Dodaj do ulubionych

Referaty studentów

IP: 80.48.96.* 15.01.04, 09:20
Widzę tu na forum sporo osób studiujących, wśrod dzieci znajomych też ich
jest trochę, udzielam czasem korepetycji, pomagam /darmowo!!!/, przychodzą
pożyczyć techniczną fachową literaturę, proszą o przeredagowanie REFERATÓW.
Tu na forum też przeczytałam, o tym ile czasu zajmuje studentowi nauka i te
wzmainkowane referaty. I te referaty najbardziej mnie frapują. Kończyłam
techniczny wydział wcale nie tak dawno temu i do licha, były kolokwia,
zaliczenia, sprawozdania z ćwiczeń ale referaty skończyły mi się na poziomie
szkoły średniej. Pamiętam jak przygotowywałam referat na fizykę, język polski
czy też inny przdmiot i zamiast normalnej lekcji z wykładem nauczyciela był
mój referat. Moim zdaniem przygotowywało nas do do samodzielnego szukania
materiałów. Czy to się tak teraz odbywa na studiach? Student wykłada
studentowi? To jakaś paranoja. To po co miałabym chodzić na wykłady gdy z
internetu ściągnę sobie wszystko i mogę studiować inetrnetowo i nawet egzamin
zdać przez internet? Oświećcie mnie bo chyba czegoś nie rozumiem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Triss Merigold Re: Referaty studentów IP: *.acn.waw.pl 15.01.04, 09:33
      U mnie referaty są dodatkiem do zajęć. Student w ramach uzupełniania
      nieobecności albo podwyższenia sobie oceny może przygotować referat z lektury
      dodatkowej (reszta grupy czyta "programowy" tekst). Referat jest na ok. 15 min
      i bywa uzupełnieniem konwerstaorium. Zadaję takie lektury, których w interncie
      znaleźć nie można.
      • Gość: Lena Re: Referaty studentów IP: 80.48.96.* 15.01.04, 09:37
        To znaczy student za karę wykłada innym ?
        • tralalumpek Re: Referaty studentów 15.01.04, 09:41
          Gość portalu: Lena napisał(a):

          > To znaczy student za karę wykłada innym ?



          Nie za kare, to lenistwo wykladowcow, ktorym nie chce sie przygotowac do
          wykladu i zrzucaja swoja prace na studenta. Student sklejajacy wiadomosci z
          roznych zrodel swoja cwiercwiedze podaje dalej.
        • Gość: Triss Merigold Re: Referaty studentów IP: *.acn.waw.pl 15.01.04, 09:52
          Nie za karę. Może uzupełnić nieobecność na dyżurze, niektórzy wolą referat.
          Może też podnieść sobie ocenę. Ja podaję źródła do referatów więc nie są takie
          zupełnie przypadkowe. Na moich studiach (dwa humanistyczne kierunki) referaty
          były na porządku dziennym, u niektórych prowadzących faktycznie trwało to całe
          zajęcia. Dla studentów całe zajęcia z referatami są śmiertelnie nudne,
          natomiast opowiadany (nie czytany) referat 15 minutowy zniosą spokojnie jeśli
          jest ciekawy.
          Co do lenistwa wykładowców w tym wypadku więcej pracy mam z referentem niż
          gdybym to samo (szybciej, sprawniej, w sposób bardziej poukładany) powiedziała
          sama.
          • Gość: Lena Re: Referaty studentów IP: 80.48.96.* 15.01.04, 09:58
            Ja mam do czynienia wyłącznie ze studentami/studentkami technicznych
            wydziałów /elektryczny, informatyka/ i stale od nich słyszę i czasem widzę te
            referaty /objetościowo często spore więc może na 15 minut ale teleekspresowego
            przeczytania/. Zastanawiam sie po co im wykładowca. Zadać referaty, sprawdzić i
            szlus. To miałoby jeszcze ręce i nogi. Ale dla mnie wykładający mi kolega jest
            nie do przyjęcia. Co oni z tych studiów wyniosą? Może ich styl pisania nabierze
            literackiego sznytu.
            • Gość: Triss Merigold Re: Referaty studentów IP: *.acn.waw.pl 15.01.04, 10:03
              To o czym piszesz pewnie wynika z lenistwa. Czym innym są referaty a czym innym
              zaliczeniowe prace pisemne do przygotowania w domu (na to u mnie był cały
              semestr), te faktycznie miały objętość 8-10 stron maszynopisu. Referat bez
              komentarza, bez pytań i swego rodzaju dyskusji między referującym a prowadzącym
              zajęcia jest bez sensu. Studenci nie słuchają bo wiedzą, że odbiją na ksero.
            • tralalumpek Re: Referaty studentów 15.01.04, 10:10
              Lena przypuszczam, ze w Polsce nastala taka moda na referaty i sciganie
              gotowcow z Internetu. Byc moze bierze sie to stad, ze referaty (prace) nie sa
              sprawdzane pod katem scigania, powielania. Np. w USA jest specjalna siec dla
              nauczycieli, ktora sie zajmuje tylko wyszukiwaniem cytatow. Nauczyciel
              otrzymuje w roznych kolorach informacje co skad pochodzi.

              Moj maz piszac prace dyplomowa (w Austrii) zbieral rozne materialöy rowniez w
              Internecie. Praca dotyczyla wirtualnej szkoly. Oprocz praktycznej czesci,
              badan ktore sam przeprowadzal, potrzebowal poszperac w literaturze na ten
              temat. Czego sie doszukal? Otoz jest w Polsce pan, ktory pisze ksiazki o
              wirtualnej edukacji pod swoim nazwiskiem (jako jego ! tworczosc), ktore sa
              sciagawka-sklejanka z innych ksiazek i referatow, glownie angielskojezycznych,
              nawet z poczatku lat 90-tych. Zdania sa zywcem przeniesione, nawet bez zmiany
              szyku, z przypadkowymi bledami. Zero wlasnej tworczosci badz interpretacji.
              Totalne plagiaty. Gosc nie podaje zrodel, z ktorych korzysta albowiem
              wie dokonale co robi.
          • Gość: Lena Do Triss IP: 80.48.96.* 15.01.04, 10:01
            Dla Ciebie to problem a dla innych studentów ? Oni to niezbyt dobrze poukładane
            mają wysłuchać jak Twojego wykładu?
            • Gość: Triss Merigold Re: Do Triss IP: *.acn.waw.pl 15.01.04, 10:08
              Przeciez piszę, że pracuję z referentem wcześniej - omawiamy temat, źródła,
              schemat tej 15 minutowej wypowiedzi. Stąd są one w miarę poukładane. Studenci
              cześto mają problem z mówieniem tj. konstruowaniem spójnych i merytorycznie
              poprawnych kilku, kilkunastominutowych wypowiedzi, to tez forma treningu.
              czytania nie toleruję. Nie zostawiam studneta out of control :) Właśnie to
              wymaga większej ilości pracy bo dany problem (ten, który ma być przedstawiony w
              referacie) mogłabym omówić "z miejsca".
    • Gość: Lena To może... IP: 80.48.96.* 15.01.04, 10:10
      wypowiedzą się studenci ....
      • moboj Re: To może... 15.01.04, 10:46
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > wypowiedzą się studenci ....

        Skończyłam studia dwa lata temu (kierunek: filologia polska). Referaty
        wygłaszane przez studentów były u nas częstą formą prowadzenia zajęć i moim
        zdaniem nie ma lepszej metody na zapoznanie się z tematem niż samodzielne
        szperanie w literaturze. w końcu tego powinny uczyć studia, prawda?
        To nie jest tak, że jeden student odbębnia referat, a reszta się obija. Po
        referacie zawsze odbywała się gorąca dyskusja, więc siłą rzeczy każdy musiał
        przeczytać lekturę i dodatkowe źródła. W trakcie wygłaszania referatu
        wykładowca zadawał bardzo szczegółowe pytania, więc naprawdę trzeba było się
        świetnie przygotować.
        Nie uważam, zeby zadawanie referatów wynikało z lenistwa wykładowcy.
      • a-aricia Re: To może... 15.01.04, 12:51
        Studiuje na wydziale filologicznym
        Przez pierwsze 4 lata praktycznie co tydzien/dwa trzeba bylo wyglosic jakis refetat
        Ogolnie rzecz biorac jestem za. Po pierwsze, zwiekszaja zaangazowanie i
        stanowczo lepiej pamieta sie to, co samemu sie przygotowalo.
        Ale mialm rowniez i taki kurs, gdzie zajecia polegaly na wygloszeniu referatu
        przez studenta, nie bylo dyskuji ani komentarza, a calusienki material do
        egzaminu musielismy przygotowac sami. A dzialo sie to na przeszacownym UJ.
        Jak zwykle, we wszystkim trzeba zachowac umiar.
        A tak w ogole, czytajac wypowiedzi Triss mam czasem wrazennie, ze jest ona nie
        czlowiekiem, lecz AI, bo tacy doskonali wykladowcy nie istnieja.
    • Gość: jorguś Re: Referaty studentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 10:19
      Bardzo często zapomina się, że studiowanie w głównej mierze polega na lekturze
      własnej, szukaniu informacji, dochodzeniu do prawdy, przygotowywaniu różnego
      rodzaju opracowań. Patrząc czysto pragmatycznie, z punktu widzenia oczekiwań
      pracodawców, ważna jest umiejętność dotarcia do informacji, umiejętnego
      przetworzenia jej, wypracowania wniosków i wreszcie zaprezentowania efektów
      swojej pracy (często na większym forum). Bierne wysłuchiwanie wykładowcy nigdy
      nie pozwoli studentowi posiąść tych umiejętności. Dlatego zadawanie
      przygotowania referatów, raportów itp. jest jak najbardziej wskazane.
      Z argumentem o wygodnictwie i lenistwie wykładowców nie do końca się zgadzam.
      Każdy kto pracował w dydaktyce chyba potwierdzi, że zaangażowanie studentów w
      aktywny udział w zajęciach wymaga od prowadzącego większego wysiłku
      intelektualnego niż "automatyczne" wyrecytowanie swojego wywodu.
      Podobnie jak niektórzy poprzednicy, uważam, że referat nie może zajmować
      całości zajęć. 15 minut to optymalny czas na zaprezentowanie tematu, później
      powinna odbyć się dyskusja w grupie, a wykładowca powinien przynajmniej krótko
      ustosunkować się do wystąpienia (zarówno do treści, jak i formy).
    • miriammiriam Re: Referaty studentów 15.01.04, 10:43
      czytane referaty teoretyczne to porażka
      na niektórych kierunkach praktykuje sie coś takiego jak prezentacja w power
      poincie wyników przeprowadzonych badań. delikwent pokazuje wykresy, tabele, ale
      omawia wszystko samodzielnie, własnymi slowami.
      jesli jest to sprawnie przeprowadzone ma sens, gdyż faktycznie komunikuje nowe
      treści, tekst każdy sam może sobie przeczytać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka