Gość: ja IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 18:51 Co sądzicie na temat znajomości zawieranych przez internet? Czy z tego moze powstać trwały zwiazek? Czy któraś z Was przeżyła "internetową miłość"? Ciekawa jestem Waszych odpowiedzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
byhanya Re: internetowa znajomość 19.01.04, 19:00 od czterech lat jestesmy internetowym malzenstwem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verte Re: internetowa znajomość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 19:16 byhanya napisała: > od czterech lat jestesmy internetowym malzenstwem Jak to internetowym małżeństwem??To może ty mi wreszcie wyjaśnisz co to niby jest ten seks wirtualny bo małżeństwo(internetowe) rozumiem zostało jakoś skonsumowane.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: early Re: internetowa znajomość IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.04, 23:28 U mnie byla klapa!Chyba poprostu wszystko potoczylo sie za szybko?Ale nie zaluje,bo po krotkiej juz znajomosci typ zaczal mnie przerazac swoimi pomyslami na "wspolne zycie".Wybral nawet imie dla pierwszego syna:Jezus.To mi wystarczylo-nawialam! Odpowiedz Link Zgłoś
zukuu Re: internetowa znajomość 19.01.04, 23:53 ja chodze na sapceryz Internetu iwcale niezaluje jak by co to pisz na mila zukuu@gazeta.pl chodzimy na piwo gdy mamy doął zdwonimy do domu chodzimy razem answieta byslismy razem Odpowiedz Link Zgłoś
byhanya Re: internetowa znajomość 20.01.04, 08:40 sex virtual to takie rozpalanie ogniska... czysta fantazja.... albo jej brak. zeby kogos poznac na internecie, moim zdaniem nie nalezy szukac milosci, ale ciekawych osob. akurat na tym czacie, na ktorym poznalam meza byli jacys swiatli ludzie (wyksztalcenie nie zawsze jest wykladnikiem kultury niestety) Przez intarnet latwiej jest wypytac sieo nawej najdrobniejsze i najintymniejsze sparawy. Do spotykania ludzi przez internet trzeba OGROMNYCH doswiadczen i nieco wiedzy socjologicznej, zeby mozna bylo wywnioskowac z serii odpowiedzi czy jest to osoba dla mnie czy nie.Przesiew juz w pierwszych zdaniach rozmowy jest ogromny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poradnik dobra rada nie wciagaj sie w to!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 23:58 bo po 1 przezyjesz bardzo duzo wielkich rozczarowan po 2 jak sie juz wciagniesz to wpadniesz wrecz w nalog umawiania sie w ten sposob i po kazdej klapie bedzie prubowac ciagle wierzac ze nastepny kandydat bedzie juz ok po 3 moja znajoma wlasnie tak sie ludzi ciagle ma za soba ponad 10 takich znajomosci i za kazdym razem okazuje sie ze ledwie 20% tego wszystkiego co mowil facet jest prawda reszta to bajki po 4 najlepiej poczytaj wyniki najnowsze badan Lwa Starowicza na ten temat wtedy ci sie odniechce odrazu(przerazajace) i wiedz ze oszczedzi ci to wielu przykrosci ps. polowanie jak to ma miejsce w przypadku randek netowych nigdy nie wychodzi na dobre najlepiej poznac kogos przez przypadek i w realnym swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XS Re: dobra rada nie wciagaj sie w to!!! IP: *.zrew.com.pl 20.01.04, 08:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XS Re: dobra rada nie wciagaj sie w to!!! IP: *.zrew.com.pl 20.01.04, 08:59 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XS Re: dobra rada nie wciagaj sie w to!!! IP: *.zrew.com.pl 20.01.04, 09:01 A gdzie można znależć wyniki tych badań?(L Starowicza)- chętnie przeczytam. A jesli chodzi o randki inrternetowe-potwierdzam, tak małe sznase na spotkanie kogoś fajnego-że naprawdę nie warto, wiele rozczarowań i przykrych chwil- i tyle. Aha i jeszcze "wielbiciele" wydzwaniajaacy ciągle( w tym po nocach), albo dobijający się do drzwi- dziękuję bardzo, wystarczy mi juz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poradnik Re: dobra rada nie wciagaj sie w to!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 14:27 ja akurat widzialem wywiad w tv z profesorem starowiczem prowadzil badania wraz ze swoim synem liczby byly przerazajace wiekszosc tych znajomosci to klapa i to wielka ludzie chca sie wyzyc wykorzystac oraz oszukac druga osobe poznana w sieci zarowno kobiety jak i mezczyzni bylo tez cos o agrewji. a po spotakniu to mamy do czynienia z wrecz nienawiscia w stosunku do osoby z ktora sie spotkalismy on byl wrecz prerazony jak ci ludzie sie potem nienawidza nie znam niestety adresu jego oficjalnej strony w internecie tam pewnie by to bylo Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka301 Re: dobra rada nie wciagaj sie w to!!! 20.01.04, 14:59 Ja na czacie siedziałam przez pół roku, poznałam kilku naprawdę świetnych facetów, z którymi mogłam się wybrać na piwo, rower, do teatru. Nie złapałam żadnej z tych osób na kłamstwie - zresztą, nie sprawdzałam danych;), traktowałam ich jako kumpli, oni mnie zresztą też. Może problem tkwi w tym, co oczekujemy po internetowej znajomości? Jeżeli ktoś się nastawia na wielką, romantyczną miłość, to oczywiste, że skończy się to klapą, tak zresztą, jak w życiu ;). Natomiast jeśli ktoś szuka kogoś, z kim można porozmawiać, pośmiać się, to internet wydaje mi się idealny - już po paru zdaniach można się zorientować, czy dana osoba jest inteligentna, czy ma poczucie humoru. Łatwiej jest przecież zamknąć okienko, niż np uciec z pubu w realu. Po pół roku czatowania umówiłam się z jednym ze znajomych na wianki - podkreślam, jako kumple, świetnie nam się rozmawiało - no i po tygodniu spotkań w realu zamieszkaliśmy ze sobą. I tak mieszkamy już 3,5 roku, świenie nam się układa. Internet jest dobry dla poznania kogoś (mieszkam w małym mieście), ale późniejsze rozwinięcie znajomości MUSI odbywać się już w realu. I nie oczekujmy zbyt wiele od wyglądu rozmówcy - lepiej się spodziewać najgorszego i miło się rozczarować. Zwykle pisałam, że jestem niska, gruba i piegowata ;))). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poradnik Re: dobra rada nie wciagaj sie w to!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:07 a kto do kogo sie wprowadzil? bo mam przeczucie ze on do ciebie i tak znalazl sobie lokum i lózko czyli normalnie cie wykorzystal i robi to caly czas wiec jak wygladasz w rzeczywistosci? Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka301 Re: dobra rada nie wciagaj sie w to!!! 20.01.04, 16:24 Więcej optymizmu w ludzi. Sprawa pieniędzy nigdy nie istniała między nami; po prostu oboje dobrze zarabiamy. W pierwszym miesiącu znajomości przyniósł do domu nowe Tannoye (koszt koło 2,5 tys zł), czym mnie mówiąc szczerze trochę zaszokował;). Nigdy nie czułam się wykorzystywana, pieniądze mamy wspólne i ten problem naprawdę nie istnieje. Teraz kupił sobie samochód (passata), ze względu na zniżki jest zarejestrowany na mojego tatę, mamy do siebie pełne zaufanie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka301 Re: dobra rada nie wciagaj sie w to!!! 20.01.04, 16:35 Poradniku, rozumiem, że szukasz dla siebie argumentów na niekorzyść internetu, ale to, co zaznaczyłam wcześniej : nie mieliśmy żadnego flirtu na necie, jestem tego przeciwniczką. Mimo wszystko wygląd, sposób zachowania, jest dla mnie zbyt ważny, abym dała sie wciągnąć w internetowy romans. Do wszystkiego trzeba podchodzić z przymrużeniem oka. Pogląd mojego męża na większość dziewczyn czatujących "cholera, czasami mam zamiar rzucać klawiaturą". Pamiętam, że zaśmiewałam się z tego do łez. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tomasdyg Re: internetowa znajomość 20.01.04, 23:23 Jednak może się udać. Ja spotkałem swoje szczęście przez Internet, potem poczta, real. To przypadek jeden na milion, ale potwierdza regułę. Wiem, że mieliśmy szczęście, może interwencja bogów. W każdym razie wszystko jest możliwe, ale warunek sine qua non to szczerość, szczerość, szczerość. No i trzeba mieć to szczęście aby to był ten ktoś -w istnienie kogo nawet nie wierzyliśmy. A to najważniejsza znajomość mojego życia (nie mam 20-30. lat). Okoliczności były szalone, ale Internet daje też szansę tej intymnej rozmowy (nie mówię o erotyce), której w realu byśmy tak szybko nie podjęli. To jednak trzeba doświadczyć. Ja wiem, że choć niemożliwe to się zdarzyło, a więc może warto zaryzykować. Odpowiedz Link Zgłoś