydaje że są 2 typy kobiet i mężczyzn -te o których można
          marzyć, pragnąć ale z którymi życie byłoby nie do zniesienia oraz te
          osoby, które może fizycznie nie są naszym ideałem ale którym ufamy.
          Kwestia wyboru kto kogo -myślę, że często okoliczności-los wybierają
          za ludzi.
          Te najwybredniejsze okazy często z nikim dłużej nie są w stanie
          koegzystować. Samo zakochanie mija szybciej niż się wydaje, choć
          jest fajne.
    • rzeka.chaosu Re: Niski facet 06.10.09, 11:52
      Jakbym kochała to nie patrzyłabym na wzrost (no chyba, że wyglądałby przy mnie
      jak synek). Mam 170 cm (około) i nie raz podobali mi się faceci ciut niżsi,
      szczególnie jak byli nie za chudzi (czyt. dobrze zbudowani, ale bez przesady).
      Ale to prawda, że wizualnie wolę wyższych (ale nie szkieletowatych). Nie jest to
      wynik kobiecego widzimisię, ale mody, działania mediów. Podobnie jest z
      baloniastymi seksownymi kobietami o talii osy, które są preferowane przez panów
      (nie wszystkich wiem wiem) ;D Wydaje mi się, że niski facet może wydawać się
      nieatrakcyjny tylko jeśli jest nieproporcjonalnie zbudowany, np. długi tulów i
      nóżki jak u kaczuszki.
      • 1.zyrafka Re: Niski facet 06.10.09, 12:36
        Mój mąż jest ode mnie niższy o 5cm i nie tylko ja uważam, że jest
        przystojny. Zresztą wzrost nie jest najważniejszy.
      • meetek Re: Niski facet 06.10.09, 12:52
        rzeka.chaosu napisała:
        > nieproporcjonalnie zbudowany, np. długi tulów i
        > nóżki jak u kaczuszki.

        Na tym forum nie obrażamy Pana Prezydenta.
        Klikam na kosz.
        • rzeka.chaosu Re: Niski facet 06.10.09, 22:24
          hyhyh A wiesz nie miałam na myśli prezydenta, tylko mojego znajomego :P Nie
          wiedziałam, że ma takie krótkie nóżki - Najwyraźniej TV zniekształca obraz.
    • forumowe_kontko Na forum obowiązuje poprawność 06.10.09, 13:04
      ale w praktyce gros kobiet woli wysokich facetów. Wiem z opowieści
      koleżanek, że optymalny przedział to tak od 185 do 195 cm wzrostu.
      Choć, co oczywiste, są kobiety o odmiennym guście.

      Na szczęście mam 187 cm wzrostu. Dokładnie tyle ile chciałem mieć
      już jako mały dzieciak :)
      • bakejfii Re: Na forum obowiązuje poprawność 06.10.09, 13:10
        Kobiety chca przedewszystkim facetow inteligentnych ,bo mozg jest najwazniejszy
        .To cos co najwyzej sie ceni u mezczyzn.
        • meetek Re: Na forum obowiązuje poprawność 06.10.09, 13:25
          bakejfii napisała:

          > Kobiety chca przedewszystkim facetow inteligentnych ,bo mozg jest najwazniejszy
          > .To cos co najwyzej sie ceni u mezczyzn.

          Tzn. takich z wysokim IQ? Takim jak Doda?
          Szukałaś faceta w Mensie?
      • doktoreq11 Re: Na forum obowiązuje poprawność 06.10.09, 13:17
        nie wiem czy jako kobieta masz sięczym chwalić...
    • mujer82 Re: Niski facet 06.10.09, 13:35
      Zauważ ,że dziewczyny w tym show to niby gwiazdy-modelki, aktorki itd. Mają
      wysokie mniemanie o sobie to i kręcą nosem bo szukają księcia, który w ich
      mniemaniu jest ich godny.
      Ja uważam,że niski mężczyzna obiektywnie rzecz biorąc jest niski ale poza
      wzrostem ma inne, istotniejsze cechy. Sama byłam z niskim, byłam w nim do
      szaleństwa zakochana i o jego wzroście zdarzyło mi się pomyśleć może ze 2 razy
      jak dobierałam buty na obcasie na eleganckie wyjście.Normalnie za takimi nie
      przepadam ale podczas naszego związku 2 razy musiałam się tak ubrać i
      przyznam,że wtedy naprawdę o tym myślałam i to pod kątem "jak się ubrać,żeby nie
      urazić partnera, nie podkreślać różnicy wzrostu między nami (bo i bez butów
      byłam wyższa) i spełnić wymogi formalne zaproszenia Poza tym jego wzrost a
      nawet choroba kości z której ten niski wzrost wynikał w ogóle nie zaprzątały mi
      głowy.
      I było dobrze. A dzieliło nas wszystko: wzrost, język, narodowość, ogromna
      odległość, różnica wieku. Więc myślę,że zwalanie kwestii własnej
      nieatrakcyjności na wzrost to wymówka i uciekanie od faktu,że ktoś może jest
      antypatyczny w kontaktach z innymi, nie chce mu się zabiegać o kobietę, za łatwo
      się poddaje itp.
      Ja jestem szczupła,średniego wzrostu, mam mały biust i jakoś zawieram i
      utrzymuję związki.Facet, który nie jest ideałem pod względem fizycznym też nie
      powinien mieć z tym problemu.
      A mój związek rozpadł się z powodów niezwiązanych ze wzrostem ale ze sprawami
      rodzinno-zawodowymi.
      • konskipsiinteres Re: Niski facet 06.10.09, 16:54
        Tutaj aż się prosi mój ulubiony cytat z "Cząstek Elementarnych"
        Houellebecqa (z pamięci): "Piękne kobiety już jako nastolatki
        wzbudzają swoją nadprzeciętną urodą strach u rówieśników, którzy nie
        próbuja się z nimi umawiać bojąc się odrzucenia. Dlatego te
        nieszczęsne istoty padają później ofiarą najbardziej zdeprawowanych
        podrywaczy, którym ten lęk jest obcy, bowiem kierują się statystyką".

        (pewnie coś przekręciłem, ale sama mysl jest genialna)
        • stinefraexeter Re: Niski facet 06.10.09, 23:08
          Nie ma to jak bzdurne mądrości wygłaszane przez pseudo-autorytety.
    • meledwa Re: Niski facet 06.10.09, 13:49
      facet nizszy ode mnie nie istnieje dla mnie jako obiekt seksualny. nic na to nie
      poradze, zadne rozumowanie ani racjonalizowanie. tak juz jest.
      p.s. mam 170 cm.
      • dannybailey Re: Niski facet 06.10.09, 14:46
        meledwa napisała:

        > facet nizszy ode mnie nie istnieje dla mnie jako obiekt seksualny.
        nic na to ni
        > e
        > poradze, zadne rozumowanie ani racjonalizowanie. tak juz jest.
        > p.s. mam 170 cm.

        uff!!!
        to jak mam 172 to jestem już obiektem seksualnym -super dzięki!!!
        • doktoreq11 Re: Niski facet 06.10.09, 14:50
          danny :) rozumiem, ze w tej sytuacji czujesz się jak ostatni
          wycviagnięty na szalupe rozbitek po atonięciu tytanika- normalnie
          rzut na taśmę ;)
        • meledwa Re: Niski facet 06.10.09, 14:59
          e tam. nie wiem, czy jest sie z czego cieszyc ;)
          • dannybailey Re: Niski facet 07.10.09, 08:08
            meledwa napisała:

            > e tam. nie wiem, czy jest sie z czego cieszyc ;)

            W "pewnym wieku" wszystko cieszy nawet jeśli jest iluzją ;-)
    • 25wanilia Re: Niski facet 06.10.09, 14:39
      Parę lat temu miałam takiego przyjaciela, niższego ode mnie. Był wspaniały,
      sprawdziłby się jako facet, podobałam mu się. I przepadałam za nim. Ale gdy
      sprawy zaczęły nabierać rumieńców, to się wycofałam, ze względu na jego wzrost
      właśnie. Czułam się nieswojo w boku niższego faceta, nie mogłam się do tego
      przekonać. A szkoda, teraz postąpiłabym inaczej. Wtedy miałam 18/19 lat i to
      chyba przez ten głupi wiek zwracałam uwagę na rzeczy mniej istotne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka