Dodaj do ulubionych

mam problem!

16.01.04, 14:40
boję sie pewnego mężczyzny,który nie daje mi spokoju.wcześniej do mnie
dzwonił i nagabywał.ostatnio pobił mojego narzeczonego.ta sprawa została
załatwiona.a teraz dostaję od niego smsy z pogróżkami-że mnie zgwałci,żebym
uważała gdzie wychodzę,że mnie zabije,itp.on te smsy wysyła z sieci.boję się
że on może to zrobić naprawdę.ostatnio wypytywał różnych "znajomych" o mój
adres,ponieważ przeprowadziłam się i mieszkam z moim narzeczonym.nie wiem co
mam z tym robić?isc na policje i powiedzieć że dostaję anonimowe smsy z sieci
z pogróżkami?
Obserwuj wątek
    • wojciech.kruczynski Re: mam problem! 20.01.04, 14:59
      Groźby są narzędziem, za pomocą którego facet chce Cię wybadać. Chce zobaczyć,
      czy i jak na nie reagujesz. Jeśli konsekwentnie będziesz je miała gdzieś, facet
      odpuści, znajdzie sobie kogoś innego do dręczenia. Jeśli będziesz wykazywać
      zainteresowanie, odpowiadać na smsy, grozić policją itd., facet osiągnie swój
      cel - on chce, żeby się nim interesować w jakikolwiek sposób.

      Nie wiem, co rozumiesz przez fakt, że sprawa z pobiciem "została załatwiona",
      nie wiem, jak reagujesz na zaczepki natręta. Jeśli napiszesz o tej historii
      szerzej, będę mógł więcej poradzić. Niezależnie od tego przeczytaj wszystko na
      naszym forum, co dotyczy nękaczy, np. w wątku "jak pozbyć się natręta".
      • envi Re: mam problem! 24.01.04, 00:08
        sprawa pobicia zostala "rozwiazana"w taki sposob ze byl tam czlowiek,nasz daleki znajomy,ktory sie wtracil i przylozył "natretowi".wiem ze to zadne rozwiazanie,raczej dorazne niz faktyczne.nie zglosilismy tego na policje,poniewaz bylo niewielu swiadkow,ktorzy swiadczyli by za nami,a w sprawach o wszczynanie bojek sad czesto dochodzi dlugo, do tego kto byl prowodydorem.jego gróźb obawiam sie głównie z tego powodu że jest to niebezpieczny człowiek i zdolny do wszytkiego.nie odpisuję na te smsy,nie odpowiadam na zaczepki,jednak nie moge tez chowac głowy w piasek i czekac aż on swoje obietnice spełni.myslalm o tym zeby zgłosić to wszytko na policji i zapytać chociażby jak dalej postąpić,podejrzewam że nie chciałoby im się spisać nawet protokołu.Jednak gdyby coś stało się mi lub mojemu narzeczonemu może inaczej by to wyglądało jeśli donieślibyśmy o tym wszytkim wcześniej.
        • wojciech.kruczynski Re: mam problem! 24.01.04, 16:56
          Groźby są karane prawem, pod warunkiem, że masz dowody. Można np. nagrać
          rozmowę między nim a Tobą i dopiero to jest podstawa do rozmowy z policją.
          • karl_der_berliner Re: mam problem! 31.01.04, 02:23
            art. 190 kk prosze ogladnac.
            w pani przypadku spelnione sa wszystkie znamiona. od razu na policje, a jak
            beda sie ociagac, objechac z gory na dol. i prosze tego tak nie zostawiac.
            powodzenia.
    • pawel.drozdziak Re: mam problem! 31.01.04, 14:13
      Istnieje techniczna mozliwosc namierzenia przez policje miejsca, skad wysylane
      sa takie smsy. Czesto jest tak, ze to jest kawiarenka internetowa za kazdym
      razem inna, ale czesto wysylajacy nie ma az tyle finezji, zadowala sie tym, ze
      nie wysyla z wlasnej komorki i po prostu pisze z domu. Jesli to jest polaczone z
      wczesniejszymi ustnymi grozbami, pobiciem itd. to na pewno da sie kogos takiego
      oskarzyc. Jesli grozby sa realne to na pewno warto.
      Caly klopot w tym, ze zwykle takie grozby nie sa realne, sluza celom o ktorych
      Wojtek juz wspomnial i dzialania policyjne tylko rozbudowuja sytuacje i
      przeciagaja ja na lata, podczas gdy moglaby sie ona skonczyc po tygodniu albo
      dwu gdyby na te smsy nie bylo zadnych reakcji.
      Minelo juz troche czasu od pani pierwszego posta. Czy cos sie od tamtej pory
      zmienilo? Wydarzylo sie cos nowego?
      • envi Re: mam problem! 01.02.04, 21:52
        dostajemy razem z narzeczonym różne głuche telefony.nic się nie dzieje.Jednak jak już pisałam ten człowiek mieszka w innym mieście-moim rodzinnym,oddalonym o ok.200km. Wydaje mi się że po prostu nie chce mu się tu fatygować,żeby nas dorwać,narazie...Obawiam się,żę gdy pojadę odwiedzić rodzinę nie będę bezpieczna na ulicach mojego starego miasta.
        wiem,że mogę nie reagować,i nic nie robić,chować głowę w piasek i czekać aż ten psychol znów kogoś pobije albo naubliża.pomysł z policją wydaje mi się teraz absurdalny.może powinnam zrobić to co on?walczyć tymi samymi środkami?nasłać na niego bandę świrów,którzy go spiorą?wiem,że to głupi plan.
        • pawel.drozdziak Re: mam problem! 02.02.04, 12:53
          Jest ten dlugi tekst o nekaczach na naszej stronie i w ksiazce. Dobrze jest go
          przeczytac jak sie ma taki problem, bo mozna sprawdzic na ile opis pasuje do
          twojego przypadku. Sa tacy kolesie, ktorzy nie moga sie pogodzic z tym, ze
          dziewczyna ich nie chce i nie mogac na nia innego wplywu wywrzec strasza
          anonimami, telefonami, mejlami itd. To jest dla takich ludzi forma zwiazku.
          Wstaje taki rano, mysli "dzis do niej zadzwonie z dziesiec razy, dopiero w gacie
          zrobia ze strachu" i wydzwania. W ten sposob przez caly dzien ma wrazenie, ze
          "ma dziewczyne". No bo ma z toba cos wspolnego przez te smsy.
          Jesli robisz cokolwiek, na przyklad odpowiadasz mu wlasnymi smsami, wolasz
          policje, wysylasz zbirow itd. to to jego wrazenie, ze ma z toba kontakt nie
          maleje tylko wzrasta. Jemu tak naprawde nie robi roznicy _jaki_ ten kontakt
          bedzie. Jesli wysylasz mu zbirow, to w jego odbiorze wyglada tak, ze jest az tak
          wazny w twoim zyciu, ze az zbirow na niego musialas wysylac. Normalnego
          czlowieka by to zniechecilo, ale normalni ludzie nie wykonuja anonimowych
          telefonow. Swir nie mysli w taki sposob. Dla niego liczy sie kontakt.
          Zobacz co sie dzieje na roznych listach dyskusyjnych. Zapisuja sie ludzie
          ktorych wszyscy na tych listach objezdzaja za spamowanie grupy. Pisza bez sensu.
          Na jednej grupie o fizyce byl kiedys gosc ktory przez piec lat wysylal listy o
          rozwazaniach wielkopostnych. Ludzie za kazdym razem go objezdzali a on za kazdym
          razem odpowiadal na ich listy. Byl stalym elementem tej grupy i miesiacami tylko
          wokol niego sie wszystko krecilo. Nikt takich nie lubi, a oni siedza latami.
          Latami pisza na zlosc, latami dostaja wsciekle odpowiedzi, kloca sie i nikt nie
          moze ich wykurzyc. To jest podobny typ jak nekacz. Ktos taki nie moze zyc bez
          uwagi i nie robi mu roznicy, jakiego rodzaju ta uwaga jest. Przeczytaj ten
          artykul o nekaczach.
          • envi Re: mam problem! 02.02.04, 14:45
            ok.przeczytam.odezwę się jeśli zdarzy się coś poważnego.dziękuję za wsparcie i pomoc:).
    • envi Re: mam problem! 02.02.04, 15:18
      po proszę jeszcze adres tej strony.
    • invisible.man Re: mam problem! <<< UWAGA >>> 03.03.04, 00:37
      Jasne, ze powinnas isc na policje. Juz bylo kilka procesow w Polsce o grozenie
      przez SMSy z netu i jak narazie sady nie zawiadly!!! Po prostu zachowuj te SMSy
      i jak juz kilka uzbierasz to idz z nimi na policje. Mysle, ze ty musisz zrobic
      pierwszy krok i nie czekac, az ten koles cos ci zrobi.
    • askam123 Re: mam problem! 04.03.04, 21:38
      Piszesz "boję się pewnego mężczyzny" ale czy to jest ktoś kogo znasz? czy jest
      to twój były chłopak? ew ktoś kto miałby jakiś powód do grożenia Ci? (tzn
      pomijając sam fakt -niezależnie od sytuacji- absurdalności takiego zachowania).
      Jeśli jest to ktoś kogo nie znasz to być może warto zawiadomić policję ale
      jeśli byłaś w relacji z tą osobą to pewnie lepiej pozwolić jej "grozić" Ci.
      Sądze , że jesli w gre wchodzi jakaś była relacja to pewnie musisz sie liczyć z
      tego typu zachowaniami, które naturalnie po jakimś czasie wygasną. Podawanie
      kogoś do sądu lub na policje jeśli choć trochę miało sie kiedyś do czynienia z
      daną osobą jest nieuczciwe wg mnie.
      Pozdrawiam i życzę pozytywnego rozwiązania tej sprawy!
      • envi Re: mam problem! 07.03.04, 14:43
        sądzisz że jeśli to była relacja to muszę się liczyć z tego typu zachowaniem?
        dziewczyno,nie wyobrażam sobie że ktokolwiek ma prawo grozić mi!w takim wypadku
        to psychol i powiadamianie sądu lub policji jest jak najbardziej na miejscu!to
        dorosły czlowiek,wie że jest to niedozwolone zachowania a ja nie widzę żadnego
        usprawiedliwienia dla takich zachowań.Nieuczciwe jest to co robi on,spotyka go
        po prostu zwykła konsekwencja za własne czyny.?Nie zamierzam być dobrowolną
        ofiarą.co to za bzdura?
        • semmi Re: mam problem! 13.03.04, 20:52
          Czytam Twoje wypowiedzi i przypomina mi się moja historia.Ponad rok głuche
          telefony, sms i emaile z pogróżkami, czasem miałam wrażenie że jestem
          obserwowana.Poznałam jedną osobę na chat i się spotykałam,nie udowodniłam do
          dziś czy to ta osoba bo było anonimowo, ale zaczęło się to po 3 m-cu spotkań.Po
          listach szło się domyślić kto.Nie byłam na policji, spotkałam się z tym
          człowiekiem i opowiedziałam mu o psycholu który mnie nęka i ile krzywdy
          narobiła ta osoba.Od tej rozmowy nic się nie dzieje, czyżby zbieg okoliczności?
          • pawel.drozdziak Re: mam problem! 15.03.04, 12:36
            semmi napisała:

            > Czytam Twoje wypowiedzi i przypomina mi się moja historia.Ponad rok głuche
            > telefony, sms i emaile z pogróżkami, czasem miałam wrażenie że jestem
            > obserwowana.Poznałam jedną osobę na chat i się spotykałam,nie udowodniłam do
            > dziś czy to ta osoba bo było anonimowo, ale zaczęło się to po 3 m-cu spotkań.Po
            >
            > listach szło się domyślić kto.Nie byłam na policji, spotkałam się z tym
            > człowiekiem i opowiedziałam mu o psycholu który mnie nęka i ile krzywdy
            > narobiła ta osoba.Od tej rozmowy nic się nie dzieje, czyżby zbieg okoliczności?

            to znaczy spotykałaś się z kimś i podejrzewasz, że ten ktoś jednocześnie
            anonimowo cię nękał telefonami i smsami tak? Jeśli tak było to zaprzestanie
            nękania po tym jak powiedziałaś temu komuś o tym rzeczywiście jest bardzo
            prawdopodobne.
        • sylwesters1 Re: mam problem! 20.03.04, 02:52
          Envi,czy to ty ,ta sama wszedzie w calym forum,zawsze podziwialem twoje
          wypowiedzi,a teraz az mnie zaskoczylo masz sama problem.Oczywiscie idz na
          policje,dlaczego kto kolwiek ma cie przesladowac ,czy nekac. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka