k873
20.11.09, 15:55
czy bardzo Was denerwuje to, że ktoś głośno mówi? uważacie to za drobną wadę
czy brak kultury? ja np. mówię bardzo głośno i donośnie,wg jednej z moich
koleżanek prawie się wydzieram. niestety,urodziłam się w rodzinie
krzykaczy.mój ojciec krzyczy, jego matka krzyczy, moja kuzynka to samo.
rodzinna impreza to tylko takie wzajemne wydzieranie się pt. "kto kogo
bardziej zakrzyczy i kto będzie mieć większe prawo głosu".no i dodatkowo oni
wszyscy są przygłuchawi - wiecznie grający telewizor, słuchanie radia na full
zrobiło swoje. jak mój ojciec rozmawia przez telefon,to drze się jakby
wygłaszał mowę do ludu. ja sama nie umiem z tym walczyć, czasem ktoś mi zwróci
uwagę,ale potem znowu przechodzę na wysokie tony.co najlepsze moja matka w
ogóle nie ma tego problemu.wdałam się w rodzinę ojca? :/ czy Wam takie coś
bardzo przeszkadza?