pocket.size
19.11.09, 12:07
Słuchajcie, poczytałam ostatnio trochę forów typu: Teściowa to skarb", czy "Młodziutkie mężatki", tu też się pojawiają takie tematy. Jestem zaszokowana tym, jakie są teściowe, czy też co się pisze o teściowych. Ale największą zagadką dla mnie jest to, jak mężczyźni, ci przeważnie maminsynkowie, reagują na to, jak ich matka wyzywa ich kobietę. Zawsze jest to "mąż nie reaguje". Ale chodzi mi oo konkrety, jak to faktycznie wygląda. "Siedzimy na kanapie, przychodzi teściowa i mówi: Nie walcz o niego, ty lafiryndo, i tak ja wygram". Nie wyobrażam sobie, że mężczyzna może po prostu taką uwagę puścić mimo uszu i gapić się dalej w telewizor. Zdarzają wam się takie sytuacje? Jak reagujecie? Bo ja sobie takiej sytuacji nawet nie umiem wyobrazić.