grzeczna_dziewczynka15
29.10.09, 20:27
Wiele osob na tym forum ja krytykuje, daje pelno zlotych rad, jak rozwiazac
jej milosne problemy i osmiewa jej postepowanie.
Jednakze, ciekawa jestem jakie naprawde sa zwiazki tych co smieja sie
najglosniej. Mi sie wydaje, ze Mahadeva, jest wcale nie mniej szczesliwa,
tylko troche bardzeij szczera niz wiele forumowiczek, ktore sie zarzeka, ze
nigdy nie bylyby w takim zwiazku, ze kopnelyby faceta itd.
Smiech budzi tez to, ze Mis jest zonaty, czy tam w separacji, wiec Mahadeva
uchodzi za naiwna z racji statusu (nie zlapala meza).
Jednakze, ile jest mezatek czy konkubin, ktore czuja sie podobnie? Ktorych
zwiazki wygladaja identycznie? Ktore zaciskaja zeby i trwaja przy facecie, bo
go "kochaja", a naprawde, po porstu boja sie odejsc? Boja sie samotnosci? Ile
mezatek po kilku latach slubu, ciagle slyszy slowa "kocham Cie" mowione
niemechanicznie?
Ile mezatek/klonkubin spedza "quality time" ze swoim mezczyzna i prowadzi
rozmowy, nie tylko pt: kupiles ziemniaki?
Zauwazylam, ze w watkach tego rodzaju, pt, "dokopac" komus nie udziela sie
pare kobiet, ale szczesliwe mezatki sa zawsze obecne. Ciekawe czemu?