jedenwatek 13.11.09, 21:56 Dzisiaj rano dostałam tabletki. Jeszcze nie wiem, czy zadziałały, za kilka dni mam mieć USG. Nie pamiętam, kiedy ostatnio się tak marnie czułam, chociaż dominującym uczuciem jest ulga... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iktoto Re: Dzisiaj... 14.11.09, 12:31 witaj szkoda, że dopiero teraz Cię dojrzalam, pewnie odradziłabym aborcję, nie zdążyłam Odpowiedz Link Zgłoś
jedenwatek Re: Dzisiaj... 14.11.09, 13:43 Nie odradziłabyś. Byłam zdecydowana, chociaż miałam wsparcie ojca dziecka. On mi tego nie wybaczy chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
iktoto Re: Dzisiaj... 15.11.09, 13:45 a Ty sobie wybaczyłaś? bądź wybaczysz? związki poaborcyjne mają poważny egzamin przed sobą, ale nie niemożliwy do zdania Odpowiedz Link Zgłoś
jedenwatek Re: Dzisiaj... 16.11.09, 12:53 Widzisz iktoto, my nie byliśmy parą. Nasza znajomość to kilka szalonych imprez. Może i mogłoby kiedyś być z tego coś więcej, ale teraz na pewno nie będzie. Pękła nam prezerwatywa, tabletka "po" nie zadziałała. On się nie załamał, stwierdził, że damy radę, że mnie nie zostawi z tym samej i tak dalej... Ale ja nie mogę teraz być matką. Odpowiedz Link Zgłoś
iktoto Re: Dzisiaj... 16.11.09, 21:42 a jak sie czujesz? pytam, bo sama jestem po aborcji, ale już przerobionej aborcji, szkoda, ze mnie to spotkało Odpowiedz Link Zgłoś
nowako-wa Re: Dzisiaj... 20.11.09, 11:11 Uważasz że teraz nie mogłaś być matką ...dziecko to nie towar w supermarkecie -kiedy ty będziesz chciała możesz np. mieć problemy( wiem z mojego doświadczenia) albo co gorsza możesz upośledzić swój instynkt macierzyński i mieć awersje do dzieci... Najgorsze ze mało sie mówi o psychicznych i duchowych skutkach aborcji a one potrafią być straszne i wcale nie mijać z czasem... Jak będziesz mieć problemy- pisz... Odpowiedz Link Zgłoś
skp110 Re: Dzisiaj... 01.12.09, 00:11 > Pękła nam prezerwatywa, tabletka "po" nie zadziałała. On się nie załamał, > stwierdził, że damy radę, że mnie nie zostawi z tym samej i tak dalej... Ale ja > nie mogę teraz być matką Matką to już jesteś, choć nie wiem czy twoje dziecko jeszcze żyje. Nawet jak jest juz martwe to znaczy tylko że nie chciałaś lub nie potrafiłaś być matką, ale być mogłaś Odpowiedz Link Zgłoś
ostra_siostra Re: Dzisiaj... 21.11.09, 21:33 Mam nadzieję, że się udało i doskonale rozumiem ulgę. Odczuwa ją większość kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
iktoto Re: Dzisiaj... 21.11.09, 21:47 różnie z tą ulgą bywa, być może u niektórych trwa ona do końca życia, u mnie padła jak kawka po pewnym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
jedenwatek Ciąg dalszy i więcej szczegółów 11.12.09, 00:09 Po dziesięciu dniach zrobiłam USG i niestety, okazało się, ze tabletki nie zadziałały, miałam zachowaną żywą ciążę. Lekarz dał mi zdjęcia płodu, przepisał jakieś witaminy i upewniał sie bardzo, czy będę dbała o ciążę. Chyba nie miałam zbyt radosnej miny... Pierwsze tabletki, które jadłam to był lek na stawy, atrtrotec. Koszt około 70 złotych, skuteczność około 80%. Miałam wyjatkowego pecha, najperw pęknieta gumka, potem escapelle a potem to. Robiłam kiedyś badania hormonalne i okazało sie, ze mam podwyższony progesteron co mogło spowodować mocno trzymającą się ciążę. Atrotec oprócz tego, ze nie zadziałał wywołał okropne osłabienie i straszne zatrucie żółądkowe. Mozliwe, ze mam uczulenie na drugi, poza misoprostolem sładnik. Poprzez stronę kobiet na fali nabyłam lek wczesnoaborcyjny o wyższej suteczności niż sam misoprostol. Koszt to 70 euro. Bardzo panikowałam, bo byłam w siódmym tygodniu a lek mozna stosowac do 9. Bałam sie, ze przesyłka utknie na poczcie z powody przedświatecznego. Nie chodziło nawet o to, że niełatwo byłoby uzbierać 3 tysiace na aborcję, ale na późna aborcję bym sie nie zdecydowała. Zawsze miałam zdecydowane poglady na temat. Uważałam, ze wczesna aborcja jak nabardziej na zyczenie a późna tylko w naprawdę wyjatkowych wypadkach. No wiec przyszły tabsy. Instrukcja przyszła na mail. Zażyłam je zgodnie z planem. Przyjechał się mna zaopiekować dobry kolega, pracujacy w zawodzie okołomedycznym, wiec jakby co miał mi udzilić pomocy. Najpierw odczułam silne bóle i skurcze, po około półtorej godziny od zażycia zaczęłam dość mocno i gwałtownie krwawić. Po kilkunastu minutach kwawienie się ustabilizowało, ale nadal było dość silne, dużo silniejsze niż przy okresie, po około dwóch godzinach osłabło. Poza tym samopoczucie miałam dobre. Raz tylko wymiotowałam, co nie zdziwiło mnie specjalnie bo prawie cały czas trwania ciąży wymiotowałam niemal bez przerwy. Po czterech godzinach od pierwszej dawki zazyłam kolejną tabletkę misoprostolu. Wtedy sie zaczęło na dobre. Miałam okropne skurcze, dosłownie zwijałam sie z bólu. Kumpel trzymał mnie za rękę i ogólnie podtrzymywał na duchu. Nagle zaczełam krwawic bardzo mocno. Całe nogi miała we krwi, wlazłam wiec do wanny, co okazało sie dobrym pomysłem bo lało sie ze mnie jak z cebra. Wylatywały ze mnie różne rzeczy, kawałki łożyska i tak dalej. Trwało to trochę i zaczęłam sie niepokoić, wtedy G. zawołał, żebym zamiast ciepłej puściła zimna wodę. Pomogło. Potem miałam jeszcze surcze i silniejsze kwotoki, ale już nie na tą skalę. Dzisiaj po raz pierwszy od dawna nie wymiotowałam i miałam apetyt, przez ostatnie tygodnie jadłam wtedy, kiedy przyjaciele mnie zmobilizowali. ciągle mam bóle podbrzusza, ale to podobno normalne. Krwawie, tak jak przy okresie. Przepraszam, za chaotyczny styl pisania, ale opisuję wczorajsze wydarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jedenwatek I jeszcze jedno 11.12.09, 00:47 Kiedy robiłam przelew urzędniczka stwierdziła, że ostatnio coś dużo przelewów tam idzie... Odpowiedz Link Zgłoś
nowako-wa Re: I jeszcze jedno 13.12.09, 18:00 czyli fizycznie problem rozwiązany....życie samo zweryfikuje niewidzialne następstwa... Życzę ci abyś mogła napisać za rok, dwa tutaj że decyzja była słuszna i że jesteś szczęśliwa... gdybyś jednak zle się z tym czuła...polecam forum: blizna2 dla kobiet które żałują i sobie z tym nie radzą... i obyś wyciągnęła właściwe wnioski z tej historii... Odpowiedz Link Zgłoś
marieclaire12 Re: Dzisiaj... 21.01.10, 23:23 Twoje dziecko tak bardzo chcialo ŻYĆ :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
kennedy69 Re:jedenwatek 12.04.10, 20:18 bardzo cie bolalo? boje sie ze nie bede potrafila odroznic bolu gdyby dzialo sie ze mna cos zlego :( Odpowiedz Link Zgłoś
iktoto Re:jedenwatek 13.04.10, 10:30 tak, to dizecko bardzo chciało żyć, trzymało się dzielnie, jednak było zbyt słabe żeby wytrzymać kolejne leki. kennedy69, stoisz przed decyzją, zajrzyj na forum aborcji forum.gazeta.pl/forum/f,20823,ABORCJA.html?t=1270555497749 poczytaj historie nasze, kobiet po aborcji, aborcja to nie tylko ból fizyczny, ból fizyczny można przeżyć, to nic strasznego, te skurcze, one miną, ale chodzi o tę ranę psychiczną, w sercu, tę trudno zabliźnić, często trzeba wielu lat, aby dojść do siebie, to nie takie proste, jak nam się wydaje. poczytaj historię julci, jak Jej ciężko rozstać się z dzieckiem, które już nie wróci, napisz do Niej, porozmawiaj. Kazda z kobiet przed aborcją myśli, ja jestem silna, ja sobie poradzę, to nic takiego, to tylko zlepek komorek, nic więcej, tylko że po aborcji okazuje się że ten zlepek zaczyna odbierać jako dziecko, nazywa się je, aby było prościej przeżyć żalobę, chodzi się na groby dzieci, żeby zapalić znicz symbolicznie. Pojawiają sie myśli samobójcze, zeby dołączyć do dziecka. Nie wiem jak Ty będizesz się czuła, jeśli dokonasz aborcji, nikt Ci tego nie powie, osobiście nie wierzę, że są takie kobiety, po których to spływa do końca życia, są kobiety, które cierpią odrazu, przeżywają żalobę, są kobiety, które spychają to bardzo głęboko, i dopiero po wielu latach to odnajdują, ja należę do tych drugich. Dostałąm kopniaka w postaci śmierci dziecka i dopiero wtedy zrozumiałam, że muszę przepracować aborcję, ze to nie było nic takiego, co można upchnąć pod dywan. pozdrawiam monika Odpowiedz Link Zgłoś
kennedy69 Re:Kennedy69 14.04.10, 12:23 jestem tu poczytywalam forum ja jestem zdecydowana nie boje sie o swoj stan psychiczny wg moich obliczen to 4 tydzien nie chce odwodzenia od decyzji Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka13.net Re:Kennedy69 14.04.10, 12:26 Bylas na tez na tym drugim forum "Aborcja"? Odpowiedz Link Zgłoś
mama.rozy Re:Kennedy69 14.04.10, 15:02 na tamtym forum są dziewczyny po,mogą po prostu pomóc.w czymkolwiek.nikt nie będzie bił i krzyczał.a możesz potrzebować tych,które wiedzą jak pomóc,bo same przez to przeszły.d. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka13.net Re:Kennedy69 14.04.10, 15:32 forum.gazeta.pl/forum/f,20823,ABORCJA.html?t=1270555497749 Odpowiedz Link Zgłoś
kennedy69 Re:Kennedy69 14.04.10, 15:34 dziekuje za linka juz sama znalazlam nie jest to forum dla mnie forum jest dla osob ktore zaluja tego ze popelnily aborcje takich ktore stracily dziecko itd ja zalowala nie bede Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka13.net Re:Kennedy69 14.04.10, 15:55 teraz tak myslisz, ze nie bedziesz zalowac.Jak bedziesz myslec po, tego nie wiesz.Potem czesto wszyskie argumenty za traca sile, sens, wydaja sie glupie.Ale jak nie chcesz nawet poczytac postow tych, ktore zaluja,to trudno.Po prostu wyszukujesz tych informacji, ktore Cie umocnia w Twoim przekonaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kennedy69 Re:Kennedy69 14.04.10, 15:59 czytalam pare watkow i prawie wszystkie na tym forum mysle ze wiem jak sie czuje i jak bede sie czula nie kazda kobieta cierpi na syndrom poaborcyjny Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka13.net Re:Kennedy69 14.04.10, 16:05 Pewnie, ze nie kazda cierpi na syndrom.Sa tez takie, ktorym to wylazlo po latach.Nie znam Twojej historii, naprawde myslisz, ze nie ma innej opcji dla Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
kennedy69 Re:Kennedy69 14.04.10, 16:07 nie ma innej opcji decyzja jest przemyslana juz postanowione Odpowiedz Link Zgłoś
kennedy69 Re:Kennedy69 14.04.10, 17:08 partnera nie ma rozstalismy sie zanim dowiedzialam sie o ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka13.net Re:Kennedy69 14.04.10, 17:53 Czy ten twoj facet tak bardzo zalazl Ci za skore, ze nawet nie chcesz mu powiedziec i sprobowac stworzyc rodzine? Odpowiedz Link Zgłoś
kennedy69 Re:Kennedy69 14.04.10, 17:55 rozstalismy sie zanim sie dowiedzialam na sile z powodu dziecka rodziny sie nie da stworzyc tylko jaks nedzna namiastke tak zalazl mi za skore straszliwie Odpowiedz Link Zgłoś
wiesia140 Re:Kennedy69 14.04.10, 17:58 Nie musisz tworzyć z nim rodziny , ale o ciąży go poinformuj niby dlaczego ma mieć spokojną głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
kennedy69 Re:Kennedy69 14.04.10, 18:06 nie chce miec z tym czlowiekiem nic wspolnego ciul wie co on komu naopowiada lub co zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka13.net Re:Kennedy69 14.04.10, 18:08 A Ty sama w sobie nie czujesz, ze chcialabys to dziecko dla siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka13.net Re:Kennedy69 14.04.10, 18:48 rozumiem, boisz sie pewnie, ze cie bede naciskac, namawiac.szkoda.jakby ci jednak przyszla ochota na rozmowe, to daj znac. A tak w ogole jestes na forum, przegladasz posty, jakie informacje chcesz znalezc? Odpowiedz Link Zgłoś
kennedy69 Re:Kennedy69 14.04.10, 18:52 chcialam sie dowiedziec jak bardzo to boli czy da sie odroznic bol taki jaki powinien byc od takiego nienormalnego jaki lek przeciwbolowy wziac najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
wiesia140 Re:Kennedy69 14.04.10, 19:44 najpierw potwierdź tą ciążę, bo możesz mieć biochemiczną Odpowiedz Link Zgłoś
kennedy69 Re:Kennedy69 14.04.10, 19:54 zrobilam 2 testy oba pozytywne nie mam okresu a zawsze jak w zegarku Odpowiedz Link Zgłoś
onlymiki Re:Kennedy69 14.05.10, 15:41 jestem przerazona tym co czytam. Nie jestem zadna nawiedzona katoliczką. Nie oceniam kobiet, które dokonały aborcji i "po" tego załuja...człowiek jest tylko człowiekiem i popełnia błędy- choć taki bład to coś strasznego i nie wyobrażam sobie jak po czyms takim mozna się podnieśc. Ale jak czytam posty kobiet które relacjonują krok po kroku jak zabijają własne dzieci i boją się bólu to mnie krew zalewa. Może nakręćcie reality show pt. aborcja!!? Podajecie do tego nazwy leków, strony gdzie mozna zamowic jakies swinstwa na poronienie. Pomysłałyscie chociaż przez moment? może na ta stronę trafi jakaś zagubiona młoda dziewczyna, w ciązy- która z jakis powodów nie chce urodzić. Ma podane jak na tacy, co i jak. Bierzecie taką odpowiedzialność na siebie? moze ktoś pojdzie wasza droga i popełni zyciowy błąd. Może w chwili zwątpienia, przerazenia wybierze aborcję a gdyby nie trafiła na wasze opisy przemyslałaby swoją sytuację i nie wybrałaby takiej masakrycznej możliwości. Opisujecie aborcję jak zwykłe dolegliwości- boicie się bólu. a czym jest wasz ból? jak mozna byc taka egoistką? przerywacie ciążę, dziecko które gdyby miało taką szansę byłoby za kilka miesięcy kimś z imienia i nazwiska- czlowiekiem. Czy dziecko jest winne? zaczęło się rozwijac,było na początku drogi. a ktoś kto miał je kochać i chronic od zła- matka- zabija.. dlaczego? bo ciąża nie w porę? bo z nieodpowiednim partnerem, bo przeszkadza w karierze? w życiu zdarzają się trudne sytuacje, sama wiem o tym dobrze- ale nigdy nie jest tak zle ze trzeba sięgać po takie rozwiązania. Nie wiem czego mam wam zyczyc, nie chcę życzyc zle. zyczę byscie kiedyś poczuły się kochane i same kochały. Ja przytulam moje dziecko i wiem, czuję ze to jest miłość nie do opisania, bezgraniczna. Zaden facet, nie jest w stanie kochać was tak jak dziecko. Mimo wszystko zycze wam byście mogły kiedys poczuc taką miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
wzr1 Re:Kennedy69 14.05.10, 21:43 > Pomysłałyscie chociaż przez moment? może na ta stronę trafi jakaś zagubiona > młoda dziewczyna, w ciązy- która z jakis powodów nie chce urodzić. Ma podane > jak na tacy, co i jak. Bierzecie taką odpowiedzialność na siebie? moze ktoś > pojdzie wasza droga i popełni zyciowy błąd. Niestety wiele kobiet po zabiciu swojego dziecka chce aby robiły to inne bo dlaczego tylko ona ma mieć splamione ręca, jako to ulga że nie jest się samą, a o odpowiedzialności im nie pisz bo jak wzieły jej za swoje dziecko to za cudze też nie wezmą Odpowiedz Link Zgłoś
eletronyka Re:Kennedy69 25.07.10, 18:28 wzr1 napisała: > > Pomysłałyscie chociaż przez moment? może na ta stronę trafi jakaś zagubio > na > > młoda dziewczyna, w ciązy- która z jakis powodów nie chce urodzić. Ma pod > ane > > jak na tacy, co i jak. Bierzecie taką odpowiedzialność na siebie? moze kt > oś > > pojdzie wasza droga i popełni zyciowy błąd. > > Niestety wiele kobiet po zabiciu swojego dziecka chce aby robiły to inne bo dla > czego tylko ona ma mieć splamione ręca, jako to ulga że nie jest się samą, a o > odpowiedzialności im nie pisz bo jak wzieły jej za swoje dziecko to za cudze t > eż nie wezmą Dokładnie tak:) Z rozsmakowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś