Dodaj do ulubionych

coraz bliżej święta

26.11.09, 12:26
No właśnie...
Jak co roku zastanawialiśmy się, co z nimi zrobić. Czy jechać do
rodziców-których, czy może zostać u siebie narażając się na to,że i rodzice i
teściowie będą obrażeni. Mój mąż wpadł na "genialny" pomysł,żeby zaprosić do
nas swoich rodziców. Masakra jakaś! On wie,że nie przepadam za jego rodzicami
i że zachwycona nie będę. Ja miałam nadzieję,że jednak ich nie zaprosi. A tym
czasem wczoraj dowiedziałam się,że jednak ich zaprosił bez porozumienia ze
mną. Czuję się podle!Powiedziałam mu,że wolę spędzić święta u koleżanki niż z
jego rodziną. On oczywiście uważa,że przesadzam i że będzie fajnie. Wiem,że
fajnie nie będzie choćbym się nie wiem jak starała. Teść jest osobą, której
nie sposób zadowolić,choćby się wysprzątało cały dom na tip-top, choćby się
zrobiło super żarcie itp. Zawsze znajdzie powód, żeby mi pokazać, jaka jestem
beznadziejna. Do tego on pali papierosy,a ja nie jestem w stanie zaakceptować
dymu papierosowego w swoim domu. Pewnie powiecie, że trzeba go poprosić,aby
nie palił w domu, albo zdecydowanie się temu sprzeciwić. Cóż, próbowałam,ale
skutek był taki,że on palił papierosy w toalecie. Ręce opadają.
W każdym razie,święta zapowiadają się koszmarnie!
Nie wiem,co mam zrobić- narazić się na docinki ze strony rodziców męża, czy
wynieść się w cholerę...
Obserwuj wątek
    • duchess85 Re: coraz bliżej święta 26.11.09, 12:47
      Zostawić męża z jego rodzicami i pojechać do swoich. Palenie u mnie w domu mimo
      próśb poskutkowałoby wieeeeeeelką awanturą.
      • real_mayer Re: coraz bliżej święta 26.11.09, 13:03
        ahhh cudowna magia świąt, począwszy od wigilii przez trzy dni człowiek potrafi
        być bardzo złośliwy.
        MOja rada: podpal dom teściów, wtedy na pewno nie przyjadą
    • marzeka1 Re: coraz bliżej święta 26.11.09, 13:07
      Serio pojąć nie mogę, dlaczego nie możecie spędzić świąt u siebie, rodziców
      odwiedzając w święta? Fakt- zaproszenie gości bez umówienia- przegięcie.
      I co z tego, że się obrażą?- to będą obrażeni! Zawali ci się świat?
      Co do teścia? Skoro i tak zadowolić go nie można, tym bardziej nie szczypałabym
      się ze zwracaniem uwagi na palenia w domu, GDZIEKOLWIEK!, nie ma prawa,jeśli
      sobie tego nie życzysz zaśmierdzać domu.
    • twojabogini Re: coraz bliżej święta 26.11.09, 13:11
      Trzeba było kategoryznie się mężowi sprzeciwić, jesli nie chciałaś
      aby zapraszał swoich rodziców, a nie "miec nadzieję, ze tego nie
      zrobi". Z tego co piszesz to wahałas się w rózne strony, az mąż w
      końcu podjął "męską decyzję".
      Straszenie męża swiętami u koleżanki to tez zadna strategia, bo
      najprawdopodobniej i tak zostaniesz w domu. Więc jak tu traktowac
      cię powaznie?
      Zastanów się tez po co masz zadowalać tescia, zamiast go olać? Skoro
      nie lubisz jak pali w domu - to uzgodnij z mężem żeby wyjasnil
      tacie, że u was się nie pali. To jego ojciec, niech sobie z nim
      radzi.

      > Nie wiem,co mam zrobić- narazić się na docinki ze strony rodziców
      męża, czy wynieść się w cholerę...

      Więcej pewnosci siebie droga pani. Jasnego wyrażania swoich opinii.
      Mniej przejmowania się docinkami, więcej poczucia humoru i dystansu
      do siebie.
      Święta to kilka dni tylko. Masz całą masę opcji - jak masz ochotę -
      robisz święta tip-top, angazując w to męża. Jak nie - to kupujesz
      barszczyk z kartonu, gotowe pierogi, gotowe ciasta i ryby, sprej o
      zapachu choinki i makowca rozpylasz dla podpicowania atmosfery i
      chowasz bałagan po szafach i też nie jest źle. ustalasz dyżury przy
      myciu garów i podawaniu do stołu. Przygotowujesz sobie zestaw win,
      komedi, książek i udajesz ciężko chorą na grypę - parę dni laby i
      wszyscy będa cię obsługiwać. Albo dostajesz nagłe wezwanie z pracy,
      albo wygrywasz skierowanie na szkolenie w górach.
      Parę słodkich kłamstw, troszkę poczucia humoru, jasne wyrażanie
      zdania - i zycie od razu robi się przyjemniejsze.
      • des4 nawet w Święta 26.11.09, 13:58
        nienawiść, wyrzuty...ja ja ja moje moje moje...

        w zasadzie niektórzy powinni wykupić sobie bezludna wyspę, tam nie
        beda narażeni na traumę obcowania z teściami i rodziną...
    • mahadeva Re: coraz bliżej święta 26.11.09, 14:30
      Dziewczyno, nie wiem, jak mozna zyc z takim nastawieniem. Ja szanuje
      i lubie rodzicow Misia. A gdyby ktos sie wtracal, ze mam slabo
      posprzatane kazalabym mu siedziec cicho.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka