Dodaj do ulubionych

małomiasteczkowość

18.11.09, 15:12
co wg Was oznacza ten termin? bo ja mam wrażenie, że ludzie używają tego
pojęcia nie wiedząc dokładnie co ono znaczy.
Obserwuj wątek
    • otterly Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 15:45
      Jest taki ładny cytat (nie pamiętam skąd): "Prowincja to nie jest miejsce, tylko
      sposób myślenia".
      • skarpetka_szara Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 22:05
        bardzo mi sie podoba ten cytat.
    • teletoobis Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 15:48
      pejoratywne wyrazenie bedace synonimen zasciankowosci, zacofania,
      prowincjonalnosci...
      • alpepe Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 16:05
        teletoobis napisał:

        > pejoratywne wyrazenie bedace synonimen zasciankowosci, zacofania,
        > prowincjonalnosci...
        oczywiście zacofanie, zaściankowość i prowincjonalność są określeniami neutralnymi?!
        Faktycznie, jesteś głąb. I żaden doktor nic tu nie zmieni.
        • teletoobis Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 17:10
          alpepe napisała:

          oczywiście zacofanie, zaściankowość i prowincjonalność są
          określeniami neutralnymi?!
          Faktycznie, jesteś głąb. I żaden doktor nic tu nie zmieni.



          *** moze ty zmienisz lekarza, bo obecny cie oszukuje. Wystarczy jak
          poprosisz o pomoc weterynarza...
          Pokaz mi slepa, zadufana w siebie babo, gdzie ja napisalem, ze sa to
          wyrazenia neutralne? A moze nie znasz wyrazenia PEJORATYWNE
          ? I utozsamiasz je z wyrazeniem NEUTRALNY

          Tak glupiej i zadufanej w siebie baby to ja w zyciu nie widzialem.
          Jestes slepa ze wscieklosci, albo tak glupia, jak but z lewej nogi.
          Na tym koniec rozmow z toba pani mgr, bo nie chce mi sie tracic
          czasu ma tlumaczenie czegokolwiek magistrowi kupujacemu tytul na
          bazarze
          >
          >
          • silic Wpadlista po uszy, towarzyszu. 18.11.09, 20:16
            Skoro jak sam napisałeś, zaściankowość, prowincjonalność i zacofanie są
            synonimami małomiasteczkowości to dodawanie określenia "pejoratywny" jest
            klasycznym masłem maślanym. Wszak synonim słów o negatywnym zabarwieniu też musi
            być negatywny. I o to chodziło (zapewne) alpepe.
            • teletoobis Re: Wpadlista po uszy, towarzyszu. 19.11.09, 06:59
              naucz sie czytac ze zrozumieniem, a potem pierdz dalej. Co za banda
              niedouczonych cymbalow leczacych swe kompleksy poptrzez usilowanie
              udowodnienia komus, ze sie myli.
              Nie napisalem ze jest to pejoratywny synonim tylko wyrazenie
              pejoratywne bedace synonimem...... ( i tu okreslenia). Tak sie ma ta
              konstrukcja zdaniowa do tautologizmu jak ty do miana homo sapiens,
              zakompleksiona panienko.
              • silic Posłuchaj panienko. 19.11.09, 09:16
                > Nie napisalem ze jest to pejoratywny synonim

                Ja też. Nawet nie potrafisz przytoczyć mojej wypowiedzi. Przejechałaś się na
                własnej nieuwadze to teraz pij to piwo. Zaś "wyrażenie pejoratywne będące
                synonimem..." dalej daje masło maślane (lub tautologizm - jak wolisz).
                • teletoobis Re: Posłuchaj panienko. 19.11.09, 09:27
                  Pie...cie Hippolicie. Najpierw sprawdz co to takiego tautologizm,
                  pozniej wlacz logiczne myslenie ( jesli to mozliwe) a pozniej
                  dopiero zabieraj glos.
                  czy wyrazenie niepejoratywne moze byc synonimem?
                  czy wyrazenie moze byc synonimem?
                  tak samo wyrazenie pejoratywne moze byc synonimem!
                  przyklad:
                  smierdzacy len- synonim niecheci do pracy, walkonia, nieroba..
                  Blad logiczny - wiec idz sie do konta wstydzic. Najlepiej erazem z
                  pania magister :)

                  Synonim (gr. synōnymos = 'równoimienny'; za Kopalińskim) – wyraz
                  lub dłuższe określenie równoważne znaczeniowo innemu, lub na tyle
                  zbliżone, że można nim zastąpić to drugie w odpowiednim kontekście.
                  Synonimia może dotyczyć konstrukcji składniowych (mówić wiersz –
                  mówić wierszem), form morfologicznych (profesorowie – profesorzy) i
                  leksemów.

                  Synonim nie jest inną nazwą desygnatu, jest wyrazem bliskoznacznym.
                  Nie jest również synonimem równoważny wyraz z obcego języka, chyba
                  że utrwalił się w języku danego narodu jako wyraz pochodzenia obcego
                  (obcojęzyczny) (zobacz: zapożyczenia językowe).

                  Zawsze można wykazać różnice pomiędzy dwoma synonimami, np. w
                  popularności ich stosowania w określonych zwrotach lub w różnych
                  grupach społecznych. Historycznie rzecz ujmując synonimy mogły
                  kiedyś oznaczać inne rzeczy, a dziś się ujednoliciły znaczeniowo,
                  lub odwrotnie – istnieje tendencja do różnicowania znaczeniowego
                  synonimów, które wraz z istniejącym zawsze rozwojem każdego języka
                  może doprowadzić do całkowitego rozdzielenia znaczeń obecnych
                  synonimów.

                  Synonimami są np. słowa barwa i kolor, które znaczą dokładnie to
                  samo, jednak statystyka ich użycia w różnych związkach
                  frazeologicznych jest różna. Między synonimami istnieją zwykle także
                  różnice stylistyczne.

                  Przeciwieństwem synonimu jest antonim – termin o znaczeniu
                  przeciwstawnym.

                  Synonim to także pojęcie stosowane w taksonomii (skrót syn.), przy
                  czym tu jednak oznacza nierównoważne określenia odnoszące się do
                  tego samego podmiotu (w tym wypadku taksonu). Wyróżnia się synonimy
                  nomenklatoryczne (homotypowe) i taksonomiczne (heterotypowe).
                  Taksony opisane synonimami pierwszego rodzaju oparte są na tym samym
                  typie nomenklatorycznym. Zgodnie z międzynarodowymi kodeksami
                  nomenklatorycznymi tylko jedna nazwa może być ważna, tj. zgodna z
                  tymi przepisami. W sytuacji, gdy dwie lub więcej nazw opisują ten
                  sam takson, ustalana jest nazwa ważna (pierwsza prawidłowo opisana),
                  pozostałe stają się synonimami nomenklatorycznymi. Synonimy
                  taksonomiczne powstają, gdy w wyniku rozwoju wiedzy, pewne taksony
                  są dzielone, łączone lub przenoszone. Nazwy określane jako synonimy
                  taksonomiczne odnoszą się do taksonów posiadających różne typy
                  nomenklatoryczne i stają się synonimami w wyniku taksonomicznego
                  osądu.
                  • silic Dajesz się prowadzić jak na smyczy. 19.11.09, 10:23
                    > tak samo wyrazenie pejoratywne moze byc synonimem!
                    > przyklad:
                    > smierdzacy len- synonim niecheci do pracy, walkonia, nieroba..

                    A teraz może zastanów się jak nacechowane (pozytywnie/negatywnie) są wyrażenia
                    "wałkoń", "nierób", "niechęć do pracy" i czy nie przypadkiem tak samo jak
                    "smierdzący leń". To powinno dać ci do myslenia dlaczego nie ma potrzeby
                    okreslać "małomiasteczkowego" jak "pejoratywnego wyrażenia będącego synonimem" i
                    że to pejoratywnosć była tu nadmiarowa (czyt. zbędna).
                    • teletoobis Re: Dajesz się prowadzić jak na smyczy. 19.11.09, 10:30
                      osiolek jestes i tego nie zmienisz, niestety.


                      malomiasteczkowosc okreslilem mianem wyrazenia pejoratywnego,
                      capissi? i dodalem ze ta wlasnie malomiesteczkowosc jest
                      synonimem.... tralalalala. Ale idiocie nie wytlumaczysz. Szkoda mi
                      czasu
                    • alpepe dzięki silic 20.11.09, 16:55
                      Chylę czoła przed Twym intelektem, nie sądziłam, że to aż tak rzadkie u mężczyzn :-)
                      • teletoobis Re: dzięki silic 20.11.09, 17:01
                        niestety intelekt wywiodl go na manowce, pani magister.... Nie
                        potrafil ukryc faktu, ze znasz sie na jezyku jak kot na kwasnym
                        mleku ( on na logice zreszta tez).
                        Jestes zalosna w tej swojej niewiedzy, magisterko za.... barabara z
                        wuefista :)
          • skarpetka_szara Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 21:24
            czy Ciebie ojciec bil w dziecinstwie ze masz teraz tyle zlosci do
            ludzi?
            • teletoobis Re: małomiasteczkowość 19.11.09, 07:02
              nawet nie bede tlumaczyl. Glab nie zrozumie tego, ze mozna
              alergicznie reagowac na glupote, malostkowosc, pieeniactwo.

              Czemu sie spytasz alpepe, czy ojciec jej nie molestowal w
              dziecinstwie, bo czepia sie glupio wszystkiego jak rzep psiego
              ogona, po to by leczyc swe kompleksy niedouczonego magisterka.

              A moze ciebie tez ojciec molestowal?
              • skarpetka_szara Re: małomiasteczkowość 19.11.09, 15:11
                A Ciebie molestowal?
                bo to bylo proste pytanie.
                • teletoobis Re: małomiasteczkowość 19.11.09, 15:22
                  ja ciebie tez tylko spytalem....
                  • skarpetka_szara Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 16:55
                    Ale ja Ciebie pierwsza.
                    • teletoobis Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 16:57
                      nieprawda
                      • skarpetka_szara Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 17:43
                        udowodnij ze nieprawda.
                        • teletoobis Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 18:01
                          a po co? jakos nie zalezy mi na Tobie :)
        • 10iwonka10 Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 19:09
          Pejoratywne znaczy negatywne nie neutralne- zajrzyj czasem do
          slownika.
          • teletoobis Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 19:10
            ciszej nad ta trumna, bo pani mgr sie wku...i :)
          • alpepe Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 16:58
            Znak zapytania i wykrzyknik oznacza pytanie retoryczne, mądralo.
            • teletoobis Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 17:39
              a niby co chcesz tym udowodnic? To ze nie znasz znaczenia
              wyrazenia "pejoratywny", udowodnilas ponad wszelka watpliwosc. mgr
              tez oznacza, ze ktos ukonczyl studia i ma wyksztalcenie wyzsze. Nie
              jest to jednak jednoznaczne i tozsame z posiadaniem wiedzy, o
              inteligencji nie wspominajac.
              Az zal patrzec jak sie meczysz. Szkoda, ze w Polsce nie ma prawa
              zezwalajacego na dobijanie ....
    • gobi05 Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 16:10
      Mam wrażenie że reklamujesz swojego bloga.
      • nanai11 Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 21:42
        To zamknięta głowa. Na wszystko.
        • tancuj_ze_mna Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 21:54
          Dla mnie to niezdolność, do akceptacji argumentów drugiej strony, niezdolność do
          pomyślenia o czymś w inny sposób i niemyślenia w szerszym kontekście.
          • teletoobis Re: małomiasteczkowość 19.11.09, 15:11
            prawie dobrze :)
    • pochodnia_nerona Re: małomiasteczkowość 18.11.09, 22:05
      Zawężone horyzonty, myślenie stereotypami, prowincjonalizm. Kiepski,
      niewyszukany gust. Wszelkiego rodzaju namiastki. Niezależnie od miejsca
      zamieszkania.
      • teletoobis Re: małomiasteczkowość 19.11.09, 08:33
        Przeciez to jasne, ze miejsce zamieszkania ma tu niewiele wspolnego
        z mentalnoscia. Chociaz... dla niejednego ciasniutkiego mozdzku
        istnieje stereotyp: wies- kiep. No coz, ale tak juz maja
        malomiasteczkowi w wielkim miescie....
    • teletoobis Pani magister filologii 19.11.09, 11:41
      to jak wytlumaczy mi pani jak pejoratywnosc moze byc neutralna, albo
      zda pani swoj wyludzony dyplom w dziekanacie, albo w komisariacie?
      • silic Ironia, głupcze. Ironia. 19.11.09, 11:49
        Już chyba inaczej nie dotrze.
        Ja się już oddalam do ciekawszych zajęć.
        • teletoobis kretynku 19.11.09, 11:53
          tego wyrazenia (ironia) tez ani nie pojmiesz, ani nie zrozumiesz.
          Zarowno ty, jak i pani magister :( Wiec moze nie uzywajcie slow,
          ktorych znaczenia nie jestescie w stanie pojac.
          Zal mi was, male ludziki o kwadratowych glowkach
          • wanilinowa Re: kretynku 20.11.09, 17:01
            teletoobis napisał:

            > tego wyrazenia (ironia) tez ani nie pojmiesz, ani nie zrozumiesz.
            > Zarowno ty, jak i pani magister :( Wiec moze nie uzywajcie slow,
            > ktorych znaczenia nie jestescie w stanie pojac.
            > Zal mi was, male ludziki o kwadratowych glowkach

            o, forumowe koguty się ścięły :) ciekawe który ostanie się z grzebieniem?
            • teletoobis Re: kretynku 20.11.09, 17:40
              e tam koguty... adwersarz moze byc co najwyzej kaplonem... :)
              Tak samo jak pani mgr uzywa slow ktorych znaczenia nie jest w stanie
              pojac :)
    • paco_lopez Re: małomiasteczkowość 19.11.09, 15:20
      to jest przytyk w momencie gdy brak argumentów. to tak samo jak
      jedynaczek.
      jak ktos jest jedynakiem z małego miasta , to ma przegwizdane bez
      zdania racji.
      a w małym miescie , to się poprostu wszyscy znaja chocby z widzenia
      i sobie dzień dobry czesto mówią. nic wiecej. a i nie ma schodów
      ruchomych oraz tramwajów i metra. nie wiem co to zmienia w
      osobowości. za to czesciej sie człowiek w ogrodzie wychowuje. to
      moze miec znaczenie w zderzeniu z dzieckiem trzepaka na betonowym
      podwórku.
      • otterly dulszczyzna 19.11.09, 18:52
        A kiedyś istniał takie termin jak "dulszczyzna" , właściwie synonimiczny, acz
        nie obrażający mieszkańców małych miast. Ale w czasach nieczytania lektur został
        zapomniany. A szkoda.
        • lesialesia Re: dulszczyzna 19.11.09, 19:22
          widze, że teletoobies to jakiś nowy frustrat na forum. albo kolejne wcielenie
          milemi27 :D
    • karina_90_ina Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 16:51
      pewnie chodzi o drobnomieszczaństwo i nawyki np. spanie w jednym łużku
      • karina_90_ina Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 16:52
        łóżku

      • teletoobis Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 16:53
        to spanie w jednym lozku jest drobnomieszczanskie? :)
        • karina_90_ina Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 17:05
          co zaszokowało?
          • teletoobis Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 17:41
            dlaczego myslisz, ze moglo zaszokowac?
            • karina_90_ina Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 17:47
              bo większość ludzi myśli że spanie wspólnie było od zawsze i jak ktoś woli się
              wyspać odzienie to jest dziwakiem i prosi o porady na forum:)
              A jak się dowie że wspólne łoże zaistniało wraz z drobnomieszczaństwem to jest w
              szoku (nie mówię o biedakach śpiących na kupie z dziećmi, psami itp)
              • teletoobis Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 18:04
                troche sie mylisz; wspolne wspanie- przytulenie- bylo konieczne od
                zarania. Nocujac w jaskiniach i przytulajac sie do siebie- ogrzewalo
                sie nawzajem wlasnymi cialami.
                To pozostalo w nas jako atawizm, ale bardzo przyjemny atawizm.
                Pamietam, ze ja lubialem spac z kims. Preferowalem wtedy tzw.
                lyzeczke. A spanie osobne? coz....
                • karina_90_ina Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 18:15
                  nie ja się nie mylę bo wiem dobrze:)
                  natomiast Tobie się plącze - spanie "na kupie" dla ciepła o tym pisałam
                  Druga sprawa to 2 oddzielne sypialnie to nie znaczy spać oddzielnie zawsze i jak
                  lubisz wyłyżeczkować to nie ma sprawy a ile lat tak sypiasz? po kilkunastu
                  napiszesz (przynajmniej tak wynika z badań) im dłuższy związek tym większe
                  zalety spania osobno i o dziwo lepszy sex wtedy

                  same cuda i dziwy nie ?

                  • teletoobis Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 18:24
                    Ja zbyt stary jestem, by dac sie nabierac na plewy..... :)

                    2 oddzielne sypialnie to albo snobizm, albo calkowity rozpad
                    pozycia :)
                    • karina_90_ina Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 18:39
                      nie, jesteś chowany na Hollywoodzie i klasie no.... max średniej pochodzącej z
                      drobnomieszczaństwa

                      nie nabieraj się na plewy tylko sobie poczytaj coś na ten temat jakieś
                      opracowania i to nie koniecznie w necie
                      • karina_90_ina tu masz 20.11.09, 18:41
                        pierwszy link z brzegu - bez szukania
                        medycyna24.pl/oddzielne-sypialnie-dobre-dla-malzenstwa
                        naukowcy właśnie odkryli co było wiadomo 2000 lat temu
                      • teletoobis Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 18:59
                        w moich czasach nie bylo dostepu do Hollywoodu.
                        Pochodze z niskiej klasy robotniczej. I dobrze mi z tym. Nie
                        potrzebuje wielkopansklich nawykow z kilkoma sypialniami.
                        Spac lubialem przytulony do kobiety. Jesli ktos woli tulenie sie do
                        misia, to juz jego problem :)
                        • karina_90_ina Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 19:03
                          rozumiem że wielkopańskie nawyki jak ciepła bieżąca woda lub elektryczność to
                          też zbytek

                          klasa robotnicza - piękne określenie komunistów ale to nie o te klasy chodzi :))))
                          • teletoobis Re: małomiasteczkowość 20.11.09, 19:08
                            to nie okreslenie komunistow. Klasa robotnicza powstala duzo
                            wczesniej. I ja jestem dumny ze z niej sie wywodze...

                            Znizasz sie do poziomu dyskusji Waniliowej? Jesli tak, to daruj
                            sobie. W pytania retoryczne mozesz sobie z nia pograc. Mnie to nie
                            bawi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka